Habisiowie boją się środków transportu?

16.05.10, 16:01
Jestem tu po raz pierwszy z czystej ciekawości o co chodzi z tymi
facetami z Egiptu. Czytałam i śmiałam się, nie wierzyłam lub włosy
mi się jeżyły. I mam pytanie: czy habisie boją się samolotu,
statku, pociągu? We wszystkich opowieściach to zawsze dziewczyna
leci do faceta. Wszyscy mają lęk wysokości, czy gołodupcy z
kalkulatorem zamiast serca, którym ledwie starcza na nowe portki i
jeden obiad?
Moja znajoma spotkała w Paryżu Francuza. Miała do niego stosunek
neutralny. Pisali do siebie jakiś czas i pewnego dnia on pojawił się
pod jej drzwiami, zupełnie nieoczekiwanie. Facet studiował, kasy
miał niewiele, więc jechał trochę pociągiem, a trochę stopem.
Zakochał się do szaleństwa i gotów był na wszystko, żeby ją zobaczyć
(od dawna są małżeństwem). U habisiów to jakoś odwrotnie: ja cię
kocham, to przyjedź do mnie. Czy te zakochane też jeździłyby na
drugi koniec Polski do chłopaka, czy raczej oczekiwałyby jego
przyjazdu do nich? Rozumiem raz czy dwa. Ale kilka/naście razy? Na
własny koszt i przygotowując się na spore wydatki na miejscu?
Szczerze wątpię. W naszej kulturze w większości przypadków to facet
lata za dziewczyną i to ona dyktuje warunki. A w przypadku habisiów
dziewczyny tracą zdrowy rozsądek, gadają, piszą, latają. ... I
dlatego pytanie nr 2: co oni mają poza ciemną karnacją, czarnymi
oczami i monotematyczną gadką? Świetny sex? Ale wiele dziewczyn
zwariowało bez tego.
Więc o co chodzi z facetami z Egiptu?
    • rikifiki Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 17:19
      dzambii napisała:

      Czytałam i śmiałam się, nie wierzyłam lub włosy
      > mi się jeżyły.

      Nie Ty jedna:-)
      We wszystkich opowieściach to zawsze dziewczyna
      > leci do faceta. ..., czy gołodupcy z
      > kalkulatorem zamiast serca, którym ledwie starcza na nowe portki
      i
      > jeden obiad?

      Zgadlas.Przeciez to nie zadni faceci tylko zwykle meskie dziwki.Czy
      slyszalas kiedykolwiek zeby dziwka placila klientowi?Problemem tu
      piszacych(na szczescie nie wszystkich) jest to ze to do nich nie
      dociera z kim tak na prawde maja doczynienia.To mniej wiecej tak
      jakby facet poszedl do burdelu i pozniej wypytywal o ta z ktorej
      uslug korzystal jaka jest,czy mozna jej wierzyc jak mowi ze kocha
      jako ze mysli o niej dniami,nocami o slubie z nia:-)
      Dziwie sie ze jeszcze zaden rezyser/ka nie nakrecil/a wzorem
      filu "Galerianki" filmu pt."Egipcjanki",moznaby to nakrecic w wielu
      konwencjach od komedii poprzez tragifarse a na trgedii konczac.


      > Moja znajoma spotkała w Paryżu Francuza. Miała do niego stosunek
      > neutralny. Pisali do siebie jakiś czas i pewnego dnia on pojawił
      się
      > pod jej drzwiami, zupełnie nieoczekiwanie. Facet studiował, kasy
      > miał niewiele, więc jechał trochę pociągiem, a trochę stopem.
      > Zakochał się do szaleństwa i gotów był na wszystko, żeby ją
      zobaczyć
      > (od dawna są małżeństwem). U habisiów to jakoś odwrotnie: ja cię
      > kocham, to przyjedź do mnie. Czy te zakochane też jeździłyby na
      > drugi koniec Polski do chłopaka, czy raczej oczekiwałyby jego
      > przyjazdu do nich? Rozumiem raz czy dwa. Ale kilka/naście razy?
      Na
      > własny koszt i przygotowując się na spore wydatki na miejscu?
      > Szczerze wątpię. W naszej kulturze w większości przypadków to
      facet
      > lata za dziewczyną i to ona dyktuje warunki. A w przypadku
      habisiów
      > dziewczyny tracą zdrowy rozsądek, gadają, piszą, latają. ... I
      > dlatego pytanie nr 2: co oni mają poza ciemną karnacją, czarnymi
      > oczami i monotematyczną gadką? Świetny sex? Ale wiele dziewczyn
      > zwariowało bez tego.
      > Więc o co chodzi z facetami z Egiptu?
      • dzambii Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 18:29
        Męskie dziwki, być może. Ale wiele dziewczyn piszących na forum nie
        spało z nimi, a rozum je odszedł. Mogę zrozumieć oszołomienie 15-
        latki, ale kobiety powyżej 25 lat? Więc pytam ponownie (te
        zaangażowane uczuciowo, latające i niektóre płacące): co w nich jest
        takiego, że gotowe jestście rzucać studia, rozwodzić się...? Dla
        ciemnych oczu i skóry? A gdyby taki piękny/ciemny był śmieciarzem w
        PL też byłybyście takie zaangażowane?
      • lulija Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 18:32
        rikifiki napisał:

        > Zgadlas.Przeciez to nie zadni faceci tylko zwykle meskie dziwki.

        Rikifiki

        nie Tobie osądzać kogokolwiek. A już tym bardziej wyzywać od "dziwek".

        Nie mam zamiaru pochwalać złego postępowania pewnych Egipcjan, ale wiem, że Ty
        bezgrzeszny także nie jestes.

        To że np. nie wyłudzasz pieniędzy od kobiet, nie okłamujesz ich nie oznacza, że
        jestes czysty jak zła.

        Jeden kłamie, inny zdradza, jeszcze inny kradnie, obmawia.
        Wsród katolików przyjęło się dzielić grzechy na mniejsze, większe, lekkie, ciężkie.
        Ale w oczach Boga zapłatą za KAŻDY grzech jest smierć.

        Więc proponuje by najpierw spojrzeć na siebie, a nie wyzywać innych od "dziwek".
        • dzambii Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 18:59
          Lulija przeczytałam wcześniejsze twoje posty. Znajomość internetowa
          (ja w to nie wierzę) z habisiem, a wiesz, że nie jest "męską
          dziwką". I atakujesz. Masz chyba 10-ty zmysł.
          A swoją drogą to interesujące, że osoby tak zakochane i szczęśliwe
          po dwóch latach nie pojawiają się na forum. Mogłyby dać świadctwo,
          że małżeństwo z habibem jest świetne. Dlaczego tego nie robią? Boją
          się wpuścić inne dziewczyny w kanał, w który same wpadły?
          • lulija Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 20:20
            Po pierwsze: jesli zwrócenie uwagi komus, kto innych wyzywa od "męskich dziwek"
            uważasz za atak, to mogę Ci tylko współczuć.

            Po drugie: jak łatwo sobie dopowiadać historię :)

            Mohamed vel. Hamada z mojej strony to internetowy znajomy.
            Z jego strony odpowiedz mogłaby się różnic:)

            Nasza znajomosc jest dosc dluga i skomplikowana; ale ma charakter szczególny.
            Znam jego przeszłosć, wiem gdzie obecnie się znajduje; wiem z kim jest w związku
            itp.

            Musi Ci wystarczyć ten powód jaki podałam wczesniej, tego, w jakim celu o niego
            pytałam :)


            • dzambii Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 21:53
              Hihihi.... Uderz w stół, a nożyce...

              "Mohamed vel. Hamada z mojej strony to internetowy znajomy.
              Z jego strony odpowiedz mogłaby się różnic:)
              Nasza znajomosc jest dosc dluga i skomplikowana; ale ma charakter
              szczególny. Znam jego przeszłosć, wiem gdzie obecnie się znajduje;
              wiem z kim jest w związku itp. Musi Ci wystarczyć ten powód jaki
              podałam wczesniej, tego, w jakim celu o niego pytałam"

              Wcale nie trafiłam na ten wątek, ale teraz specjalnie go poszukam,
              żeby zrozumieć o co ci chodzi w stwierdzeniu " jak łatwo sobie
              dopowiadać historię".

          • lulija Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 20:24
            I żebys nie tworzyła wyimaginowanych historii w swoim rozumku, to mogę
            powiedzieć, że jestem ponad 4 lata w związku z mężczyzną, którego bardzo kocham
            i który pomimo upływu lat patrzy na mnie z miłoscią i podziwem.
            Czego mogę i Wam wszystkim życzyć.
          • dijonka Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 20:25
            Dzambi, dziewczyny te mlodsze i te starsze pisza tu chwalac sie i
            zawziecie bronia swoich habisi i mysla ze to prawdziwa milosc az do
            smierci.Rzeczywiscie moze byc do smierci ale wtedy gdy beda ich
            niewolnicami calkowicie poslusznymi. Z obserwacji sa to dziewczyny
            mlode, naiwne nie wiedzace nic o ich religii, lase na komplementy,
            nie mogace sobie znalezc polskiego chlopaka (brak urody? nic soba
            nie reprezentujace?) Drugie to podstarzale mezatki, rozwodki majace
            troszke kaski chcace sie odmlodzic udawadniajac ze moga miec mlodego
            chlopca, sypiacego komplementami za odpowiednie prezenty lub walute.
            Co dalej? One sie ciesza, sa zakochane a oni traktuje je jako
            objazdowy bank, sklep no i przede wszystkim trening i darmowy seks,
            spelnienie nocnych marzen o seksie i ulga ze nie musza go robic z
            kolega, koza, bo jak sie jest biednym to na seks przedmalzenski z
            egipcjanke nie moga liczyc.Turnusy sie szybko zmieniaja pojawia sie
            inna biala dziewczyna na widoku, kasa plynie rownym strumienien, o
            tych "starych milosciach "sie zapomina lub podtrzymuje skypem ...no
            i nasze panie zachwalajace ognistych arabow cichna na tym forum,
            zmieniaja nicki... a dziwki egipskie dalej kreca biznes.
            Dzambi, swietne pytanie z tymi smieciarzami, ciekawe jak sie panie
            wypowiedza?
            • gosia0409 Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 22:02
              hi hi ,ale pojechalas po nich,ale to racja arabstwo to cos niesamowitego jak
              chwasty,mam tylko nadzieje ze nas ni zablokuja za te obrazy,ja tylko nierozumiem
              jednego,mozna sie zabawic,mozna miec sex z arabem ,ale mieszkac cale zycie z
              takim,a moze lepiej poszukac sobie araba ale cywilizowanego w europie ktory ma
              pobyt i prace ,ale tam,nie ,tylu cimnych mieszka w europie jakiegos ali albo
              mustafe mozna miec troche poszalec i oddac komus innemu,
              • lulija Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 23:10
                A ja uważam, że to Wam kobiety należy współczuć, Wam które tak jadą po tych
                zakochanych w Arabach.

                Wam którym tak łatwo przychodzi nie tylko osądzanie innych, ale rzucanie
                obelgami na prawo i lewo.

                O Waszej moralnosci nie będę się wypowiadać, bo nie jestem od tego, ale łatwo
                stwierdzić, jakiego pokroju kobietami jestescie.

                Ale tak to zazwyczaj jest: te które mają najwięcej "za skórą" - najgłosniej
                krzyczą :)


                • gosia0409 Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 23:16
                  jakiego pokroju sa kobiety jadace do egiptu? pisz bo jestem ciekawa.moralnosc co
                  to jest?co jest moralne? a co nie?czy posiadanie 4 zon jest moralne?a moze 4
                  kochanek?a moze czy posiadanie 4 panow jest moralne?czy niemoralne?
                  • lulija Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 23:45
                    gosia0409 napisała:

                    > jakiego pokroju sa kobiety jadace do egiptu? pisz bo jestem ciekawa.

                    A co Ci do tego? Kim Ty jestes by je osądzać? Plujesz jadem w jakim celu?
                    Na pewno nie kieruje Tobą miłosć bliźniego. Widocznie lubisz swoje frustracje
                    wyładowywać na innych sądząc, że Tobie wszystko wolno co?


                    gosia0409 napisała:

                    moralnosc co to jest?co jest moralne? a co nie?

                    To Bóg uczy człowieka rozróżniać dobro od zła. Chcesz znać różnicę, zajrzyj do
                    Biblii.
                    Ale jesli nie wierzysz w Boga tylko z siebie zrobiłas bożka - to chyba nie mamy
                    o czym dyskutować, czyż nie/?
                    • gosia0409 Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 23:53
                      to nie moja wina ze mam inne hobby,sa gusty i gusciki,poprostu jestem
                      ciekawska,a jadowita jestem z natury,czy to wada czy zaleta niewiem,no tak tak
                      kocham siebie,odpowiedzialam na wszystkie pytania,
                • gosia0409 Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 23:21
                  idz do klubu w berlinie nazywa sie felix,ale wstep maja tylko osoby ktore
                  posiadaja 100 tys euro na koncie,to porozmawiamy o moralnosci,sa tam
                  ciemni-arabstwo,ale napewno nie pucuja kibli w egipcie,
        • rikifiki Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 23:28
          lulija napisała:

          > rikifiki napisał:
          >
          > > Zgadlas.Przeciez to nie zadni faceci tylko zwykle meskie dziwki.
          >
          > Rikifiki
          >
          > nie Tobie osądzać kogokolwiek. A już tym bardziej wyzywać
          od "dziwek".

          Jesli nie meskimi,najczesciej hotelowymi dziwkami to niby czym oni
          sa?Moze to bledni rycerze?:-)
          >
          > Nie mam zamiaru pochwalać złego postępowania pewnych Egipcjan,

          tia...to tylko male jakies 99.999999999999%:-)


          ale wiem, że Ty
          > bezgrzeszny także nie jestes.

          Z kad wiesz?Znasz mnie?

          >
          > To że np. nie wyłudzasz pieniędzy od kobiet, nie okłamujesz ich
          nie oznacza, że
          > jestes czysty jak zła.

          Dodaj do tego jeszcze chocby ze rowniez reki nie podnosze i nie
          zdradzam swojej polowki.
          >
          > Jeden kłamie, inny zdradza, jeszcze inny kradnie, obmawia.
          > Wsród katolików przyjęło się dzielić grzechy na mniejsze, większe,
          lekkie, cięż
          > kie.

          A wsrod religii habisiow?Wiesz cokolwiek o tym?

          >
          > Więc proponuje by najpierw spojrzeć na siebie, a nie wyzywać
          innych od "dziwek"

          Czy nazywanie rzeczy po imieniu to wyzywanie?Dobrze juz, okresle to
          ladniej i zamieniam "dziwki" na meskie nie,nie -plci meskiej
          prostytutki,lub jesli wolisz to czulej i zdrobnialej chloptasie do
          wynajecia ew. boys for e rent.Wybor nalezy do Ciebie:-)

          > .
          • lulija Re: Habisiowie boją się środków transportu? 16.05.10, 23:40
            rikifiki napisał:

            > lulija napisała:
            >
            > ale wiem, że Ty
            > > bezgrzeszny także nie jestes.
            >
            > Z kad wiesz?Znasz mnie?

            Nie muszę Cię znać osobiscie by wiedzieć, że grzeszysz i to każdego dnia. Popełniasz błędy. Idealny nie jestes choć możliwe, że tak o sobie myslisz.

            rikifiki napisał:
            >
            > A wsrod religii habisiow?Wiesz cokolwiek o tym?

            Z pewnoscią o islamie wiem więcej niż Ty. Więc nie musisz mnie uswiadamiać.

            rikifiki napisał:

            > Czy nazywanie rzeczy po imieniu to wyzywanie?

            Można potępiać zły czyn człowieka, ale nie samego człowieka.
            Szkoda, że nie widzisz różnicy.
            • rikifiki Re: Habisiowie boją się środków transportu? 17.05.10, 00:46
              lulija napisała:

              > rikifiki napisał:
              >
              > > lulija napisała:
              > >
              > > ale wiem, że Ty
              > > > bezgrzeszny także nie jestes.
              > >
              > > Z kad wiesz?Znasz mnie?
              >
              > Nie muszę Cię znać osobiscie by wiedzieć, że grzeszysz i to
              każdego dnia.

              Jasnowidzka?

              Popeł
              > niasz błędy. Idealny nie jestes choć możliwe, że tak o sobie
              myslisz.

              blad,a grzech to jednak pewna roznica
              >
              > rikifiki napisał:
              > >
              > > A wsrod religii habisiow?Wiesz cokolwiek o tym?
              >
              > Z pewnoscią o islamie wiem więcej niż Ty. Więc nie musisz mnie
              uswiadamiać.

              Z kad ta niczym nie zachwiana pewnosc?

              Po wypowiedziach Twoich mam jednak powazne watpliwosci co do tego.
              >
              > rikifiki napisał:
              >
              > > Czy nazywanie rzeczy po imieniu to wyzywanie?
              >
              > Można potępiać zły czyn człowieka, ale nie samego człowieka.
              > Szkoda, że nie widzisz różnicy.

              Czyn sam z siebie sie nie bierze.Czlowiek go popelnia.Rozdzielanie
              wiec czlowieka od jego czynu jest delikatnie mowiac idiotyczne.To
              tak jakby nie potepiac np.Hitlera a tylko i wylacznie jego
              czyny.Gdyby jakis bandzior(czego nie zycze)wyzadzil Tobie bliskiej
              osobie krzywde to wynika z tego ze potepisz tylko to co zrobil zas
              jego samego to juz oczywiscie nie...
              Rozdwojenie jazni?
              • lulija Re: Habisiowie boją się środków transportu? 17.05.10, 01:32
                rikifiki napisał:
                > Jasnowidzka?

                Po raz kolejny powtórzę: każdy grzeszy; upada, popełnia błędy. Słowem, czynem,
                myslą.

                A jesli chcesz wiedzieć więcej, sięgnij do Słowa Bożego.
                Chyba, że w Boga nie wierzysz, co wydaje mi się bardzo prawdopodobne patrząc na
                Twą postawę.

                rikifiki napisał:
                > blad,a grzech to jednak pewna roznica

                Zależy jaki błąd.
                Grzech to sprzeniewierzenie się Bogu, złamanie jego nakazu - czyli jesli
                zgrzeszyłes to logiczne, że dokonałes złego wyboru; popełniłes błąd, skoro
                zgrzeszyłes.


                > > rikifiki napisał:
                > Po wypowiedziach Twoich mam jednak powazne watpliwosci co do tego.

                A jakie to moje wypowiedzi sprawiają, że uważasz, że potrzebuję uswiadamiania w
                temacie "islam"? Nie raz to ja uswiadamiałam innym czym islam jest.


                > > rikifiki napisał:

                > Czyn sam z siebie sie nie bierze.Czlowiek go popelnia.Rozdzielanie wiec
                czlowieka od jego czynu jest delikatnie mowiac idiotyczne.
                > Rozdwojenie jazni?


                Czyli uważasz, że Pan Jezus miał rozdwojenie jaźni?

                Ten z was, który jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią (jawnogrzesznicę)
                kamieniem. A oni usłyszawszy te słowa, poczęli odchodzić jeden za drugim,
                zaczynając od starszych. (...) Nikt cię nie potępił!? A ona (cudzołożnica)
                odrzekła: Nikt, Panie! 1 Ja również nie potępiam cię. Idź i od tej chwili już
                nie grzesz!
                (J 8,7-11).

                Mamy się brzydzić złem, ale kochać nawet tych, którzy nam zło wyrządzają. A może
                pewnego dnia i oni się nawrócą i zostaną naszymi braćmi.
                • westlondon Re: Habisiowie boją się środków transportu? 17.05.10, 17:11
                  Lulija, popelniasz niewatpliwie grzech pychy w tym momencie.
                  Seks pozamalzenski takze jest grzechem wiec trudno sie dziwic, ze ktos ma innym
                  za zle, ze tak czynia.
                  A swoja droga tez jestem ciekawa odpowiedzi na pytanie zadane przez autora watku.
                  • lulija Re: Habisiowie boją się środków transportu? 17.05.10, 17:42
                    Popełniam grzech pychy? A w którym momencie>? Skoro rzucasz oskarżenie, to
                    wypadałoby to udowodnić.

                    Twoja aluzja co do sexu przedmałżeńskiego jest chybiona. A to dlatego, że
                    takowego nie uznaję.
                    Zdziwiona?

                    • westlondon Re: Habisiowie boją się środków transportu? 17.05.10, 18:06
                      Popelniasz grzech pychy twierdzac, ze pozjadalas, ze wiesz wiecej od kogos na
                      temat islamu (celowo z malej litery).
                      Malo tego popelniasz grzehc bluznierstwa twierdzac, ze wiesz co Bog mysli.
                      Jesli jestes w zwiazku, to zapewne nie masz slubu, jesli nie masz slubu i zyjesz
                      z facetem, to popelniasz grzech.
                      A jesli masz slub, to nie jestes w zwiazku.
                      No i jeszcze jeden grzech; grzech nieumiejetnosci czytania ze zrozumieniem.
                      Nigdzie nie pisalem, z Ty uprawiasz seks pozamalzenski (chociaz sama sie do tego
                      przyznalas) ale, ze trudno sie dziwic, komus, ze jezdzenie do habisiow i
                      uprawianie z nimi seksu ktos uwaza za grzech i grzechem to nazywa.
                      • lulija Re: Habisiowie boją się środków transportu? 19.05.10, 16:56
                        westlondon napisała:
                        > Nigdzie nie pisalem, z Ty uprawiasz seks pozamalzenski (chociaz sama sie do
                        tego przyznalas)

                        KŁAMIESZ.
                        Jesli ktos ma tutaj problem z rozumieniem słowa pisanego - to Ty.
                        W którym miejscu przyznałam się do uprawiania sexu?

                        lulija napisała:

                        > Twoja aluzja co do sexu przedmałżeńskiego jest chybiona. A TO DLATEGO, ŻE
                        TAKOWEGO NIE UZNAJĘ.

                        Może trzeba Ci jeszcze pogrubić literki???

                        westlondon napisała:
                        > Malo tego popelniasz grzehc bluznierstwa twierdzac, ze wiesz co Bog mysli.

                        Pisałam to, co mówi Biblia - czyli Słowo Boże, a nie co ja sobie wymysliłam.
                        Masz z tym jakis problem?

                        Jesli znałbys Słowo Boga, to bys wiedział co Bóg mysli np. o grzechu.
                        Wiedziałbys, że Bóg się nim brzydzi. Sprawdź w Bibli jak nie wierzysz.

                        westlondon napisała:
                        > Jesli jestes w zwiazku, to zapewne nie masz slubu,
                        > jesli nie masz slubu i zyjes z facetem, to popelniasz grzech.
                        > A jesli masz slub, to nie jestes w zwiazku.

                        No widzisz, a ja jestem w związku i nie mieszkam z ukochanym.
                        I obydwoje nie uznajemy sexu przed slubem.

                        W Twoim pojmowaniu swiata, zabrakło Ci miejsca na taką możliwosć?

                        Pomijając już to, że wg mnie małżeństwo to także związek dwojga ludzi złączonych
                        przez Boga, no ale cóż.

                        westlondon napisała:
                        > No i jeszcze jeden grzech; grzech nieumiejetnosci czytania ze zrozumieniem.

                        To akurat grzechem nie jest, ale muszę przyznać, że wyobraźnię to masz bujną.
                        Nie ma co.

                        W jednym z czym mogę się zgodzić to to, że moje poprzednie stwierdzenie można
                        uznać za pychę.
                        Powinnam napisać, że bardzo możliwe, że wiem o islamie więcej, jako, że od ilus
                        lat w tym "siedzę".

                        Reszta to oszczerstwa/ wymysły vel. Twoja bujna wyobraźnia/ itp. Prawdziwe wybrać.

                        Mimo wszystko pozdrawiam
                        • westlondon Re: Habisiowie boją się środków transportu? 19.05.10, 19:04
                          Dziwolagu lulijo, ponizej jest twoj post. Nie ma w nim slowa o Biblii, jest
                          natomiast twierdzenie co Bog zrobi z grzesznikami(pewnie na twoje polecenie?).
                          Bluznisz choro kobieto twierdza, ze znasz zamiary Boze!
                          APAGE SATANAS!!!

                          Zwiazek rozni sie od zwiazku malzenskiego (slubu) mniej wiecej tym czym krzeslo
                          od krzesla oelktrycznego. Skoro jestes w zwiazku to znaczy ze uprawiasz seks
                          pozamalzenski, ktory zgodnie z nauka KRK jest grzechem. Jesli nie mieszkasz z
                          kims to nie jestes w zwiazku.
                          Jesli jestes z facetem i nie uprawiasz seksu, to nie jestes normalna.

                          "Re: Habisiowie boją się środków transportu?
                          lulija 16.05.10, 18:32 Odpowiedz
                          rikifiki napisał:

                          > Zgadlas.Przeciez to nie zadni faceci tylko zwykle meskie dziwki.

                          Rikifiki

                          nie Tobie osądzać kogokolwiek. A już tym bardziej wyzywać od "dziwek".

                          Nie mam zamiaru pochwalać złego postępowania pewnych Egipcjan, ale wiem, że Ty
                          bezgrzeszny także nie jestes.

                          To że np. nie wyłudzasz pieniędzy od kobiet, nie okłamujesz ich nie oznacza, że
                          jestes czysty jak zła.

                          Jeden kłamie, inny zdradza, jeszcze inny kradnie, obmawia.
                          Wsród katolików przyjęło się dzielić grzechy na mniejsze, większe, lekkie, ciężkie.
                          Ale w oczach Boga zapłatą za KAŻDY grzech jest smierć.

                          Więc proponuje by najpierw spojrzeć na siebie, a nie wyzywać innych od "dziwek"."
                          • lulija Re: Habisiowie boją się środków transportu? 19.05.10, 23:48
                            OTO CYTAT Z BIBLII:
                            „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie
                            wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rzym.6:23)

                            Nie wiem na jakim swiecie żyjesz; ale mężczyzna i kobieta, którzy się kochają
                            tworzą związek. Z sexem lub bez, ze wspólnym mieszkaniem lub bez.

                            Nie wiem czy chcesz zabłysnąć, że znasz słowo:"bluźnierstwo", które mi ciągle
                            zarzucasz bez podstaw ale Twoje wypowiedzi są żenujące.

                            I jeszcze jedno: dlaczego mnie obrażasz?

                            Tak Cię wychowano? Czy nikt Cię nie wychowywał? To współczuję.

                    • rubio.3 Re: Habisiowie boją się środków transportu? 17.05.10, 20:49
                      lulija napisała:

                      > Popełniam grzech pychy? A w którym momencie>? Skoro rzucasz oskarżenie, to
                      > wypadałoby to udowodnić.
                      >
                      > Twoja aluzja co do sexu przedmałżeńskiego jest chybiona. A to dlatego, że
                      > takowego nie uznaję.
                      > Zdziwiona?

                      lulja nikt Ci tu nic nie musi udowadniać. Piszesz na forum dość mocno związanym z grzechem: cudzołóstwa, seksu pozamałżeńskiego, kłamstwa itp, i naprawdę nie mogę zrozumieć co Ty tu właściwie robisz. Podajesz cytaty z Biblii, odwołujesz się prawie w każdym poście do nich, pytanie po co? Czy sądzisz , że jesteś jedyną prawą osobą na tym forum? Błąd. Pomimo różnicy zdań i częstych kłótni mnóstwo tu mądrych i porządnych ludzi, którzy nie koniecznie chcą czytać Rydzykową tubę. Podobno są w Maryjnym radio takie rozmowy nocą, gdzie myślę , że znalazła byś upust dla swojej głębokiej wiary i prawości. Tutaj są normalni ludzie, którzy chcą się wypowiadać na temat Islamu, habisiów, kłopotów z tym związanych itp. Biblia i Jezus na innym forum chyba goszczą. Pozdrawiam
        • lulija Re: Habisiowie boją się środków transportu? 20.05.10, 00:00
          Może dotrze cos do Ciebie:

          lulija napisała:
          > Ale w oczach Boga zapłatą za KAŻDY grzech jest smierć.

          na podstawie:

          „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie
          wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rzym.6:23)

          „Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym
          wszystkiego. Bo Ten, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział też: Nie
          zabijaj: jeżeli więc nie cudzołożysz, ale zabijasz, jesteś przestępcą zakonu” —
          List do Jakuba 2,10.11


          Nie tylko, że nie masz racji, ale rzucasz oszczerstwami (co Ci w powyższym
          udowodniłam) i do tego jeszcze mnie obrażasz.

          Masz w sobie dużo gniewu i złosci; a może i nienawisci. Oby Pan Bóg Ci pomógł.

          Wybacz, ale nie widzę sensu dalszej dyskusji z Tobą. Proponuję wziąć Biblię do
          ręki, zanim się zaczniesz wypowiadać.

          Żegnam

          • westlondon Re: Habisiowie boją się środków transportu? 20.05.10, 07:26
            Nie wystarczy wybiorczo rzucac cytatami z Biblii. Trzeba jeszcze wiedziec, ze to
            Bog decyduje (jesli ktos w to wierzy) co stanie sie z czlowiekiem a nie Biblia.
            No i znowu ten grzech pychy.
            Nie mam ani gniewu czy zlosci czy czego tam jescze. Jedynie brak szacunku dla
            osob, ktore maja geby pelne frazesow i milosci blizniego ale kompletnie olewaja
            prawdziwych potrzebujacych. Tez nioe widze sensu duskusji z toba.
          • rubio.3 Re: Habisiowie boją się środków transportu? 20.05.10, 07:39
            lulija napisała:
            > Żegnam

            I rzekł Bóg : niech się stanie. Miłej lektury Biblii domorosła kaznodziejko. A
            reszta może wrócić do tematu forum. Pozdrawiam
            • bionda83 Re: Habisiowie boją się środków transportu? 21.05.10, 15:43
              hahahahaha
              Święta racja
    • the_last_guardian_angel Re: Habisiowie boją się środków transportu? 17.05.10, 00:05
      dzambii napisała:

      > Jestem tu po raz pierwszy z czystej ciekawości o co chodzi z tymi
      > facetami z Egiptu. Czytałam i śmiałam się, nie wierzyłam lub włosy
      > mi się jeżyły. I mam pytanie: czy habisie boją się samolotu,
      > statku, pociągu? We wszystkich opowieściach to zawsze dziewczyna
      > leci do faceta. Wszyscy mają lęk wysokości, czy gołodupcy z
      > kalkulatorem zamiast serca,

      Chyba nie za bardzo orientujesz się w realiach Egipskich!?

      (1) Jak myślisz ile habis wyciaga na miesiac? Oczywiscie z pracy a nie z turystek...

      (2) Jak myslisz ile kosztuje bilet lotniczy z Egiptu do Europy? I ile miesiecy
      habis musi zapieprzac na taki bilet?

      (3) Europa jest odgrodzona od habisiow zapora wizowa, żebysmy za dużo tego cudu
      tu nie mieli.

      W.
      • dzambii Re: Habisiowie boją się środków transportu? 17.05.10, 00:51
        W realiach egipskich nie orientuję się w ogóle. Domyślam się, że
        habiś musiałby pracować kilka lat na bilet do Polski, ale nasi w
        sytuacji krytycznej dają radę. Na oficjalne zaproszenie wizę raczej
        dostanie. Pytam dlaczego dziewczyna/kobieta wydaje tysiące złotych
        na wizytę u rozkładacza leżaków w Egipcie? I czy ten sam (ciemny
        czarnooki Egipjanin) rozkładacz leżaków w PL też byłby tak pożądany.
        Co poza oczami i karnacją mają takiego, że dziewczyny szaleją?
        ....chyba już wiem: gadanie o miłości, a nie o biznesie i meczach.
        • crazyalby Re: Habisiowie boją się środków transportu? 19.05.10, 11:22
          dzambii napisała:

          > W realiach egipskich nie orientuję się w ogóle. Domyślam się, że
          > habiś musiałby pracować kilka lat na bilet do Polski, ale nasi w
          > sytuacji krytycznej dają radę. Na oficjalne zaproszenie wizę raczej
          > dostanie. Pytam dlaczego dziewczyna/kobieta wydaje tysiące złotych
          > na wizytę u rozkładacza leżaków w Egipcie? I czy ten sam (ciemny
          > czarnooki Egipjanin) rozkładacz leżaków w PL też byłby tak pożądany.


          To może wartobyło by sobie poczytać co nie co o takich realiach ?
          Z zaproszeniami wcale nie jest tak łatwo jak mówisz. Egipcjanin gdy dostanie zaproszenie , musi jechać do Kairu i udowodnić ,że ma pokaźną sumkę na koncie - ok 10 000 dolarów. Przeliczając to teraz na funty egipskie mówimy tu o 70 000 tysiącach funtów. Więc myśle ,że wyjazd do samego Kairu to szczyt marzeń dla takiego przeciętnego szaraczka, a co dopiero podróż do Europy.

          Po drugie wydaje mi się ,że kobietom ,które kochają sięw Egipcjanach jest wygodniej zapłacić te 1000 zł za bilet charterowy bo ich chłopak im z amieszkanie zapłaci, zajedzenie , za jakieś atrakcje i tym podobne. Pozatym to od Kobiety zależy rozwój związku, bo to ona decyduje o swoim wyjeździe, jest niezależna , facet gra jej tak jak ona chce.
          Niestety jak ktoś jest nieoczytany to nie wie ,że Egipcjanin ,musi zapewnić byt i utrzymanie całej rodziny , a kobieta nie musi pracować. To napewno chętna dla kobiet z takich Pyskowic , Włocławka czy Koziej Wólki , gdzie życie jest nudne , kobieta musi stać przed cmentarzem cały dzień i sprzedawać znicze by utrzymać rodzine. Nie dziwie się niektórym kobietom które uciekają do Egiptowa. Nie mówie ,że życie w naszym kraju jest beznadziejne , ale mamy prawo wyboru - możemy utrzymywać rodzine i męża pijaka handlując jajami albo wylegiwać się na plaży i zarabiać jako ten animator czy rezydent i poznawać nowych ludzi. Niech każdy ubiera to w czym mu wygodnie.
    • dzambii Re: Habisiowie boją się środków transportu? 17.05.10, 01:02
      No i zachciało mi się popatrzeć na tych bożków miłości. Jak popatrzę
      może zrozumiem. Ale nie mam już siły na ponowne przeszykiwanie
      forum. Może ktoś podrzuci ten fotowątek?
      • rubio.3 Re: Habisiowie boją się środków transportu? 18.05.10, 17:57
        dzambii napisała:
        Ale nie mam już siły na ponowne przeszykiwanie
        > forum. Może ktoś podrzuci ten fotowątek?
        dzambii nie ma już chyba photobloga, więc nie pooglądasz maszkaronów, którzy tam
        wisieli. A co do rozmów o interesach i meczach, to o ile o tych pierwszych mogą
        snuć wyssane z palca plany, o tyle o sporcie z turystycznym narybkiem nie
        pogadasz.
        • kristina.elena Re: Habisiowie boją się środków transportu? 19.05.10, 12:37
          rubio.3 napisała:
          >
          > A co do rozmów o interesach i meczach, to o ile o tych pierwszych
          mogą
          > snuć wyssane z palca plany, o tyle o sporcie z turystycznym
          narybkiem nie
          > pogadasz.
          >

          Eeee tam...O czym jak o czym, ale o piłce nożnej na pewno pogadasz.
          No chyba, że ja trafiłam na jakiegoś wyjątkowo rozgarniętego
          rozmówcę ;-)
          • rubio.3 Re: Habisiowie boją się środków transportu? 19.05.10, 18:41
            kristina.elena napisała:
            > Eeee tam...O czym jak o czym, ale o piłce nożnej na pewno pogadasz.
            > No chyba, że ja trafiłam na jakiegoś wyjątkowo rozgarniętego
            > rozmówcę

            Ja trafiłam na nogę stołową , bo jak oglądałam w 2009 r finał ich ligi to mi po
            głowie stukali o co mi chodzi z tą piłką nożną , fetę na ulicy przeżywałam jak
            mrówka okres a oni nic.O siatkówce nie wspomnę. Może reszta jest jakaś bardziej
            cywilizowana , Ci tylko praca , spać mi się chce generalnie nuda jak cholera. :)
Pełna wersja