ASSEM Hilton Long Beach autorka ro-zczarowana

27.11.09, 16:57
W tym wątku prędzej znajdziesz odpowiedź- przeniosłam Twój post.

ro-zaczarowana 09.11.09, 16:37
Witam,
czytam to forum ogólnie już ok 12 godz i jestem w szoku.
Jak człowiek w środku błaga aby to co czyta nie było podobne do jego
historii.
Ja poznałam Assema (recepcjonistę) w Hilton Long Beach (dziewczyny
jeżeli coś wiecie lub znacie go proszę o info nawet to najgorsze).
To było kilka spojrzeń może dwa razy zamieniliśmy zdanie ale chemia
była niesamowita wspólne zdjęcie i wymiana maili w celach przesłania
zdjęcia.
I zaczęło się...
...wysłałam mu zdjęcie, zaczęliśmy pisać maile do siebie, było
przyjemnie, prośba o nr tel podałam, zadzwonił, smsy i komunikator.
Zaczęliśmy się "poznawać" dopytywał kiedy przyjadę (decyzje o
przyjeździe do tego hotelu w jesieni podjęłyśmy z koleżanką na
długo,długo wcześniej przed poznaniem go) ale wyjazd się odciągał w
czasie a on był coraz bardziej czarujący. tak naprawdę w niczym nie
przypomina tych standardowych oszustów - może nim nie jest?! Nigdy
ode mnie nic nie chciał a jak mu powiedziałam ze nie ma w hotelu
miejsc zaproponował żebym wynajęła z koleżanką mieszkanie ale
powiedziałam ze nie i nigdy już tego nie zaproponował owszem mówi
ze "aj lowju" ale ja zawsze ostro reaguje że mnie nie zna i jak tak
może mówić. Przedstawiłam siebie jako najgorszą france ( bo taka
jestem jak twierdz mój mąż), która nic nie robi w domu tylko ma od
tego Panią, która tylko pracuje i to jej sprawia przyjemność, która
nie może mieć więcej dzieci ( mam jedno) i jestem przede wszystkim
mężatka co prawda myślącą o rozwodzie ale od razu Mu powiedziałam,że
to może długo trwać (podział majątku). On jest młodszy o 3 lata i ma
28lat twierdzi ze nie ma zony, dziewczyny owszem spotykał się z
dziewczynami ale tak tylko bez zobowiązań. Nie nalega na przyjazd do
PL twierdzi, że możemy mieszkać w Egiptowie jak mu powiedziałam, że
już kiedyś obiecałam sobie ze nigdy więcej nie wezmę ślubu to też
nie nalega. Miałam lecieć do Hurghady w październiku na dwa dni
przed wylotem stchórzyłam (bo jakoś mniej pisał-moje wytłumaczenie)
i tak ogólnie o czym mu nie powiedziałam.W noc kiedy miałam
przylecieć dostał szalu z żalu- pisał,dzwonił gdzie jestem ,
dlaczego się nie odzywam w końcu dlaczego nie przyleciałam a ja mu z
grubej rury ze oczekuje ze będzie zainteresowany a wg mnie nie był
więc zaczął przepraszać i na tą chwilę jest idealny prawie codziennie
online, smsy.Przełożyłam lot i rozchorowało się moje dziecko znowu
na dwa dni przed wylotem ale tu pełne zrozumienie, troska smsy i
zero pytań czy przylecę bo chyba zdawał sobie sprawę ze to nie na
miejscu. Ogólnie mam wrażenie że to mądry i wykształcony facet i w
głowie mi się nie mieści ze może być taki jak inni tylko jedno mnie
zastanawiało dlaczego tak oczekuje ode mnie deklaracji uczuć ze On
musi wiedzieć co ja czuje wiec ja mu ze miło mi się z nim rozmawia i
są momenty ze jestem zła ze Egipt jest tak daleko.
i sielanka się skoczyła bo....
Weszłam na to forum...zaczęłam się bać o siebie, a może on jest taki
sam jak oni wszyscy więc znowu z grubej rury wysmarowałam smsa ze
rozmawiałam z jego Krajanem ( faktycznie na mojej uczelni jest
Egipcjanin i on o tym wie )i ze ja nie mam zamiaru grac w jego
gierki i ze jeżeli myślał ze trafił na kolejna Głupia Blondynkę to
się pomylił.a On ...ze mnie kocha ze śnił o mnie tej nocy i to ze
mu powiedziałam ze chociaż go lubię sprawiło ze miał najpiękniejszy
dzień w życiu... BYŁAM W SZOKU...ani słowa związanego z sms wiec ja
znowu z grubej rury ze przecież napisała mu ze nie mną takie
sztuczki i ze jest taki sam jak wszyscy mężczyźni z Egiptu o których
piszą Polki w internecie.Odpisał "thanks".
I CO JA MAM ROBIĆ? może on był naprawdę w porządku teraz mam
wrażenie ze spiep....łam wszystko.POMÓŻCIE!!!!napisać coś do niego
czy nie? czy czekać?
Przepraszam za ten wylew ale musiałam tutaj i tak niema wielu
sytuacji przemawiających za nim a naprawdę nie mam do kogo się
wyżalić!Pozdrawiam.
    • rubio.3 Re: ASSEM Hilton Long Beach autorka ro-zczarowana 27.11.09, 17:12
      Moim zdaniem nic nie spieprzyłaś, jak jest w porządku to sam powinien zabiegać o
      wyjaśnienie sytuacji. Doczytałaś już na pewno na tym forum , że habibki
      osiągnęły mistrzostwo świata w zarzucaniu fochem, i mają też szczególną zdolność
      wybiórczego rozumienia napisanego tekstu. Nie przejmuj się im bardziej będzie
      pewny , że w końcu przylecisz tym bardziej będzie love you. Pozdrawiam
    • 2009wa-wa Re: ASSEM Hilton Long Beach autorka ro-zczarowana 27.11.09, 22:25
      Nie wierz mu w ani jedno jego slowo, gdyz to co tobie mowi to czary,
      jako mezatka jestes dla niego niczym i nikim, nie chce uzyc
      brzydkich slow, daj sobie spokoj bo bedziesz tego gorzko zalowac,
      jak wiele na tym forum.
    • atyde1975 Re: ASSEM Hilton Long Beach autorka ro-zczarowana 30.05.10, 22:48
      czy nie mogłabyś przesłać mi zdięcia tego Assema? moja koleżanka
      miała podobny problem z recepcjonistą z HILTON LONG BEACH ale nie
      wie jak ma naprawdę na imię. jesteśmy ciekawe czy to czasem nie ten
      sam. pozdrawiam.
      • basboosa Re: ASSEM Hilton Long Beach autorka ro-zczarowana 31.05.10, 11:11
        hej !
        Z tego co piszesz jesteś kobietą po przejściach z synkiem i rozwodem - co oznacza ,że możesz być nie akcpetowaną kobietą przez rodzine swojego lubego - tak jak pisałam na innych wątkach - ślub z kobietą niemuzułmanką do tego po rozwodzie może doprowadzić do niechęci jego rodziny
        Po drugie nie bądź samolubna i sie zastanów jak twoje dziecko ma się do tych wycieczek. Chcesz w jakieś przyszłości swoje życie wywrócić nogami , dziecko posłać do Egipskiej szkoły i żyć na zupełnie innym poziomie niż w Europie?
        Po trzecie prawie nic nie wiesz o tym faceci więc nie wiem czemu się tak zamartwiasz?Co to zmieni ,że do niego polecisz ?
        Znajomości z Egipcjanami mogą przetrwać , ale tylko wtedy gdy :

        a) dziewczyna jest młoda i wkręca się do jakiegoś biura i pracuje jako rezydent, animator , barmanka czy pilot - wtedy może zostać dlugo długo w Egipcie
        b) facet jest na tyle bogaty by wysyłać dziewczynie pieniadze na wycieczki do Egiptu ( tu moga o Egipcjaninie z Hurghaday więc punkt b odpada
        c) dziewczyna przeprowadza się do Egiptu i podporządkowywuje się woli swojego faceta
        d) kobieta jest bajecznie bogata , stać ją na conajmniej dwa apartamenty , jeden wynajmuje i ma z niego pensję a w drugim mieszka i zakłada własną działaność.

        Krótko mówiąc lepiej sobie odpuść. Lepiej zajmij się czymś po pod wpływem uczuć szaleją w tobie demony.
        • dijonka Re: ASSEM Hilton Long Beach autorka ro-zczarowana 31.05.10, 18:42
          no wiec skorzystaj z wyjscia C tak jak basboosa
          • basboosa Re: ASSEM Hilton Long Beach autorka ro-zczarowana 31.05.10, 20:46
            dijonka jak zwykle cuchniesz sarkazmem :]
          • gaze-la55 Re: ASSEM Hilton Long Beach autorka ro-zczarowana 31.05.10, 23:57
            dijonka napisała:

            > no wiec skorzystaj z wyjscia C tak jak basboosa

            A sama z jakiej opcji korzystasz? Aa Ty to pewnie jesteś z tych co się szanują.. co są takie krystaliczne i nie wchodzą Egipcjanom do łóżka - to po co piszesz na forum? Nie uwierze , że dla zabawy, dla śmiechu i miłych wieczorów.
            • westlondon Re: ASSEM Hilton Long Beach autorka ro-zczarowana 01.06.10, 08:20
              Gaze- la55, sadzisz wedlug siebie?
              • gaze-la55 Re: ASSEM Hilton Long Beach autorka ro-zczarowana 01.06.10, 10:27
                Osąd swój wyznaczam po wpisaniu owego loginu w wyszukiwarke i przeczytaniu głupot , ktore piszą niektóre panny lub mężczyźni ukrywający się za loginami. W sieci można udawać wiele ale nie uda się dorobić sobie intelektu , dobrego wychowania i ukryć swój paskudny charakter.
                • basboosa Re: ASSEM Hilton Long Beach autorka ro-zczarowana 01.06.10, 10:54
                  Nie zamierzam odbijać piłeczki, uważam ,że posty , które nie mają związku zowym tematem powinny być kasowane automatycznie , bowiem zapychają zasoby sieci.

                  Wracając do tematu mam nadzieje , że moja ostra ocena nie przestraszyła zbytnio założycielki tego wątku. To ,że ja tak podsumowałam ową sytuacje nie oznacza ,że tak musi dokładnie być. Napisz jak to dalej się potoczyło.
    • aksas Re: ASSEM Hilton Long Beach autorka ro-zczarowana 02.06.10, 13:37
      Jak to sie skonczylo?? Bo widze ze teraz bardzo czesto wypowiadasz
      sie na forum i jestes specjalistka w wielu spawach zwiazanych z
      egiptem!! Ogolnie czy utrzymujesz dalej kontakt z tym Panem??
      Pozdrawiam
Pełna wersja