Rejs po Nilu + Dendera

26.02.10, 13:39
Witam :)
Wybieramy się w kwietniu na rejs po Nilu + wypoczynek z Alfy " Egipt w przekroju "
bardzo chciałem zobaczyć Denderę, ale nie ma tego w programie a program w Luxorze jest dość napięty. Proszę o wypowiedź osoby które
były na wycieczce z Alfy z tym programem czy jest wogóle szansa wykupic fakultet do Dendery,i czy da się to ogarnąć czasowo ?

Drugie pytanko jak najlepiej będąc w Kairze zorganizować wypad na pokaz "światło i dzwięk" pod piramidy jeśli nasz przewodnik będzie się lenił :) Czy załatwiać w recepcji hotelu, czy łapać taxi na własną rękę ( ile max może kosztować taki przejazd ).
Dodam, że to mój "pierwszy" raz w egiptowie wszystkie rady mile widziane

pozdrawiam moritko
    • w_u_j_e_k Re: Rejs po Nilu + Dendera 27.02.10, 23:08
      Kwiecień to fatalny termin na wyjazd do Egiptu ze względu na wiejące wtedy silne
      wiatry z Sahary. Wiosną(marzec - kwiecień) z południa kraju wieje suchy i gorący
      wiatr - Chamsin, który niesie ze sobą ogromne ilości pyłu. Dlatego w tym czasie
      nie jeździ się do Egiptu.
      Odnośnie Luxoru. Podobno w Luxorze jest 25% wszystkich światowych zabytków
      starożytności. Przez miesiąc było by co zwiedzać.
      Na świątynie Karnak 1 dzień to mało. Jeżeli masz na Luxor 1 dzień, to
      praktycznie tylko galopkiem przez świątynię Hapszetsut (uwaga na sprzedawców -
      naciągaczy przed wyjściem), Dolinę Królów i świątynię Karnak. Może jeszcze
      Kolosy Memnona po drodze. Na nic więcej nie starczy czasu, bo przecież jeszcze
      trzeba parę fabryczek zaliczyć... .
      Światło i dźwięk.
      Po pierwsze przewodnik na pewno będzie się lenił.
      Po drugie piramidy rozczarowują. Znacznie ciekawsze jest Muzeum Egipskie.
      Taxi nie trzeba łapać, bo w Egipcie to Taxi łapie klientów.
      Pare uwag.
      Jako turysta - nowicjusz zawsze przepłacisz.
      Banknoty 50 piastrów i 5 funtów są podobne.
      O zaliczce nikt nie będzie pamiętał po zakończeniu kursu.
      Dokładnie trzeba się umówić co do kwoty przed wejsciem do taksówki.
      Trzeba mieć drobne pieniądze, bo nikt nie będzie miał wydać.
      Kierowca, który przed jazdą mówi po polsku, rosyjsku, angielsku, itp. ("Kolega,
      taksówka za darmo, polska, dobra, dobra, Adam Małysz") pod koniec jazdy nie
      będzie rozumiał nawet po arabsku.
      Itp.
      Mimo wszystko to ciekawy kraj, dlatego jeżdżę tam co najmniej raz w roku.
      Miłych wrażeń.
      • moritko Re: Rejs po Nilu + Dendera 28.02.10, 11:51
        Dzięki za rady, na " frycowe " jestem przygotowany :)
        zmartwiłeś mnie tylko tym wiaterkiem :(
        jak załatwiałem wyjazd w BP wspominali coś o nim
        ale mówili ze wieje luty-marzec he he :)
        a maj to już dość ciepło na zwiedzanie dlatego wybrałem kwiecień
        co do luksoru zgadzam się całkowicie. Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę i pooglądam sobie spokojnie, jak pisałem jedziemy pierwszy raz i wolałem to zrobić z BP.
Pełna wersja