Morze Martwe - o której godzinie?

16.08.10, 16:55
Janan niedawno napisał, że na wycieczce do Jerozolimy wizyta nad
Morzem Martwym powinna być w drodze powrotnej, ale nie mogę się
doczekać wyjaśnienia czemu tak a nie rano.
A nurtuje mnie to, bo najtańsze wycieczki mają ją w programie przed
Jerozolimą, więc jeśli mam dopłacać kupując tam, gdzie, jest ona pod
koniec dnia, chciałbym wiedzieć co przez to zyskam.
Dlatego proszę tych, co korzystali ostatnio z ofert lokalnych, o
podanie z jakim biurem i o której godzinie tam byli, oraz ew. plusuy
i minusy takiego rozwiązania.
    • janan2 Re: Morze Martwe - o której godzinie? 16.08.10, 17:35
      Nie pytałeś.

      Potwierdzam że powinna być po zwiedzeniu Jerozolimy.Mają różnie i
      przed i po.Przyczyna jest prosta.Czeka cię ciężki dzien na
      zwiedzanie.Zazwyczaj w upale.Czasami kolejki i nadganianie programu
      jak się coś omsnie.Więc relaks lepiej po fakcie niż przed.

      Druga przyczyna bardziej praktyczna.Bardzo duże zasolenie,gorycz
      cieczy (no bo nie wody ileś tam %)zresztą zobaczysz.Nie można z
      takim balastem na skórze potem zwiedzać.No chyba że ktoś się
      uprze.Ale dłuuuugooo trzeba spłukiwać z siebie tę wodę.Czy już
      zeszła ta faktura w całości,najlepiej badać językiem czy czuć gorycz
      i dpbrze spłukane.Jeśli nie...to nie zazdroszczę wrażeń ze
      zwiedzania.Wszystko będzie piekło i swędziało.To moje wrażenia z
      pierwszego pobytu.Drugim razem teraz w 06. juz eksperymentów nie
      przeprowadzałem.Dopytałem kiedy.W autobusie w drodze powrotnej mimo
      zmęczenia to już jest luz.Nie wyobrażam sobie zachlapania oczu czy
      wciągnięcia do nosa i potem zwiedzania.To pali prawie żywym
      ogniem.Zdarzają się takie przypadki drobne.Tam nie obowiązują zasady
      fizyki czy umiejętności pływackie.Trzeba ostrożnie.Zachłyśnięcie się
      grozi szpitalem.Ale ogólnie fajnie jest.Trzeba to wiedzieć i dopytać
      co i kiedy następuje.A czemu nie odpowiedziałem?Temat pewno zboczył
      jak to bywa tu na forum i może mnie zakrzyczeli innymi
      pobocznymi.Ale gdzieś już o tym pisałem.
      • lelex Re: Morze Martwe - o której godzinie? 16.08.10, 20:16
        No to mnie trochę zmartwiłeś tym zasoleniem ...
        Ale rozumiem, ze są tam porządne prysznice i przebieralnie - tak?
        • jusytka Re: Morze Martwe - o której godzinie? 17.08.10, 10:56
          lelex napisał:

          > No to mnie trochę zmartwiłeś tym zasoleniem ...
          > Ale rozumiem, ze są tam porządne prysznice i przebieralnie - tak?

          Oczywiście, że tak. Trzeba pamiętać, tez o włosach (o ile zostały w morzu
          zmoczone), bo po wyschnieciu na głowie będzie skorupa.
          Jeśli się porządnie opłuczesz pod prysznicem, wszystko będzie OK.
    • maurra Re: Morze Martwe - o której godzinie? 16.08.10, 17:41
      Nad Morzem Martwym byłam rano ok. 8.00 - 9.00, przed Jerozolimą oczywiście
      (biuro Wielkopolska).
      Nie słyszałam nikogo, kto by na tą porę narzekał
      • lelex Re: Morze Martwe - o której godzinie? 16.08.10, 20:01
        A czy to nie spowodowało opóźnienia ("Wielkopolska" na swojej
        stronie zapowiada ok. 9:00 przyjazd do Jerozolimy), a w konsekwencji
        opuszczenia jakiegoś punktu programu?
        Napisz też, proszę, od której do której godziny przekraczaliście
        granicę w drodze "do".
        • maurra Re: Morze Martwe - o której godzinie? 17.08.10, 10:42
          nam Morzem Martwym byliśmy od 8.00 do 9.00, do Jerozolimy wjechaliśmy ok. 11.30 i zwiedzaliśmy ją do ok. 16/16.30 - kolejno: Góra Oliwna, Bazylika Grobu, Ściana Płaczu, Betlejem. Strata czasu w tych cholernych sklepikach no ale tego z programu wyrzucić się nie da:-/
          Masada, Jerycho, Qmran - oglądane tylko z autokaru, bo niestety w tym wariancie Jerozolimę ledwo liznąć można.
          Ale i tak warto!:)
          Granicę egipsko-izraelską przekraczaliśmy w godzinach bodaj 2.30 - 4.30 rano, niestety kolejka
    • karinastr Re: Morze Martwe - o której godzinie? 16.08.10, 19:54
      my w tamtym roku kapaliśmy się po powrocie ( biuro abbasharm )
      • lelex Re: Morze Martwe - o której godzinie? 16.08.10, 20:02
        A o której mniej więcej?
      • lulus87 Re: Morze Martwe - o której godzinie? 16.08.10, 20:07
        jak masz wybór to lepiej Morze Martwe po zwiedzaniu:)
        po co sobie psuć wycieczke :D
        Morze jest tak zasolone że nie wiem może jestem jakiś okazem ale
        nawet spłukanie soli pod prysznicem nie dalo mi dużo;/ widocznie
        trzeba było pod tym prysznicem stać kilkadziesiat minut żeby się
        tego pozbyć :D
    • miriam_73 Re: Morze Martwe - o której godzinie? 17.08.10, 10:32
      Czy wy aby nie przesadzacie z tą solą? Byłam nad MMartwym wielokrotnie i nigdy
      nie zdarzyło mi się, zeby szybko i sprawnie doprowadzić skórę do stanu
      normalności. W En Boqeq są normalnie działające prysznice i umycie się po
      kapieli nie stanowi najmniejszego problemu, ani nie zajmuje bóg wie ile czasu.
      Przed czy po zwiedzaniu jest kwestią czysto techniczną, moim zdaniem lepiej
      najpierw dotrzec do Jerozolimy i pozwiedzac a wykąpac się w drodze powrotnej,
      ale pod warunkiemj, że będzie to nadal "za widna". Kąpać się po ciemku? OK,
      można, tyle, ze frajda mniejsza niż za dnia, gdy mozna sobie i trochę fotek
      cyknąć, pozbierać czy pooglądac kryształy solne itd.
    • jusytka Nie zgodzę się z tym 17.08.10, 10:53
      Nie zgodzę się z tym, ja akurat nie byłam na najtańszej wycieczce i też kąpałam
      się rano.
      Nasz przewodnik od początku nam mówił, że pora kąpieli nad Morzem Martwym będzie
      zależała od tego jak dużo czasu spędzimy na granicy (tego nie da się
      przewidzieć). W grę wchodzą tylko dwie pory, wczesny ranek i wieczór o zachodzie
      słońca, z uwagi na upiorny upał w ciągu dnia. Pamiętajcie, że woda w tym morzu
      jest jak w wannie, nie ochłodzicie się w nim! Dla organizatorów jest to na ogół
      bez różnicy, czy kąpiel nastąpi w drodze do, czy z Jerozolimy. Chodzi o to, by
      trafić na w miarę przyjazną temperaturę.
      My byliśmy tam wcześnie rano, a już było nieznośnie, później może być tylko
      gorzej (dodam, że byłam tam w lipcu).
      • jusytka Re: Nie zgodzę się z tym 17.08.10, 11:03
        Dodam, że w drodze powrotnej przy plaży byliśmy już o zmroku (było ciemno), bo
        trafiliśmy na sporą kolejkę na granicy izraelsko-palestyńskiej, niestety tego
        organizator nie jest w stanie przewidzieć.
        Kąpiel w drodze powrotnej jest więc obarczona ryzykiem, można mieć szczęście i
        trafić na zachód słońca, ale można trafić jeszcze na wściekły upał w ciągu dnia
        lub prawie egipskie ciemności.
Pełna wersja