cynnamonido
15.02.10, 12:26
Witam, kiedyś pisałem na tym forum o tym jak moja żona doprawiła mi
rogi z pewnym egipskim lovelasem. Posypały się wtedy gromy choć nie
brakło i słów zrozumienia oraz współczucia. Od tamtego czasu choć
nie było to wcale tak dawno temu, przeszedłem daleką drogę i mogę o
sobie powiedzieć, że stałem się innym człowiekiem. Nasze małżeństwo
nie przetrwało tej próby - dziś nie jesteśmy już razem. Widocznie
czegoś z mojej strony zabrakło, a Ona poszła na łatwiznę ...
boksując się z problemem trafiłem m.in na lekturę tego forum ...
Może stałem się cynikiem a może zgorzkniałem ale doszedłem do
jednego spostrzeżenia - Kobiety szalenie rajcuje niepewność,
możliwość że facet może je oszukiwać, że nie są jedyne ... Widocznie
urodziłem się w nie swojej epoce, czas uczciwe podejście w związku
zamienić na "mydlenie oczu" partnerce, mdłe prawienie komplementow,
zwodzenie i grę na kilka frontów ... że tez zmarnowałem tyle czasu,
podczas gdy droga "do sukcesu" była tak prosta ;P