z lustrzanką pod wodę

06.06.10, 01:09
W sumie było już kilka tego typu postów, ale są już zarchiwizowane
więc pozwoliłem sobie zacząć nowy.

Do użytkowników worków typu dicapak:
- czy to w ogóle dobrze się w ręku trzyma i czy jest niezbędny aparat
z live wiev, czy da się jednak przez wizjer patrzyć? obudowy te
wyglądają na niezbyt zgrabne i poręczne...
- czy są tego typu obudowy z miejscem na lampę dodatkową? nie chodzi
mi o lampy przeznaczone do fotografii podwodnej, ale o te do
tradycyjnej fotografii, strzelają one o niebo mocniej od wbudowanych
i kąt błysku można regulować;
- czy wejdzie do nich aparat razem z gripem i czy przy szerokich
kątach jest mocna winieta?

mam kompakcik olimpusa podwodny i mega odporny na upadki, ale kąt nie
ten no i za słaby manual, iso śnieży itp, chcialbym spróbować z
lustrzanką tylko czy to bezpieczne dla lustrzanki (mowa o
snurkowaniu)??
    • travelmax Re: z lustrzanką pod wodę 06.06.10, 08:24
      Niestety sprawa nie jest taka prosta. Opakowania digipack nie są przystosowane
      do zewnętrznych lamp błyskowych i do zooma, to raczej takie opakowanie aby
      zanurzyć lustrzankę. Szkoda trochę pieniędzy na tego typu opakowanie. Obudowa do
      lustrzanki pro wiadomo ile kosztuje.Mogę ci jeszcze polecić inne rozwiązanie -
      używany Canon G9 i obudowa pro do niego, parametry będą niezłe a cena jeszcze
      przystępna.
      • hudcigam Re: z lustrzanką pod wodę 06.06.10, 18:54
        No właśnie... ja mam nikona d40 (w razie przecieku wodnego mała
        strata) i d90 - tego wolałbym użyć ze względu na brak szumów na dużym
        iso.. widziałem dicpak z miejscem na palec do zoomowania no ale na
        lampę nie ma miejsca, ale po napisaniu postu skupiłem się i znalazłem
        to: www.olbrycht.pl/ewamarine/em_slr.htm cena około 1000zł -
        ale za to firma konkretna i rozwiązanie z lampą. Sęk w tym, że lampa
        nadal będzie uderzać prostopadle do ryby i pył wodny może być
        widoczny... No chyba że źródło światła ustawionego wyżej niż obiektyw
        eliminuje te odbicia planktonu? Ewentualnie jakiś dyfuzor, lub
        przedbłyski (jak do efektu red eye), sam nie wiem... Jeszcze w sumie
        jest opcja unieść lampę w górę i zrobić jakieś odbicie tak żeby pod
        kątem 45 stopni światło padało na obiekt... Tylko czy to ma sens?
        Może ktoś już kombinował w ten sposób ??
        • hudcigam Re: z lustrzanką pod wodę 07.06.10, 23:42
          halo halo? czy nikt nie używa lustrzanek z tańszą wersją (niż
          dedykowana) obudowy? nie wierze!
          • miriam_73 Re: z lustrzanką pod wodę 07.06.10, 23:55
            Niestety wychodzi na to, że chyba nie ;-)
            Zdecydowanie możliwość ustawienia lampy pod kątem i dyfuzor bardzo się w
            praktyce przydają.
            Niestety obudowy na lustrzanki są cholernie drogie. Ale IMO warto. Ja mam
            dedykowaną, w sumie nie było wielkiej różnicy w cenie w porównaniu z Ikelite,
            natomiast lampę mam bez obudowy, po prostu od razu kupiłam podwodną.
            • hudcigam Re: z lustrzanką pod wodę 08.06.10, 18:48
              Takim to dobrze hah, a czy orientujesz się czy obudowy dedykowane można
              wypożyczać w bazach nurkowych? Czy w ogóle są i jeśli tak to jaka cena?
              +lampa
              • miriam_73 Re: z lustrzanką pod wodę 09.06.10, 18:49
                Szczerze? Wątpię, bo to po prostu zbyt drogie. Wiem na pewno, że w niektórych
                centrach są różne "małpki" z obudową, ale na dedykowaną obudowę do lustra bym
                nie liczyła - ja się jeszcze z czymś takim nie zetknęłam, zaś dodatkowo
                niedoskonałości "małpowania" były bezpośrednią przyczyną bolesnej dla kieszeni
                decyzji o zakupie obudowy do lustra, a następnie lampy z dyfuzorem i kablem
                światłowodowym do kompletu.
                • hudcigam Re: z lustrzanką pod wodę 10.06.10, 19:09
                  myślałem myślałem, jakby to tanim kosztem focić pod wodą z dobrym
                  światłem, a przynajmniej nie bezpośrednim, no i wymyśliłem jak
                  rozszczepić światło w opakowaniu (bo to obudową nie jest) dicpack
                  (czy jakoś tak); nie potrzebuję w sumie schodzić na wielkie
                  głębokości więc na powierzchni lub lekko pod nią takie coś powinno
                  się sprawdzić, jak zrobię szkic to pokaże tu do przedyskutowania :)
                  • hudcigam Re: z lustrzanką pod wodę 13.06.10, 15:26
                    No to mam projekt dyfuzora magicduh.host4u.pl/dyfuzor.jpg . Działa to tak, że wbudowana lampa błyskowa daje błysk na dwa lustra, które odbijają światło równolegle do linii aparatu w dwie strony, tam z kolei światło się znów odbija i wylatuje przez dyfuzory pod kątem w stronę ryby oświetlając ją z obu stron rozproszonym światłem, a nie tylko z przodu mocnym światłem. Taka kombinacja chyba pozwoli na zmniejszenie ilość świecących pyłków które często są widoczne gdy się używa lampy. Fakt, nie zadziała to jak lampa pro świecąca na znaczne odległości, ale przy większym ISO doświetlenie obu-boczne blisko znajdujących się ryb czy elementów rafy pozwoli wydobyć z nich naturalne kolory. Aha aparat i dyfuzor oczywiście w dicpaku.
                    Co o tym sądzicie?
                    • amused.to.death Re: z lustrzanką pod wodę 13.06.10, 15:46
                      przypuszczam, że będziesz sam musiał spróbować i nam potem opowiedzieć - ja np.
                      nie jestem się w stanie wypowiedzieć na temat rozpraszania światła pod wodą.
                      Ale jeśli będziesz robił zdjęcia z powierzchni i na małej głębokości, to często
                      słońce jest wystarczającym oświetleniem - a potem mała obróbka w photoshopie,
                      żeby zmienić kolory na bardziej naturalne.
                      • hudcigam Re: z lustrzanką pod wodę 13.06.10, 21:36
                        Pewnie masz rację, bo komu by się chciało taki wynalazek robić - mi.
                        Fakt że przy małej głębokości słońce wystarczająco oświetla, jednak
                        przy bardzo małych czasach nie będzie ono wystarczające, lub po
                        prostu przy zdjęciach typu, czarna otchłań (np 1/2000, niskie iso,
                        mała przysłona) i do tego przód dopalić lampą a raczej tym co na niej
                        będzie to wtedy może być spoko zdjęcie. Z 'małpki' podczas
                        snurkowania strzeliłem kilka fotek, ale często szybkie ryby były za
                        szybkie, albo rozmazane.
                        w tych fotkach ciężko byłoby jakąkolwiek lampą dopalić aby tło było
                        kolorowe, poza tym wiele innych czynników wpływa na to, choćby mętna
                        woda:
                        lh4.ggpht.com/_US3cxeGtylg/S2xtcDxng3I/AAAAAAAAAzg/47jHZ6YQRtM/s640/P1241309%20kopia.jpg
                        lh5.ggpht.com/_US3cxeGtylg/S2xtDr5ufmI/AAAAAAAAAzI/dfHD4ObEsOA/s640/P1241300%20kopia.jpg

                        Prz tych dobre byłoby dopalenie, coby pokazać lepiej kolory
                        płaszczki, lub zacienone elementy rafy:
                        lh5.ggpht.com/_US3cxeGtylg/S2xwnK_kr3I/AAAAAAAAA2E/s_-_IyoPvJY/s640/P1251451%20kopia.jpg
                        lh6.ggpht.com/_US3cxeGtylg/S2xrnGhla1I/AAAAAAAAAxw/H45KVbQlVMw/s640/P1211113%20kopia.jpg

                        obróbka owszem ale przy sporej ilości zdjęć... to ciężko
                        • amused.to.death Re: z lustrzanką pod wodę 13.06.10, 22:10
                          > obróbka owszem ale przy sporej ilości zdjęć... to ciężko

                          Ja wyznaję zasadę, że nie wszystkie z kilku tysięcy zdjęć które robię w czasie
                          wakacji nadaje się do pokazania.
                          A poza tym nie można ludzi zamęczać i 200 zdjęć to dla mnie maks.
                          A do kolejnych wakacji jest zawsze sporo czasu więc mam czas na zabawę ze zdjęciami.

                          Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu, że się pobawiłam twoimi zdjęciami
                          (usunę je potem), ale taka podstawowa obróbka to dwie minuty a wg mnie już jest
                          bardziej zbliżone do tego co w rzeczywistości.
                          Oczywiście jeśli masz więcej czasu to można się pobawić:)
                          Ale tak, nawet mimo, że bez lampy to i tak jest lepiej i jaśniej.

                          fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/oa/pc1k/zx3XUE27KoYHbSJYyX.jpg
                          fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/oa/pc1k/su1QkMdO5CnIkVl0bX.jpg
                          fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/oa/pc1k/GkPFjXHDODOMbpqKNX.jpg
                          A co do szybkości rybek -to się zgadzam!
                          ja po pierwszych próbach miałam głównie albo ogony, albo pyski:D i dałam sobie
                          spokój;P

                          • hudcigam Re: z lustrzanką pod wodę 13.06.10, 23:33
                            nie mam nic przeciwko, toć nie napisałem że są zastrzeżone, jednak mi chodziło może nie o tyle jasność (żeby pobawić się poziomami czy kontrastem) co o doświetlenie zdjęć tam gdzie są czarne plamy, owszem przy wywoływaniu raw'a można wiele z czerni wyciągnąć.. ale potem sporo roboty przy składaniu foty. Poza tym druga sprawa, o którą mi chodziło (źle to ująłem) to doświetlenie zdjęć aby pozbyć się niebieskiego lub zielonego odcienia - oczywiście można też to zrobić w raw'ie lub nawet na samym jpg'gu ale tak czy siak dochodzi zabawa z nasyceniem albo jeszcze gorzej - kolorowanie. Lampa powinna i 'pokolorować' i doświetlić szczelinki w rafie czy pokazać białe kropki na czarnej rybce. Co do szybkości to obiektyw z silnikiem + body 3-5 strzałów na sekundę i rybka chce czy nie chce będzie na focie. Tylko nie wiem czy z takim czasem poradzi sobie wbudowana lampa, ale w sumie powinna, chyba nawet ma opcję stroboskopową, szkoda tylko oślepiać rybki ;)
                            • amused.to.death Re: z lustrzanką pod wodę 13.06.10, 23:45
                              > o którą mi chodziło (źle to ująłem) to doświetlenie zdjęć aby pozby
                              > ć się niebieskiego lub zielonego odcienia

                              Hudcigam, ale poza światłem, to chyba do pozbycia się tych kolorów przydałby się
                              po prostu czerwony filtr, bo to jest właśnie jedyna rzecz, którą zrobiłam w
                              fotoszopie z tymi zdjęciami - nie dotykając nawet poziomów, kontrastu czy
                              czegokolwiek innego.

                              Myślę, że lampa wbudowana, nigdy nie będzie wystarczająco dobra - oczywiście
                              musimy zdefiniować słowo 'wystarczająco'.
                              A co do kolorów rafy to ja dopiero raz w nocy zobaczyłam jakie NAPRAWDĘ są
                              kolory, a potem na zdjęciach to je widziałam jedynie w magazynach nurkowych:)

                              W sumie, na wakacje jedziesz to masz czas próbować:)))
                              • hudcigam Re: z lustrzanką pod wodę 14.06.10, 00:05
                                Haa i tu nasuwa się pytanie - które kolory są prawdziwe - bo skoro za
                                dnia są inne, wieczorem inne, w nocy inne i o świcie inne... :D i czy
                                wszyscy postrzegamy tak samo te same kolory, no ale to nie
                                filozoficzne forum!
                                czerwony filtr - hmm nie spodziewałem się, wiedza uzupełniona o
                                kolejny element :) a ciekawe jak zdjęcia z filtrem IR w wodzie
                                wyglądają.

                                a pytanie w sumie dotyczyło dyfuzorka, może jednak ktoś wypróbował
                                coś podobnego??
                        • miriam_73 Re: z lustrzanką pod wodę 14.06.10, 11:26
                          te fotki sa przeniebieszczone - to co trzeba skorygowac to nie doświetlenie, a
                          balans bieli. Dojkładnie to, co zaproponowała Amused. To jest moment w
                          Photoshopie ;-)

                          Generalnie przy fotkach z powierzchni w Egipcie światło i przejrzystość wody są
                          na tyle wysokie, że w zasadzie dodatkowe światło nie jest potrzebne. Co innego
                          na większej głębokości, gdzie czerwieni nie ma już w zasadzie w ogóle i lampa to
                          jedyny sposób na wyciągnięcie barw.
                          • hudcigam Re: z lustrzanką pod wodę 14.06.10, 19:28
                            no to dam se siana z tym dyfuzorem, no chyba że bym nurkował...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja