Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy

14.10.09, 16:31
W przyszłe wakacje zamierzam spędzić w którymś z hotel w okolicach Marsa Alam.
Moje pytanie dotyczy lotów. Czy tylko samoloty latają z polski do Marsa Alam z
Warszawy(ewentualnie z którch miast lub czy jest planowanie uruchomienie
lotów). Jakie biura podróży organizują tam wyjazdy. Ewentualnie możecie
polecić jakiś ciekawy hotel z interesującą rafą przy hotelu.
    • miriam_73 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 14.10.09, 17:40
      W sezonie 2009 Marsa obsługiwały dwa biura polskie - Itaka oraz Alfastar,
      wyloty, z tego co wiem, były wyłącznie z Warszawy, przy czym Itaka latała w
      godzinach cywilizowanych (w obie strony w dzień), a Alfa zmieniła godziny
      wczesną wiosną i przesunęła wylot z 7.30 na 19.30 (a powrót na 2.05 nad ranem,
      grrr...).... Pewnie w tym roku w firstach znowu zrobią to samo :((( Pytałam też
      ostatnio o Marsa w polskim TUI - zawsze jest możliwośc kupic oferte z
      niemieckiego - oni mają sporą ofertę w Marsa, różne hotele, z wylotami z
      różnych miast z Niemiec oraz Austrii, tyle, że w wiekszości są to loty do
      Hurgady (na 100% tak jest z Berlina oraz z Wiednia) i stamtąd transfer busem w
      rejon Marsa.

      Co do lotów z innych miast - musisz śledzić oferty, nic wiecej Ci nie pozostaje.

      Na razie jeszcze nie ma firstów (z wyj. SunFun) na sezon letni 2010, więc trudno
      powiedzieć, jak ta oferta bedzie wygladała w przyszłym roku.
      Co do hoteli - ja na najbliższy rok zdecydowanie obstawiam Braykę - ładna
      zatoczka hotelowa (co jest istotne przy wietrznych dniach - przy hotelach na
      "otwartym" wybrzeżu bywa że zamykają pomosty do wody i wtedy jest kicha...,
      nawet latem się to zdarza, w sierpniu np. było tak bodaj 2-3 razy w 1 poł.
      miesiąca w Resta), piękna rafa, blisko również kilka "dzikich" zatoczek wartych
      "opłyniecia", nawet chocby tylko z fajka i maską, blisko do bazy nurkowej.

      Latem byłam w Solymarze - hotel jest OK, zatoka super, z pieknymi żółwiami,
      podobno ostatnio też diugoń wrócił, sam hotel powiedzmy stany średnie, bardzo
      dużo bardzo głośnych Włochów, ale jeśli pływasz (nurkujesz/snurkujesz) to hotel
      słuzy zasadniczo do noclegowania i ew. jedzenia - a do tego Solymar w
      zupełnosci wystarcza ;-)
      • whitechick Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 14.10.09, 22:21
        ja Soly Mara nie polecam, wręcz odradzam, hotel max 3*, strasznie
        oszczędny, jedzenie masakryczne.
        • miriam_73 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 15.10.09, 10:00
          "jedzenie masakryczne" - a cos więcej na ten temat?
          • netka_71 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 15.10.09, 12:24
            Sol y Mar niczym się nie wyróżnia, jedynie zatoką przy której leży.
            Itaka ma w swojej ofercie Iberotel Lamaya, który ma dobre opinie na
            forach i też jast przy zatoce. Jaka tam jast rafa to może niech się
            wypowie ktoś kto był i widział. Priorytetem w wyborze hotelu w Marsa
            powinno być położenie w zatoce, no chyba, że ktoś lubi moczyć się w
            basenie.
            • sierpniowa_julka Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 15.10.09, 14:25
              Byłam w Iberotelu Coraya położonym przy tej samej zatoce co Lamaya. Holel bardzo sympatyczny - spokojny, kameralny mimo sporej liczby pokoi, z bardzo zadbanymi i ładnymi terenami i zielenią, z ok jedzeniem, dobrymi drinkami w all serwowanymi w plastikach ale szkło-podobnych (wizualnie nie do odróżnienia) szklankach i kieliszkach i z darmowym niewielkim aqua parkiem. W kwestii zatoki, to niestety daleko jej do zatoki Abu Dabbab. :( Rafa piękna, ale trudna dla snurków do dostrzeżenia ze względu na słabą widoczność w wodzie (przy brzegu poniżej pół metra, dalej 2-5m). Lepiej z widocznością jest na większych głębokościach przy nurkach, ale też nie rewelacyjnie. Ponoć wczesnym rankiem jest lepiej, ale nigdy nie chciało mi się tak wcześnie wstać. Życie na rafie i w okolicach za to całkiem bogate - z takich atrakcyjniejszych zwierząt to w zatoce trafiliśmy (i to podczas snurkowania a nie nurkowania) na orlenia centkowanego (czyli eagle ray) i żółwie.
          • whitechick Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 15.10.09, 12:36
            byłaś więc dobrze wiesz jakie było no chyba że jesteś wyjątkowo
            niewymagajaca. niebedę tu sie rozpisywać co było a czego nie.hotel
            jak powiedziałam max 3*, a dlaczego dają mu 5* to zielonego pojęcia
            nie mam. napiszę tylko że w niejednym egipskim hotelu o ,, folderowo
            niższym" standardzie zjecie o wiele lepiej.toalety na plaży syf, po
            11 rano juz się wejść nie da, nie wspomnę o karaluchach wielkości
            dużego palca u nogi. chyba wstawię ten uroczy obrazek na
            holidaycheck:)
            • miriam_73 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 15.10.09, 14:48
              No popatrz, a ja zawsze żyłam w przekonaniu, że jestem cholernie wybredna... Jak
              dla mnie jedzenie było bez rewelacji, ot po prostu typowa hotelówka egipska, ale
              trudno je uznać za "masakryczne". Przeciętne. I tylko tyle.

              No cóż, może dlatego, że ja mięsa nie jadam, a sałatek zawsze było sporo,
              warzywa na gorąco także, zupa wieczorem też się znalazła, pasta station zawsze
              czynna, owoce na deser były...

              Karaluchów też nie zaobserwowałam. Za to codziennie łazili z "okadzaczami"
              przeciwko robalom.

              Z toalety na plaży nie korzystałam, może dlatego, że - jak napisałam - hotel
              służył mi głównie do celów noclegowych
            • arkac123 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 15.10.09, 19:44
              Jeszcze dodam kilka uwag odnośnie Solymar:
              - wino zdarzało obsłudze się podawać w szklankach, a nie kieliszkach do wina (świetny powód do zrobienia kilkuminutowej awantury rezydentce, łącznie z żądaniem zmiany hotelu),
              - najgorsze w Solymar były żółwie, całkowicie nieodpowiedzialne: pisało w katalogu, że są 30 m od hotelu, człowiek czekał jak ten głupi na plaży przez 30 minut, a te się nie pokazały;))).
              - jeszcze ten dudong: jednego dnia pojawił się o 8.00 rano, kiedy akurat kończyło nam się powietrze w butlach; jakby nie mógł podpłynąć wcześniej i ustawić się do zdjęć.... Ech, człowiek się tam denerwował non stop, co to za wakacje.....
              • arkac123 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 15.10.09, 19:46
                arkac123 napisała:
                > - jeszcze ten dudong:

                Oczywiście, DUGONG;))))




                • amat1 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 16.10.09, 10:38
                  A czy na pewno piszecie o tym samym Solymarze?
              • 4lata Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 16.10.09, 10:11
                można sobie szydzić z tych co narzekają ale faktem jest, że ten
                akurat hotel nadrabia plażą i rafą. jak ktoś z wody nie wychodzi to
                raj. poztym sam hotel to bardzo niski standard i w dodatku brzydki
                (ale tu już co się komu podoba). byłam w sierpniu a dugonoga nikt
                nie widziłał juz od ponad kilku miesięcy.
                • miriam_73 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 16.10.09, 10:17
                  Diugoń wrócił, po tym jak przewaliły sie te tłumy Makaronów, które go mało nie
                  zagłaskały.
                  • 4lata Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 16.10.09, 11:10
                    a niech sobie wraca (pewnie na sezon 2010 znowu ucieknie)ale za to
                    ja z pewnością tam nie wrócę choćby nawet wieloryb się pojawił, mam
                    swój ukochany hotelik Sharmie i za nim tęsknię:(
                    • miriam_73 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 16.10.09, 11:44
                      Widzisz, a u mnie odwrotnie :) Byłam w Sharmie 2 tygodnie temu, po 1,5-rocznej
                      przerwie i prędko raczej tam nie wrócę, chyba że z zamiarem popływania na
                      wrakach albo w Dahabie, natomiast Marsa po stokroć tak. Już za tydzień :)
                      • riber Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 16.10.09, 12:20
                        Ale jeśli chodzi o Braykę to dla mnie już w przyszłości teh hotel
                        odpada. Byłem we wrześniu i było super ale jak oddadzą resztę pokoi
                        (a tak na oko podwoi to liczbę miejsc) to będzie tam po prostu tłok
                        i to mimo wielkosci hotelu... Nurkom to obojętne ale dla
                        snoorkujących głownie w hotelu to porażka. Już w tym roku trzeba
                        było pływać w "nietypowych" porach (typu 7 rano albo w czasie
                        obiadu) żeby było trochę luzu, nawet poza zatoką już było trochę
                        ludu. Momentami odchodziła ochota na wchodzenie do wody. Nawet w
                        pobliskiej zatoczce już nie było "dziko" ;-) bo avalon robi tam
                        intra a i sporo Włochów przychodziło... A tym snoorkom co chcą
                        wypływać dalej polecam pianki - woda ciepła ale ja 2x wpłynąłem w
                        spore grupy meduz i innego ustrojstwa i nie było to zbyt przyjemne...
                      • 4lata Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 16.10.09, 15:51
                        a widzisz, bo Ty bys zapewne z wody nie wychodziła a jak już
                        wyjdziesz to idziesz zmęczona spać. mi na Marsie rozrywki brakowało,
                        nie dość , że tam nic nie ma to jeszcze sam hotel baaardzo marny pod
                        tym względem, i nie tylko pod tym.... ja tam będąc już mówiłam, ze
                        to mój ostatni raz w tym kraju ale znowu tęsknię ale za Sharm...od
                        tego Egiptu to się człowiek uzależnia normalnie;)znowy jedziesz do
                        tego hotelu???hmmm ale zazdroszczę Ci, ze tak duzo urlopu masz na
                        te wyjazdy
                        • miriam_73 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 16.10.09, 16:04
                          Nie nie do tego hotelu, tym razem tydzień na łódce. Z przerwami na czytanie
                          materiałów egzaminacyjnych ;-)
                          Przeciez wiadomo (wystarczy poczytać w necie), że Marsa jest dla wodolubów, że
                          rozrywek jako takich niet, bo tam tylko hotele i pustynia ;-) O rozrywki mozna
                          zadbac samemu ;-)))

                          Mnie szczerze mówiąc Sharm w tym roku strasznie zmęczył, jeszcze 1,5 roku temu
                          mozna było np. spokojnie pochodzić po Oldzie bez bycia nagabywanym co krok,
                          teraz można cholery dostać, i to wyłącznie po rosyjsku - robi sie pod tym
                          wzgledem druga Hurgada :((( Z raf niestety w Sharmie też niewiele już zostało.
                          • 4lata Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 16.10.09, 16:11
                            no tak, Marsa to idealne miejsce do nauki lub pisania ksiązki:)
                            powodzenia na egzaminie!
                            • miriam_73 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 16.10.09, 21:19
                              Dobre jak każde inne :) W 2006 siedziałam przed egzaminem na doradcę podatkowego
                              w Sharmie - pełny reset od roboty, spokój, ciepełko :) Tym razem myślę też
                              będzie dobrze.
                              • 4lata Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 19.10.09, 07:37
                                ja to na plaży skupić się nie mogę, za dużo fajnych opalonych
                                ciałek...przynajmniej w Abu Dabbab sami Makaroniarze...ale chyba też
                                pomyslę o doradztwie podatkowym skoro tyle wolnego mają to chyba
                                warto:)
                                • lelex Z Marsa Alam 2010 do Luksoru ew. Hurghady 20.10.09, 22:58
                                  Ponawiam prośbę do bywalców Marsa Alam o informacje / pomysły nt.
                                  zwiedzania Luksoru taniej niż za ponad 100 dolców u rezydenta.
                                  Głównie chodzi o alternatywny transport, bo wstępy i usługi
                                  przewodnika można chyba załatwić na miejscu. Z góry dziękuję i
                                  pozdrawiam.
    • bogurem09 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 21.10.09, 09:25
      Podzielcie się opinią na temat Three Corners Fayrouz Plaza Beach ,
      chcę tam być w lutym.
      • sebcioo Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 21.10.09, 09:33
        A holidaycheck.pl waćpan znajesz?
        www.holidaycheck.pl/hotel-Informacje+turystyczne_Three+Corners+Fayrouz+Plaza+Beach+Resort-hid_158420.html
        Naprawde to nie jest zadna rocket science cos znalezc w necie. A nie pisac bez
        sensu w przypadkowym watku.
        • bogurem09 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 21.10.09, 22:02
          Dzięki mądry człowieku. Tylko czyj wpis w tym wątku jest bardziej
          bez sensu, pomyślałeś choć trochę?
          • sebcioo Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 21.10.09, 22:20
            No wlasnie - czyj? Dalem ci odpowiedz ktorej ty za cholere nie potrafiles
            znalezc. A ty co na to? Trollujesz, ot co.
            • bogurem09 Re: Marsa Alam 2010 - loty,biurapodróży,rafy 22.10.09, 21:48
              Nie pomyślałeś Bączku , że interesują mnie opinie osób z formu a nie
              te które są na wakacje.pl, easygo.pl,oceniacz.pl i inne podobne.
    • lipekok Co zplanami innych lotów 23.10.09, 14:05
      Dzięki za odpowiedzi
      największą barierą dla mnie i innych moich przyjaciół ze śląska
      aby odpoczywać w tym pięknym zakątku egiptu jest bgrak lotów z Katowic lub
      Krakowa. Na lotnisko w Warszawie mam ok 300km. Więc dojazd jest trochę kłopotliwy

      Pozdrawiam Przemek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja