Sharm el Sheikh - Luty 2010- wspomnienie :)

14.03.10, 02:42
Drugą połowę lutego spędziliśmy w Sharmie w hotelu Concorde el Salam.
Postaram się opowiedzieć o naszych wakacjach, hotelu, okolicy, rafie i delfinarium:)
Chętnie odpowiem na pytania, bo mało przed wyjazdem znalazłam na polskich stronach o tym hotelu i okolicy.
Zapraszam!

Cztery na Trzy

    • michciuu Re: Sharm el Sheikh - Luty 2010- wspomnienie :) 14.03.10, 07:53
      Hipopotamy były? Bo jak nie było to słabo...
    • homik.0 Re: Sharm el Sheikh - Luty 2010- wspomnienie :) 14.03.10, 12:07
      witam , napisz proszę coś o delfinarium, czy warto jechać z biurem czy samemu ,
      czy bilety wstepu mozna dostać bez problemu , o której godzinie rozpoczyna sie
      pokaz , czy warto popływac z delfinami bo moja wnusia o tym marzy ale to dosyć
      droga impreza, pozdrawiam pa
      • maurra Re: Sharm el Sheikh - Luty 2010- wspomnienie :) 14.03.10, 12:40
        byłam w tym delfinarium miesiąc temu, można pływać z delfinami ale rzeczywiście cena trochę wysoka - 145$
        pokaz jest raz dziennie pon-sob o 15.00, trwa 45 minut.
        spokojnie można sobie darować rezydenta i jechać taksówką z hotelu we własnym zakresie, bilety dostępne bez problemu
    • gajenka Re: Sharm el Sheikh - Luty 2010- wspomnienie :) 14.03.10, 13:40
      Witam,
      pływanie z delfinami trwa około 30 minut. Jednorazowo w wodzie może być max. 6
      osób. Delfiny są trzy.
      Całość spotkania z delfinami jest ładnie zorganizowana – pieszczoty+ pozowanie
      do zdjęć, tańce i swawole, zabawa z piłką i przejażdżki na delfinach.
      Miałam wrażenie, że wykorzystuje się przy tych spotkaniach naturalną potrzebę
      zabawy i aktywności delfinów.
      Na pewno – piękne przeżycie- szczególnie dla młodej osoby.
      Z nami pływało dziecko – może 8 letnie – było z mamą. Bawiło się cudnie.
      Myślę, że starsze może pływać samo- pod warunkiem, że będzie miało kapoczek, nie
      boi się wody i umie dobrze pływać (w większości czasu nie będzie miało gruntu),
      Osoba towarzysząca może przebywać w delfinarium za niewielką opłatą – czyli cały
      czas możesz mieć baczną uwagę na dziecko i przeżywać razem wielką przygodę –a i
      mała będzie czuła się bezpiecznej.

      Myślę również, że możesz śmiało kupić bilety w samym delfinarium – ale z
      wyprzedzeniem.
      Mamy numer telefonu do delfinarium, kontaktowaliśmy się z nimi jeszcze z Polski.
      Jednak najlepiej sms umówić się na dzień i godzinę będąc już na miejscu.
      Pływanie kosztuje 130 $ od osoby bez ceny dojazdu.
      U rezydenta koszt wynosił 140 – ale była jakaś promocja. (normalna cena 145)
      Przygotuj się jednak na znacznie większe koszty – bo zdjęcia i film z pływania
      to duży wydatek – a jak nie kupić – a naprawdę warto :)
      Najlepiej umówić się na pływanie przed pokazem,a potem na nim zostać.
      Chętnie podam Ci nr telefonu – wolałabym jednak na priv.
      Jest dużo niedomówień związanych z delfinarium w Sharm – delfinarium założyli
      Polacy – później przeszło w ręce Egipcjan.

      W najbliższym czasie dorzucę troszkę zdjęć z delfinarium.
      Pozdrawiam :)

      Cztery na Trzy
      - zapraszam :)
      • homik.0 Re: Sharm el Sheikh - Luty 2010- wspomnienie :) 14.03.10, 21:15
        piekne dzieki za wyczerpującą odpowiedz,moj adres to wiedzmin220 malpa wp.pl
      • mynia5 Re: Sharm el Sheikh - Luty 2010- wspomnienie :) 22.03.10, 12:34
        Witam, lecę już za tydzień i bardzo chciałabym tam być i pływać z
        delfinami.proszę o kontakt kiwer@oswirus.krakow.pl
    • jusytka Ma ktoś może porównanie z Sealanyą w Turcji? 15.03.10, 08:39
      Byliśmy w delfinarium Sealanya w okolicach Alanyi na tureckiej riwierze.
      Słyszałam, że te Egipskie są znacznie mniej efektowne, czy to prawda? Nie
      chciałabym rozczarować siebie i dzieci, bo pokazem w Turcji byliśmy zachwyceni.
    • dexpanthenolum Re: Sharm el Sheikh - Luty 2010- wspomnienie :) 17.03.10, 22:21
      Super! Dzięki za przydatne informacje!
      Chcielibyśmy się wybrać w tą okolicę.
      - na google earth widzieliśmy sporo statków/motorówek w zatoce, rzeczywiście tak
      jest? Czy to nie przeszkadza? Nie jest niebezpiecznie?

      I drugie nasze pytanie – czy można korzystać ze wszystkich pomostów w zatoce?
      Wypraszają, czy przymykają oko na gości z innych hoteli?

      Pozdrawiam i dziękuję :-)
      • gajenka Re: Sharm el Sheikh - Luty 2010- wspomnienie :) 20.03.10, 23:33
        Sprzętu różnej maści motorowodnych jest w zatoce sporo.
        Pomiędzy otwartym morzem a czołem rafy umieszczone są bojki zaznaczające granicę między strefą dla osób pływających, a strefą dla motorowodnych „jednostek” pływających.
        Problem pojawia się , gdy chcesz płynąć dłuższy kawałek w prawo, albo lewo wzdłuż zatoki (czyli wypłynąć poza obszar plaży „macierzystego hotelu”), bo po drodze spotykasz pomosty dla motorówek. W tej okolicy trzeba być po prostu bardzo uważnym, a i łodzie również uważają.
        Moim zdaniem niebezpieczeństwo jest minimalne przy rozważnym zachowaniu.
        My przechodziliśmy na pomosty i plażę sąsiednich hoteli bezproblemowo, nikt nie zwracał na nas specjalnej uwagi :)
        Pozdrawiam :)
Pełna wersja