Węgielki do sziszy - problem na lotnisku ?

14.11.10, 17:08
Witam Szanowną Brać !!
Ostatnimi czasy usłyszałem informację że na lotnisku w Hrg bezwzględnie przestrzega się zasady zakazu wywozu węgielków do sziszy zapakowanych w bagażu. Podobno każdy kto wywozi węgielki zostaje podczas odprawy zmuszony do ich oddania a czasami kończy się dodatkowym mandatem około 50 euro. Do tej pory za każdym razem przywoziłem kilka opakowań tych węgielków bez żadnych problemów - ostatni raz w maju tego roku. Tam koszt jednej paczki ( 10 sztuk ) to jakieś 1 dolar - czasami mniej . W Polsce kupuję je za 10 pln .
Czy może ktoś z Was ostatnimi czasy był świadkiem takiej ''akcji'' na lotnisku ?
W sumie panowie celnicy mają do tego prawo - bo to towar łatwopalny - może istnieje jakaś inna możliwość przetransportowania ?
Opakowanie 10 kartoników melasy tam kosztuje czasami mniej niż 4 dolary - w Polsce w sklepie za jedno opakowanie zapłacić trzeba 30 pln. Widziałem taniej na allegro - lecz czasami chce się ''sziszki'' nie czekając na przesyłkę - więc biegiem do sklepu ...

Tak czy siak - wie ktoś co z tym przewożeniem węgielków ?
Planujemy następną wizytę w Państwie słońca, piachu i innych kontrastów - więc nie chciałbym niepotrzebnie podnosić sobie ciśnienie na lotnisku - rozpakowując bagaże .....


Pozdrawiam

    • e_podmiejska Re: Węgielki do sziszy - problem na lotnisku ? 14.11.10, 18:28
      Ja węgiel kupuję w Polsce w sklepie z dewocjonaliami kościelnymi po ok. 3,50-4,00 zł (dopsik 10 szt. krążków). Jest on sprzedawany pod nazwą - węgiel trybularzowy.
    • magdola1 Re: Węgielki do sziszy - problem na lotnisku ? 14.11.10, 19:21
      Palenie sziszy może być bardziej szkodliwe dla zdrowia niż palenie papierosów. Dym wdychany z sziszy zawiera substancje powodujące raka płuc, choroby układu sercowo-naczyniowego i inne choroby. WHO ocenia, że w regionie wschodnim basenu Morza Śródziemnego palenie sziszy odpowiada za około 17% przypadków gruźlicy. Wdychana nikotyna może powodować uzależnienie. Jedno palenie sziszy trwa zazwyczaj ponad 40 minut i składa się z 50–200 zaciągnięć o objętości 0,15-0,5 litra na każde zaciągnięcie. W związku z tym palacze sziszy są narażeni w dłuższym okresie na większą ilość dymu w porównaniu do palaczy papierosów, u których objętość wdychana wynosi 0,5-0,6 litra na papierosa. Porównanie jednak zużycia tytoniu wskazuje, że jedno nabicie sziszy oznacza spalenie 5–10 g tytoniu, co odpowiada 5–10 papierosom (przy czym często tę samą fajkę palą na zmianę dwie lub więcej osób – istnieją nawet fajki wyposażone w kilka węży z ustnikami). cd - pl.wikipedia.org/wiki/Szisza

      • sobol74 Re: Węgielki do sziszy - problem na lotnisku ? 14.11.10, 20:39
        magdola - bardzo Ci dziękuję - lecz również niebezpiecznym może się okazać chodzenie do sklepu po pieczywo - wypadki na drodze, potrącenia, napady - a mimo to wszyscy jemy pieczywo - tak więc powracając do tematu - słyszał ktoś o kłopotach na lotnisku z węgielkami ?

        • marilla43 Re: Węgielki do sziszy - problem na lotnisku ? 14.11.10, 20:49
          Mi i mojej siostrzenicy w 2008 roku zabrali węgielki , od tego czasu kupujemy na allegro :-(
          • adas.rs Re: Węgielki do sziszy - problem na lotnisku ? 14.11.10, 21:59
            prosta sprawa zapakuj węgielki do bagażu głównego w nim przewiozłem parę paczek a w podręcznym też udało mi się przewieść 2 opakowania bo miałem 3 ale kazali mi je wyrzucić i widzieli tylko jeden ;)
            • marilla43 Re: Węgielki do sziszy - problem na lotnisku ? 15.11.10, 08:28
              Nam właśnie z głównego kazali wypakować .
              • a-ksie Re: Węgielki do sziszy - problem na lotnisku ? 17.11.10, 11:05
                Moim znajomym kazali wyrzucić węgielki z bagażu głównego i z tego co widziałam cały kosz był nimi wypełniony. Ale w bramce obok już tego nie sprawdzali. Byliśmy większą grupą więc kilka osób szła przez jedną bramkę kilka przez drugą bramkę. Poza tym wyrzucali tylko kartony z węgielkami jak ktoś miał luzem to spokojnie mógł przewieść
          • moblister Re: Węgielki do sziszy - problem na lotnisku ? 03.01.11, 12:45
            Mnie raz też faktycznie zabrali węgielki. Ale że nie miałem tego dużo, na szczęście żadnej kary nie musiałem płacić. Teraz jak mam taką potrzebę to kupuję w Polsce. Bardzo mi się podobał ten zwyczaj w Egipcie palenia sziszy, faktycznie nie jest to drogie, tytoń na miejscu kosztuje grosze, raz na jakiś czas może nie jest to aż takie groźne dla zdrowia.
    • ba_gosia Re: Węgielki do sziszy - problem na lotnisku ? 25.11.10, 09:48
      Wracałam 20.11.2010 z Hurghady. Na lotnisku podczas odprawy wyciągnęli mi węgielki z bagażu głównego.
      • pc_maniac A po diabła Ci ciągnąć z tamtąd ten syf? 25.11.10, 12:41
        Węgiel, a raczej brykiety do sziszy w Egipcie to mieszanka węgla drzewnego z siarką.
        Jak coś takiego się pali i pociągniesz do płuc ten syf siarkowy, to gały wychodzą na wierzch.

        Po prostu kupuj w Polsce zwykły węgiel drzewny do grilla. Na pewno będzie zdrowszy.
        • cairo7 Re: A po diabła Ci ciągnąć z tamtąd ten syf? 25.11.10, 23:37
          Sobol-jak widzisz na wszystko co oparte na szczesciu i patentach...nie ma reguly.Kupic trzeba...rozpakuj rozrzuc po glownym...na czerwono im sie to nie swieci:)
        • b.montana Re: A po diabła Ci ciągnąć z tamtąd ten syf? 28.11.10, 19:20
          e tam, nie jest aż tak źle, że oczy na wierzch wychodzą, ale niestety nieciekawy posmak daje.
          ostatnio na allegro kupiłam 120 kostek węgla kokosowego, niecałe 15zł - ciężko rozpalić, ale później pali się super!
    • lula5-0 Re: Węgielki do sziszy - problem na lotnisku ? 03.01.11, 13:20
      Cos podobnego! Niestety na lotnisku mają prawo doczepić się do wielu rzeczy ale nie miałam pojęcia, że takie węgielki są niebezpieczne albo na liście zakazanych do przewozu rzeczy. Ja osobiście tylko raz wiozłam a teraz dostaję za symboliczną opłatę od naszego księdza więc nie mam problemu. Z Egiptu przywożę tylko tytoń bo mają naprawdę super i na razie nikt się nie przyczepił...
      • camelka-krk Re: Węgielki do sziszy - problem na lotnisku ? 19.01.11, 17:11
        Wróciłam w zeszłym tygodniu z Hurghady i rzeczywiście byłam przeszukiwana, bagaż główny idzie przez taśme i widać ze coś się ma:D ja naszczescie nie miałam węgielków a jedynie tytoń - i wszystko było ok!!

        Jednej kobiecie zabrali coś 2 paczki --ale takich oprócz węgielków widziałam jak ktoś próbował przewieźć wielkie muszle i rafy ! Za to to już powinni surowiej karać!
        • doiwony12 Re: Węgielki do sziszy - problem na lotnisku ? 20.01.11, 11:34
          Wracalam 10 grudnia z Hurgady .W bagazy glownym mialam 4 op wegielkow.nikt sie o to nie przyczepil.przywiozlam i mam.Nie mam pojecia o co chodzi .Czy ja mialam szczescie czy co?.Wode w podrecznym mialam rowniez nikt sie do niej nie przyczepil.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja