po co im nr telefonu, e-mail skoro...

19.03.10, 00:25
i tak nie piszą bo nie potrafią? owszem, jakoś tam mówią po angielsku, włosku,
niemiecku, ale czytać i pisać nie potrafią? to po co im te wszystkie informacje?
    • 2009wa-wa Re: po co im nr telefonu, e-mail skoro... 19.03.10, 12:41
      coca.kola napisała:

      > i tak nie piszą bo nie potrafią? owszem, jakoś tam mówią po
      angielsku, włosku,
      > niemiecku, ale czytać i pisać nie potrafią? to po co im te
      wszystkie informacje
      > ?
      To wszystko jest im potrzebne zeby zarobic pieniadze, gdyz sprzedaja
      numery telwefonow oraz adresy E-Mail, nie umieja pisac, ale umieja
      grac na nerwach przez przesylanie sygnalow.
      • malgonia1985 Re: po co im nr telefonu, e-mail skoro... 19.03.10, 14:07
        już nie róbmy z nich takich debili bo niektorzy jakos sobie radza to
        po pierwsze a po drugie sa translatory z ktorych też potrafia
        korzystac... wiadomo że jak poznaja dziewczynę to chcą ją zauroczyć
        ale kase mogą wysępić dopiero potem więc utrzymywanie kontaktów jest
        ważne :)
        • kristina.elena Re: po co im nr telefonu, e-mail skoro... 19.03.10, 19:37
          A kiedy jest to potem? Ile czasu musi minimum trwać taka znajomość zanim zaczną
          sępić kasę? Pół roku? Dłużej? Bo nie wiem kiedy się spodziewać :-);-)
          Pozdrawiam :-)
    • malgonia1985 Re: po co im nr telefonu, e-mail skoro... 19.03.10, 20:35
      ja przezornie nie dałam nikomu tam numeru telefonu ale jak czytam to forum
      to mam wrażenie ze jest to bardzo powszechna praktyka... przyjeżdża turystka
      trzeba ja w sobie rozkochać i sprawić żeby wróciła... potem nagle zaczynają
      chorować im matki i w ogole życie się wali na głowę i chcą pieniądze... nie
      wiem czy tacy sa wszyscy ale myślę ze warto uważać :)
      • ewa-sko Re: po co im nr telefonu, e-mail skoro... 20.03.10, 22:55
        malgonia1985 napisała:

        > ja przezornie nie dałam nikomu tam numeru telefonu ale jak czytam to forum
        > to mam wrażenie ze jest to bardzo powszechna praktyka... przyjeżdża turystka
        > trzeba ja w sobie rozkochać i sprawić żeby wróciła... potem nagle zaczynają
        > chorować im matki i w ogole życie się wali na głowę i chcą pieniądze... nie
        > wiem czy tacy sa wszyscy ale myślę ze warto uważać :)

        Chyba jesteś jedyną, która myśli, że warto uważać- i dobrze:)
        • malgonia1985 Re: po co im nr telefonu, e-mail skoro... 21.03.10, 15:17
          cóż zakładam że tamtejsi mężczyźni niczym nie różnią się od tych w Polsce a więc
          nie zakochują się w ciągu dwóch wieczorów, lubią łatwy sex a jak się im
          odmawia to są wredni i złośliwi... raczej nie jest też możliwe żeby tylko
          dlatego że mieszkają w Egipcie na wszystkich spadały plagi egipskie zaraz po tym
          jak śmiertelnie zakochają się w jakiejś Polce... ale jeśli któraś liczy że jej
          Habibek jest inny to lepiej niech założy sobie jakie konto mailowe tylko do
          kontaktu z nim... skończy się miłość to poprostu przestanie tam zaglądać i
          tyle... a swojego numeru telefonu nawet w Pl nie rozdaję na prawo i lewo ;)
          • coca.kola Re: po co im nr telefonu, e-mail skoro... 22.03.10, 20:41
            zdaję sobie sprawę że ino o bzykanie chodzi i żadna miłość po 1-2 dniach nie
            wchodzi w grę:)wiadomo - chcą seksu - to jest habibi, my love, beautiful eyes,
            itd. itp.
            tak mnie to zafrapowało trochę - po jaką cholerę numer, e-mail skoro i tak się z
            tego nie skorzysta? już nie chodzi mi o pisanie z błędami, skrótami,
            niegramatycznie - tylko w ogóle o brak umiejętności pisania w obcym języku.
            • gail7 Re: po co im nr telefonu, e-mail skoro... 22.03.10, 20:49
              Oni po angielsku czesto pisza lepiej niz po arabsku, bo do szkoly
              nigy nie chodzili,a angielski opanowali przebywajac wsrod turystow.
              Jezeli nosza walizki odpowiednia dlugo potrafia mowic bardzo dobrze,
              ale z pisaniem jest o wiele gorzej i wychodza im takie smsy.

              "you hurt me all time :
              i tel you hy you tel me problems,
              i tel you you are bieutiful you tel m problems,
              i tel you i love you you tel m problems,
              i tel you are you fin you tel m i well send to mail in sanday,
              i dont interstind what is your problem with m?
              but i swair i stell love you all my life because you are my angel."
Pełna wersja