Gość: pinio
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.02.04, 11:42
siemanko właśnie niedawno bo 20 lutego wróciłem z wczasów w Egipcie
cudowny kraj, ludzie i wszystkie te zabytki no i oczywiście bajkowe nurkowanie
ale jedna rzecz, która mnie przyprawiała o wymioty to "WIOSKA BEDUIŃSKA"
specjalnie napisałem nazwę w cudzysłowiu
nie wiem czy wszystkie sa takie bo byłem tylko w jednej prz okazji Quad safari
ale mniemam że nie wiele się różnią
miałem nadzieję że naprwdę zobaczymy kawałek kultury rdzennych beduinów
a tu takie jaja
wszystkie budyneczki z kształtowników stalowych, zamykanych na stalowe kłódki
pokryte prowizorycznie słomą.
technika chyba poszła strasznie do przodu jak juz beduini spawają sobie
domki ze stali
stajnie dla wielbłada którą pokazał na miły ptrzewodnik też bała wielka chałą
tam nawet osiołek by się nie zmieścił
studnia z plastkikowym wiadrem z supermarketu
a tzw. muzeum to komórka z chińskimi błyskotkami
byłem tak zdegustowany że nie dotrwałem do lunchu
pojeździliśmy tylko ze znajomymi na Wielbłądach bo to chyba tylko miało coś
wspólnego z wioską Beduińską
i daliśmy 5 dolców Ahmedowi żeby nas zabrał wcześniej
i powiem wam że nie był to taki zły pomysł w domu byliśmy może i wcześniej
ale za to jak sobie super pojeździliśmy na quadach
bo tak w całej grupie (20 motorów) to 20km/h
a jak wracaliśmy sami to i po górkach i do 60 mozna było pociągnac
Podsumowując jestem strasznie zdegustowany i nie należe do tych co na
wszystko narzekaja cały pobyt był cudowny i wszystko ok
ale "wioska beduińska" ...
drodzy Egipcjanie przecież na to patrzy cały świat...
trochę powagi...