alex77
09.05.10, 23:41
Witam serdecznie,
Zgodnie z obietnicą, melduję się po powrocie z hotelu Albatros
Palace w Hurghadzie. Wakacje wykupione w Oasis Tours.
Może w pierwszej kolejności informacja na temat organizatora. Lot
realizowany przez Lothus Air bez zmian godzin wylotu od czasu
rezerwacji, tzn. od lutego 2010. Lekki godzinny poślizg na lotnisku
ze strony linii, na pokładzie brak posiłku, napoje alkoholowe –
piwko, wino 3 Euro, napoje bezalkoholowe + herbata, kawa bezpłatnie.
Na miejscu powitanie przez egipskich pracowników biura Oasis
przyodzianych dość elegancko w różowe koszule i krawaty próbujących
mówić po polsku. Jest ich tylu, że nie ma opcji aby nie trafić z
hali przylotów do autobusu, wręcz co parę metrów stał facet z
tabliczką Oasis i kierował w którą stronę trzeba iść. Chyba cały
samolot był wyczarterowany przez Oasis, bo rozwoziło nas do hoteli
13 autobusów !!! Gdzieś tam widziałam też klientów Ecco Holiday, ale
dosłownie pojedyncze osoby, może były też inne biura, ale
zdecydowanie przewodził Oasis he he
Wszystko zapowiadało się jak najbardziej ok, gdy nagle wyskoczyli
pracownicy biura z informacją, iż za 18 $ można kupić wizę bez
zbędnego czekania przy stanowiskach wizowych płacąc za obsługę VIP 3
$ he he Oczywiście wszyscy stanęli by zapłacić Oasis te 18$
pozostawiając stanowiska wizowe puste !!! A nawet gdyby wszyscy
stanęli do stanowisk wizowych, tyle samo czekaliby na wizę, co przy
stanowiskach Oasis i płacąc 15 zamiast 18$ !!! Stąd ostrzegam - nie
dajcie się zrobić w balona, bo jedynym celem Oasis jest zdarcie z
klientów ile się da, mimo że bardzo nieprofesjonalnie z ich strony
to wygląda …
Jeśli chodzi o rezydentów, to opiekowała się nami p. Ania, dyżur 3
razy w tygodniu, miła „do bólu”, ale może taki ze mnie rodzaj
turysty, że nie oczekuję uwielbienia a profesjonalizmu i prawdziwych
informacji, a w dwóch kwestiach niestety otrzymaliśmy błędne info w
dość istotnych kwestiach. Nie będę jednak tego opisywać - nie chcę
robić tej pani złego marketingu.
Jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne, to nie korzystaliśmy z
żadnej, byliśmy już czwarty raz w Egipcie więc na własną rękę
wybraliśmy się do Down Town i Sakkali (taxi 3 $ za wszystkich, bus 1
$/os., ale w przypadku busa wycieczka krajoznawcza, bo wysadza i
zabiera ludzi w różnych miejscach, a nie jedzie jak taxa
bezpośrednio w wyznaczone). Byliśmy także w El Gounie, w Down Town
jest przystanek z busami do El Gouny, które odjeżdżają co 15 minut,
z powrotem także – ostatni wraca ok. 24 do Hurghady. Cena 5
funtów/os. Jedzie się z miejscowymi pracującymi w El Gounie więc
szansa zakosztowania folkloru pewna w 100% ;))) I proszę się nie
martwić – bezpiecznie !!!
Teraz może przejdźmy do hotelu ;)
Początek nie zrobił na nas najlepszego wrażenia, bo po tym jak
wysiedliśmy z autobusu (3 pary) zaprosili nas do drink baru po lewej
stronie lobby i kazali czekać !!! 10, 15, 20 min. czekamy, zero
informacji, powitalnego drinka, uśmiechu, w końcu przyszedł
recepcjonista i przyniósł nam w paszportach karty magnetyczne do
pokoi, karty na ręczniki, mapkę oraz informacje o hotelu i AI.
Zobaczyłam nr pokoju – pierwsza cyfra 1 czyli parter no i nr
parzysty czyli od strony basenu. Idę więc do faceta i proszę o pokój
na pierwszym lub drugim piętrze – oczywiście problem więc daję 20$,
oddaje mi je i rzuca jeszcze 20 funtów na ladę, pytam, co to ?
Odpowiada mi, że to moje i było w paszporcie więc ścięliśmy się
trochę, bo kasa nie była moja, a kogoś kto włożył w paszport dając
go do meldunku !!! Za check in pierwszy minus :( Opcji na zmianę
pokoju nie mieliśmy stąd śmiem twierdzić, że Oasis wykupiło
najtańsze pokoje, a obłożenie na pozostałe mieli pełne skoro za
żadne pieniądze nie chcieli się zgodzić na zmianę …
Jak już wspomniałam, pokój dostaliśmy na parterze od strony basenu
bardzo blisko restauracji. Wyposażenie: 2 łóżka, sofka, ława,
toaletka z lustrem, telefon, w przedpokoju duża szafa z sejfem i
lodówką (foremki na lód, 2 wody mineralne 0,5L uzupełniane przy
codziennym sprzątaniu), 4 szklanki brak żelazka, czajnika, kawy.
Pokój dość mały typu DZ bez możliwości dostawki. Łazienka także dość
mała, a najgorszym jej elementem była murowana kabina prysznicowa, w
której jak zobaczyłam stan kafli na posadzce i fug (spleśniałe)
miałam przerażenie w oczach, bo nie wzięłam ze sobą gumowych klapek
… Spad wody też oczywiście w wykonaniu arabskim, co przy niskim
progu i dłuższym prysznicu powodowało wyciekanie wody z kabiny na
teren łazienki … Prysznic to prawdziwa porażka, także gumowe
klapencje jak najbardziej wskazane ;)
Pokoje codziennie sprzątane – bardzo porządnie, a ręczniki
wymieniane. Każdy pokój z z balkonem, plastikowym stolikiem, 2
krzesłami i sznurkiem na pranie.
Jeśli chodzi o pokoje, to polecam zdecydowanie pokoje na piętrze
(przynajmniej te od strony basenu), bardzo odczuwalne są spacery pod
oknami, trwają one już od godz. 7.00, kiedy zaczyna się śniadanie
(dla nas było to nie do przejścia … o godz. 8.00 potrafili także
włączyć kosiarkę i kosić trawę, obsługa tłukła się od rana wózkami
sprzątając korytarze, odczuwalne było także każde trzaśnięcie drzwi,
rozmowy na korytarzach oraz samoloty latające bardzo nisko). Stąd
jeśli ktoś liczy na wakacyjne odsypianie – niech bierze pokój z jak
najmniejszą ilością przejść, wyżej niż parter, od strony budowanego
hotelu lub Albatros Beach a nie od strony basenów !
Jeśli chodzi o architekturę hotelu, jak dla mnie przepiękna. Moloch
dwupiętrowy w kształcie litery U zwrócony do morza z zachowanym
stylem arabskim, piękne żakardy, drewniane kolumny, lampy bogato
zdobione, skórzane kanapy, krzesła drewniane lub metalowe
stylizowane na styl arabski.
Po wejściu do recepcji, po prawej strony drink bar (wina: czerwone
wytrawne, różowe półwytrawne, białe półsłodkie, miejscowe: piwo,
dżin, rum, whiskey, wódka, napoje bezalkoholowe: fanta, cola,
sprite, soda, woda, tonic, soki z dystrybutorów, kolorowe drinki
typu pinacolada, sunrise, hawii, floryda, itp. robione z
ichniejszych alkoholi ale całkiem niezłe, trzeba tylko poprosić z
lodem, bo normalnie są podawane bez lodu) po lewej bary kawowe, na
wprost taras z widokiem na baseny, dużą ilością stolików, w kąciku
Shisha bar. W ciągu dnia możliwość wypicia drinka, kawki i
ciasteczka, wieczorkiem to samo + muzyka na żywo i coś a'la dancing.
Otwarte do 24.00.