Chorobliwe malkontenctwo niektórych turystów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 11:51
Kiedy czytam wątki o Soni i Janie K. to aż oczom nie wierzą i słów mi brak.
Poziom niektórych argumentów, zaciekłość ataków, stopień agresji itd.
świadczą o BARDZO NISKIEJ KULTURZE OSOBISTEJ niektórych osób. Ludzie, po co
wy wogóle podróżujecie po świecie? W domu siedzieć i video ogladać! Wtedy
bedzie czysto, ciepło, punktualnie i bedziecie mieli dokładnie to, co sami
sobie załatwicie. Kiedy wyjeżdża się za granicę, zwłaszcza do kraju o
zupełnie innej kulturze i klimacie, to trzeba liczyć się z niespodziankami,
awariami, nieprzewidzianymi sytuacjami. Jesli ktoś ma hiper-wysoki poziom
unikania niepewności i chce mieć wszystko dokładnie tak jak w domu, to niech
sobie jeździ na wycieczki po 75 dolarów z rodzimym biurem podróży. Jeśli
chce oszczędzać i płacić 1/3 tej sumy, to musi ponieść ryzyko, ze coś będzie
nie tak. Nie można jednocześnie zjeść rybek i mieć akwarium. Przedwczoraj
wróciłam z Hurghady i zapewniam wszystkich, że rezydenci biura Oasis są bez
zarzutu, a wycieczki z Sonia - super. Jeśli ktoś naprawdę interesuje się
Egiptem to i tak nie bedzie polegał TYLKO na wiedzy przewodnika, tylko co
nieco poczyta przed wyjazdem. W trakcie pobytu w Hurghadzie oprócz
przemiłych sympatycznych otwartych ludzi z całej Polski, poznaliśmy kilku
chamów- malkontentów, którym nie tylko przeszkadzał "prymitywizm i brud
Arabów", ale narzekali na mydło w hotelu, jedzenie, biura podróży, wycieczki
itd. itd., tak jakby w Polsce mieszkali w pałacach, byli obsługiwani przez
lokajów i mieli na co dzień do czynienia z samymi aniołami, a do Hurghady
przyjechali tylko po to, aby czyhac na potknięcie ludzi zajmujących się
zawodowo turytyką! Syndrom "Anglika w koloniach"? Podejrzewam, że to oni
wypisują bzdury na tym forum.
    • Gość: NIK Re: Chorobliwe malkontenctwo niektórych turystów IP: *.nat.ino.tvknet.pl 02.02.04, 11:59
      Choć byłam Sharm, a nie w Hurghadzie to w stu procentach się z Tobą zgadzam !
      • pc_maniac Nie czytanie tekstów zanim się wyrazi opinię! 02.02.04, 12:33
        Jeśli mogę się z Tobą zgodzić co do wątku o Soni, to w żadnym wypadku nie mogę
        tego zrobić z wątkiem o Janie K.
        Czemu? Z bardzo prozaicznej przyczyny. Turysta złapał rezydenta na gorącym
        uczynku, gdy poinformował turystów, że jadą do innego hotelu, ponieważ w
        tamtym nie ma miejsc, a gdy turysta pojechał to sprawdzić okazało się, że nie
        tylko hotel stoi pusty, to jeszcze na Polskich turystów czekają całkowicie
        aktualnedla nich rezerwacje, które rzekomo są zajęte.

        Więc jeśli się Cygana łapie na oszustwie, to nie można nazwać osoby łapiącej
        malkontentem. I to bez względu na to co Cygan próbował wycyganić, bo przcież
        rezydent powinien być ewidentnie poza podejrzeniem w kwestii oszukiwania
        turystów za granicą, mało tego powinien być dla turysty jak reprezentant jego
        interesów.

        Jeśli dla 99% turystów zmiana hoteli może wcale nie nastręczać kłopotów
        lokomocyjnych, to dla założyciela tamtego wątku, który przyjechał tam z deską
        windsurfingową (i żaglem do niej), a Zamiar ten zgłosił jeszcze przed
        wyjazdem, to najpierw wyobraź sobie, że tachasz taki kawał dechy z
        oprzyrządowaniem nawet pół kilometra, (bo przecież nie zmieścisz go do
        busika), a WTEDY NA PEWNO NIE NAZWIESZ TAKIEGO TURYSTY MALKONTENTEM

        Zanim wydasz sąd o kimś najpierw warto przeczytać co ta osoba napisała i z
        czym miała kłopoty.
        • Gość: Maryla Re: Nie czytanie tekstów zanim się wyrazi opinię! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 18:43
          Chyba sie nie zrozumieliśmy - nie chodzi mi o mniej lub bardziej konstruktywną
          krytykę i konkretne zarzuty tylko o poziom i styl tychże. Jesli ktos wyciaga
          na forum publicznym sprawy rodzinne Soni albo sugeruje, ze Jan K. jest
          łapownikiem, to jest po prostu draństwo! Czy ktos wogóle próbował tę sprawę
          rzetelnie wyjasnić zanim obluzgał człowieka z imienia i nazwiska na forum?
          Może Jan K. został wprowadzony prez kogoś w błąd? Może coś sie pokręciło w
          rezerwacjach? MOże były jakieś ważne przyczyny, dla których BP nie mogło lub
          nie chciało korzystać w danym momencie z konkretnego hotelu? Nie jestem
          rzecznikiem BP i zakładam, że równie dobrze mogło to być tylko wygodnictwo lub
          zmniejszanie kosztów dowozu turystów z lotniska do hoteli. Myślę, że każdy ma
          prawo walczyć o swoje interesy i wykładać swoje mniej lub bardziej słuszne
          racje, ale dlaczego od razu z tak wielką dozą agresji, nienawiści i szukaniem
          jedynego winnego? Chorobliwe malkontenctwo NIEKTÓRYCH turystów należy do tej
          samej kategorii co brak elementarnych zasad kultury w argumentowaniu i
          przedstawianiu swoich racji. Zupełnie jak w Sejmie!
    • Gość: Pitt Re: Chorobliwe malkontenctwo niektórych turystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 15:37
      Witam
      Mnie nie przszkadzają drobne problemy typu przesunięcia godzin, brak
      wody,zimno, gorąco czy co kolwiek innego ale jeżeli kupuję rower a po
      rozpakowaniu mam trzy śledzie i szufelkę koksu to dla mnie nie jest uczciwe tym
      bardziej jeżeli wiem że rowerów wcale nie zabrakło. I nie chodzi tu o hotel
      lepszy czy gorszy ale o zasadę uczciwego handlu. A jeżeli rezydent faktycznie
      wyciąga łapy po nie swoje to jest złodziejem i jako taki powinien zostać
      ukarany.
Pełna wersja