guciofilucio
22.04.10, 15:10
Powinienem wrócić 20.Dzień przed wylotem rezydent Wezyra powiedział że wylotów
niema i na razie siedzimy w tym hotelu (AIDA ***+)na koszt operatora .We
wtorek wieczorem otrzymalem informacje na pismie ! ze 21 w srode zostaniemy
przeniesieni do innego hotelu.W srode 21 o 8 rano zostalem obudzony telefonem
od rezydenta ze mamy natychmiast zejsc do recepcji z bagażami bo za chwile
odlatuje samolot.
Nie pozwolono nam nawet zjesc sniadania mimo ze samolot mial odleciec za 3,5
godziny a do lotniska bylo 20 min autem.
W pospiechu bez jedzenia i picia z 5 letnim dzieckiem zostalismy zabrani na
lotnisko gdzie przed odprawa mozna kupic dziecku tylko
batonika za 300% normalnej ceny.W sumie spedzilismy w tej czesci lotniska 4
godziny poniewaz po pierwszej bramce stojac przed okienkiem biletowym
powiedziano nam ze lot bedzie opozniony kilka godzin i kazano nam wyjsc !
Samolot wylecial o 14:00
Wiem ze ludzie mieli o wiele gorsze "przygody" lecz mimo to zastanawiam sie
nad "zadosc uczynieniem" z powodu zmuszenia nas
do odbycia czesciowej podrozy bez picia i jedzenia z dzieckiem ktora lacznie
trwala 14 godzin.
Ktos powie ze po odprawie na lotnisku mozna zjesc ale mi i szczegolnie dziecku
picca ,frytki i kola nie odpowiadaly .
Ciekaw jestem waszych opinii wiec prosze o komentaze .