chaladia
25.04.04, 10:09
Mam takie pytanie do tych, co się znają. W Polsce osoby, które choćby tylko
były w Sudanie lub Egipcie, nie mogą oddawać krwi z powodu zagrożenia
malarią. Ci, co kiedykolwiek malarię "zaliczyli" (a ja mam za sobą kilka
ataków) są z krwiodawstwa wyłączeni. Wobec narastającego ruchu turystycznego
zdecydowanie ogranicza to liczbę potencjalnych krwiodawców, a oficjalna
propaganda trąbi, że "krwi brakuje".
Mam w związku z tym pytanie - jak to jest w Egipcie (no i Sudanie, choć tam
nic nie funkcjonuje z innych przyczyn) - przecież tam trudno o kogokolwiek
nie zarażonego malarią, że o bilharcjozie nie wspomnę...