Węże , skorpiny i inne robactwo

13.03.10, 08:50
W maju jade do Hurghady , szczerze mowiac to ciesze sie srednio :(
Powodem jest moja fobia na węże , jak sie pisze tak sie pisze ale boje
sie ich panicznie .Z tego co wiem hotel lezy w sporym parku itp .Jak to
wyglada w egipcie z wezami i roznym robactwem?
Wiem to glupie ale im blizej wyjazdy tym czesciej o tym msyle :((
Jade do Ali-Baby o ile cos to da.
Widzieliscie weze ,ew skorpiony?
    • janan2 Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 13.03.10, 09:41
      xelene napisał:

      Gdzie Ty naczytałaś się takich głupot i po co ktoś Cię
      straszy.Trzeba by do zoo lub można kupić niekiedy nieżywe jako
      pamiątkę.Ale nie radzę kłopot na granicy pewny.Prawdziwe
      niebezpieczeństwo to pod wodą,powiedzmy jeżowce,całe dywany.A w
      hotelu jak się uchowa jakieś żyjątko to raczej atrakcja niż
      strach.Bardzo tego pilnują.

      > Jade do Ali-Baby o ile cos to da.
      > Widzieliscie weze ,ew skorpiony?

      Nic takiego nie widzieliśmy.To teren zurbanizowany,co by tam robiły
      te stworzenia.Ale kto wie może masz lepsze informacje.

      W każdym razie jak by pogrzebał gdzieś na osiedlach w stertach
      śmieci to może by tam coś znalazł.Ale nie w HRG.Raczej dalej w
      dolinie Nilu.Szczególnie w Kairze.

      Jeśli lubisz dreszczyk emocji to radzę wybrać się na fakultet do
      miasta umarłych.Tam zamieszkałe grobowce ,sterty odpadów,gryzonie.A
      jeśli gryzonie to i węże.To ich pokarm.Może i skorpiony nawiedzają
      to miejsce.Z pewnością węże w tym najgrożniejsza kobra
      egipska.Ukąszenie to tylko do 2 godz życia.Nie ma antydotum.Więc?!

      Lubisz sama się straszyć czy nakręcać.Więc wybierz opcję którą
      wolisz.W każdym razie nie przesadzać.W HRG prawie niemożliwe w
      hotelu tym bardzięj a w Kairze powiedzmy trzeba dodatkowo wynająć
      tropicie4la tych stworzeń bo nawet z lupą ich nie zobaczysz.Poza tym
      w ciemnw zaułki czy do miasta umarłych nie wpuszczają.No chyba że
      ktoś lubi.Jak lubi to i ma.
      • xelene Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 13.03.10, 10:27
        dzieki , sluchaj ja nie zamierzam szukac wezy i innych "gadow" po
        prostu jakbym zobaczyl gdzies kobre to chyba bym wyskoczyl w poiwetrze
        na 3 metry i pewne umarl na zawal.Boje sie wezy panicznie od
        malego.(nigdy ich nie widzialem ) ale kiedys zona dla zabawy w turcji
        przystawila mi do szyji drewniana zmije i ... ehh.... no w sumie nic
        sie nie stalko ale humor mialem zepsuty :)
        • kasia_p45 Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 13.03.10, 11:30
          Nic sie nie bój. Wprawdzie w Egipcie byłam tylko raz ale zadnego
          takiego stwora tam nie widziałam :)
        • sebcioo Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 13.03.10, 12:19
          Facet co boi sie wezy ... ech szkoda slow.
          • mamynia Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 13.03.10, 12:38
            Bez przesady!
            A co w tym złego, że mężczyzna boi się węży????
            • sebcioo Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 13.03.10, 12:57
              Ano to ze taki facet to baba a nie facet.
              • mamynia Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 13.03.10, 13:17
                A pewnie kobiecość mierzysz tym jak szybko kobieta ucieka i jak głośno piszczy
                na widok pajączka? :)))
              • janan2 Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 13.03.10, 13:30
                sebcioo napisał:

                > Ano to ze taki facet to baba a nie facet.

                Bywają różne fobie.Jedni boją się pająków inni żab czy węży.Ale to
                nie upoważnia do stwierdzeń że jest się gorszy od innych.Boi się i
                już,nie wytłumaczy.To tak jak powiedzmy ze słoniem.Zabije lwa czy
                tygrysa.Nie boi się niczego.No może poza jednym.Panicznie boi się
                myszy,ucieka może się okaleczyć lub zabić z popłochu.Czy to
                upoważnia do tego aby nie nazywać go słoniem?Możr przykład nie
                bardzo.Ale sens problemu oddaje w pełni.A fobie na lot samolotem
                powiedzmy.Dużo jest takich.Ale tak to poukładane indywidualnie u
                każdego.Nawet zawału można dostać ze strachu,kiedy innych ten
                problem śmieszy.
                • dorcia1234 Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 13.03.10, 20:23
                  ze zwierząt w Alibabie napotkałam:
                  jednego komara
                  jedną jaszczurkę
                  milion ptaków
                  i stado przesympatycznych kotów
                  Innych zwierząt nie stwierdziłam <bywalców baru do takowych nie zaliczam :-) >
                  • mamma-mia66 Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 13.03.10, 21:04
                    Rozumiem że się ktoś boi ale po co tam jedzie? Są inne miejsca gdzie
                    węży nie ma. A jechać i cały czas się bać? Bo przecież jak ktoś ma
                    fobię to i tak mu się nie przetłumaczy.
                    • ula_25 Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 13.03.10, 23:34
                      Byłyśmy w Egipcie przez 40 dni, w tym trzy noce spędziłyśmy śpiąc pod gołym
                      niebem na Saharze z dala od utartych dróg i żadnych węży ani skorpionów nie
                      widziałyśmy. Z paskudniejszych stworzeń jedynie pająki i to tylko w oazach na
                      Saharze. A i jeszcze moskity w Siwa :)
                      • janan2 Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 14.03.10, 15:37
                        Spotkałem się z moskitami ale nie w Egipcie.Tylko jak to wytłumaczyć
                        (moskito=komar)nie widać a piekielnie gryzie.Swędzi,spaliśmy
                        owinięci prześcieradłami tylko nos wystawał.Rano był większy od
                        kartofla.Jak próbowałem się dowiedzieć kilka lat temu co to za
                        piekielne żyjątka latające stadami to mnie wyśmiano bo moskit to
                        komar.A według mnie nie.To to bardziej upierdliwe i potwornie
                        gryzące.Jak coś wiesz na ten temat to napisz.Czytałem Twojego bloga
                        nawet pisałem ale coś lub ktoś wyciął.Dużo straciłaś przez te ołówki
                        w uszach i nie nurkowałaś,podejrzewam sprzęt a nie uszy.Ale z
                        rybkami można też się pobawić.Jak kiedyś trafisz na takie bojowo-
                        zabawowe to zobacz co będzie się działo jak kupisz lusterko(na
                        straty)i takiej pokażesz kiedy broni terytorium.Ubaw świetny.Ale ma
                        to zastosowanie do tych atakująco-zabawowych.Te grożne nie
                        uciekają,podobnie jak ten kawałek "liny" z frędzelkami.

                        Dla założyciela wątku.Jeśli nie chce widywać węży to niech też unika
                        wszelkich występów czy wieczorków folklorystycznych.Tam bywają
                        często jako aktorzy do pokazów,no i niezła atrakcja.Gdzie indziej
                        spotkanie z wężem praktycznie niemożliwe.
                        • ula_25 Re: do Janan - o moskitach i nie tylko 14.03.10, 19:11
                          Bardzo żałuję, że Twój wpis "coś" wycięło :( Ja komentarzy nie moderuje, a ta
                          "maszyna" miała kilka razy już dziwne zachowania i ja też nie mogłam robić
                          wpisów. Moim skromnym zdaniem moskit to nie komar, przynajmniej nie nasz
                          rodzimy. To alien w porównaniu z którym nasz komarek to powolna krowa. Nawet nie
                          czuć za bardzo jak cię wysysa, później tylko dłużej swędzi. Nas moskity dorwały
                          w oazie Siwa, jak podziwiałyśmy zachód słońca nad słonym jeziorem. Nie byłyśmy
                          niczym wysmarowane, bo nigdzie nic nas nie cięło. tak więc luz blus, a tu nagle
                          cała chmara jak nas dopadnie, mniejsze to bydle, zwrotne i niemiłosiernie
                          zjadliwe. Zabić szans nie ma, a jak już zabijesz to w to miejsce dopada cię ze
                          100 następnych. I swędzenie takie, że człowiek chciałby skórę zedrzeć. Na
                          pocieszenie, to swędzenie szybciej mija niż po naszych komarach.
                          Lusterko wypróbuję chętnie, ale to za rok, bo w tym podziwiamy Andaluzję.
                          Proszę rozwiń - problem nie z uszami a sprzętem?? Ja jestem w tej dziedzinie
                          początkująca a chciałabym wiedzieć. Nurkowałam, ale tylko do 5 m. Ból był
                          zarówno przy zanurzaniu jak i przy wynurzaniu.
                          Pozdrawiam serdecznie :) A na jutro już przyszykowałam zdjęcia z góry Synaj :)
                          • janan2 Re: do ula_25- o moskitach i nie tylko 14.03.10, 22:35
                            No nasze komary to pełna kultura.Raz że słtchać no i widać.A to
                            malutkie niewidoczne lata chmarami i znikąd obrony bez
                            moskitiery.Boją się światła,to wiem,ale to dopiero na trzeci dzien
                            wypraktykowaliśmy jak już nas dokładnie pogryzły.Swędzenie mija ale
                            i puchnie po ukąszeniach,poza tym świąd nie mający sobie równych.Nie
                            wiedziałem nawet że to w Egipcie występuje.Ale to raczej bliżej
                            Sudanu i południa.

                            Co do nurkowania to ważne jest aby umieć wypuszczać bąbelki z
                            uszu.Jak tam zostaje powietrze to uciska na bębenki i boli.Trzeba
                            ścisnąć nos i dmuchać.Wtedy bąbelki wyskoczą i wyrówna się
                            ciśnienie.To trzeba robić w miarę zanurzania.Po drugie może było
                            zbyt gwałtowne zanurzenie,albo coś z zatokami.Ten co pilnuje
                            zanurzenia powinien bardzo pilnować wskażników nie tylko oddychania
                            ale i skafandra.To większa praca naukowa i są lepsi specjaliści.Jest
                            też forum nurkowe.Srednia przyjemność jak spanikowałaś i na dodatek
                            coś boli lub trudności z oddychaniem.Pewno przestraszyłaś się
                            ciężaru nałożonego na ciebie sprzętu czy tam pasa z odważnikami i
                            jeszcze przed chlup do wody już myślałaś jak ja wyjdę z takim
                            ciężarem.Radzę jeszcze raz zaryzykować,ale przedtem poćwicz
                            opróżnianie uszu z powietrza reszty powinien dopilnować opiekun,no
                            ale tu też bywają niespodzianki.Chętnie pooglądam fotki,wybieram się
                            tam więc przynajmniej będę miał pogląd co i jak.Pzdr.
                            • ula_25 Re: do ula_25- o moskitach i nie tylko 15.03.10, 15:02
                              Ten poziom powietrza w pustych przestrzeniach zatok regulowałam jak należy,
                              ciężaru też się nie przestraszyłam :) To była już pod wodą taka zupełnie
                              irracjonalna panika, nie wiem dla czego. A boleć zaczęło później, głębiej.
                              Myślę, że to problemy z zatokami, ale to dokładnie posprawdzam przed kolejnym
                              wyjazdem do Egiptu :)
                              Pozdrawiam :)
    • marcys1_70 Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 15.03.10, 19:16
      Spotkasz na pewno żywe węże na 100% ale niestety tylko na wieczornym
      show w hotelu...skorpiony i skarabeusze w sklepie z pamiątkami...
      • xelene Re: Węże , skorpiny i inne robactwo 20.03.10, 18:15
        dziekuje za pomoc , co do powodow wyjazdu do egiptu to sprawa jest
        prosta .Zonka.
        Do tej pory jezdzilismy co roku na majorke .Ale pogoda na majorce tez
        sie robi niepewna (jezdzimy w koncu maja).
        Wiec voila :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja