Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwie.

31.05.10, 15:15
"Parę tygodni temu sąsiadka opowiadała mi,że do jej męża zadzwonił jego szwagier i porposił go, aby porozmawiał ze swoją siostrą a jego żoną na temat jej niewłaściwego zachowania wobec męża.
Co też takiego uczyniła Rania, że mąż powiadomił jej rodzinę o problemie małżeńskim?! Otóż kobieta kazała coś zrobić dzieciom, a jej mąż zakwestionował słuszność tego polecenia i zmienił je. Ona uniosła się honorem i nie podała mu posiłku przed wyjściem na nocną zmianę do pracy. Sprawa była błaha.Moim zdaniem, mogli to "załatwić" między sobą, bez wtajemniczania osób trzecich. Mohamed uznał jednak, że należy o tym fakcie powiadomić rodzinę żony. W Egipcie problemy małżeńskie nie są tylko sprawą małżonków, ale całej rodziny.Obowiązkiem ojców, wójków,braci i kuzynów jest upominanie i przywoływanie do porządku niewłaściwie zachowujących się członków rodziny.


Ponieważ znam dobrze tę rodzinę, to pamiętam, że kiedyś Rania miała problem z Mohamedem. Jej mąż pomagał finansowo swojemu bratu. Przez kilka lat spłacał jego dług. Co roku przeznaczał na to znaczny bonus finansowy (równowartość jego 10 miesiecznych pensji), który otrzymywał od firmy. Biorąc pod uwagę egipskie realia, rodzina Ranii nie należy do biednych. Mohamed ma stabilną państwową pracę i służbowe mieszkanie. Rania, jak większość egipskich kobiet nie pracuje zawodowo, prowadzi dom i wychowuje dzieci. Oszczędnie gospodaruje pieniędzmi zarobionymi przez męża. Hoduje drób, sama wypieka chleb i ciasta. Jednakże pieniędzy w ich domu nigdy nie jest za wiele. Dlatego wielokrotnie nawoływała męża,aby przestał interesować się długiem brata. Mohamed jej jednak nie słuchał. A pewnego roku,gdy okazało się,że jej mąż znów chce przeznaczyć swoje ekstra pieniądze na pomoc bratu, spakowała najpotrzebniejsze rzeczy i wraz z najmłodszym dzieckiem przeprowadziła się do domu swojego brata.Dwóch starszych synów uczęszczających do szkoły zostawiła pod opieką Mohameda.


W ten sposób Egipcjanki manifestują swoje niezadowolenie wobec mężów. W sytuacji kryzysu małżeńskiego opuszczją dom męża i wracaja do ojca lub przebywają w domach swych braci. Celowo zostawiają dzieci z mężami, aby dać im odczuć jak trudna jest opieka nad dziećmi i jak ważną funkcję pełnią w domu. Oczywiście rozgniewany na żonę mąż też może odesłać ją do jej rodziny.
Co dzieje się dalej?
Teraz do akcji włączają się ojcowie,matki, wójkowie, ciotki, siostry, bracia,a nawet kuzynki i kuzynowie. Rozmawiają oni z małżonkami. Krok po kroku analizują z nimi ich problem i starają się pojednać skłóconych.Mediacje mogą trwać nawet rok. Mąż albo okazuje skruchę lub przebacza żonie i przychodzi po nią,aby ją zabrać z powrotem do domu, albo następuje rozwód.

Rozwiązywanie konfliktów małżeńskich poprzez rodziny najczęściej kończy się osiągnięciem porozumienia przez małżonków. Po takiej rodzinnej terapii wiele par komunikuje się lepiej, poprawia jakość swego związku i prowadzi satysfakcjonujące życie małżeńskie.
Niezwykle rzadko dochodzi do negocjacji rozwodowych i rozpadu rodziny."

Może warto brać przykład z Egipcjan?
    • dijonka Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 31.05.10, 18:47
      Pochwal sie skad to przedrukowalas? ;)
      • dana_n Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 31.05.10, 19:14
        Nie wiesz skąd dijonka?To proszę bardzo....;-)


        fatmaewa.blogspot.com/search/label/ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwo%20i%20rodzina
        • basboosa Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 31.05.10, 20:44
          Użyłam cudzysłowia także darujcie sobie te głupawe komentarze :] żal mi was.
          • dijonka Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 31.05.10, 21:01
            wiec po co zakladasz trzy watki i przepisujesz, znasz cos takiego
            jak link? a jak sie juz cytuje to powinno sie napisac skad to
            zaczerpnelas... takie to proste!
            Dana ja jej nie podejrzewalam o takie madrosci;)
            • dana_n Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 31.05.10, 21:19
              Taaak....ale "wójek" całkiem do niej pasuje...;-)
              • basboosa Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 31.05.10, 22:14
                I co będziesz mnie uczyła internetowej etykiety ? Będę wklejała to co mi sie żywnie podoba , w dupie to mam co tym myślisz.
                • dana_n Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 31.05.10, 22:47
                  To chyba do dijonki...ale ja sobie pozwolę odpowiedzieć.To,że jesteś odporna na
                  wiedzę pokazałas już wielokrotnie...Nie mów wiecej,że jesteś studentka,bo to
                  totalna porazka polskiego systemu edukacji.Takich pseudo studentów niestety
                  coraz wiecej jest...za chwilę będa tabuny takich "magistrów".Szok...Teraz
                  jeszcze pokazałas,że kultury nie masz za grosz...ale właściwie sie nie
                  spodziewałam ,że masz....A tak przy okazji...gdzieś ci sie zapodziały cudzysłowy
                  w innych watkach...ale pewnie powiesz,że to "przejęzyczenie"...ha,ha.
                  • basboosa Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 31.05.10, 23:45
                    Masz jakiś probmem dana_n czy jak ci tam , że rozliczasz innych za pomyłki ortofraficzne, językowe i stylistyczne , może masz jakiś problem egzystencjalny ? Jak tak to zapraszam do terapeuty , może wtedy odczepisz się od innych. I nie mówie tego bo mnie wkurzasz , tylko w pisaniu na forum liczy się to co w je wnosisz , a ty tylko wszystkich krytykujesz. Nigdy nie napisałaś nic mądrego i nie podzieliłaś się wiedzą na temat Egiptu - więc czemu rośnisz sobie prawo do rozliczania innych? Kim ty w ogóle jesteś ,że śmiesz mnie poprawiać ?

                    Oczywiście pytanie retoryczne.
                    • gaze-la55 Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 31.05.10, 23:52
                      Co ty basboosa.. te baby to jakieś dwie strute wszy na tym forów, jedna puka się z Arabem i z powodu rutyny w krainie habisiów podnieca się błędami ortograficznymi ,a druga to kobitka pod czterdziestkę przeżywająca swoją drugą młodość. Co robią na forum? Obie tak naprawde śledzą wiarygodność habisiów ale uważaja się za zbyt mądre by otwarcie się do tego przyznać. Żenua.
                      Pozdrawiam i proszę o więcej postów na temat kultury współczesnego Egiptu.
                    • dana_n Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 00:31
                      1.Nie mam żadnych problemów.
                      2.Tak mi.
                      3.Nie mam problemów egzystencjalnych,po prostu potrafię się posługiwać ojczystym
                      językiem,znam zasady ortografii i stylistyki i zawsze będę wyśmiewać prymitywne
                      panienki,które ich nie znaja.Robienie takich błędów,jak ty robisz,to
                      wstyd,studentko.
                      4.Ty mnie zapraszasz do terapeuty?Ty,jako kto?
                      5...co "W NIE" wnosisz,jeżeli juz...ale ty poza błędami wnosisz
                      niewiele.Próbowałaś błysnać erudycją wpisujac tutaj cudze wypowiedzi,ale szybko
                      zostałas zdemaskowana.
                      6.Nie krytykuje wszystkich,krytykuje głupotę.
                      7.Nigdy nie napisałam nic głupiego,zawsze jestem w stanie obronić moje poglądy.
                      8.Nie widzę powodu,zeby wiedzą na temat Egiptu dzielić sie na forum"Faceci z
                      Egiptu".Są inne miejsca od tego.Tu czasem z uwaga czytam wpisy madrych
                      ludzi,albo sie dobrze bawie czytając twoje i im podobne.Moim facetem sie dzielić
                      nie zamierzam.
                      9.Mozna sobie ROŚCIĆ prawo,a nie rośnić/ tak,tak...wiem..to za trudne dla
                      ciebie/.Nie rozliczam nikogo, tylko dobrze się bawię...;-)
                      • gaze-la55 Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 10:30
                        8.Nie widzę powodu,zeby wiedzą na temat Egiptu dzielić sie na forum"Faceci z
                        > Egiptu".Są inne miejsca od tego.Tu czasem z uwaga czytam wpisy madrych
                        > ludzi,albo sie dobrze bawie czytając twoje i im podobne.Moim facetem sie dzieli
                        > ć
                        > nie zamierzam.

                        Mądre wpisy pod tytułem znacie Mohameda z kotelu Hilton? To pojechałaś kobieto na całej lini.. widać jaki poziom żartów cie śmieszy ha,ha,ha,ha,ha !!!
                      • dijonka Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 10:31
                        Dana dzieki!:)Niektorym panienkom to nic do lepka nie wchodzi,
                        chodzby jak sie staraly, nawet przepisuja z bledami;);)
                        Ja mysle ze z tymi studiami basboosy to zwykla sciema, net wszystko
                        lyknie...no chyba ze studiuje koran,haha;););)

                        basboosa a co Ty wnioslas do tego forum, oprocz podszywania sie pod
                        innego autora i pytan o nazwe zwierzat po arabsku zeby tym
                        zmobilizowac siostre do nauki?;););) basboosa zycze duzo zdrowia
                        psychicznego! A do teraupety zapros siebie bo jest Ci potrzebny no i
                        koniecznie nie omieszkaj wstapic do seksuologa z pytaniem jak
                        rozpoznac wielkosc przyrodzenia u arabow;);)bo Twoja teoria jak tu
                        udowodnili, sie nie sprawdza;) milej pracy sekretarko(jak to ladnie
                        brzmi;)) nurkow;)

                        gazelo, pomylilas sie jestem duuzo mlodsza i duuzo madrzejsza od
                        Ciebie;)



                        • dobrobyt11 Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 10:35
                          Dana ale twoja wiedza na temat poprawnej polszczyzny nikogo nie obchodzi !! Nie wiem wystartuj w Milionerach jak chcesz się wykazać.
                          • sagneskrk Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 10:52
                            Basboosa to jedna z wielbicielek "legendarnego" Boba z hotelu Roma:-)
                            To pewnie ta Kleoluder, ktora rozpoczela wyjazdy na seks do Egiptu w
                            wieku 17 lat, a przez habisiow nie skonczyla szkoly sredniej, to
                            znaczy w tym roku miala kolejny raz zdawac mature:-)

                            forum.gazeta.pl/forum/w,24864,76994819,105890101,Re_BOB_z_hotelu_Roma.html
                            • dijonka Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 18:47
                              sagneskrk- ja tez tak mysle, albo najlepsza kolezanka kleoluder:)
                              bo maja takie same tepe podejscie do zycia.
                              • gaze-la55 Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 19:29
                                dijonka napisała:

                                > sagneskrk- ja tez tak mysle, albo najlepsza kolezanka kleoluder:)
                                > bo maja takie same tepe podejscie do zycia.

                                Co to znaczy tepe ? Nie potrafisz sie nawet wysłowić kobieto.
                          • dana_n Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 11:02
                            Obchodzi,obchodzi....Kulturalnych,wykształconych ludzi po prostu razi.Nie jestem
                            tu jedyna z tego grona.Ale fakt..jest nas tu niewiele.Powiedziałam wyraźnie,że
                            czasem zdarza się,że mądry człowiek coś mądrego tu napisze..ale gazela nie
                            rozumie nawet co to znaczy "mądry".Wielokrotnie te studiujące "orły" naśmiewają
                            się z Egipcjan,że nie są wykształceni...ale co z tego..skoro jak widać poziom
                            intelektualny polskich "studentek" specjalnie nie odbiega od poziomu egipskiego
                            ręcznikowego...
                            • basboosa Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 11:09
                              dana_n napisała:

                              > Obchodzi,obchodzi....Kulturalnych,wykształconych ludzi po prostu razi.Nie jeste
                              > m
                              > tu jedyna z tego grona.Ale fakt..jest nas tu niewiele.Powiedziałam wyraźnie,że
                              > czasem zdarza się,że mądry człowiek coś mądrego tu napisze..ale gazela nie
                              > rozumie nawet co to znaczy "mądry".Wielokrotnie te studiujące "orły" naśmiewają
                              > się z Egipcjan,że nie są wykształceni...ale co z tego..skoro jak widać poziom
                              > intelektualny polskich "studentek" specjalnie nie odbiega od poziomu egipskiego
                              > ręcznikowego...


                              Dana-n a więc ty chcesz robić na tym forum za tego dobrego jasnego rycerza ,obrońcy ortografi , i honoru ręcznikowych ?

                              Owszem naśmiewałam się z Egipcjan jeszcze jakiś czas temu , może i teraz też zdarza mi się wytknąć im jakąś wadę , ale nie konfrontuj błędów ortograficznych z sex biznesem praktykowaną przez habisiów od lat.
                              • dijonka Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 19:38
                                basboosa, moze napisze tak -czytaj uwaznie bo nie rozumiesz postow
                                kierowanych do Ciebie,i nie skacz do Dany, bo szczerze powiedziawszy
                                nie dorastasz jej do piet, dziewczyno. Zamknij sie ze swoim habisiem
                                w pokoju, gotuj mu, sprzataj mu, a on Ci za to nie boj sie... bedzie
                                zmienial pozycje az sie zmeczysz( zeby nie bylo ; sama sie tu na
                                forum tym chwalilas:))...chociaz czarno to widze bo ostatnio wiecej
                                czasu spedzasz przy lapku niz w objeciach habisia, no chyba ze masz
                                tak podzielna uwage ;)

                                > Owszem naśmiewałam się z Egipcjan jeszcze jakiś czas temu , może
                                i teraz też zd
                                > arza mi się wytknąć im jakąś wadę , ale nie konfrontuj błędów
                                ortograficznych z
                                > sex biznesem praktykowaną przez habisiów od lat.

                                basboosa "Twoje zycie jest jak wiklina raz w jedna, raz w druga
                                strone sie wygina". z ta konfrontacja to jest tak ; oni robia sex
                                biznes od lat i Ty bledy tez od lat;)
                                I jak zwykle na koniec, zycze Ci duzo zdrowia psychicznego;)
                                • basboosa Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 19:47
                                  > basboosa, moze napisze tak -czytaj uwaznie bo nie rozumiesz postow
                                  > kierowanych do Ciebie,i nie skacz do Dany, bo szczerze powiedziawszy
                                  > nie dorastasz jej do piet, dziewczyno. - a co Ty adwokat jesteś? Ja nie skacze tylko sobie wygodnie siedze :]


                                  Zamknij sie ze swoim habisiem
                                  > w pokoju, gotuj mu, sprzataj mu, a on Ci za to nie boj sie... bedzie
                                  > zmienial pozycje az sie zmeczysz( zeby nie bylo ; sama sie tu na
                                  > forum tym chwalilas:)) - przytocz post kochana w , którym dzieliłam się pozycjami z habisiem czy gotowaniem. Jak nie umiesz czytać dokładnie ( przytaczam post : lubie gotować facetowi , czy prać ) nie oznacza ,to ,że piore komuś skarpety w Egipcie - mam od tego pralnie :] a stołuje się w Starfish'u :] bo mam blisko do pracy.



                                  ...chociaz czarno to widze bo ostatnio wiecej
                                  > czasu spedzasz przy lapku niz w objeciach habisia, no chyba ze masz
                                  > tak podzielna uwage ;) - no wiesz związek dwóch ludzi nie polega na ciągłym obacywaniu , chyba ,że ty swojemu facetowi bądź mężowi ,żyć nie dajesz.
                                  >
                                  > > Owszem naśmiewałam się z Egipcjan jeszcze jakiś czas temu , może
                                  > i teraz też zd
                                  > > arza mi się wytknąć im jakąś wadę , ale nie konfrontuj błędów
                                  > ortograficznych z
                                  > > sex biznesem praktykowaną przez habisiów od lat.
                                  >
                                  > basboosa "Twoje zycie jest jak wiklina raz w jedna, raz w druga
                                  > strone sie wygina". z ta konfrontacja to jest tak ; oni robia sex
                                  > biznes od lat i Ty bledy tez od lat;) - bledy? A co są bledy ? Bo nie rozumiem..
                                  > I jak zwykle na koniec, zycze Ci duzo zdrowia psychicznego;)
                                  Dziękuje Ci bardzo , Tobie też i tego życze.
                                  • dijonka Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 21:51
                                    Powtorze Ci jeszcze raz niedouczona kobieto CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM
                                    bo jestes ciemna jak tabaka, niestety. Dziewczyno nie pisz wiecej ze
                                    konczysz jakies tam studia(moze masz takie marzenia) bo robisz tym
                                    samym posmiewisko z siebie, komu chcialabys zaimponowac?, kleoluder?
                                    Psotnisi?

                                    Proponuje nie gimnastykuj sie z odpisywaniem bo szkoda mojego czasu
                                    na czytanie Twoich dennych wypocin.
                                    Zawsze z zyczeniami zdrowia psychicznego dla Ciebie, ksiezniczko
                                    arabska!
                                    dijonka
                                    • basboosa Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 22:55
                                      Powtorze Ci jeszcze raz niedouczona kobieto CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM
                                      > bo jestes ciemna jak tabaka, niestety. Dziewczyno nie pisz wiecej ze
                                      > konczysz jakies tam studia(moze masz takie marzenia) bo robisz tym
                                      > samym posmiewisko z siebie, komu chcialabys zaimponowac?, kleoluder?
                                      > Psotnisi?
                                      >
                                      > Proponuje nie gimnastykuj sie z odpisywaniem bo szkoda mojego czasu
                                      > na czytanie Twoich dennych wypocin.
                                      > Zawsze z zyczeniami zdrowia psychicznego dla Ciebie, ksiezniczko

                                      Nie no ja Ci z chęcią zawsze odpisze by Ci złośliwie dokuczyć ,pewnie i tak to za 30 minut przeczytasz bo ciągle widnieje twój nick jako użytkownik zalogowany na forum :]

                                      Ciemna jak tabaka powiadasz? A niby w jakiej dziedzinie? W poprawnej polszczyźnie? A co Ty o mnie możesz w ogóle wiedzieć? Może jestem 50 letnim brzucholem tak naprawde , który się z Ciebie nabija albo 15nastolatką z gimnazjum ,a może znudzoną panią Dziekan ?

                                      Nie przypominam sobie bym się chwaliła jakie studia kończe - może ogrodnictwo?;] Nie pomyślałaś o tym? A może jestem studentką polibudy , która nie przeczytała ani jednek książki w przeciągu czterech lat nauki?


                                      Szkoda twojego czasu.. hmm czas Cię zweryfikuje czy nie wkręcisz się tu pod innym loginem i zaczniesz swoją śpiewkę.

                                      Generalnie zastanawiam się ile masz tego "cennego czasu" jeśli przez cały swój wolny czas siedzisz na forum.
                      • basboosa Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 10:47
                        ana_n napisała:

                        > 1.Nie mam żadnych problemów.- czyżby , ja nie byłabym tego taka pewna.

                        > 2.Tak mi.
                        > 3.Nie mam problemów egzystencjalnych,po prostu potrafię się posługiwać ojczysty
                        > m
                        > językiem,znam zasady ortografii i stylistyki i zawsze będę wyśmiewać prymitywn
                        > e - wiesz co to jest dyslekcja? Skoro pozujesz na osobę tak wykształconą to powinnaś to wiedzieć .. :]

                        > panienki,które ich nie znaja.Robienie takich błędów,jak ty robisz,to
                        > wstyd,studentko. - wstyd? ja nie muszę przed nikim się starać by komuś coś udowodnić.Jak narazie to ty tutaj chcesz komuś coś udowodnić.

                        > 4.Ty mnie zapraszasz do terapeuty?Ty,jako kto?
                        Tak ja. Jako pośrednik.;]
                        > 5...co "W NIE" wnosisz,jeżeli juz...ale ty poza błędami wnosisz
                        > niewiele.Próbowałaś błysnać erudycją wpisujac tutaj cudze wypowiedzi,ale szybko
                        > zostałas zdemaskowana. - Zabłysnąć erudycją ? Sorry to nie w moim stylu.. Jak czytam ciekawe rzeczy , poprostu dzielę się nimi z innymi użytkownikami - ale nie jestem zobowiązana do robienia reklamy autorom owych tekstów. Moge je przytaczać kiedy chce i jak chce. Treści te nie zostały objęte zakazem kopiowania i przerabiania. Kieruje cię do stron ,w których znajdziesz dużo na temat praw korzystania z blogów , które nie są zastrzeżone.


                        > 6.Nie krytykuje wszystkich,krytykuje głupotę. <- to zacznij od siebie
                        > 7.Nigdy nie napisałam nic głupiego,zawsze jestem w stanie obronić moje poglądy. <- ty nie masz w ogóle poglądów. Nie założyłaś wątku w , którym rzuciłaś jakąś teze i nie zaprosiłaś nikogo do dyskusji. Ja nie mówie ,że jestem omylna - forum jest po to by dyskutować na temat własnych racji - jedak ty na temat Egiptu , kultury nie masz tezy , tylko tu krzyczysz i robisz zamieszanie.
                        > 8.Nie widzę powodu,zeby wiedzą na temat Egiptu dzielić sie na forum"Faceci z
                        > Egiptu".Są inne miejsca od tego.Tu czasem z uwaga czytam wpisy madrych
                        > ludzi,albo sie dobrze bawie czytając twoje i im podobne.Moim facetem sie dzieli
                        > ć
                        > nie zamierzam. - pytanie więc skoro twerdzisz ,że to nie twój poziom po co tu jesteś ?

                        > 9.Mozna sobie ROŚCIĆ prawo,a nie rośnić/ tak,tak...wiem..to za trudne dla
                        > ciebie/.Nie rozliczam nikogo, tylko dobrze się bawię...;-)
                        • dana_n Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 11:18
                          basboosa napisała:

                          > > e - wiesz co to jest dyslekcja? Skoro pozujesz na osobę tak wykształconą
                          > to powinnaś to wiedzieć .. :]

                          ...hahaha...ja dziecino nie pozuję na osobę wykształconą...JA JESTEM
                          WYKSZTAŁCONA.I wyobraź sobie,że nie mam pojęcia co to jest "dyslekcja",ale
                          gdybyś chciała sie dowiedziec co to jest DYSLEKSJA,to chetnie ci
                          powiem...ha,ha..i jak tu sie nie śmiać?
                          • basboosa Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 15:18
                            dana_n napisała:

                            > basboosa napisała:
                            >
                            > > > e - wiesz co to jest dyslekcja? Skoro pozujesz na osobę tak wykszta
                            > łconą
                            > > to powinnaś to wiedzieć .. :]
                            >
                            > ...hahaha...ja dziecino nie pozuję na osobę wykształconą...JA JESTEM
                            > WYKSZTAŁCONA.I wyobraź sobie,że nie mam pojęcia co to jest "dysleksja",ale
                            > gdybyś chciała sie dowiedziec co to jest DYSLEKSJA,to chetnie ci

                            Gdybyś miała pojęcie czym jest owa dysleksja wiedziałabyś ,że charateryzuje się popełnianiem literówek i wstawianiem zamiennie liter c i s albo p i b ,przekazywaniem myśli za szybko , zjadaniem liter . Także nie oceniaj mnie pseudo wykształcona kobieto. Wykształcona to ty będziesz jak umieścisz tu skan ideksu - dotego czasu nie jesteś osobą wiarygodną, bowiem twój ton i przejaw zuchwalstwa pokazuje jedynie chęć dowartościowania swojego ego.
                            Pokaż nam tu swoją klasę - po przez zamknięcie swojego krzyczącego dzioba.
                            Pozdrawiam.
                            • dana_n Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 15:44
                              Taaaaak....dzisiaj wiele tobie podobnych chciałoby sie nazywac
                              dyslektykami....bo tak jest wygodnie.Ja ich nazywam nieukami,albo gamoniami jak
                              wolisz....
                              • basboosa Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 15:50
                                pl.wikipedia.org/wiki/Dysleksja
                                sam jesteś gamoniem przez wielkie G :]
                                • algomas Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 16:04
                                  basboosa napisała:

                                  > pl.wikipedia.org/wiki/Dysleksja
                                  > sam jesteś gamoniem przez wielkie G :]


                                  Dawniej uczen jezeli pisal "ktury" to zostawal po lekcjach i 100
                                  czy 200 razy musial napisac to slowo poprawnie i w koncu mu sie
                                  utrwalilo. Nawet jesli byl ostatnim tlukiem to zapamietal. Teraz to
                                  sa dyslektycy.

                                  Moj dziadek(rocznik 1911), byl prostym slusarzem ze wsi, ktory
                                  skonczyl kilka klas podstawowki. Do tej pory mam kilka jego listow,
                                  ktore pisal piekna i bezbledna przedwojenna polszczyzna. Rowniez
                                  jego brat, ktory byl zwyklym murarzem i jako nastolatek wyemigrowal
                                  na zawsze do USA, do konca zycia pieknie pisal po polsku.
                            • zicc1 Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 15:44
                              Kiedys mowilo sie nieuk, a teraz nazywaja takich dyslektykami:-)

                              Egipski habis, ktory nigdy nie chodzil do szkoly, a pisac i czytac
                              nauczyl sie jako dorosly czlowiek, w obcym dla niego jezyku
                              angielskim potrafi pisac lepiej niz wiele forumowiczek po polsku,
                              haha.

                              • gamalkitty Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 15:51
                                odniosę się od głównego tematu jeśli można ;) ;)
                                My z mężem nie korzystamy z pomocy rodziny w problemach - mąż uważa, że to wstyd
                                żeby Mama na stare lata miała się denerwować. Albo rodzeństwo. Ja myślę
                                podobnie, zresztą nie chciałabym żeby mi się ktoś mieszał. Jak po mojej myśli to
                                proszę bardzo ale jak przeciwko mnie to już nie ;)
                                A na początku powiem, że mieliśmy sporo problemów przez jego pracę w hotelu,
                                odległość itp. Teraz jest już większość dotarta i ułożona.
                              • algomas Dokladnie 01.06.10, 15:55
                                Zdarza mi sie czasem pisac maile z Ormianinem, ktory przyjechal do
                                Polski pod koniec lat 90 tych, gdy byl juz doroslym czlowiekiem.
                                Czasem przekreci jakies slowo, ale bledow ortograficznych prawie nie
                                robi.

                                Murzyni ktorzy przyjezdzaja na studia do Polski, po 2-3 latach w
                                Polsce, mowia po polsku perfekt, ale z akcentem i jakos sobie radza
                                na uczelniach, bo bez problemu pisza prace w jezyku polskim, ktory
                                uchodzi za trudny.
                                • irulanacorrino Re: Dokladnie 01.06.10, 18:02
                                  To powyżej - cały wywód na początku wątku to model idealny,
                                  wywodzący się z pustynnje kultury plemiennej. Myslę,że każda
                                  dowartościowana, samodzielna kobieta nie chciałaby, aby w jej sprawy
                                  mieszała się rodzina, czy też rozmaitej maści pociotki. Zapewniam
                                  Was, że w rodzinach arabskich wcale nie jest tak malinowo - jest
                                  przemoc za zamknętymi drzwiami, na którą nikt nie reaguje, bo
                                  to "nie moja sprawa", są romanse mężczyzn, jest brak szacunku, ktory
                                  rodziców dziewczyny nie intresuje, bo mają dwie inne córki na
                                  wydaniu, a tak - baba z wozu, koniom lżej. Proszę, aby osoby
                                  samodzielnie myślące nie dały sobie zamydlić oczu pobożnymi
                                  życzeniami (a jakże!)niektórych forumowiczek. Przecież również z
                                  ręką na sercu możnaby stwierdzić, że z założenia Polacy to mężczyźni
                                  nastawieni na rodzinę, ciepło domowego ogniska, domatorzy:) Ale czy
                                  wszyscy? Sami widzicie jak mity szybko upadają na
                                  przysłowiowy "pysk";)
    • kleoluder Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 01.06.10, 23:21

      Pozwolę sobie wtrącić się do "ów" konwersacji. Nie wiedziałam ,że ktoś chce mi zaimponować i nie wiedziałam ,że miałam 17 lat kiedy poleciałam do Egiptu. Ciekawa teoria. Nie wiedziałam , że ktoś chce na siłę przedłużyć mój życiorys. Muszę przeprosić za swoją długą nieobecność – chyba trochę nie jestem na bieżąco. Wy to ludziska jesteście naprawdę łatwowierni , łykacie wszystkie historie , jak wygłodniałe ryby – nie zastanawiając się nad tym czy Internet to nie jest przypadkiem siedlisko bajkopisarzy. Po co się tak unosić ? Taka Basboosa to może mieć nawet doktorat albo być rolnikiem , co was to tak obchodzi ? Wasza córka, żona , kochanka?

      Kleoluder
      • jasneniebo Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 02.06.10, 08:07
        Czytam to wszystko i..........cóż nawet nie chce się tego usuwać ŻENADA panie
        inteligentne i wykształcone czekające na moment żeby komuś "przywalić"
        ..rzeczywiście najważniejsze jest zaprezentować swoją wyższość i elokwencję..tak
        poprawne pisanie w języku ojczystym rzecz bardzo ważna ale czy aby szacunek do
        drugiego człowieka nie jest tu wartością równie ważną???? Jak się nie podoba
        można pominąć milczeniem.Można też nie czytać.Można też pokazać klasę ale to
        wartość sama w sobie dla wielu nie wykonalne.
        • dana_n Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 02.06.10, 11:47

          Miło słyszeć,że "poprawne pisanie w języku ojczystym rzecz bardzo
          ważna".Zdarzyło Ci się również wcześniej zwrócić na to uwagę.

          Re: wyjaśnienie jest proste
          Autor: jasneniebo 06.05.10, 16:15

          Do tej pory przynajmniej pisałeś bez błędów...cóż świat się zmienia.

          ..."ale czy aby szacunek do
          > drugiego człowieka nie jest tu wartością równie ważną????

          ....ależ jest!!!Ale Tobie przeszkadza kulturalna krytyka...a nie przeszkadzają
          wpisy takie jak te:


          Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi
          Autor: basboosa 31.05.10, 22:14
          Dodaj do ulubionych
          Odpowiedz cytując Odpowiedz
          I co będziesz mnie uczyła internetowej etykiety ? Będę wklejała to co mi sie
          żywnie podoba , w dupie to mam co tym myślisz.


          Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi
          Autor: basboosa 01.06.10, 15:50


          sam jesteś gamoniem przez wielkie G :]

          Przeszkadza Ci,że osoby inteligentne i wykształcone czasem tu piszą,ale nie
          przeszkadza Ci chamstwo.W dodatku jak piszesz..."nawet nie chce się tego
          usuwać"....no cóż...wpisy wtopka wielokrotnie "chciało"Ci się usuwać,chociaż w
          żaden sposób nie łamały regulaminu.Były tylko niezgodne z Twoimi poglądami.

          Poza tym twierdzisz,że..."można pominąć milczeniem"....Jasne,że można...tylko w
          takim razie po co jest forum?...żeby pomilczeć?
          Forum,to miejsce gdzie się dyskutuje, a nie towarzystwo wzajemnej adoracji....
          • jasneniebo Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 02.06.10, 12:15
            Dana ja nie pisałam tego do Ciebie, moje stwierdzenia były natury ogólnej
            dotyczyły tego co dzieje się we wszystkich postach...i myślę,że dokładnie o tym
            wiesz. Dbałość o czystość języka jest wartością samą w sobie..nie wszyscy jednak
            mają tę zdolność,bo zwyczajnie pochodzą z różnych środowisk delikatnie mówiąc.
            Nie oceniam poziomu wypowiedzi, bo nie ma to większego sensu i o tym również
            wiesz. Wdawanie się w nic nie wnoszące dysputy niczego nie wnosi, wydaje mi się
            ,że zwrócenie uwagi raz jest wystarczające. Ja w odróżnieniu do reszty
            forumowiczów czytam wszystko i wnioski cóż... nie mnie oceniać.
            Pozdrawiam
            • jasneniebo Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 02.06.10, 12:22
              Do sprawy wtopka....nie toleruję obrażanie kobiet nawet w zawoalowanej postaci ( inteligencji nie sposób mu odmówić dlatego wymagam do niego więcej) , nie muszę się nikomu tłumaczyć, bo to forum prywatne. Zmieniłam swoje podejście do tego forum, jak na wielu innych forach chowając się za nickami dzięki anonimowości wyładowuje się własne frustracje dla mnie obrzydliwe i świadczy o małości autora. Dyskusję na ten temat uważam z mojej strony za zakończoną.
              • jasneniebo Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 02.06.10, 12:24
                I jeszcze w sprawie kulturalnej krytyki.................... nie przeszkadza mi
                wręcz uważam,że jest konstruktywna ale proszę przeczytaj te wpisy jeszcze raz.
        • dijonka Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 02.06.10, 16:09
          jasneniebo napisala

          ale czy aby szacunek do
          > drugiego człowieka nie jest tu wartością równie ważną???? Jak się
          nie podoba
          > można pominąć milczeniem.Można też nie czytać.Można też pokazać
          klasę ale to
          > wartość sama w sobie dla wielu nie wykonalne.

          no wlasnie droga moderatorko, czyli tak jak pisala Dana nie masz nic
          przeciwko chamstwu na forum a rownoczesnie piszesz o szacunku do
          drugiej osoby, proponujesz zeby zbyc milczeniem lub nie czytac...hmm
          swietna teoria, czyli ktos leci lacina a ja mam skulic ogon i
          przemilczec?? Pozwalac na ublizanie i siedziec po cichu bo wedlug
          Ciebie w tym wypadku pokazuje sie klase ?? Ja odmiennie od Ciebie
          mam inny charakter, mowie to co mysle glosno,tak mnie nauczono i mam
          takie prawo, z tym ze staram sie nie znizac sie do poziomu chamstwa
          pokazane przez bywajace tu nataszki.
          Jak Ci juz wczesniej pisalam na priwa, Ty i Twoje kolezanki lubicie
          te glupsze od siebie, raz dajecie im rady, by za chwile je wysmiac,
          a na koniec poslac buziaki.
          Tez tak mozna...Wtopka nie lubicie ale za Alkuda tak( rozumiem ze
          Wasz znajomy), chociaz obydwaj maja takie same zdanie na panny
          szalejace za egiptusami.
          Nie chce Ci sie usuwac postow...przeciez Ty usuwasz posty, ktore
          Tobie sa niewygodne, wiec w czym rzecz?
          Jak kogos krytykujesz to nie zapominaj czy aby Ty tez nie popelniasz
          tych samych bledow...taka rada.
          pozdrawiam bez buziakow
          • jasneniebo Re: Rozwiązywanie problemów w egipskim małżeństwi 05.06.10, 00:32
            Odpisałam Ci na priv już wtedy i nie będę z Tobą wdawać się w dyskusję, pomijać
            milczeniem błędy ortograficzne czy stylistyczne -to miałam na myśli do reszty
            Twojej wypowiedzi się nie odniosę , jesteś mi zupełnie obojętną osobą , nie
            rozumem po co tu się produkujesz , bo nic nie wnosisz. A do
            moderowania TO JEST FORUM
            PRYWATNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie podoba się bez
            żalu żegnam.Sama tu się pojawiasz więc nie oceniaj mi tu co wolno ,a co nie
            szkoda mojego czasu.
            Nie wiesz nic o moim charakterze jak również o odwadze w głoszeniu poglądów i
            wychowaniu. Ja nikogo tu nie obrażam i nie używam języka nawet w podtekście
            obraźliwego . A TY???????
Pełna wersja