Dodaj do ulubionych

Chcą przedawkować leki homeopatyczne

31.01.11, 09:53
acha, zbyt skomplikowane, aby wytłumaczyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: (gość portalu) Brak skutków ubocznych nie świadczy o braku działa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.11, 11:05
      Brak skutków ubocznych nie świadczy o braku działania. Wątpię by ci wszyscy habilitowani podpisujacy się pod akcją o tym nie wiedzieli. Ludzie coraz częściej stosują homeopatię i są zadowoleni z efektów, nawert jeżeli działa tylko na zasadzie placebo. Problem leży gdzieindziej. Problemem jest kasa, której nie zarobią koncerny farmaceutyczne trzymające w kieszeni: lekarzy, aptekarzy, NFZ i MZ.
      • el_facial ano ma 31.01.11, 15:23
        i to bardzo dużo. Zasada jest cudownie prosta: nie można przedawkować czegoś co nie działa. Więc jeżeli pochłoniesz 10 opakowań słodkich kuleczek rzekomo leczących grypę i nie będziesz mieć żadnych objawów przedawkowania czegokolwiek, możesz wyciągnąć wniosek - całkiem uzasadniony - że słodkie kuleczki leczące grypę są po prostu słodkimi kuleczkami nie leczącymi niczego. Ale możesz oczywiście wierzyć w co chcesz.
        • labandera dalej nie ma 31.01.11, 17:00
          rozumiem, że jak od 10 kuleczek leczących grypę zrobi mi się niedobrze (ale od ilości cukru), to mam pewność że leczą grypę, bo zrobiło mi się niedobrze? :)

          Twoje rozumowanie nie jest logiczne. Mi to przypomina bezsensowny flashmob, nawet nie happening - od ludzi wykształconych można oczekiwać argumentów, a nie efekciarstwa.

          A na marginesie - przedawkować można wszystko - wodę też - więc ja się pytam, co leczy woda?
          • Gość: ktoś Re: dalej nie ma - a jednak ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 23:02
            Jeśli dalej nie rozumiesz na jakiej zasadzie działają "leki" homeopatyczne to zapraszam na wikipedię poczytać czy jakiekolwiek nie-homepatyczne źródło nt homeopatii.

            Tekst linka

            Za wikipedią o "leku" homeopatycznym na przeziębienie i grypę "Oscillococcinum" i rozcieńczeniu substancji czynnej w tym "leku":

            Jest to znacznie mniejsze rozcieńczenie niż gdyby cały wszechświat wypełnić wodą i znajdowałaby się w nim tylko jedna cząstka substancji aktywnej (rozcieńczenie to wynosiłoby około 55C, wartość dużo mniejsza od 200C) (przy czym 200C to rozcieńczenie w "leku")

            Np "lekiem" który ma umożliwić sen wg homeopatów byłaby kofeina rozcieńczona w stosunku 1:1000000000. Do tego można dodać cukier.

            Poza tym jeśli jest jakakolwiek substancja czynna w danym leku to powinno móc się ją przedawkować. Jeśli przedawkujesz tylko i wyłącznie ilość cukru znaczy to, że łykasz cukier.
          • Gość: Weishaupt Re: dalej nie ma IP: *.aster.pl 01.02.11, 13:13
            Kiepski przykład. Woda m.in.: zmniejsza stężenie jonów, zapewniając np.: właściwą regulację przesyłania impulsów nerwowych. Tak więc posiada konkretną funkcję, a jej nadmiar (czyli zbyt silne zmniejszenie wspomnianego) wywołuje przewodnienie. Substancja nie musi być lekiem, aby wpływać na organizm.
        • Gość: Weishaupt Re: ano ma IP: *.aster.pl 01.02.11, 13:19
          Założenie jest błędne a już na pewno nienaukowe. Owszem, nie można przedawkować czegoś, czego nie działa, ale istnieją również substancje aktywne, których nie da się przedawkować albo jest bardzo, bardzo trudne. Owszem, brak efektów ubocznych do zażyciu kilku opakowań leku _może_ oznaczać, że jest to placebo (nawiasem mówiąc, placebo na bazie cukru będzie szkodliwe dla cukrzyka), ale nie musi. Jest to tylko jedna z możliwości. Ludzie uważający się na naukowców powinni o tym wiedzieć.

          Jak uważam "leki" homeopatyczne za zwykłe placebo (pomijam naturalne wyciągi roślinne sprzedawane czasami jako "homeopatyczne"), głównie opierając się na zasadzie wanny wody i kieliszka wódki, tak cały ten happening nieszczególnie mi się podoba. Naukowcy powinni propagować naukowe podejście do życia, a nie przeginać w drugą stronę.
          • Gość: grywalny Re: ano ma IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.02.11, 23:01
            naukowe podejście nie działa - w efekcie otrzymujemy w społeczeństwie 'leczonych' homeopatycznie cukrzyków, osoby z nowotworem i inne - trzeba uświadomić wszystkim wyraźnie, iż te leki nie działają - im bardziej to efekciarskie i widowiskowe, a takze medialne - tym lepiej.

            tym bardziej, że za wodę z cukrem pod nazwą leku homeopatycznego nieraz przychodzi babci zapłacić 100 zł. Ale cóż zrobić, w końcu sąsiadce pomogło...

            Chodzi o racjonalizację podejścia do tematu - aby ludzie nieuświadomieni taką świadomość uzyskali. A nie 'zabraniać' im się leczyć homeopatią. Jeśli ktoś jest świadomy, co to za 'leki' oraz w jaki sposób powstają i jaka jest szansa na ich skuteczność - ma święte prawo decydować, co zażywa. Problemem jest to, iż mieszaniny homeopatyczne nie mogą zostać zarejestrowane jako leki (sensu stricto) tak więc nie mogą posiadać ulotek informacyjnych (działania, dawkowanie, objawy niepożądane etc). Nie można również uzyskać na ich temat fachowej pomocy u lekarza. A skoro tak, to należy uświadomić społeczeństwu w inny sposób - co to właściwie jest. Napis na opakowaniu 'tradycyjna receptura' oraz 'preparat na bazie wyciągu z ziół' jest zbyt enigmatyczna w dzisiejszych czasach. A pełnego składu (w przeciwieństwie do leków) nikt nie zamieszcza na opakowaniu.

            Wszystkie te fakty stanowią pewne pośrednie dowody z jakim procederem mamy tutaj doczynienia. Jeśli ktoś udowodni skuteczność leków homeopatycznych wyższą od placebo to chętnie sobie takie badania przeczytam a nawet powtórzę (dla potwierdzenia efektu) i będzie to milowy krok w rozwoju medycyny (mniejsze stężenie to mniej działań niepożądanych oraz niższy koszt wytwarzania leków - czysta rewelacja zarówno dla pacjenta jak również firm farmaceutycznych).

            Pragnę również przypomnieć, iż homeopatia trzyma się 'dobrze' na rynku właśnie poprzez stealth-marketing. Jedna baba drugiej babie etc oraz odpowiednie wpisy na forum. Tym ludziom za to zapłacono, aby 'rozgłaszały' takie informacje. Jeśli nie są to substancje, które w dowolny sposób wpływają na jakość życia (brak na to dowodów) to przestępstwa nie ma. W efekcie prowadzi to zwiększania zysków nieuczciwych przedsiębiorstw produkujących w/w preparaty.

            Pragnę również zapewnić szanownych użytkowników, iż widzę wyraźną różnicę pomiędzy ziołolecznictwem a homeopatią. Wiele nowoczesnych leków miało swoich prekursorów w świecie roślinnym (kwas acetylosalicylowy, digoksyna) i zioła mają swój niepodważalny udział w rozwoju farmakoterapii, dlatego nikt nie podważa pewnej skuteczności ziół w leczeniu przeróżnych dolegliwości. Natomiast odnoszę się tutaj do leków homeopatycznych bez dodatków ziołowych (czyli nie na bazie syropów/wyciągów a takich na bazie wody, często z cukrem).

            Może taki happening ciemny lud kupi. Mam nadzieję, że część osób zainteresuje się tym problemem i doedukuje, a następnie świadomie poweźmie decyzję co do stosowania tych preparatów. Bo nikogo nie można zmusić aby kupował czy nie kupował. Można mu jedynie uświadomić, co właściwie kupuje.
      • Gość: Gość Re: co ma piernik do wiatraka IP: *.alcatel.fr 01.02.11, 17:49
        Moim zdanie po prostu chca udowodnić, że takie leki nie zagrażaja życiu i zdrowiu jak to zwykle lektor w reklamach telewizyjnych ładnie nam recytuje. W pzeciwieństwie do antybiotyków czy silnych środków przeciwbólowych, które niszczą żołądek, wątrobę, nerki i inne narządy. Uważam, że takie leki to po prostu placebo, ale wiem, że są ludzie którzy wierzą w to, że te leki działaja. Oczywiście mają do tego prawo. Przecież nikt im nie zabroni ich zażywać czy wydawać ich własnych pieniędzy na takie rzeczy. Ten happening ma pokazać, że jak człowiek jest przeziębiony czy ma grype czy łyka jakiekolwiek inne tabletki "dla zdrowia" to nie przedawkuje tego typu leków, bo się nie da.
      • Gość: krystyna Re: co ma piernik do wiatraka IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.11, 19:58
        Nie kumasz bazy jak widać. Chodzi o to, że normalny lek przedawkowany- szkodzi czasami bardzo, bardzo. Wzięcie takiego leku naraz kilku sztuk lub jak tu- kilku opakowań, na pewno spowoduje zagrożenie nawet życia. Tymczasem oni wezmą po kilka opakowań leków homeop
        naraz i nic im nie będzie!!! Będzie to dowód na to, że poza wspomnianym cukrem i wodą nie ma tam żadnego lekarstwa.
    • Gość: xx Chcą przedawkować leki homeopatyczne IP: *.171.102.238.static.crowley.pl 31.01.11, 13:39
      Oczywiście, że nie działają. Tak samo, jak nie działa sieć bezprzewodowa. Bo przecież kabla nie widać...
      A spróbowalibyście wytłumaczyć 100-200 lat temu, że może działać telefon, komputer... A jeszcze bez drutu! Czary, panie. Magia. Niemożliwe!
      Za 200 lat - będą się śmiać z zadufania XX wiecznych (większość leków stosowana teraz i wiekszosć lekarzy - pochodzi z XX wieku) specjalistów od leczenia. Tak, jak my się śmiejemy z czarownic sprzed 200-300 lat.
      • Gość: homeopatia działa Ale ciemnota! IP: *.os.z.tpnet.pl 31.01.11, 14:00
        Takie brednie mogli wymyślić tylko opłacani przez koncerny farmaceutyczne, skostniali tzw."medycy", którzy chcą leczyć a nie wyleczyć! Przedawkować homeopatię biorąc kilka opakowań leku? Śmiechu warta prowokacja ignoranów...:). Ilość w homeopatii nie ma znaczenia:). A o potencjach słyszeli? Zaserwujcie sobie od razu 200CH. Chętnie poczytam o doznaniach;)). Pozdrawiam:)
      • Gość: mrarm Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne IP: 193.203.192.* 31.01.11, 15:34
        No, tylko, że my się nie śmiejemy z czarownic sprzed 300, a nawet 500 lat. Akuszerki biegle władające wiedzą nt. ziół oraz substancji możliwych do znalezienia w przyrodzie (podpowiem Ci: ludzie leczyli się nimi przez dziesiątki, jak nie setki tysięcy lat, z braku innych) zostały wymordowane przez kościół katolicki jako zagrażające patriarchalnemu modelowi społeczeństwa oraz jako jednostki po prostu inteligentne i samodzielnie myślące (i posiadające często wiedzę dużo większą niż przeciętny człowiek).
        • andrzejto1 Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne 02.02.11, 09:58
          Jeśli ktokolwiek je wymordował, to władze świeckie, bo robiły konkurencję cyrulikom i aptekarzom.
          W ciągu 200 lat w całej europie było max 150 tys procesów inkwizycyjnych, co daje jakieś 750 rocznie. więc jak na kilkadziesiąt milionów ludzi zamieszkujących Europę w owych czasach trudno mówić o masowym terrorze i mordowaniu...
          Zresztą najwięcej stosów palili protestanci, ale przecież teraz trzeba to zwalić na katolików, bo oni homosiom ślubów nie dają...
      • Gość: titta Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne IP: *.botany.gu.se 31.01.11, 17:24
        Kabla nie widac ale jest cos co mozna zmierzyc.
        Gdyby homeopaci twierdzili jeszcze, ze leki te leki maja jakies dzialanie duchowe, ponadprzyrodzone, to jeszcze mozna by bylo przyjac, ze logiczna polemika jest bez sensu. Ale oni usiluja wmowic ludzia, ze leki homeopatyczne jednak podlegaja przwa fizyki.
        Coz, "wyzwoic objawow choroby" woad z cukrem sie nie da. Tez sie moge przylaczyc: i wcale nie musza to byc leki na przeziebienie, moga byc na cos powazniejszego.
      • unhappy Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne 01.02.11, 06:21
        Gość portalu: xx napisał(a):

        > Oczywiście, że nie działają. Tak samo, jak nie działa sieć bezprzewodowa. Bo pr
        > zecież kabla nie widać...
        > A spróbowalibyście wytłumaczyć 100-200 lat temu, że może działać telefon, kompu
        > ter... A jeszcze bez drutu! Czary, panie. Magia. Niemożliwe!

        Właśnie "udowodniłeś", że zarzynanie koguta na rozstajnych drogach działa. I dowolna, wymyślona pseudoterapia. Bo działa sieć bezprzewodowa.

        > Za 200 lat - będą się śmiać z zadufania XX wiecznych (większość leków stosowana
        > teraz i wiekszosć lekarzy - pochodzi z XX wieku) specjalistów od leczenia. Tak
        > , jak my się śmiejemy z czarownic sprzed 200-300 lat.

        Jeśli coś nie działa to po prostu nie działa. Zacznie działać z czasem? Za 200 lat okaże się, że coś co nie działało działa?
        • unhappy Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne 01.02.11, 09:50
          Gość portalu: Alex_10 napisał(a):

          > Masz rację. Ale, żeby tak myśleć trzeba mieć mózg. A póki co niech piją ropę Rockefellera ;-) www.youtube.com/watch?v=7oRFNbhbJoE&p=2A042DEF1603E238

          Co trzeba mieć w głowie, żeby jako argument w dyskusji użyć linku do filmu, będącego połączeniem napisów i muzyczki? Oczywiście odpowiednio dobranej do grozy sytuacji :D
    • yula Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne 31.01.11, 14:32
      Absolutnie nic skomplikowanego, i każdy rozgarnięty człowiek to wytłumaczy, wiara czyni cuda i tyle, albo homeo bierze sie po tradycyjnych lekach, które zadziałały tylko na efekty trzeba zaczekać, albo po prostu zwykły efekt placebo. Tylko niech uważają przy zakupie tych leków bo wiedziałam maść "homeopatyczną" w której stężenie składników było wcale nie homeopatyczne, przedawkowanie czegoś takiego może zaszkodzić :)
    • Gość: Onan Barbarzyńca Chcą przedawkować leki homeopatyczne IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 14:43
      Pewnego razu postanowiłem spróbować leku homeopatycznego w związku z problemem z zatokami. Były to takie sobie białe, słodkawe kuleczki. Przyjmowałem dawkę zgodnie z zaleceniami przez jeden dzień, ale uznałem, że będzie szybciej, jeśli zjem całą paczkę. (Przyznaję, nie było to zbyt inteligentne, cóż każdy ma chwile słabości). Wracając do tematu - następnego dnia dostałem koszmarnego kataru. Jak przy jakimś okropnym przeziębieniu. Katar ten, równie intensywnie, męczył mnie potem przez ponad dwa tygodnie. Nie próbowałem już więcej leków homeopatycznych, nie mam zdania na ich temat, ale jednego jestem pewien - nie jest to sama woda z cukrem, i na pewno można je przedawkować.
      A panowie doktorzy, jak coś im się stanie, na pewno wykluczą działanie leków, które przedawkowali, bo przecież wody z cukrem nie można przedawkować, a zbiegi okoliczności to typowe zjawisko w medycynie.
          • unhappy Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne 01.02.11, 06:23
            Gość portalu: Onan napisał(a):

            > Nie za wcześnie na taką ilość alkoholu na sam początek tygodnia? (Ilość szacuję
            > po intensywności bełkotu.)

            Choć to dla ciebie będzie niespodzianka, twierdzenie, że po zeżarciu opakowania homeo dostałeś kataru, to taki sam bełkot (albo inaczej: dowód anegdotyczny).
            • andrzejto1 Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne 02.02.11, 10:06
              unhappy napisał:

              > Gość portalu: Onan napisał(a):
              >
              > > Nie za wcześnie na taką ilość alkoholu na sam początek tygodnia? (Ilość s
              > zacuję
              > > po intensywności bełkotu.)
              >
              > Choć to dla ciebie będzie niespodzianka, twierdzenie, że po zeżarciu opakowani
              > a homeo dostałeś kataru, to taki sam bełkot (albo inaczej: dowód anegdotyczny).
              >

              Jakie to proste....
              Jeśli fakty przeczą teorii tym gorzej dla faktów. Niestety, ale dzisiejsza nauka, a medycyna w szczególności na tym się opiera. Jeśli coś nie pasuje do teorii to się to odrzuca. W ilu przypadkach to stosowano?? Długo by wymieniać...
        • Gość: Onan Barbarzyńca Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 17:31
          Nie tak do końca. Zatoki chroniczne, a katar wylazł taki, jakiego chyba nigdy wcześniej nie miałem. I na pewno nigdy aż tak długo. I nie było mowy o przeziębieniu. A co do opychania się cukrem - zwartość opakowania to była mniej więcej łyżka stołowa, a należało przyjmować po kilkla kulek. Nie były aż takie słodkie. Były "słodkawe".
          Tak się składa, że nie znalazłem uzasadnienia dla moich objawów innego aniżeli na skutek owej "przygody" z lekiem homeopatycznym. Nie mam zamiaru nikogo na siłę przekonywać. I tak większość współczesnej nauki opiera się na wierze, ponieważ nie znamy odpowiedzi na podstawowe pytania.
            • andrzejto1 Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne 02.02.11, 10:21
              Gość portalu: szmatan napisał(a):

              > ale mamy za to badania statystyczne - a "leki" homeopatyczne nie oparły się dot
              > ąd badaniu pod prawdziwym rygorem naukowym

              www.homeoterapia.pl/
              pozwolę sobie zacytować jeden z ustępów z odnośnikami.

              Badania weterynaryjne

              Skuteczność homeopatycznych środków leczniczych w weterynarii całkowicie obala efekt placebo:

              1. Williamson AV, Mackie WL, Crawford WJ, Rennie B. A study using Sepia 200c given prophylactically postpartum to prevent anoestrus problems in the dairy cow. Br Homoeopath J 1991; 80: 149-56.
              2. Enbergs H. Preventive treatment with homoeopathic remedies for fertility disorder reduction in high performance cows post partum. Ganzheitliche Tiermedizin 2000; 14: 16-20.
              3. Merck von CC, Sonnenwald B, Rollwage H. Investigations of treatment of acute bovine mastitis with homeopathic drugs. Berl Munch Tierarztl Wochenschr 1989; 102: 266-72.

              Albo :
              Kolejnym etapem są obserwacyjne badania kliniczne. Bardzo obiecująca wydaje się ostatnia praca podsumowujące 6 lat systematycznej obserwacji w brytyjskich uniwersyteckich przyszpitalnych przychodniach NHS (Narodowej Służby Zdrowia). Było to badanie przeprowadzone na 6554 uczestnikach z przewlekłymi chorobami. Ocena pacjentów została dokonana podczas pierwszej konsultacji i kolejnych w 7 stopniowej skali Likerta. Z całkowitej liczby 6554 pacjentów 70,7% (n = 4627) odnotowało pozytywne zmiany z czego 50.7% (n = 3318) odnotowało poprawę w leczeniu (+2) lub więcej(+3). HML przyniosła znaczącą statystycznie i klinicznie poprawę u pacjentów z szerokim spektrum chorób przewlekłych.
              Spence DS, Thompson EA, Barron SJ. Homeopathic treatment for chronic disease: a 6-year, university-hospital outpatient observational study. J Altern Complement Med. 2005 Oct;11(5):793-8.

              Więc masz swoje badania naukowe...
    • mr_osjano Chcą przedawkować leki homeopatyczne 31.01.11, 16:26
      "Mędrzec wie co mówi, głupiec mówi co wie"
      Nie roszczę sobie prawa do uznania mnie mędrcem. Kto chce niechaj przeczyta co osobiście WIEM na będący istota sprawy temat.

      Po pierwsze zalecam przeczytanie książki Thorwalda Dethlefsena pt. "Przeznaczenie twoja szansą" w której autor opisuje mechanizm homeopatii.
      Pokrótce jest to tak: każda substancja oprócz swojego materialnego obrazu posiada też swój swój OBRAZ INFORMATYCZNY. W dobie informatyki doskonale wiemy, że komputer to to pudło na którym wystukuję te moje gryzmoły a także energia elektryczna bez której to pudło nie może działać. Aby jeszcze coś z tego wynikało potrzebny jest odpowiedni program, który potrafi kierować zachowaniami tego pudła (materii) chociaż sam program materią przecież nie jest.
      Lek homeopatyczny to przekopiowany na nośnik (np cukier mlekowy albo spirytus) program informatyczny będący istotą danej substancji. Nadmiar informacji (czyli tzw przedawkowanie) nie zaszkodzi ale jej brak może zakłócić funkcjonowanie organizmu. Podanie leku homeopatycznego to nic innego jak wprowadzenie na neutralnym nośniku (cukrze lub spirytusie) informacji ze świata mineralnego lub zwierzęcego, która to INFORMACJA a nie materia przy pomocy której jest ona do organizmu przeniesiona prowadzi do równowagi zwanej zdrowiem. Nic zatem dziwnego, że jedzenie garściami nawet granulek homeopatycznych nie zaszkodzi zdrowiu za wyjątkiem sraczki jeśli się tego cukru połknie zbyt wiele.
      Istotą homeopatii a nie alopatii którą praktykują lekarze operując lekarstwami będącymi w małych ilościach trucizną jest to łacińskie określenie: similija similibus curantur, co oznacza: podobne leczy podobne.
      Jeśli ktoś jest ciekaw większej ilości danych w tej sprawie proszę kliknąć na mój nick, wysłać maila i tym samym zasygnalizować chęć głębszego poznania sprawy.
      Na idiotyczne maile nie odpowiem.
      Pozdrawiam

    • kaypeabody Chcą przedawkować leki homeopatyczne 31.01.11, 16:39
      Świetny pomysł!

      Tylko żeby ta demonstracja była naprawdę skuteczna, to należy najpierw zasięgnąć opinii homeopaty, KTÓRY lek homeopatyczny dla danego demaskatora byłby GROŹNY.

      Jeżeli bowiem, homeopaci będą zgodni, że wśród setek leków dla X'a tylko parę będzie szkodliwych, to fakt, że X nałyka się mnóstwa kuleczek, które - według homeopatów - nie wpłyną znacząco na samopoczucie Xa naprawdę niewiele komukolwiek pokaże.

      Na tym też polega problem z tzw. naukowym testowaniem leków homeopatycznych. Według homeopatów te testy nie mają prawa nic pokazać. A tzw. naukowcy z góry odrzucają testy, w które homeopaci twierdzą mogłyby coś pokazać.

    • Gość: pjotrek Chcą przedawkować leki homeopatyczne IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 16:59
      Ech, medyki nie wiedzą, że leki homeopatyczne tym mocniejsze, im słabsze. Zjadając kilka opakowań na raz osłabiają działanie.
      Jeżeli próba miałaby być prawdziwie homeopatyczna, powinni zwiększyć działanie zmniejszając dawkę - tzn. wziąć jedną kuleczkę i rozcieńczyć ją 100, 1000 czy 10000000000 razy - wtedy działanie będzie jeszcze silniejsze (serio, tak mówią homeopaci!)


    • Gość: Konrad Lepiej faszerować się "prawdziwymi" lekami? IP: *.internetia.net.pl 01.02.11, 00:06
      A co za różnica, czy pacjent wyzdrowieje faszerując się "prawdziwymi" lekami, czy wyzdrowieje bo jego organizm uwierzy w to, że może się sam wyleczyć? Ano różnica taka, że "leki" homeopatyczne nie mają skutków ubocznych, bo ich fizyczne działanie jest zerowe. One wpływają tylko i wyłącznie na psychikę człowieka, który wierzy w to, że te cukierki go wyleczą, a im mocniej wierzy, tym jego organizm sam coraz lepiej zwalcza chorobę. Jest to udowodnione naukowo, więc nie wiem o co cały ten krzyk? Przecież od lat wiadomo, że np. ludzie często kochający się są bardziej szczęśliwi, bardziej rozluźnieni i co za tym idzie mniej chorobliwi. A seks działa właśnie na zasadzie leków homeopatycznych, wpływa na psychikę a ona wpływa na nasz organizm.

      Komu przeszkadza to, że organizm człowieka potrafi sam zwalczyć wiele chorób?
      • Gość: Weishaupt Re: Lepiej faszerować się "prawdziwymi" lekami? IP: *.aster.pl 01.02.11, 13:40
        Nikt nikogo nie _zmusza_ do "faszerowania się" lekami. Pewnie, znaczną część popularnych, uciążliwych, ale w XXI wieku niegroźnych chorób (przeziebienia, lekkie zatrucia pokarmowe, lekkie zabalenia oskrzeli etc.) można spokojnie wyleczyć stosując odpowiednią dietę, wyciagi roślinne (znacznie lepsze od "leków" homeopatycznych, gdyż naprawdę działają na organizm czasami wcale nie tak słabo) i odpoczynek (ew. środki przeciwbólowe jeśli naprawdę musi) czekając aż organizm sam się z nimi upora. Ciepło i czysta woda nie jest w rozwiniętych krajach problemem.

        Gorzej, jeżeli ktoś próbuje "leczyć" nieskutecznymi substancjami poważne schorzenia (bo przecież "brał leki homeopatyczne na kaszel i mu przeszedł"), które nawet jeżeli zostaną zwalczone przez sam organizm, to spowodują jego wyniszczenie, sprzyjające powstawaniu kolejnych zaburzeń (rekonwalescencja po powaznej chorobie może trwać miesiącami). Jasne, osłabianie organizmu silnymi lekami jest błędem, ale niestosowanie takich leków kiedy jest to potrzebne jest dokładnie takim samym błędem.

        Gdyby lekarze uczciwie wypisywali leki tylko wtedy, gdy byłoby to niezbędne, to o homeopatii można by było zapomnieć, jak o XIX-wiecznych "olejach z węża", których środki homeopatyczne są zresztą bezpośrednimi spadkobiercami.

        Swoją drogą, seks nie działa "na zasadzie leków homeopatycznych", wręcz przeciwnie. Dużo bliżej mu do stosowania używek euforycznych [efekt końcowy jest bardzo zbliżony], o których można dużo powiedzieć, ale na pewno nie to, że nie działają :o)
      • Gość: RobertP Homeopatia - tona wody za 274800 Euro IP: *.metrona.pl 01.02.11, 09:24
        Substancja wyjściowa (np.ekstrakt belladonny) ma wykazywać działanie, pomimo, że ani jedna jej molekuła w roztworze się nie znajduje.
        Związane jest to ze stałą Avogadra, definiującą liczbę atomów, lub cząsteczek w roztworze.
        Stała Avogadra, inaczej liczba Avogadra, to liczba atomów, cząsteczek lub innych cząstek materii w jednym molu substancji złożonej z tychże atomów lub cząsteczek. Oznaczana przez NA, wynosi
        NA = 6,022 141 79 (30) x 10 do potęgi 23 mol/−1

        Zatem można uznać, że w roztworach homeopatycznych o rozcieńczeniu wyższym niż D23 szansa istnienia choćby jednej molekuły substancji wyjściowej w zakupionej przez nas małej porcji roztworu jest bardzo nikła.
        Np. roztwór Belladonna D30 powstaje przez rozpuszczenie 1 kropli ekstraktu belladonny w ilości wody odpowiadającej masie 50 kul ziemskich, a jedna molekuła ekstraktu znajduje się średnio w 30 tonach wody.

        W handlu 50 ml Belladonna D30 kosztuje 13,74 Euro
        (w promocji)

        Łatwo policzyć, że homeopatia próbuje sprzedać nam tonę wody za 274800 Euro, więc jest o co się bić.
      • kotek.filemon Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne 01.02.11, 09:26
        > Ciekawe. które koncerny farmaceutyczne im płacą...

        Obstawiam, że nie Boiron i Heel. Najbardziej mnie wzrusza wiara ekoprzygłupów, że współczesna farmakoterapia to spisek koncernów farmaceutycznych. Przecież producenci leków homeopatycznych to instytucje charytatywne rozdające je za darmo, hehe...
      • kotek.filemon Była też anegdota 01.02.11, 09:29
        Co jest potrzebne do stworzenia aspiryny homeopatycznej? Tabletka aspiryny, rower, cukier, woda, kroplomierz i wiadro.

        Jak to działa: stajesz na moście, wrzucasz tabletkę do rzeki, po czym wsiadasz na rower i co sił w nogach pedałujesz 10 km w dół nurtu. Tam czerpiesz z rzeki wiadro, odmierzasz starannie 10 kropli do buteleczki z czystą wodą z cukrem i gotowe!
        • unhappy Re: Była też anegdota 01.02.11, 09:53
          kotek.filemon napisał:

          > Co jest potrzebne do stworzenia aspiryny homeopatycznej? Tabletka aspiryny, row
          > er, cukier, woda, kroplomierz i wiadro.
          >
          > Jak to działa: stajesz na moście, wrzucasz tabletkę do rzeki, po czym wsiadasz
          > na rower i co sił w nogach pedałujesz 10 km w dół nurtu. Tam czerpiesz z rzeki
          > wiadro, odmierzasz starannie 10 kropli do buteleczki z czystą wodą z cukrem i g
          > otowe!

          Pomijasz ważną zasadę farmakopei Hahnemanna. Dziesięć uderzeń naczyniem z roztworem w skórzane okładki książki. Dopiero to powoduje uaktywnienie pamięci wody, dzięki czemu nie pamięta ona niczego innego.

          Pamiętaj. Nie dziewięć jest twoją liczbą ani jedenaście. Dwanaście też nie może być. Wyłącznie dziesięć.

          Ale mamy leki homeopatyczne w ustawie i osobników lek.med., którzy homeopatią się zajmują.
    • Gość: kiki Chcą przedawkować leki homeopatyczne IP: *.home.aster.pl 01.02.11, 14:54
      Witam,
      Ciekawe jakich leków zażyją - bo najniższe potencje nie wywołają nic - niech wezmą te o najwyższej potencji - tylko wtedy musieliby się udać do lekarza homeopaty : ) : ) : )
      A po za tym dla dociekliwych - proszę zapoznać się z zagrożeniami wielu leków(medycyny konwencjonalnej), które mają leczyć a zagrażają ludziom, nie mówiąc już o szczepieniach dla dzieci - w których zawartości niektórych związków przekraczają dozwolone normy :) Także wybór należy do Was i do Waszego zdrowia.
      • unhappy Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne 01.02.11, 15:15
        Gość portalu: kiki napisał(a):

        > Witam,
        > Ciekawe jakich leków zażyją - bo najniższe potencje nie wywołają nic - niech we
        > zmą te o najwyższej potencji - tylko wtedy musieliby się udać do lekarza homeop
        > aty : ) : ) : )

        Lekarz homeopata. Jak to fajnie brzmi :D

        > A po za tym dla dociekliwych - proszę zapoznać się z zagrożeniami wielu leków(m
        > edycyny konwencjonalnej), które mają leczyć a zagrażają ludziom,

        Każda działająca substancja DZIAŁA. Istotą homeopatii jest NIEDZIAŁANIE a to pozwala nie mieć im skutków ubocznych.

        > nie mówiąc już
        > o szczepieniach dla dzieci - w których zawartości niektórych związków przekrac
        > zają dozwolone normy :)

        Możesz rozjaśnić? O jakie związki chodzi?

        > Także wybór należy do Was i do Waszego zdrowia.

        O tym decyduje często lekarz. Pacjent niejako ma tu problem z wiedzą. I to co wyczyta w Internecie mu tej wiedzy nie zastąpi. A często wręcz dodatkowo go ogłupi.
      • Gość: xplict Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne IP: *.play-internet.pl 01.02.11, 17:05
        "dla dociekliwych - proszę zapoznać się z zagrożeniami wielu leków(medycyny konwencjonalnej), które mają leczyć a zagrażają ludziom, nie mówiąc już o szczepieniach dla dzieci - w których zawartości niektórych związków przekraczają dozwolone normy :) Także wybór należy do Was i do Waszego zdrowia."
        Kiki - ja jestem dociekliwy. O jakie substancje KONKRETNIE chodzi, o jakie zagrożenia? Działania niepożądane? Hmmmm jakby się przyjrzeć, to i używając widelca należy uważać na możliwe działania niepożądane -ba nawet śmierć...
        Chyba, że to zbyt skomplikowane, żeby to wyjaśnić
    • Gość: yacu Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne IP: *.static.virginmedia.com 01.02.11, 17:01
      Brak skutkow ubocznych to jeszcze nie dowod. Lekarz ostatnio przepisal mi jakies tabletki na zaburzenia rownowagi i lista skutkow ubocznych zajmowala 3/4 ulotki, m. in. zaburzenia hormonalne z mozliwoscia rozwiniecia meskich cyckow albo niekontrolowane tiki i odruchy miesniowe, na co pracujac jako kierowca nie bardzo moge sobie pozwolic. Ale lekarz dostanie nowego laptopa albo wakacje w cieplych krajach, bo przepisal iles tam pudelek jakiegos szajsu. Nie ma sie co dziwic, ze protestuja nawet studenci, ktorzy w przyszlosci tez beda bardziej zainteresowani korzysciami materialnymi swoimi, niz tym co naprawde pomaga ludziom. A moja mama z powodzeniem leczyla nadzego psa homeopatia i nikt mu nie powiedzial, ze to placebo...
      • unhappy Re: Chcą przedawkować leki homeopatyczne 01.02.11, 17:32
        Gość portalu: yacu napisał(a):

        > Brak skutkow ubocznych to jeszcze nie dowod. Lekarz ostatnio przepisal mi jakie
        > s tabletki na zaburzenia rownowagi i lista skutkow ubocznych zajmowala 3/4 ulot
        > ki, m. in. zaburzenia hormonalne z mozliwoscia rozwiniecia meskich cyckow albo
        > niekontrolowane tiki i odruchy miesniowe, na co pracujac jako kierowca nie bard
        > zo moge sobie pozwolic.

        Człowieku. Ja ostatnio brałem antybiotyk a w skutkach ubocznych było, że można po nim zejść. Na amen.

        > Ale lekarz dostanie nowego laptopa albo wakacje w ciepl
        > ych krajach, bo przepisal iles tam pudelek jakiegos szajsu.

        To za ten mój to musiał dostać samochód :D

        > moja mama z powodzeniem leczyla nadzego psa homeopatia i nikt mu nie powiedzial
        > , ze to placebo...

        A ja jak miałem katar to oglądałem telewizję. Katar przeszedł. Telewizja leczy katar.
    • stoova Chcą przedawkować leki homeopatyczne 01.02.11, 17:15
      Homeopatia to nie nauka. Środki homeopatyczne sprawdzane metodą naukową nie wykazują wyższej skuteczności niż placebo. Ostatnie badania - tak, naukowe - dowiodły, że placebo działa nawet wtedy, gdy wiemy, że nie dostajemy prawdziwego leku. Wniosek? Zamiast cukrowych kuleczek za 25 PLN, lepiej sobie samemu sporządzić placebo. Zaoszczędzone pieniądze można wydać na piwo dla męża.

      I jeszcze krótki film na ten temat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka