bywa też różowo :)

01.06.10, 15:27
Witam
Naczytałam się Waszych postów i postanowiłam swoje 3 grosze dołożyć - ale takie pozytywne.
Mojego habisia też poznałam w hotelu - pracował w sklepie z pamiątkami. Jest Koptem - to dla mnie ważne, że nie jest muzułmaninem bo mi ta religia nie odpowiada.
Spędziłam z nim tydzień 4 lata temu potem latałam w każdej możliwej chwili. Nie dokładałam się nic poza własnymi wydatkami typu prezenty dla rodziny. Mogłam żyć bez portfela.
Przez jakiś czas mieliśmy orfi ze strachu przed policją i problemami w wynajmowanym mieszkaniu.
3 miesiące temu wzięliśmy ślub w Kairze i załatwiamy papiery - habib ma dobrą pracę na miejscu (już nie w hotelu na moją prośbę) ale ja nie mogę wyjechać z kraju - mam tu chorującą rodzinę. Będzie tu pracował - znajomy trzyma dla niego miejsce u siebie w firmie. Nie będzie z tego dużej kasy ale razem damy sobie radę.
Wiem, że poznawał kiedyś inne turystki - same przychodziły nawet kiedy ja przyjeżdżałam i siedziałam z nim w pracy. Przyłażą jak w amoku nie patrzą na nic tylko w oczka faceta i byle coś poflirtować. Dlatego poprosiłam żeby zmienił pracę i teraz już problemu turystek nie ma. Też go sprawdzałam smsami, kontami na skype, na msn - na ogół odpisywał "pomyłka" albo w razie mocniejszych zaczepek "przepraszam jestem zajęty".
Sporo znajomych uważa, że on to wszystko robi dla kasy i żeby sobie byt polepszyć - mało mnie to obchodzi - jeśli tylko będzie się zachowywał tak jak do tej pory to niech ma w zamian to polepszenie bytu ;)
Pozdrawiam wszystkie zakochane i życzę szczęścia
    • basboosa Re: bywa też różowo :) 01.06.10, 15:35
      Hej :) a Twoj mąż jest ortodoksyjnym Koptem czy raczej takim mało praktykującym ? Słyszałam ,że np. ortodoksyjni Koptowie mogą brać ślub tylko między sobą..
      • gamalkitty Re: bywa też różowo :) 01.06.10, 15:42
        nie jest ortodoksem ani jego rodzina. Tzn Mama bo Ojciec niestety już nie żyje
        od dawna (nie zdążyłam poznać). Jeden z braci przesiaduje po nocach i się modli
        ciągle ale to dlatego, że spotkało go wielkie nieszczęście i tak sobie wyrównuje
        nastroje.
    • bezniego Re: bywa też różowo :) 01.06.10, 16:21


      Witaj. Niestety religia wcale nie ma takiego znaczenia jak Ci się
      wydaje. Mój mąż (już niedługo mam nadzieje były mąż) też jest koptem
      i powiem Ci, że to tylko lepiej brzmi w naszych uszach. Ja już się
      przekonałam na co stać tych wierzących koptów, jak bardzo mogą
      zniszczyć życie oraz jak bardzo mogą się zmienić po ślubie...
      Przykro mi to stwierdzić, ale to oszuści i złodzieje, którzy myślą
      wyłącznie jak tu zdobyć łatwo i szybko pieniążki dla dużych rodzin w
      których często nikt nie pracuje... U mnie też było różowo...a teraz
      złożyłam pozew rozwodowy, mój mąż mnie oszukał i okradł, jego
      rodzina w Egipcie nie ma pojecia co wyprawia synalek... Zanim
      wzieliśmy ślub bylismy ze sobą kilka lat, poznałam liczną część jego
      rodziny, byłam pewna, że to co czytałam na forach nigdy mnie nie
      spotka-bo przecież mój jest inny... Ale prawdą jest, że kwestią
      czasu jest kiedy wychodzi z nich zwierze...ale wychodzi...
      Rozwagi dziewczyny, nie popełniajcie błedów takich jakie ja
      popełniłam i dziewczyny które mają kupe problemów przez habibi...
      • irulanacorrino Re: bywa też różowo :) 01.06.10, 18:07
        I tak wszystko zostanie zweryfikowane przez życie, a czy uczucie
        jest prawidziwe przekonasz się po krótkim czasie, kiedy przyjedzie
        do Polski. To będzie próba generalna.
        • gamalkitty Re: bywa też różowo :) 01.06.10, 18:26
          Ja już się tych ostrzeżeń i czarnych wizji nasłuchałam i naczytałam. Rozumiem,
          że chcecie dobrze ale to, że Wam nie wyszło to jeszcze nic nie znaczy. Oszukać
          może każdy niezależnie od religii czy pochodzenia.
          A to, że jest Koptem mnie akurat odpowiada i tyle - nie wiem jaka jest
          statystyka oszustów i kto oszukuje bardziej czy Kopt czy Muslim
        • irulanacorrino Re: bywa też różowo :) 01.06.10, 19:47
          Ja akurat nie mamtakich doświadczeń, tylko uważam, że przyjazd do
          Polski to jest moment graniczny, kiedy z bajki przeskakuje się do
          normalnego życia z problemami. Kwestia jak się zaaklimatyzuje, czy
          będzie się trzymał z krajanami czy wyjedzie poza to środowisko -
          wreszcie czy ma ambicje czy raczej ich brak...Przeczytaj na forum
          arabia.pl, jak pobyt w Polsce wpłynął na męża osoby posługuącej sie
          nickiem Agnieszka Habebe. To była wielka zwolenniczka "i żyli długo
          i szczęśliwie" a jaką cenę przyszło jej zapłacić za promowanie
          bezgranicznego zaufania na forach internetowych. Warto się też
          zastanowić i doinformować, choćby po to, żeby wiedzieć jakich ludzi
          w Polsce unikać ( innych Egipcjan) i kiedy powinna zapalić się
          czerowna lampka. Na 100 związków z Egipcjanami na Dolnym Śląsku
          powyżej 2 lat przetrwało tylko 13 małżeństw...Trzeba być bardzo
          ostrożnym. W każdym razie mam nadzieję, że wszystko się dobrze
          ułoży, tylko bądź rozsądna.
          • gamalkitty Re: bywa też różowo :) 01.06.10, 20:07
            Arabię czytam od początku poznania habisia - nie uczestniczę bo jest tam
            straszna nagonka na takie związki więc po co? Historię Agnieszki też czytam i
            czytałam. Rozumiem, że może się nie udać i wcale nie twierdzę, że nam akurat się
            uda. Nie mam wyboru w tej chwili musimy mieszkać tutaj z uwagi na moje sprawy
            rodzinne. Jeśli sytuacja się zmieni to oboje chcemy wracać do Egiptu i
            zamieszkać z męża Mamą - ma dosyć duży wygodny dom i chce pomóc przy
            ewentualnych dzieciach.
            Ale to może być dopiero za kilka lat więc musimy próbować te wszystkie sprawy
            pogodzić.
            A teraz tyle mojego co się swoim szczęściem nacieszę.
          • bezniego Re: bywa też różowo :) 01.06.10, 20:14
            Agnieszka zapłaciła jedną z największych cen... Jej mąż (kopt)
            uprowadził jej dziecko. I prawdą jest, że na początku było
            idealnie... U mnie też była sielanka... Pamiętaj, że oni jak już
            przyjadą do Polski to ani myślą wyjerzdzać...
            • gamalkitty Re: bywa też różowo :) 01.06.10, 20:30
              coś mi się wydaje, że nie bardzo czytacie ze zrozumieniem. Ja znam tę historię i
              inne też. I znam też podobne historie tu na miejscu w Polsce - patologie są różne.
              • bregulinka Re: bywa też różowo :) 02.06.10, 13:14
                po pierwsze - religia rzeczywiście nie ma tu znaczenia. Dla nas
                rzeczywiście KOPT brzmi lepiej. Ale prawdą jest, że jak się wpadnie
                między wrony, to się kracze tak jak one

                po drugie - szanujący się KOPT nie weźmie ORFI. Tak na prawde chyba
                to nie istnieje nawet dla Koptów.

                po trzecie - popytajcie sie Egipcjan co myślą o sobie - zazwyczaj
                mówią o wyjeździe z kraju, zarobieniu większych pieniędzy - takie
                mają wyobrażenie o zachodzie. Nie prawda że nie myślą o powrocie do
                kraju. Często na zachodzie biorą ślub cywilny, nie legalizują go w
                Egipcie, dorabiają się jakiejś kasy, a później znikają, próbując w
                Egipcie ułożyć sobie życia na nowo, bo tam przecież sa WOLNI!!!

                po czwarte - praca - w wiekszosci przypadków mają takie wyobrażenie,
                że na zachodzie pracuje się mało, a zarabia dużo. A prawda jest taka
                że oni do pracy zbytnio nie są przyzwyczajeni - tzn. ich styl pracy
                odbiega od naszego. Oni żyją spokojnie, wolno - u nas jest ciągły
                pośpiech

                po piąte - zwróćcie uwage na to, że Egipcjanin mieszkający na
                zachodzie będzie chciał pomóc finansowo swojej rodzinie - czasami za
                wszelką cenę. Ale trzeba pamiętać, że w Egipcie emerytury są tylko
                dla osób pracujących w państwowych firmach lub urzędach. Reszta
                emerytury nie ma, więc jest ustawowy obowiązek utrzymywania swoich
                rodziców. Trzeba to zrozumieć.

                po szóste - język - jeśli Egipcjanin przyjeżdżający do Polski zna
                nasz język to na prawde duża różnia dla niego i dla Was. Bardzo
                pomaga. Najczęściej brak możliwości kontaktu z otoczeniem w
                zrozumiałym dla obu stron języku sprawia, że pojawiają się kłopoty

                po siódme - wspólne utrzymywanie - jeśli razem opłacacie rachunki
                itp. to też oznacza że facet się stara

                po ósme - wzajemne zrozumienie, szacunek i cierpliwość. Pamiętajcie
                że jesteście z różnych światów. Każdy ma swoje przyzwyczajenia,
                nawyki. Zazwyczaj nie mieszkaliście dłuższy czas razem więc nie
                mieliście możliwości dotarcia się i dopasowania do siebie.

                po dziewiąte - rodzina dla Egipcjanina będzie zawsze najwazniejsza.
                Więc jeśli ją znasz i masz z nią kontakt to dobrze wróży.

                Na pewno jest wiele jeszcze rzeczy które można wskazać. Mi na myśl w
                tej chwili przyszło tylko to.
                Mój mąż jest Egipcjaninem. Mieszkamy w Polsce. Ślub kościelny
                mieliśmy w Egipcie. Przyjechała cała jego rodzina, znajomi, sąsiedzi
                + kilka osób z mojej rodziny - łącznie około 700 osób. Impreza
                jakiej nie można przeżyć w Polsce.
                Ślub cywilny w Polsce - z moją rodziną później walka o pozwolenie na
                zamieszkanie na czas oznaczony w Polsce. W międzyczasie szukanie
                pracy. I to chyba najgorsze, bo jak facet widzi że Ty pracujesz a on
                siedzi w domu to zaczyna wariować. Ty przy okazji też.
                U nas na szczęście tak się złozyło, że 2 dni po otrzymaniu Karty
                Pobytu, mąż znalazł pracę. W tej chwili ma podpisaną umowe o pracę
                na rok - zgodnie z tym na ile dostał pozwolenie na zamieszkanie w
                Polsce. Pracuje cięzko, ale jest zadowolony. Wspólnie utrzymujemy
                mieszkanie. Mamy wspólne plany na przyszłość i marzenia. Z jego
                rodziną rozmawiamy tak często jak się da. Dzięki Skype mamy taką
                możliwość i nie kosztuje nas to majątku. Gdy byłam chora to oni
                przysyłali mi do Polski ICH leki, których początkowo się bałam, ale
                przyznam że bardzo pomogły.Z jego rodzeństwem czasami sms-uje sobie
                (po angielsku).
                Każdy kto zrozumie te zasady, na pewno będzie miał większe szanse na
                szczęśliwy związek.
                • gamalkitty Re: bywa też różowo :) 02.06.10, 13:20
                  nie wiem czemu napisałaś to w "moim" wątku ;) ale ok masz wiele racji. Nie wiem
                  nie pytałam się czy orfi obowiązuje Koptów - podpisaliśmy żeby wynająć
                  mieszkanie - właściciel (znajomy męża) chciał mieć taką podkładkę bo miał już
                  raz problem z wynajmem.
                  Kopt nie tylko brzmi lepiej ale dla mnie jest jedynym Arabem do zaakceptowania -
                  islamu się boję i tyle.
                  Języka już się uczy jakiś czas - na tyle na ile pozwala nam skype i spotkania i
                  jego czas po pracy. Zna dobrze angielski - i w pracy, którą chce mu tu dać
                  znajomy to wystarczy. Nie musi znać polskiego.
                  Papiery załatwiamy na podstawie ślubu i przyszłej pracy - mamy dobre podstawy,
                  mamy udokumentowane długie narzeczeństwo i wszystko przebiega zgodnie z planem.
                  • bregulinka Re: bywa też różowo :) 02.06.10, 13:39
                    gamalkitty, napisałam to wszystko w Twoim wątku, bo również uwazam,
                    że życie z Egipcjaninem może być różowe, ale tylko gdy obie strony
                    się do tego przyczynią, obie strony wzajemnie się szanują i
                    wspierają.
                    • gamalkitty Re: bywa też różowo :) 02.06.10, 13:51
                      :) :) a to prawda ale to chyba w każdym związku bez względu na narodowość.
                      • bregulinka Re: bywa też różowo :) 02.06.10, 22:25
                        zgadza się, ale w przypadku związku dwóch osób z tak różnych kultur jest to
                        szczególnie ważne
                        i trzeba pamietać, że odnalezienie się w innym kraju, innych zwyczajach jest na
                        prawdę trudne. Niektórym się to podoba, niektórych szokuje.
                        • beauty111 Re: bywa też różowo :) 03.06.10, 19:40
                          Dziewczyny, a może mi podpowiecie, szukam pracy dla mojego
                          znajomego, który mówi biegle po angielsku, jest inżynierem
                          elektrykiem i nie może w Polsce znależć pracy( już dość długi czas
                          nie może, co powoduje,że zaczyna mieć stany depresyjne). Ja i moi
                          znajomi chcieliby pomóc, ale możliwości za małe...Pytam o pracę w
                          Trójmieście, ale nie tylko tam.Dodaję, że uczy się polskiego, ale
                          jeszcze mówi słabo.
                          Bardzo proszę o pomoc.
                          • bregulinka Re: bywa też różowo :) 03.06.10, 22:18
                            wakacje się jeszcze nie rozpoczęły więc turystów choć coraz więcej to jeszcze
                            nie szczyt sezony. Restauracje przygotowują się do sezonu i szukają pracowników.
                            Warto wykorzystać ten moment, bo teraz sesja - studenci często na ten czas
                            "zawieszają" pracę w restauracjach, a w końcu ktoś musi pracować. Warto
                            spróbować poszukać pracy w gastronomii.
                            A znajomy, jako egipski inżynier elektryk, bez polskich uprawnień, i bez
                            znajomości polskich przyzwyczajeń - .hmmmm.... raczej ciężko widzę pracę dla
                            niego w jego fachu. Przynajmniej na razie.
                            • basboosa Re: bywa też różowo :) 04.06.10, 12:54
                              Ososba ta powinna wyrobić sobie najpierw książeczkę sanitarno
                              epidemiologoczną - bez tego praca w gastronomi odpada. Koszt
                              książeczki to od 85 zł w górę.
                              • basboosa Re: bywa też różowo :) 04.06.10, 12:55
                                basboosa napisała:

                                > Ososba ta powinna wyrobić sobie najpierw książeczkę sanitarno
                                > epidemiologoczną - bez tego praca w gastronomi odpada. Koszt
                                > książeczki to od 85 zł w górę.
                                Oczywiście chiałam napisać sanitarno-epidemiologiczną.
                              • bregulinka Re: bywa też różowo :) 04.06.10, 19:33
                                zależy od miasta.
                                U mnie koszt badań (3) to 50 zł + 2,15zł za samą książeczkę
                                • bregulinka Re: bywa też różowo :) 04.06.10, 19:35
                                  dodam, że czasami ta książeczka zdrowia dla celów sanitarno-epidemiologicznych
                                  (wyrabia się najczęściej w SENEPIDACH)często przesądza o zatrudnieniu. Nie wiem
                                  czemu ale dużo osób pracujących w gastronomii tej książeczki nie ma i przez to
                                  jak pracują, to pracują na czarno - choć wiadomo że nie tylko z tego powodu
                                  • gamalkitty Re: bywa też różowo :) 04.06.10, 21:14
                                    kurcze czy tu jakaś moderacja działa? Nie zakładałam wątku żeby o badaniach
                                    rozmawiać.
                                    • bregulinka Re: bywa też różowo :) 04.06.10, 22:26
                                      a czy to Forum należy tylko i wyłącznie do Ciebie?
                                      Sens logiczny rozmowy jest zachowany, więc nie widzę problemu.
                                      Bycie w związku z Egipcjaninem, różowe, fioletowe czy inne, łączy się z różnymi
                                      problemami. W Polsce zaczyna się zazwyczaj z problemami z pracą (dotyczy to nie
                                      tylko obcokrajowców ale i Polaków). Jeśli praca jest to bywa bardziej różowo.
                                      Więc nie dziw się że padają w tym wątku pytania i prośby o pomoc, a co za tym
                                      idzie - odpowiedzi.
                                      • dana_n Re: bywa też różowo :) 04.06.10, 23:09
                                        Autor: gamalkitty 02.06.10, 13:20

                                        Kopt nie tylko brzmi lepiej ale dla mnie jest jedynym Arabem do zaakceptowania -
                                        islamu się boję i tyle.

                                        Kopt Arabem???....przecież oni się obrażają jak sie ich nazywa Arabami...
                          • andesi Re: bywa też różowo :) 05.06.10, 00:32
                            jeśli słąbo mówi po polsku to raczej powinien szukać zajęć
                            niewymagających znajomości języka w jakiejś fabryce etc.na początek
                            sam pracuję w branży agd ale kawał drogi od Trójmiasta więc nie
                            pomogę:((.pozdrawiam
                            • beauty111 Re: bywa też różowo :) 05.06.10, 12:00
                              Dziękuję za podpowiedzi, ale jest tragicznie...hotele obdzwoniliśmy
                              prawie wszystkie i nie ma wolnych miejsc pracy, albo nie chcą
                              zatrudnić obcokrajowca...już sama nie wiem, a on jest z dnia na
                              dzień w coraz gorszej formie, nawet codzienne rozmowy przez skypea z
                              jego bratem niewiele pomagają...szkoda człowieka.
                              • andesi Re: bywa też różowo :) 05.06.10, 14:53
                                faktycznie nieciekawa sytuacja.pozostaje Wam szukanie nawet
                                czegokowiek żeby się nawet jezyka troche poduczył,wtedy już by
                                poszło łatwiej ,Arabowie mają łatwość uczenia się języków:) z chęcią
                                bym pomógł ale niestety mieszkam kawałek dorgi od trójmiasta ale
                                trzymam kciuki. pozdrawiam
                                • beauty111 Re: bywa też różowo :) 05.06.10, 18:09
                                  Dziękuję Andesi i czy mogę prosić Cię o kontakt na mojego maila:
                                  amac71@op.pl, ja już nawet myślę o tym, żeby nawet on wynajął pokój
                                  w innej miejscowości i tam zaczął pracować, to znaczy zaczął
                                  pracowć, bo sytuacja jest bardzo trudna.Pozdrawiam.
                                  • 2009wa-wa Re: bywa też różowo :) 07.06.10, 04:33
                                    Po jaka holere sciaga sie habisiow do Europy?
                                    Kazdy madry czlowiek wie ze przyjezdzaja oni do Europy zeby sie
                                    dorobic sciagnac kase dla rodzinki i jak juz maja to co chca to
                                    zwijaja manatki i wracaja do rodzinki ktora na nich czeka a
                                    szczegolnie na pieniadze zarobione w Europie. Znam panie ktore
                                    splacaja pozyczki, wziete na rozwiniecie interesu dla habisia, habis
                                    sprzedal wszystko zabral kase, i zyje sobie dobrze w Egipcie a
                                    naiwne panie i panienki wylewaja lzy i splacaja dlugi i po co to wam
                                    potrzebne? Przejzycie na oczy poki nie jest za pozno!!!!!!!!
                                    • beauty111 Re: bywa też różowo :) 07.06.10, 08:23
                                      Nie podoba mi się, gdy ktoś mierzy wszystkich jedną miarą...to tak
                                      jakbym ja stwierdziła, że masz kłopoty ze znalezieniem
                                      jakiegokolwiek partnera...nie mówię tego, bo Cię nie znam, więc
                                      proszę nie uogólniaj, bo nie jesteś chodzącą wszechwiedzącą
                                      osobą...Ja szukam pomocy, a nie krytyki i jestem pewna, że ktoś na
                                      ta pomoc zasługuje.
                                    • bregulinka Re: bywa też różowo :) 07.06.10, 14:48
                                      spłacać długi można nie tylko za habisia ale i za Polaka
                                      Dlatego każda myśląca osoba powinna zastanowić się nad rozdzielnością majątkową....
                                      • gamalkitty Re: bywa też różowo :) 07.06.10, 21:18
                                        zastanowić to się powinna każda z Was nad własną złośliwością. To, że Was jakiś
                                        facet puścił kantem nie oznacza, że każdej się musi to przydarzyć. Lecicie na
                                        pierwszego lowelasa z hotelu bez pomyślunku a potem odgrywacie wielce mądre
                                        życiowo doradczynie. A ta cała mądrość wynika tylko i wyłącznie z żalu, że Wam
                                        nie wyszło.
                                        Nie twierdzę, że to moje forum - ale w sumie mój wątek i nie mam ochoty żeby mi
                                        tu ktoś śmiecił bzdurami. Takie tematy można gdzie indziej rozwijać i moderator
                                        jest od robienia z tym porządku.
                                        • jasneniebo Re: bywa też różowo :) 07.06.10, 22:25
                                          Takie już to forum zawsze pojawiają się wątki poboczne i dyskusja toczy się wielotorowo. Jak kasuję zawsze pojawia się kolejna dyskusja co powinno się usuwać,a co nie. Więc niema większego sensu jeśli nie łamie zasad forum.
                                          Pozdrawiam
Pełna wersja