rzecz banalna - ręcznik

20.02.10, 18:38
Witam, właśnie się zastanawiam czy ciągnąć ze sobą na urlop ręcznik plażowy?
Wiadomo, duży i może nie ciężki ale sporo miejsca zajmuje... Hotel 5*,
ręczniki w pokojach, na plaży i nad basenem zapewnia, ale co zrobić jeśli
wybieram się na wycieczkę łodzią na snorkowanie? Ręcznik by się przydał... W
zeszłym roku nie wypływałam na żadną wycieczkę morską, nie miałam wątpliwości.
Poradźcie, drodzy bywalcy :-)
    • b-b1 Re: rzecz banalna - ręcznik 20.02.10, 18:48
      Jeśli wybierasz się gdzieś poza hotel możesz wziąć hotelowy ręcznik
      plażowy/basenowy. Jeśli w hotelu jest zwyczaj oddawania wieczorem ręczników, a
      wiesz, że wyruszasz następnego dnia z rańca i nie zdążysz pobrać-nie zdajesz go
      wieczorkiem zostawiasz i zabierasz następnego dnia na łódź. Możesz oczywiście
      wpakować do walizki ręcznik-dużo nie waży-ale nie uważam, aby była taka potrzeba.
    • ewa10-net Re: rzecz banalna - ręcznik 20.02.10, 18:54
      Powiem ci ,że ja zawsze biorę swój ręcznik chociażby dlatego żeby się różnił
      się od innych i to jest wygodne z wielu powodów. Są teraz fajne cienkie ręczniki
      które nie zabiorą dużo miejsca
      • kasia_p45 Re: rzecz banalna - ręcznik 20.02.10, 19:57
        Ja równiez zabieram swój ręcznik... Nigdy nic nie wiadomo
        • colin1974 Re: rzecz banalna - ręcznik 20.02.10, 20:17
          A potem piszecie że macie nadbagaż ,sam się dziwię co ludziska mają
          w torbiskach na lotnisku skoro potem przez dwa tygodnie latają w
          jednym t-shircie i jednych gatkach .Może ręczniki ???
          • marilla43 Re: rzecz banalna - ręcznik 20.02.10, 20:38
            colin1974 napisał:

            > A potem piszecie że macie nadbagaż ,sam się dziwię co ludziska mają
            > w torbiskach na lotnisku skoro potem przez dwa tygodnie latają w
            > jednym t-shircie i jednych gatkach .Może ręczniki ???



            Bez przesady te ręczniki aż tak dużo nie ważą ;-)

            Zawsze zabieramy swoje ręczniki i mnóstwo ciuchów - nigdy nie mieliśmy nadbagażu :D
            • kasia_p45 Re: rzecz banalna - ręcznik 20.02.10, 21:23
              Ja akurat nigdy nie pisałam, że mam nadbagaz. Zawsze mieszcze sie w
              przepisowych 20 kg. A ciuchow mam tyle, ze starcza mi na 2 tyg.
              Przeciez to wszystko lekkie jest. Nie bierze sie rzeczy zimowych
              tylko letnie i stroje kapielowe. I do tego zabieram zawsze 2
              reczniki.. Dodam jeszcze, ze moja walizka jest dosc lekka..
    • kittykitty Re: rzecz banalna - ręcznik 20.02.10, 21:41
      Hmm, mnie nawet nie chodzi o kilogramy i ewentualny nadbagaż, ile o miejsce w
      walizce - mam grube, miękkie, duże ręczniki plażowe, jakoś cienkie mnie nie
      przekonują - słabo spełniają swoją funkcję :-). A my mamy jeszcze maski z
      fajkami i płetwy... no i oczywiście ciuchy, buty, kosmetyki itp.
    • megpla Re: rzecz banalna - ręcznik 21.02.10, 09:02
      Hej, jesli chodzi o plazowy to mozesz spokojnie brac ten hotelowy,
      nawet na wycieczki, doradzam jednak jakis maly recznik osobisty,
      zdazylo mi sie odkryc ze przy sprzataniu nie sa wymieniane reczniki,
      jedynie odswiezane.Zgroza!
      • colin1974 Re: rzecz banalna - ręcznik 21.02.10, 09:13
        Chodzi mi również o to że w Egiptowie są tak ładne i tanie ręczniki
        plażowe po 30-40 funtów że szkoda miejsca aby je taszczyć na wakacje
        skoro na miejscu można kupić .
        • janan2 Re: rzecz banalna - ręcznik 21.02.10, 12:57
          colin1974 napisał:

          > Chodzi mi również o to że w Egiptowie są tak ładne i tanie
          ręczniki
          > plażowe po 30-40 funtów że szkoda miejsca aby je taszczyć na
          wakacje
          > skoro na miejscu można kupić .
          No wlaśnie.Aleeeeż temat,takie gadanie o niczym.Co tam
          ręcznik,najlepiej szafa.Cała,no trzeba by jakieś kółeczka żeby
          bardziej praktycznie i poręcznie.A dodatki typu pampersy do
          podręcznego.Wszystko się zmieści.Potem tam się przewietrzy żeby nie
          zatęchło i znowu kolano lub pobliski jakiś walec drogowy, waliza lub
          ta szafa,bakszysz na lotnisku załatwia i wymiary i nadbagaż no i do
          domciu z powrotem.Ach te kobitki.Już lepiej siedzieć we własnym
          szałasie nigdzie się nie wybierając.Udręka przed wyjazdem.A jakie to
          rozkapryszone i przejęte,no bo coś niezbędnego nigdy tam nie używane
          jednak się nie zmieści.A odmówić nie sposób,no bo jak strzeli focha
          to cały wyjazd do rzyci.Brrrr.

          Za połowę ceny kupi tam jakie chce od chińskich poczynając.Pełno
          tego,wybór wielki od grubości po kolory.To samo z rurkami,
          płetwami,butami wodnymi czy okularami na dwa tygodnie.Mam zasadnicze
          wątpliwości czy targając taki "specjalistyczny"sprzęt tam i z
          powrotem nie lepiej kupić na miejscu.Przy dobrym targowaniu w 100
          się zmieści;funtów.Pięknej bawełny spodenek czy innych pierdołek nie
          brakuje.Ale nasze pięknisie zawsze na opak.Własne i już.A jak tak
          partnerowi czy samej jaka żyłka pęknie z dzwigania.Wtedy
          problem.Uważają że to jednak pustynia,nic tam nie ma.Ale to
          nieprawda.Można tam wswzystko kupić.Jest pamiątka jak się chce z
          powrotem targać.Wyjątkowo "poważne"dylematy a ręczniki w
          szczególności.
          • kittykitty Re: rzecz banalna - ręcznik 21.02.10, 17:44
            janan2 napisał:
            > Za połowę ceny kupi tam jakie chce od chińskich poczynając.Pełno
            > tego,wybór wielki od grubości po kolory.To samo z rurkami,
            > płetwami,butami wodnymi czy okularami na dwa tygodnie.Mam zasadnicze
            > wątpliwości czy targając taki "specjalistyczny"sprzęt tam i z
            > powrotem nie lepiej kupić na miejscu.Przy dobrym targowaniu w 100
            > się zmieści;

            To, że mogę wiele rzeczy kupić na miejscu to ja wiem, tylko ja z kolei mam
            wątpliwości co potem z tym robić - zostawić - trochę jednak szkoda, zabrać z
            powrotem - po kilku wyjazdach mogłabym otworzyć własny sklep. Poza tym jeśli
            zabierać z powrotem to miejsce w walizce i tak potrzebne :-)

            Intencją mojego pytania, może niezbyt jasno wyrażoną, było - czy praktykowane
            jest zabieranie ręczników hotelowych na wycieczki morskie czy też jest to źle
            widziane i bardzo musiałabym się z tym ukrywać?

            Przykro mi janan2, że temat za mało wyrafinowany... :-)

            • janan2 Re: rzecz banalna - ręcznik 21.02.10, 18:22
              kittykitty napisała:
              >
              > Przykro mi janan2, że temat za mało wyrafinowany... :-)

              No ale praktyczny.Sami raczej bierzemy ,z hotelu a jeśli już się
              kupi to zostawiamy to co niepotrzebne włacznie z ręcznikami.Po co to
              targać.Poza tym po leżakowaniu nie nadają się zazwyczaj do zabrania
              jeśli się nie "oszczędza".Wystarczy przejść się po plaży,jeszcze
              gorzej podłożyć pod siedzenie.Nie zawsze wyczyszczą do końca z
              grudek ropy brzeg,dosyć często bywa,kwestia sczęścia.Nadepnięcie to
              czarne stopy czy klapki "rasowe"kostiumy też narażone a ręczniki tak
              przy okazji.Więc każdy rozwiązuje ten dylemat samodzielnie jak kto
              woli.
    • miriam_73 Re: rzecz banalna - ręcznik 21.02.10, 11:23
      Nigdy nie targam ręczników. Po co? Ręczniki sa w hotelu, jeśli (a tak jest
      zazwyczaj) jestem w ciągu dnia poza hotelem, to biorę plażowy i tyle - po to są.
      Akurat dla mnie każde dodatkowe obciążenie bagażu jest istotne, bo mój sprzęt
      nurkowy niestety waży swoje, nawet jeśli jest dobierany tak, aby był jak
      najlżejszy, zatem jesli moge czegos nie zabierać, bo w hotelu mam to na pewno,
      to nie widze powodu, żeby sobie dodatkowo dopychac walizkę.
      • kasia_p45 Re: rzecz banalna - ręcznik 21.02.10, 12:44
        Każdy robi to co lubi i jak mu wygodnie. Ja np nie wytarłabym sie w
        taki ichni plażowy ręcznik. Biore go jedynie po to, zeby rozlozyc na
        lezaku lub trawie. Wg mnie nie nadają się one do wycierania.
        No ale to jest tylko moje zdanie..

        <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
        • janan2 Re: rzecz banalna - ręcznik 21.02.10, 13:14
          kasia_p45 napisała:
          Wg mnie nie nadają się one do wycierania.
          > No ale to jest tylko moje zdanie..
          >
          No i przy tym pozostań.Każdy zrobi jak zechce,jego wola i udręka.Nie
          zapomnij pampersów.Ręcznik też się przyda.Piękna rzecz,szczególnie
          potem z tymi plamami od soli.A jeszcze lepiej bo do wycierania
          jakoś nie bardzo.Za to namoczyć można.Powiedzmy w M.Martwym jak
          będziesz.Ważył będzie tonę,za rok wyschnie,ale stałą maseczkę
          przywieziesz z minerałami ciągle wilgotną bo to tak szybko nie
          wysycha.Zapodaj komu lub jedz.Warto.No i wybierz się wreszcie dalej
          od brzegu jak już tam bedziesz.Może jednak zdecydujesz się pod
          wodę,tam ręcznik jednak niekonieczny,no aqle też może sie
          przydać.Może jakiś delfin Ci się trafi do wytarcia.Co do reszty
          wystarczą pokładowe.
        • colin1974 Re: rzecz banalna - ręcznik 21.02.10, 14:32
          Gdzie Ty leżysz na trawie w Egipcie ??
          • ami.ra Re: rzecz banalna - ręcznik 21.02.10, 14:59
            Na trawie w Egipcie? a fuuuj..
            • kasia_p45 Re: rzecz banalna - ręcznik 21.02.10, 15:09
              No co? Np w Serenity Makadi Bay mieli tak swietne trawniki, ze
              wiekszosc urlopowiczów opalała sie na tej trawie bo brakowalo
              lezakow. A wy mysleliscie, ze gdzie??? Na pustyni??
            • janan2 Re: rzecz banalna - ręcznik 21.02.10, 15:40
              ami.ra napisała:

              > Na trawie w Egipcie? a fuuuj..

              A cooo!Za to jak pięknie pachnie.Szczególnie świeżo po
              podlewaniu.Cycuś!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja