Dodaj do ulubionych

Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już stary

IP: *.play-internet.pl 18.02.11, 08:12
Taki widać los ZWM-owców: Młodych Wykształconych - Z Wielkich Miast
Obserwuj wątek
    • Gość: www Biurokracja!!!! Znowu ten rak!!! Czemu... IP: 222.128.41.* 18.02.11, 08:22
      Czemu w tym kraju jest taka biurokracja? Czemu jest jakies debilne rozporzadzenie, ze trzeba wyslac dokumenty rejestracyjne firmy i spotkac sie z urzedasem?

      Ktos niby mialby skladac falszywe oferty pracy? Zeby co? Cieszyc, sie, ze bezrobotny przyjdzie na rozmowe? Przeciez to idiotyzm.

      Mysle, ze te PUPy moznaby zastapic portalem internetowym. Pisanie CV to tez zart jakis. Rozumiem, ze to moze byc jakis zgrzyt, gdy sie popelnia bledy, albo gdy ten dokument jest zle przygotowany ale BEZ JAJ!! Zawsze mozna z netu sciagnac wzor!!

      Studiowalem w UK przyjechal tam polski budowlaniec, jezyk cos tam cos tam, ale slabo sie dogadywal. Poprosil mnie, zebym mu CV pomogl przygotowac. Sciagnal sobie wszystko z netu, przetlumaczyl jak umial i mojej pracy to tam moze bylo 5 minut.

      Na koniec szef rzucil okiem na CV przez 1 minute, popatrzyl, ze on tam ma cos z dachami i go zatrudnil....

      Bo licza sie kwalifikacje, a nie dobrze napisane CV!!!
      • Gość: adam Re: Biurokracja!!!! Znowu ten rak!!! Czemu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 10:17
        Gość portalu: www napisał(a):

        > Czemu w tym kraju jest taka biurokracja?

        Musi być biurokracja, bo jedynym znanym rządowi tego kraju sposobem na zmniejszanie bezrobocia jest zwiększanie liczby biurew i biurwysynów. Od 2008 r. ich liczba wzrosła o 50 tysięcy, w tym roku przybędzie kolejnych 30 tysęcy (idą wybory, kazdy głos się liczy). Obecnie mamy 500 tysięcy urzędników, w porównaniu ze 150 tysiącami w 1989 r. (a mówiło się, że komuna miała przerośniętą biurokrację).
        • Gość: BB Studiowaliście bezsensowne kierunki, to macie IP: *.kp.pl 18.02.11, 12:48
          Ludzie, wy sobie jaja robicie? Ogarnijcie się! Połowa postów na tym forum to żale sfrustrowanych absolwentów bzdurnych kierunków. Co wy oczekujecie, że każda fabryka sklejki czy kostki brukowej na zadupiu będzie szukała specjalistów do spraw komunikacji społecznej? W Polsce jest może ze 100 takich stanowisk, a absolwentów kierunków na których wmawiano studentom, że można to robić pewnie z kilka tysięcy rocznie.
          Ja zaczynałem studia 10 lat temu i już wtedy wszędzie było głośno, że nie ma pracy po fabularnych kierunkach, a mimo to co roku słyszę, że na jakieś gów…ne kierunki typu politologia czy kulturoznawstwo jest po 15 osób na miejsce przy 200-300 osobach na roku. Obecnie jestem kierownikiem dużego projektu informatycznego i szlag mnie trafia jak widzę poziom absolwentów. Przychodzi taki na rozmowę i sprzedaje komunikat typu „Jestem miły i sympatyczny, co prawda nie umiem robić tego co Pan wymaga, ale szybko się uczę i powinienem dużo zarabiać bo skończyłem renomowaną uczelnię, a tam mi powiedzieli, że będę dużo zarabiał, a poza tym chcę mieć fajne mieszkanie i rząd mówił, że jest praca”. A ja się pytam. Co mnie to k… obchodzi. Ludzie, zrozumcie, że praca to usługa, którą ktoś komuś świadczy. Co byście zrobili, gdybyście wsiedli do taksówki, a kierowca powiedziałby Wam, że co prawda nie potrafi prowadzić samochodu i nie zna miasta, ale szybko się uczy, a poza tym powinniście mu dużo zapłacić, bo miał piątki z WF w podstawówce i ma żonę i dzieci na utrzymaniu? W 30 sekund siedzielibyście w innej taksówce. I to samo robią pracodawcy, szukają sobie lepszych kandydatów.
          Chcecie pracę to uczcie się programować, zarządzać sieciami, administrować systemami, tworzyć systemy Business Intelligence czy ERP. U mnie w zespole specjalista dostaje 5-7 tysięcy brutto, dlatego, że znalezienie pracownika z konkretnymi umiejętnościami to naprawdę sztuka. Ostatnio jakaś firma z Bydgoszczy podkupiła mi człowieka dając mu 11 tysięcy brutto. Niestety teraz każdy jest humanistą i kończy jakieś bezsensowne kierunki, po których jedyne co potrafi to pisać, czytać i kopiować fragmenty książek. Tylko ja się pytam, kto i po co ma płacić komuś za takie umiejętności. Nie piszcie, proszę, że nie ma pracy. Pracy jest aż za dużo, tylko nie ma komu obsadzać dobrych stanowisk, bo po rynku pałęta się armia totalnie nieprzydatnych humanistów, którzy jedyne co potrafią to wyżalać się na forach.
          • Gość: janek Re: Studiowaliście bezsensowne kierunki, to macie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 12:52
            Drogi BB, pisząc to reprezentujesz punkt widzenia dużego miasta i solidnej, dużej firmy. Pytanie ile jest takich pracodawców w skali Polski?
            Na prowincji nie jest tak różowo, o czym przekonałem się na własnej skórze... a nawet założenie własnej działalności w jednej z w/w musi wiązać się z popytem na tego typu usługi. A na prowincji nawet nie ma ich komu sprzedać i koło się zamyka...
            • Gość: BB Re: Studiowaliście bezsensowne kierunki, to macie IP: *.kp.pl 18.02.11, 13:01
              Takich pracodawców w skali polski jest bardzo dużo i zatrudniają one dziesiątki tysięcy pracowników.
              A jak nie ma popytu na usługi jakieś usługi w małej miejscowości to po co zakładać firmę je oferującą? Drogi Janku, problemem nie jest tu otaczająca Cię rzeczywsitość, ale to, że nie potrafisz się w niej odnaleźć. Jak nie masz pracy w swojej wsi, to z niej wyjeżdżasz i jedziesz tam gdzie ta praca jest. Proste? Tak, ale nie dla większości polaków, którzy chcieli by, aby ktoś otworzył im firmę z pracą dla nich pod ich domem (byle nie za blisko, bo widok będzie zły i nie za daleko, aby nie trzeba było za długo dojeżdżać). Wyjechać do innego miasta? Przecież to byłoby zostawienie ojcowizny.
              • Gość: prawdziwa wolnosc olewam takich jak ty - pracuje na swoim IP: *.netpoint.pl 18.02.11, 13:15

                znam swoje mozliwosci i dzieku Bogu nie musze wysluchiwac zali pseudobiznesmena
                • Gość: BB Re: olewam takich jak ty - pracuje na swoim IP: *.kp.pl 18.02.11, 13:31
                  Ale ja dokładnie o tym pisałem. I super, że pracujesz na swoim i nie jęczysz jak to ciężko jest bo nikt Ci nie chce dać pracy. Fajnie że potrafisz robić coś za co ludzie chcę tobie płacić. Tak trzymać!!!
              • Gość: janek Re: Studiowaliście bezsensowne kierunki, to macie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 13:24
                Drogi BB, jeśli przeczytałbyś to co przed chwilą napisałem to zrozumiałbyś, że z pewnych względów musiałem zostawić pracę w dużym mieście i wrócić w rodzinne strony. Dla mnie nie jest problemem dojeżdżać nawet 50km do pracy, ale musi mi się to opłacać. Niestety punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nikt nie dostrzega problemu, że na polskiej prowincji nie dzieje się kompletnie nic...
                • Gość: BB Re: Studiowaliście bezsensowne kierunki, to macie IP: *.kp.pl 18.02.11, 13:36
                  Sorry, nie czytam całego forum GW aby odtworzyć Twoją historię życia. Wiem, że na polskiej prowincji nic się nie dzieje, ale można albo czekać na tej prowincji całe życie aż ktoś sprawi, że się zadzieje i sobie narzekać, albo zmienić otoczenie na nie-prowincję. Nie oczekuj proszę, że ze względu na twoją trudną sytuację życiową ktoś nagle otworzy zakład pracy na prowincji, w którym będzie chciał Cię zatrudnić.
                  • Gość: janek Re: Studiowaliście bezsensowne kierunki, to macie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 14:09
                    ależ ja tego zupełnie nie oczekuje. Właśnie ten artykuł opisuje różnie historie życiowe młodych związane z pracą, a wręcz zachęca do publikacji swoich doświadczeń. Stąd mój post.
                    Widzisz problem w Polsce jest taki, że władze centralne i ludzie tacy jak Ty odmawiają prawa do rozwoju na prowincji.
              • Gość: Ax222 Re: Studiowaliście bezsensowne kierunki, to macie IP: 213.192.80.* 18.02.11, 14:55
                Tylko, że w nieodległej perspektywie życie będzie można prowadzić tylko w 10 największych miastach.
                A reszta to co? Do zaorania za 20 lat?
                • Gość: niestety! Re: Studiowaliście bezsensowne kierunki, to macie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.11, 10:30
                  nietstety ale Polska za 20 lat bedzie wygladala calkiem inaczej niz obecnie(demografia, stare spoleczenstwo, obecna emigracja mlodych) i tego sie nie zatrzyma
          • Gość: gosc Re: Studiowaliście bezsensowne kierunki, to macie IP: 212.160.172.* 18.02.11, 14:27
            Kolego to też wina Państwa - po co nam tyle uczelni wyższych??? Pootwierali jakieś pierdoły z pseudowykładowcami i robią ludziom wodę z mózgu że z ich uczelni to sami specjaliści wychodzą i zarabiają kokosy :) No ale po co otwierać uczelnię w wyposażenie której trzeba włożyć masę kasy (uczelnia techniczna) jak wystarczy wynająć 2 pomieszczenia pod aule i wpajać ludziom "ciekawą wiedzę teoretyczną". Ja skończyłem PW - lekko nie było- ale przynajmniej czegoś się nauczyłem bo z 30 h w tygodniu 15 miałem w laboratoriach. I praca się znalazła i to przed skończeniem studiów.
            Mamy 5-10% wartościowych uczelni i 90% pseudouczelni, dla których liczy się tylko kasa bo właściciel musi zarobić. A młodzi po średniej gonią na studia bo przecież nie mieć mgr to obraza rodziny. To nic że to jest 5 lat straconych - ważne że jest mgr. A najważniejsze jest to żeby jak najszybciej obrać konkretny kurs/specjalność i już po 4 latach technikum można łatwo znaleźć pracę i zarabiać. A tak to mamy 6 podstawówki + 3 gimnazjum + 3 ogólnego liceum + 5 lat studiów i mamy osobę która coś tam wie po trochu ze wszystkiego ale w niczym się nei specjalizuje.
            pozdrawiam
    • terminatorbzdur dupe podnieść, a nie lamentowac 18.02.11, 08:22
      “Ewa, 25-letnia germanistka z Białegostoku od 2,5 roku nie może znaleźć sensownej pracy. Wszystkie oferty sa poniżej jej kwalifikacji, na zlecenie lub na czarno. Obecnie skleja pudełka w drukarni po 5 zł za godz. - Jeśli nie znajdę pracy do jesieni, wyjeżdżam do Finlandii”

      A dupe podnieść, a nie lamentowac, i wyjechac do sensownego miasta, gdzie szukaja germanistow
      Na pewno nie jest to Bialystok

      "komunikacja interpersonalna"? co to jest?
      zejdzcie ludzie na ziemie! mieszka w Nowym Jorku czy na polskim zadupiu?
      trzeba bylo studiowac np. ksiegowosc to by praca sama go szukala
      • Gość: antyHipokryta Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.11, 08:31
        jak wyjechac?ty chyba chory jestes- za place sie dziewczyna nie utrzyma w innym miescie- wegetuje tylko i wylacznie dla tego ze mieszka u mamusi i na jej garnuszku- wynajecie mieszkanai i przeprowadzka to marzenia scietej glowy- nie ma za co- jezeli juz ma sie przeprowadzac to tam gdzie sie utrzyma z pensji- za granice!!
        • carcharodon.carcharias Lepiej to już było .... za SLD 18.02.11, 09:00
          Teraz kolejka do koryta długa, naczekały się styropiany przez 4 lata !
          Teraz je oddadzą jak już będzie puste, tzn... my w skarpetach a oni w
          domkach na Florydzie :)))
        • terminatorbzdur kto nie ryzykuje, ten wegetuje 18.02.11, 09:30
          znam kilkadziesiat osob w Wawie, ktore wyjechaly z zadupia i daly sobie rade (oczywiscie z wyzszym wyksztalceniem);
          a skonczona germanistyka (podobnie jak inne popularne filologie zachodnie) ma to do siebie, ze latwo o dobrze platna prace w zawodzie (szkola + korki prywatnie + kursy dla firm) i dlatego nie trzeba wykladac makaronu w markecie za 5 zl/godz.
          mysle, ze podobnie jest we Wrocku, Poznaniu, Krakowie
          wiec przestan pie...c trzy po tyrzy
          • Gość: mk Re: kto nie ryzykuje, ten wegetuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.11, 09:57
            ja też znam taką osobę - nocuje u ciotki w przedpokoju.
          • Gość: adam Re: kto nie ryzykuje, ten wegetuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 10:26
            terminatorbzdur napisał:

            > znam kilkadziesiat osob w Wawie, ktore wyjechaly z zadupia i daly sobie rade (o
            > czywiscie z wyzszym wyksztalceniem);

            Żeby wyjechać do Warszawy z zadupia, nawet jeśli ma się już załatwioną pracę, trzeba mieć przynajmniej kilka tysięcy w gotówce na początek, albo znajomych/krewnych, którzy pomogą. Tak samo jest zresztą, gdy się wyjeżdża do Londynu. Z tym, że w Londynie jest łatwiej zarobić na samodzielne utrzymanie niż w Warszawie.

            > a skonczona germanistyka (podobnie jak inne popularne filologie zachodnie) ma t
            > o do siebie, ze latwo o dobrze platna prace w zawodzie

            Tak kiedyś było, ale od kilku lat rynek pracy nauczycieli języków i tłumaczy jest nasycony. Germanistom może się trochę teraz poprawić z powodu otwarcia niemieckiego rynku pracy: mogą uczyć ludzi w kraju lub sami wyjechać za zachodnią granicę.

            > mysle, ze podobnie jest we Wrocku, Poznaniu, Krakowie
            > wiec przestan pie...c trzy po tyrzy

            NIe wiem, jak we Wrocławiu czy Poznaniu, ale w Krakowie jest tak samo, jak tam, gdzie ta pani mieszka. Niektórym się udaje, ale mnóstwo ludzi z wyższym wykształceniem wyjeżdża do Warszawy lub za granicę. Więc przestań p*dolić trzy po trzy.
            • Gość: janek Re: kto nie ryzykuje, ten wegetuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 12:43
              wiecie co, mam skończony dobry kierunek techniczny na politechnice, podczas studiów już pracowałem. Zdobyłem szerokie doświadczenie w swojej dziedzinie, od malutkich firm kilkuosobowych, po największe korporacje na Świecie (1,5 roku doświadczenia z zagranicy). Po studiach zostałem w jednym, z większych polskich miast. Praca nie najgorsza, w miarę dobrze płatna. Niestety na tyle skomplikowało mi się życie prywatne, że musiałem wrócić do rodzinnego miasteczka na prowincję... wyobraźcie sobie, że nie mogę znaleźć pracy. Jak pokazuję pracodawcom CV to przecierają oczy ze zdumienia, że ktoś z takimi "papierami" aplikuje u nich o pracę... nie wiem czy ci kierownicy i menadżerowie boją się o swoje posadki czy co, ale dostaję tylko odmowy, choć oczekiwań finansowych nie mam wygórowanych (mogę pracować za pensję w okolicach średniej krajowej). Niestety polska prowincja rządzi się swoimi prawami.

              ps. paradoksalnie ciągle dostaję oferty z firm headhunterskich z Warszawy, Wrocławia i zagranicy... jakbym tylko mógł w tej chwili skorzystać to przerwałbym ten kilkumiesięczny ciąg bycia bezrobotnym i zatrudniłbym się tam.
        • terminatorbzdur kto nie ryzykuje, ten wegetuje 18.02.11, 09:40
          Gość portalu: antyHipokryta napisał(a):

          > jak wyjechac?ty chyba chory jestes- za place sie dziewczyna nie utrzyma w innym
          > miescie- wegetuje tylko i wylacznie dla tego ze mieszka u mamusi i na jej garn
          > uszku- wynajecie mieszkanai i przeprowadzka to marzenia scietej glowy- nie ma z
          > a co- jezeli juz ma sie przeprowadzac to tam gdzie sie utrzyma z pensji- za gra
          > nice!!

          nie, zdrowy jestem
          znam kilkadziesiat osob w Wawie, ktore wyjechaly z zadupia i daly sobie rade (oczywiscie z wyzszym wyksztalceniem);
          a skonczona germanistyka (podobnie jak inne popularne filologie zachodnie) ma to do siebie, ze latwo o dobrze platna prace w zawodzie (szkola + korki prywatnie + kursy dla firm) i dlatego nie trzeba wykladac makaronu w markecie za 5 zl/godz.
          mysle, ze podobnie jest we Wrocku, Poznaniu, Krakowie
          wiec przestan pie.....c trzy po tyrzy, ze wynajecie mieszkania, pzreprowadzka, wegetacja ...
          • hooligan1414 ya ya, naturlich 18.02.11, 09:54
            łatwo o pracę, w szkole
            polecam zastrzyki jakieś i pasami do łóżka
            jeśli chodzi o korki to branie mają na ogół ci z uprawnieniami egzaminatorów maturalnych
            czyli kółko się zamyka
          • Gość: kamillo Re: kto nie ryzykuje, ten wegetuje IP: *.siemens.16.pl 18.02.11, 10:44
            Akurat jeśli chodzi o Niemiecki to dużo jest dobrze płatnej pracy z tym językiem. U mnie w firmie nawet ostatnio zatrudniono germanistkę bo dużo współpracujemy z Niemcami. Na zachodzie jest dużo takich ofert i dobrze płacą, ale na pewno nie w szkole.
            Tak czy inaczej jest trudno znaleźć pracę. Ja też znam wiele osób w Warszawie, Krakowie, Wrocłąwiu (sam wyjechałem do Wrocławia), wszyscy po studiach, ale niewiele z tych osób stać na lepsze życie niż wegetacja. Co można zrobić za 1200 zł?? Opłacić pokój, rachunki - to już 600zł. Bilet, komórka, jedzenie to kolejne min.400 zaopatrując się w markecie, a gdzie ciuchy, gdzie rozrywka, gdzie cokolwiek innego jak oszczędzanie?? Pozostaje wegetacja o ile znajdzie się prace... :/
            • Gość: kamillo Re: kto nie ryzykuje, ten wegetuje IP: *.siemens.16.pl 18.02.11, 10:45
              Dodam, że po studiach na politechnice. Kierunki elektrotechnika, automatyka, informatyka... Nie mogą znaleźć pracy bo bez doświadczenia nikt nie przyjmuje, a gdzie zdobyć doświadczenie jak nie ma się gdzie pracować??
              • Gość: www Re: kto nie ryzykuje, ten wegetuje IP: 222.128.41.* 18.02.11, 10:53
                Staz podczas studiow? Moje kazde!!! wakacje przez 5 lat to byl staz. Prace mialem na pol roku przed skonczeniem studiow...
        • Gość: Waldemar Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.cybercomhosting.com 18.02.11, 12:23
          tak tylko wez pod uwage ze w skandynawii takiej przeznaczania 40% na lokum no norma!
          roznica jest taka ze z tego co zostaje mozna zyc...
      • dfgfdg Re: dupe podnieść, a nie lamentowac 18.02.11, 08:33
        terminatorbzdur napisał:

        > A dupe podnieść, a nie lamentowac, i wyjechac do sensownego miasta, gdzie szuka
        > ja germanistow
        > Na pewno nie jest to Bialystok

        Dokładnie tak. Praca dla Germanistów jest ale w Szczecinie, Poznaniu, Wrocławiu. W tych miastach nie ma z nią żadnych problemów. Z drugiej jednak strony chyba wolałbym Finlandię :)
        • Gość: miki Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: 151.59.19.* 18.02.11, 08:43
          dfgfdg napisał:

          > terminatorbzdur napisał:
          >
          > > A dupe podnieść, a nie lamentowac, i wyjechac do sensownego miasta, gdzie
          > szuka
          > > ja germanistow
          > > Na pewno nie jest to Bialystok
          >
          > Dokładnie tak. Praca dla Germanistów jest ale w Szczecinie, Poznaniu, Wrocławiu
          > . W tych miastach nie ma z nią żadnych problemów. Z drugiej jednak strony chyba
          > wolałbym Finlandię :)

          A ile w tym Wrocławiu dostanie? 1800zł (netto) czy mniej?
          Ile kosztuje wynajęcie mieszkania z utrzymaniem 1500zł minimum?

          A z czego żyć? jak jej nawet na bilet na bilet miesięczny nie wystarczy.
          • Gość: K Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 08:59
            To niech się powiesi!
            • Gość: p Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.02.11, 09:38
              Wielu wybiera taką opcję, ma dość tego g.....

              Zakłamany kraj z zakłamanymi radami.
              • Gość: gosc Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.tktelekom.pl 18.02.11, 09:58
                dokładnie. najwięcej szczekają ci co mają robote po znajomosci i nie musieli szukac
              • Gość: jes Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.11, 09:58
                "Już wkrótce Polacy zaczną wracać z emigracji, bo praca w Polsce zacznie się opłacać" Donald Tusk.
          • Gość: wwww Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: 222.128.41.* 18.02.11, 09:57
            Ale pierdoly!

            Skonczylem jedna z najlepszych szkol w Niemczech i znalazlem pierwsza prace w Zurychu w Szwajcarii i NIE STAC MNIE BYLO NA SAMODZIELNE MIESZKANIE. Po prostu zjadaloby to za duzo pieniedzy.

            Wiec oczywiscie znalazlem pokoj z innymi ludzmi! Tysiace tak robia!1

            Masz 1800 netto to spokojnie znajdziesz pokoj za 500 zl, wydasz jakies 1000 na zycie i troche przyoszczedzisz. Po roku dostaniesz jakas podwyzke, bedziesz miec kilka tysi na koncie oszczednosciowym to znajdziesz mieszkanie!!!

            • Gość: jes Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.11, 10:01
              > zycie i troche przyoszczedzisz. Po roku dostaniesz jakas podwyzke, bedziesz mie
              > c kilka tysi na koncie oszczednosciowym to znajdziesz mieszkanie!!!

              prędzej wypowiedzenie niż podwyżkę, a na twoje miejsce kolejny młody, za pół darmo, "na okres próbmy". Pracodawcy potrafią liczyć przecież.
              • Gość: www Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: 222.128.41.* 18.02.11, 10:51
                Gosc mowil o szkole! Moja mama jest dyrektorem gimnazjum i uwierz znalezienia anglisty to byl koszmar!!!

                Zatrudnila dziewczyne, ktora wprost powiedziala, ze za pol roku chce zajsc w ciaze byle miec kogos na jeden rok!


                Chodzi o to, ze naprawde w PL sie da. Problem maja ludzie, a takich jest sporo!, ktorzy studiowali jakies pierdoly, wakacje spedzali pracujac w barze, a potem pijac i nie maja zadnych fajnych umiejetnosci. Tacy ludzie beda mieli ostry problem.

                To jest generalnie syf naszego systemu gdzie uczelnie ustalaja limity przyjec!

                Musze przyznac, ze sam tez glupio wybralem kierunek, ale na szczescie mialem opcje 3+2 wiec moglem sie lekko przebranzowic i jest dobrze :)
                • Gość: j Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.11, 14:45
                  najlepsze kierunki na dzień dzisiejszy to: kafelkowanie, gładzie, tynki, takie rzeczy. Można mieć swoją firmę albo zatrudnić się za 2000 lub więcej na rękę na dzień dobry.
                  Szkoła to stres, wrzeszczące dzieciaki, rodzice "ą", "ę" - "mój synek jest przecież najlepszy, bo mamy kasę", często niekompetentni dyrektorzy z politycznego nadania.
            • Gość: kamillo Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.siemens.16.pl 18.02.11, 10:49
              Tylko znajdź tą pracę za 1800 netto w Polsce!! Ja za to pracowałem w Niemczech i też to była moja pierwsza praca (bo w Polsce po studiach mnie nie chcieli bo bez doświadczenia). Miałem taką pensję, że sam wynająłem kawalerkę, stać mnie było na jedzenie, telefon, wycieczki, ciuchy a do tego w rok zaoszczędziłem na używanego VW Scirocco. Więc nie wciskaj, że w Niemczech jest tak fatalnie! Zobacz jak żyją młodzi. Mieszkają albo z rodzicami albo w kilka osób, ale każdy jeździ porządną furą, jeździ na wycieczki zagraniczne i nosi markowe ciuchy. U nas na to może sobie pozwolić 1 na 10, tam 1 na 10 sobie nie pozwoli.
              • Gość: wwww Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: 222.128.41.* 18.02.11, 10:56
                W Mojej Grupie znajomych (Prawo, Finanse i inzynieria)

                KaZDY!!! Ma prace za przynajmniej 2500 brutto od momentu skonczenia studiow. Miasta, KR i Wawa....

                Naprawde sie da!!

                Jesli chodzi o Niemcy to ja na studiach zarabialem bardzo ok bo ponad 2000 EURO na stazu ,ALE!! mam znajomych ktorzy robili medycyne czy pracowali dla gazet i ich pierwsze pensje byly w okolicy 1200 brutto ...

                Za 1200 brutto ciezko jest w Niemczech przezyc....
                • Gość: dexterek Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: 212.159.240.* 18.02.11, 11:37
                  >W Mojej Grupie znajomych (Prawo, Finanse i inzynieria)
                  > KaZDY!!! Ma prace za przynajmniej 2500 brutto od momentu skonczenia studiow.

                  To jest na jakiejś uczelni taki kierunek jak inżynieria? Jaka inżynieria? taka ogólna? A co potem? Idziesz na kierunek pod nazwą magisterka?
                  • Gość: janek Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 12:49
                    Nie czepiaj się, chodziło zapewne o "inżynierię finansową" czyli specjalizację na finansach lub ekonometrii (realizowane w ramach właściwych kierunków "zarządzanie" lub "informatyka i ekonometria").
                    Słyszałem o wielu takich historiach, że podczas studiów wszyscy mają pracę, a gdy kończą i trzeba za nich płacić zus jest out, bo przecież na jego miejsce jest mnóstwo studentów...
            • Gość: XXX Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.ip.netia.com.pl 18.02.11, 11:55
              Po roku podwyżka? Śnisz... Po 5 latach, może.
        • Gość: turysta Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.176.202.84.customer.cdi.no 18.02.11, 09:52
          > wolałbym Finlandię :)



          Zimno tam jest.
      • zorya32 Re: dupe podnieść, a nie lamentowac 18.02.11, 08:59
        A ostatnio właśnie dzwoniła do mnie pani z firmy z Białegostoku - szukali tłumaczki z niemieckim, angielskim i rosyjskim. Tam też jest praca, tylko człowiek obecnie musi się uczyć całe życie. Ja wkuwam dwa dodatkowe języki obce - dzięki temu już mam więcej klientów niż np. rok temu. Da się, tylko trzeba być zaangażowanym. Inna sprawa, że nie mam jeszcze dzieci. Gdyby były, pewnie nie miałabym czasu się dokształcać...
      • pikkollo W tym roku Niemcy otwierają dla nas rynek pracy 18.02.11, 09:09
        Jest więc nadzieja dla pani Ewy. A Polska po raz kolejny utraci wykształconych ludzi, dla których nic tu nie ma ....
        • imw czy ona coś potrafi oprócz tego że zna niemiecki? 18.02.11, 10:22
          przecież ona nie ma żadnego zawodu, który byłby potrzebny w Niemczech
          • pikkollo A skąd wiesz że nie potrafi ? 18.02.11, 10:48
            Jeśli biegle komunikuje się w tym języku, to i pewnie coś znajdzie dla siebie.
            Prawda jest taka że Polska często nie ma nic do zaoferowania takim ludziom jak pani Ewa. Uczą się wiele lat, a później nie ma dla nich pracy, lub jest tylko taka, że nie zarobią nigdy na mieszkanie czy utrzymanie rodziny.
            Otwarcie rynku pracy w Niemczech spowoduje że Polska utraci kolejne mózgi, ale za to zostanie elektorat populistycznych partii ...
            • imw wynika to z tekstu: 18.02.11, 12:36
              Ewa, 25-letnia germanistka z Białegostoku od 2,5 roku nie może znaleźć sensownej pracy.
              gdyby coś sensownego umiała to znalazłaby pracę
      • Gość: M Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.absystems.pl 18.02.11, 09:37
        na ksiegowosci to trzeba sie znac, zadne studia tego nie ucza - nawet jesli sa to studia ekonomiczne czy podobne - wiekszosc wykladowcow nie ma pojecia o rachunkowosci, biznesie i przeplywach finansowych - tylko doswiadczenie, a to mozna zdobyc tylko w pracy
        • Gość: dexter Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: 212.159.240.* 18.02.11, 11:40
          Bo przepisy w Polsce są tak popieprzone, że nie da się tego nauczyć.
          Jakoś w Anglii można księgowości nauczyć się na kursach i wcale nie trzeba jej studiować, żeby pracować jako księgowy.
      • Gość: lalamido Re: dupe podnieść, a nie lamentowac IP: *.toya.net.pl 18.02.11, 12:01
        Jak juz wyjezdzac to za granice, Z Bialegostoku do Warszawy? zamienic syf na mniejszy syf? Po co?
    • Gość: mlody mlodzi to elektorat PeLo IP: *.sdm.de 18.02.11, 08:25
      dobrze im tak!! chcieli scierwo-liberalow przy wladzy to maja! przy najblizszych wyborach glosuje na slonce peru, trzeba zapewnic mlodym leczenie bolem. Im gorzej tym lepiej.
      Czekam na tym forum na wypowiedzi roznej masci warcholstwa i oszolomstwa POpierajacego PeLo.

      Mlodzi Dajnamiczni Wyksztalceni Z Wielkich Miast Znajacy Jezyki Obce
      MDWZWMZJO
      • Gość: Paweł Re: mlodzi to elektorat PeLo IP: *.finemedia.pl 18.02.11, 08:38
        Jeśli chcieli liberałów to są równie wkurzeni jak Ty, tyle, że z innych powodów.

        PO to socjaliści i etatyści - jak PiS czy SLD. Czy za rządów tych partii byłoby łatwiej w dzisiejszych czasach znaleźć sensowną (pożyteczną, nieźle płatną i niedotowaną) pracę?
        Bo rozdawać nieswoje pieniądze i długi robić to byle idiota potrafi...
      • Gość: bubu Re: mlodzi to elektorat PeLo IP: 212.160.172.* 18.02.11, 09:45
        jak ja lubie jak ktos siedzacy u szwabów pyszczy jaki to on patriota jest..
        • Gość: polak Re: mlodzi to elektorat PeLo IP: 57.66.70.* 18.02.11, 09:49
          siedze w srodku POlski (niestety) , slyszales o czyms takim jak VPN?
          dla POkolenia TVN i GW wazne kto jakie sprawia wrazenie a nie jak prezentuje sie rzeczywistosc
    • gulcia77 Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 08:28
      Kurcze!!!!\
      Ja chyba żyję w innym świecie!!!! Mieszkam w Bytomiu, mieście, które od lat jest kojarzone z biedą i bezrobociem. Skończyłam wyśmiewany kierunek - kulturoznawstwo. I... nie narzekam. Mam swoją własną firmę, która pomalutku rozkręcam. Mieszkam w wynajętej dziupli, ale jest mi dobrze. Nigdy nie wybrzydzałam jeśli chodzi o pracę, jak trzeba było - lałam piwo za barem. Cały czas poświęcałam swojej największej umiejętności i talentowi - nauce języków obcych (posługuję się swobodnie czterema), studiowałam antropologię kultury, bo była mi ona potrzebna do własnego rozwoju, a nie po to, żeby mieć "magistra" i może to jest tajemnica. Umieć ograniczyć swoje potrzeby materialne kiedy tego potrzeba i po prostu ciężko pracować...
      • Gość: igrek Pozwalniać osoby bez wyższego wykształcenia IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 08:39
        a na ich miejsce przyjąć lepiej wykształconych.Zwolnią się w ten sposób miejsca w telewizji i w filmie,w ministerstwach, i jeszcze gdzie indziej. Dużo, dużo wolnych miejsc będzie, kochani. I nigdy, nigdy nie wolno brać pracy poniżej swoich możliwości , ponieważ zapisujecie się na listę "dziadowską", a z takiej listy nikt już was nie wykreśli.
        • Gość: Paweł Re: Pozwalniać osoby bez wyższego wykształcenia IP: *.opera-mini.net 18.02.11, 08:48
          Fatalny pomysł.

          Jeśli już to w Polsce za dużą wagę przywiązuje się do wykształcenia i ogólnie tytułów i stopni naukowych. Lekarz to lekarz, architekt to architekt, adwokat to adwokat - dyplom mieć muszą, ale... W większości pozostałych przypadków powinny decydować konkretne umiejętności, a nie jakiś papierek z wyższej szkoły tego i tamtego... Jeśli ktoś z maturą, czy nawet bez jest dobry w tym co robi, to po cholerę go zwalniać?

          P.S. Od razu przypomniała mi się pewna znajoma, która zadeklarowała, że jej chłopak "musi mieć minimum magistra" i już.
          Komentarz zbyteczny...
          • gulcia77 Re: Pozwalniać osoby bez wyższego wykształcenia 18.02.11, 08:54
            Zwłaszcza, że ten tytuł magistra absolutnie niczego nie gwarantuje :)
            Na co dzień pracuję z facetem po zawodówce, który przez dwadzieścia lat nie zszedł z kabiny TIR-a. Życzyłabym sobie, żeby 25% absolwentów było tak profesjonalnych i kontaktowych jak on...
      • Gość: funboy Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.ssh.gliwice.pl 18.02.11, 09:57
        szczyt szczęścia - wynajęta dziupla w Bytomiu, rozpadający się samochód, ograniczenie potrzeb materialnych...i to wszystko w wieku 34 lat, naprawdę gratuluję. Proponuję jeszcze urodzić dwójke dzieci i za kilka lat wrócić na forum i pochwalić się jak to wspaniale żyć w ubóstwie...
        • Gość: gosc Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.tktelekom.pl 18.02.11, 10:00
          100/100
          • gulcia77 Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 10:10
            No cóż, ja wolę gdzieś wyjechać, coś zobaczyć i żyć sobie tak, jak sama chcę. Dziupla w Bytomiu i stare autko spokojnie wystarczają mi do realizowania potrzeb podstawowych. Pozostałą kasę wolę wydać inaczej - przy firmie spedycyjnej tworzymy z przyjaciółmi teatr. To jest to, co lubię robić i co zapewnia mi poczucie satysfakcji i... nie marnowania czasu.
            • Gość: miracle Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.11, 10:20
              Popieram.. grunt, że czujesz się spełniona i szczęśliwa. Tylko szkoda, że niewiele osób to doceni. Jakbyś napisała, że masz czwórkę z przodu na miesiąc i "apartament" na kredyt wtedy by Cię głaskano.
              • gulcia77 Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 10:25
                Wiesz, dla większości fakt, że wolę wpakować kasę w przedstawienie dla dzieci ze szpitala onkologicznego niż w lepsze auto nie mieści się w głowie :)

                A propos - zauważyłam pewien niepokojący idiotyzm w prasie ostatnich lat. Ciągle się mówi o "humanistach", którzy nie mają pracy. "Humanista" stało się synonimem absolwenta szkoły lansu i bansu w wólce małej. na kierunku "zarządzanie stadem baranów". Tymczasem nie ma to absolutnie nic!!! wspólnego z byciem humanistą. Ci akurat pracę mają.
                • Gość: gosc Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.tktelekom.pl 18.02.11, 11:05
                  "nie mieści się w głowie" no bo mądry głupiego nie zrozumie
            • Gość: emo Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.marsoft.net 18.02.11, 11:07
              to ty sobie tak chcesz żyć jak hippiska. Dla większości ludzi ważne jest poczucie bezpieczeństwa, założenie rodziny, dzieci, mieszkanie. W tym kraju dla młodych nie ma szans na zrealizowanie takich podstawowych życiowych pragnień.
              dorośniesz, zmienią się priorytety wtedy zobaczysz, że nic nie masz.
              • gulcia77 Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 11:20
                I co Ci daje to poczucie to poczucie bezpieczeństwa?? Mieszkanie, samochód?? To tylko przedmioty, które baardzo łatwo stracić.
                Poczucie bezpieczeństwa, to jest to, co we własnej głowie i świadomość, że w razie czego będzie się zarobkowo lepić pierogi, bo to też jest na liście nabytych po drodze umiejętności.
                Założenie rodziny warunkowane mieszkaniem "na krechę" i samochodem?? Oj, szkoda mi takich rodzin.
                • Gość: kris Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 18.02.11, 13:20
                  gulcia77 dobrze ze zyjesz tak jak chcesz i jestes zadowolona... wielu tutaj i nie tylko tutaj to kluje w oczy

                  aha dodam jeszcze od siebie, ze 19-letnie audi jesli jest dobrze utrzymane dluzej bedzie jezdzic bezawaryjnie niz wszystkie dzisiejsze plastikowe wozidelka

                  sam ostatnio zmienilem 5 letniego peugeota na 12 letnie BMW i jestem szalenie zadowolony z tego autka
      • Gość: A.B. Pierdu, Pierdu IP: *.mtu.de 18.02.11, 10:42
        Kolejna z tych, którzy/które opanowali 10 języków i swobodnie się nimi porozumiewają.

        Jak rozumiem, w twoim przypadku te języki to polski, gwara bytomska, łacina podwórkowa oraz Pidżin-English (czyli angielszczyzna z RPA)?
        • gulcia77 Re: Pierdu, Pierdu 18.02.11, 10:48
          Ojej, to ty pewnie nawet rosyjskiego nie umiesz, choć młotkiem do głowy w podstawówce kładli :)
          Angielski, niemiecki, hiszpański, rosyjski, at your service.

          Pidgin-english nie jest w rzeczy samej z RPA. Tam raczej rozwinął się afrikaans.
          • Gość: www Re: Pierdu, Pierdu IP: 222.128.41.* 18.02.11, 11:00
            Afrikaans to akurat wariant holenderskiego "humanistko" pidzin to mozna spotkac w Nigerii...
            • gulcia77 Re: Pierdu, Pierdu 18.02.11, 11:06
              Wiem o tym, że to wariant holenderskiego słonko :) Wiem też kim są Burowie. Po prostu w RPA raczej nie ma pidgin-english :)
              • Gość: A.B. Re: Pierdu, Pierdu IP: *.mtu.de 18.02.11, 11:40
                Użyłem tego sformułowania jako przenośni, nie ma to nic do rzeczy.

                A co się tyczy tematu, zapewne nie masz pojęcia, co to znaczy opanować biegle język obcy.

                Cztery języki zaś (!!) sa w stanie opanować osoby o genialnych uzdolnieniach lingwistycznych. I na pewno takowe nie rozlewają piwa w barach... (he he).
                • gulcia77 Re: Pierdu, Pierdu 18.02.11, 11:45
                  Kurcze, no racja :)
                  Tak się składa, że do nich po prostu należę. Tak, takie z wybitnymi zdolnościami językowymi rozlewają piwo w barze, jeśli zdecydowały się na samodzielność w młodym wieku, a mamusia z tatusiem pieniążków na życie nie dawali.
                  Poszukaj, zadzwoń do mnie i sprawdź jak ze znajomością języków u mnie jest :)
                  • Gość: A.B. Re: Pierdu, Pierdu IP: *.mtu.de 18.02.11, 12:01
                    No dobra, pokonałaś mnie.

                    Na początek zacznijmy od anglika. Przetłumacz proszę te fragmenty popularnych utworów:

                    1. Dick promptly edged back from the investigating finger, a sly look of confusion passing swiftly over his face. "That's my other clothes," he explained.

                    "What I say," said Philip, still eyeing his companion as if only a constant vigilance could hope to detect what he might not be up to next, "what 7 say is, your mother's jolly lucky to get expensive things given to her—good things, even if they are left-offs Most of our old stuff goes to the Jumble Sales. I bet," he suddenly broke off, "I bet if your real father found you skulking here, he'd whack you hot and strong."

                    The alert and supple body beside his own had suddenly stiffened, and the dangling spindle legs beneath the pew ceased to swing.



                    2. You may talk vaguely about driving a coach-and-six up a good
                    old flight of stairs, or through a bad young Act of Parliament; but I
                    mean to say you might have got a hearse up that staircase, and taken it
                    broadwise, with the splinter-bar towards the wall and the door
                    towards the balustrades: and done it easy.
                    • Gość: dexter Re: Pierdu, Pierdu IP: 212.159.240.* 18.02.11, 12:11
                      A.B., czy jak ci tam. Idź wylewać frustrację gdzie indziej, co?
                      Przedmówczyni nie musi Ci nic udowadniać. Będzie udowadniać swoją umiejętność języków temu, kto będzie chciał skorzystać z jej usług filologicznych. I to tylko wówczas, jeżeli sama też będzie tym zainteresowana.
                    • gulcia77 Re: Pierdu, Pierdu 18.02.11, 12:17
                      1. Dick gwałtownie odsunął się od palca (dłoni) przesłuchującego. Cień zakłopotania przemknął po jego twarzy. "To moje inne ubrania" wyjaśnił.
                      "Tak jak mówiłem" powiedział Philip wciąż wgapiając się w jego towarzysza, jakby tylko bezustanna czujnosć mogła uchronić go od bycia następnym. Wystarczy???
                      Dwa transporty mi się wysypały, muszę reagować.

                      Tłumaczenie będzie na privie jak wrócę wieczorem od klienta
                      • Gość: A.B. Re: Pierdu, Pierdu IP: *.mtu.de 18.02.11, 12:59
                        OK, Gulcia. teraz tylko przetłumacz swój przekład na POLSKI, bo na razie nie chwytam sensu.


                        Kolejna próbka to niemiec, może coś takiego:

                        (1) Verwertungsrechte sind der Exekution wegen Geldforderungen entzogen.
                        (2) Die wegen einer Geldforderung auf ein Werkstück geführte Exekution ist unzulässig, wenn durch dessen Verkauf das Verbreitungsrecht des Urhebers oder eines Werknutzungsberechtigten verletzt würde.

                        (3) Absatz 2 gilt nicht für Werkstücke, die zur Zeit der Pfändung von dem zu ihrer Verbreitung Berechtigten oder mit seiner Einwilligung verpfändet sind.

                        (4) Bei Werken der bildenden Künste wird durch das Verbreitungsrecht die Exekution auf Werkstücke nicht gehindert, die von dem zur Verbreitung Berechtigten zum Verkauf bereitgestellt sind.

                        (5) Mittel, die ausschließlich zur Vervielfältigung eines Werkes bestimmt sind (wie Formen, Platten, Steine, Holzstöcke, Filmstreifen u. dgl.) und einem dazu Berechtigten gehören, dürfen wegen einer Geldforderung nur gleich einem Zugehör des Vervielfältigungsrechtes mit diesem in Exekution gezogen werden
                      • Gość: A.B. Re: Pierdu, Pierdu IP: *.mtu.de 18.02.11, 13:24
                        Trzecia próbka to francuski, tym razem postarałem się o prosty tekścik:

                        Nous l’avons vue, la guerre. Nous avons vu les hommes redevenus des brutes, affolés, tuer par plaisir, par terreur, par bravade, par ostentation. Alors que le droit n’existe plus, que la loi est morte, que toute notion du juste disparaît, nous avons vu fusiller des innocents trouvés sur une route et devenus suspects parce qu’ils avaient peur. Nous avons vu tuer des chiens enchaînés à la porte de leurs maîtres pour essayer des revolversneufs, nous avons vu mitrailler par plaisir des vaches couchées dans un champ, sans aucune raison, pour tirer des coups de fusil, histoire de rire.
                        Voilà ce qu’on appelle ne pas tomber dans le plus hideux matérialisme.


                        Pozdrawiam!
                        • Gość: A.B. Re: Pierdu, Pierdu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.11, 13:50
                          A zaraz potem przetłumacz to:

                          Ich bin Schnappi, das kleiner Krokodil.
                          Komm aus Ägypten, das liegt direkt am Nil.
                          Zuerst lag ich in einem Ei,
                          dann schni-,schna-,schnappte ich mich frei
                        • Gość: A.B. Re: Pierdu, Pierdu IP: *.mtu.de 18.02.11, 14:01
                          Sorry, przepraszam najmocniej. O francuzie nie było mowy, tylko o hiszpanie.... Sorówka.

                          A ten niemiecki wierszyk to nie ja! (można sprawdizć po IP).


                          SoAhora bien, lo que contribuyó sin duda a la consagración del tópico, aparte de los méritos del pasaje, tan acorde con el regocijo, típico en aquella época, ante cualquier confusión de lo asnal con lo humano, son las asociaciones más o menos proverbiales que lo envuelven todo: el famoso olvido de Cervantes con respecto a la pérdida y hallazgo del rucio; el tema de la amistad de este con su amo, con antecedentes en el refranero; la encarnación de Sancho y su asno en figuras carnavalescas que desfilaban por las calles en fiestas públicas, como las organizadas en honor de la Inmaculada Concepción en Utrera y Baeza en 1618.
      • zwyklyglupol Zaraz cię tu zniszcza:) 18.02.11, 12:20
        Bo w Polsce można być pijakiem, można żonę lać, można być na bezrobociu od pięciu lat, ale jak pochwalisz się,że sobie w życiu jakoś dajesz rade to cię zniszczą, wyzwą od córek/synów komuchów, dziwek dających szefowi itp. Piękny kraj. Kocham tę Polskę, ale jednak zawsze gdy wyjeżdżam to sto matrów za granicami czuję jakby mi kamień spadł z serca...
        • imw masz rację, niestety :( 18.02.11, 12:37
          w Polsce od dawna promuje się nieudolność
    • Gość: Anna Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już stary IP: *.internetia.net.pl 18.02.11, 08:32
      Niestety to prawda. Studiowałam dziennie ale mam sporo doświadczenia w różnych pracach. Urząd Pracy mi osobiście tylko utrudnia życie i szukanie pracy, a gdy już znalazłam firmę, w której chociaż mogę odbyć staż związany z kierunkiem studiów... muszę czekać 6 tygodni na wszystkie sprawy organizacyjne za nim go zacznę.. Ja chcę, pracodawca chce..urząd? Nie wiem po co funkcjonuje.. Pani w urzędzie nie miała pojęcia jak zakwalifikować mój kierunek w swoim formularzu, ciekawe jak te same osoby potem są wstanie ocenić przydatność stażu, który chcę zrobić w kontekście mojego wykształcenia..

      Gdy znalazłam ofertę pracy, dla której średnie zarobki netto wynoszą 2.5/3 tys zł.. zaoferowano mi minimalną pensję krajową i umowę zlecenie.. po 5 latach studiów na renomowanej uczelni z dobrymi wynikami i osiągnięciami. Czy na prawdę jest aż tak źle, czy też pracodawcy kryzys wykorzystują jako wymówkę do bezkarnego zaniżania pensji?...

      pasazbielizny.pl biustonosze Triumph Felina Samanta itp :)
      • gulcia77 Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 08:37
        A co ty, konkretnie, potrafisz, po 5 latach studiów na renomowanej uczelni??
        To jest chyba największy dramat młodzieży. Mają wykształcenie, bez konkretnych umiejętności, ale "skończyli renomowaną uczelnię" i się im "należy". Ja skończyła UŚ, a logi9styki uczyłam się od podstaw, metodą prób i błędów. I nie marudziłam pracując za 1200 PLN, kiedy, gorzej wykształceni niż ja, uczyli mnie konkretnego fachu. Teraz spijam śmietankę, mam 34 lata.
        Ale zasuwam codziennie jak mały samochodzik!!!!
        • hooligan1414 spijasz śmietankę? twój man pewnie to lubi :))) 18.02.11, 09:05
          A tak na poważnie - co oznacza, twoim zdaniem, "spijanie śmietanki" w tym quasiazjatyckim kraju, w którym nie dostaniesz emerytury? ile na łapcię? więcej czy mniej od niemieckiej kuroniówki?
          • gulcia77 Re: spijasz śmietankę? twój man pewnie to lubi :) 18.02.11, 09:10
            Tak, mój man to lubi :))) Ja zresztą też.
            Kasy na tyle, że wpadam do księgarni i ni boli mnie kupienie tego czego chcę.
            W innym rozliczeniu się nie orientuję. Sprzęt grający mam dobry, zbierany latami. Telewizor stoi i się kurzy, a komputer służy mi do pracy i poza porządnym office'm i dostępem do netu więcej mi nie potrzeba.
            Jeśli chodzi o motoryzację, to 19-letnie Audi świetnie się sprawdza. Generalnie jest mi w życiu dobrze.
            • Gość: qwertty Re: spijasz śmietankę? twój man pewnie to lubi :) IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.02.11, 09:18
              no to bierzesz z życia wszystko co najlepsze! gratuleje samopoczucia
            • hooligan1414 Re: spijasz śmietankę? twój man pewnie to lubi :) 18.02.11, 09:23
              OK - ja to rozumiem - tylko widzisz - to nadal jest względne (to wewnętrzne samopoczucie). I dobrze. ale sa rzeczy bezwzględne - minimum biologiczne, posiadanie własnego kąta (nie mieszkamy na sawannie czy w Ekwadorze jak Cejrowski, tu człowiek musi mieć ogrzewane lokum, a to kosztuje niemało, opieka medyczna - można w nieskończoność. Problem polega na tym, że mizeruchna polska gospodarka nie jest w stanie zapewnić wszystkim obywatelom tego wszystkiego na odpowiednim poziomie (szczególnie z tymi "elytami"). Ludziom pozostaje wydzieranie sobie tego sukna - starczy tylko najsilniejszym, najbardziej bezwględnym i bezczelnym
        • Gość: Anna Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.internetia.net.pl 18.02.11, 09:49
          A co możesz wiedzieć o tym co ja potrafię? Mam 25 lat.. mam czekać 10 lat żeby jeździć 19 letnim audi i móc kupić sobie książkę?...a w okolicach 40, żeby ktoś mi dal kredyt na mieszkanie?..Wrzeszczysz tutaj i obrażasz. Właśnie osoby, które zgadzają się za takie 1200 pracować zazwyczaj psują rynek. Po co zapłacić tyle ile się należy i ile by zapłacono za wykształcenie np w UE skoro zawsze przecież znajdzie się ktoś kto za te ochłapy, które nie wystarczają na nic, chyba, że mieszkasz z rodzicami albo ktoś Ci w spadku dał mieszkanie... Mi 1000zł oferowano za pracę, w której mój kierunek studiów był wymagany.. nie coś kompletnie nie związanego czego miała bym się uczyć od podstaw i za co jeszcze dwa trzy lata temu zaraz po studiach dostawało się właśnie te 2,5/3 tys. netto.. a nieliczni dostają jeszcze teraz ale zazwyczaj po znajomości, bo przecież znajomemu nie zaproponujesz takiej "głodowej" kwoty..

          Więc zastanów się dwa razy za nim stwierdzisz, że każdy nic nie potrafi i skończył jakiś "nieżyciowy " kierunek i nie ma pojęcia o niczym.. Ludzi po studiach, którzy nic nie potrafią produkują zazwyczaj uczelnie w mniejszych miastach, które się potworzyły jak była " moda" na studia i każdego się wypychało na nie siłą... a niektórzy ludzie powinni skończyć dobre technikum czy szkołę zawodową na poziomie..ale to także w Polsce kuleje dlatego potem powstaje rzesza desperatów, którzy są zmuszeni za te śmieszne pieniądze pracować i nikt z tego nie ma korzyści bo zazwyczaj specjalistami są kiepskimi, a pensje nie wzrastają.
          • gulcia77 Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 10:07
            Łoj, chyba uderzyłam w czuły punkt :)
            Ja Ci nie każę czekać do 40-tki, żeby jeździć 19-letnim Audi i wziąć kredyt na mieszkanie.
            Na Twoje pytanie - nikt mi nic nie dał, nie mieszkam z rodzicami. Spokojnie mogłabym sobie kupić mieszkanie, tylko po co??? Wolę sobie wyskoczyć na weekend do Rotterdamu, albo na Krym czy do Timisoary.
            To jest po prostu kwestią priorytetów.
            Wyciągam miesięcznie na rękę ok. 11 tys. PLN. Opłacam sobie ubezpieczenia, życiówkę, etc. Remontuję stary domek w okolicach Wałcza, żeby za kilka lat móc sobie wstać rano i pójść popływać w jeziorze.
            • Gość: Anna Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.internetia.net.pl 18.02.11, 10:25
              O czym Ty mówisz. To przykre, że niektórzy słyszą tylko to co chcą usłyszeć.

              Nie dostrzegasz chyba tego, że realia cenowe się zmieniają i to co mógł ktoś mieć za 1000zł, nie pokryje 1/3 kosztów tego co za te pieniądze kupić można teraz... 10 lat a nawet 5 lat temu w dużym mieście kawalerkę można było dostać nawet za 500zł. Aktualne ceny mieszkań? 1200zł i więcej... to jak?.. kolejnym złotym rozwiązaniem będzie dwa etaty za 1000zł żeby żyć samodzielnie, a trzeci sobie dołożę już w ciąży żeby było mnie stać na dziecko? Czy może się wysterylizować bo to przecież kwestia priorytetów a nie zdrowego rozsądku..
              • gulcia77 Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 10:32
                Nie, Anno. Nie o tym mówię. JA wiem, ze w Polsce nie ma raju. Ale życie mnie nauczyło, że praca nie hańbi. I że z racji ukończenia studiów wyższych nie należy się absolutnie nic. Choćby dlatego, że nauka poszła w ilość, a nie w jakość. Nie zarzucam personalnie Tobie, że nic nie umiesz. Ale niestety, z racji prowadzonej działalności mam do czynienia z tłumami "magistrów" z Bożej łaski. Więc naturalną koleją rzeczy wszyscy mają trudniej.
                Mam pytanie, jeśli byłabyś łaskawa odpowiedzieć. Po co poszłaś na studia?? Po to, żeby zyskać możliwość zdobycia pracy za dobre pieniądze, czy dlatego, że czułaś niedosyt wiedzy, chciałaś "pootwierać sobie klapy" i próbować zrozumieć życie i świat?? Uwierz, to własnie od tej odpowiedzi zależy czy odniesiesz swój własny, wewnętrzny sukces, czy też będziesz niespełniona i sfrustrowana.
                • Gość: Anna Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.internetia.net.pl 18.02.11, 11:05
                  Dla mnie studia były naturalna koleją rzeczy i mi się udało studiować to co mnie pasjonuje i ciekawi. I potrzebują mnie i chcą i zapraszają na rozmowy... a po konkretnej rozmowie proponują 1000zł netto albo najlepiej to pare miesięcy za darmo. Oczywiście, że praca nie hańbi.. ale niechże dadzą ją wykonywać za godne pensje. Hańbi raczej postępowanie pracodawców, bo do mniejszości należą Ci którzy rzeczywiście nie mogą zapłacić więcej ale chcą dać szansę na rozwój i tworzenie czegoś razem. Większość niestety mogła by swobodnie zapłacić więcej. A wymówki o kryzysie i innych plagach, są nie na miejscu kiedy zatrudniasz kogoś, bo nie wystarcza rąk i głów do pracy, a potem oznajmia się bezkarnie, że niestety nie stać nas na pensję. Zatrudniasz? Potrzebujesz. Nie potrzebujesz? Redukujesz ilość etatów, bądź wprowadzasz inne sposoby oszczędzania. W PL brakuje tego średniego szczebla wykształcenia. A pracodawcy nieetycznie wykorzystują panujące warunki na rynku pracy. I nie jest tak, że się nie należy...należy się. Jak pracujesz w zawodzie i masz wiedzę pasję i umiejętności to się należy.
                  • gulcia77 Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 11:15
                    Tak się złożyło, ze to raczej mój zawód wybrał mnie, a nie ja jego. Przez pięć lat wegetowałam za grosze, ale zbierałam kontakty, telefony, przypominałam się mailowo. Doskonale wiedziałam jakie zyski przynosi praca z konkretnymi firmami, a ile ja z tego mam pensji.
                    Idąc na swoje miałam zbudowaną bazę kontrahentów i wiedziałam od czego zacząć. Przez pierwszy miesiąc miałam komp postawiony na parapecie i telefon na plastikowym stoliczku z JYSK'a. Ograniczyłam swoje potrzeby do minimum, pakując każdy grosz w firmę. Wierz mi, było ciężko. Nie żałuję. Może dla Ciebie jest to jakaś droga.
                    I będę się upierać. Nie należy się z racji samego papierka. Trzeba udowodnić swoją wartość. Jesteśmy biednym krajem, masz rację, że źle się tu żyje. ale... Naprawdę można znaleźć swoje miejsce.
                    Przepraszam, że tak się rozpisuję, ale po prostu czasem nie dociera do mnie prymitywizm marzeń. Mieszkanie na kredyt? Po co? Nowy samochód, choć stary jeszcze jeździ? Po co??
                    Dzieci?? TAK!!! Niestety, nie mogę więc nie mam. I jeśli mi czegokolwiek w życiu brakuje, to własnie tego. Ale za to jestem ciocią na pełen etat :)
                  • ponury_swiniarz Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 11:22
                    A skad pracodawca ma wiedziec ze Ci sie nalezy skoro skonczylas dopiero co studia i nie masz pracy? gdybys, powiedzmy miala prace za 1000 zlotych, moglabys poszukac innej za 1500 bo potencjalny pracodawca wiedzialby, ze jestes warta co najmniej 1000 zlotych = doswiadczenie zdobyte w obecnej pracy. Kto wie, cz np. obecny pracodawca, wiedzac ze szukasz pracy za 1500 nie zaoferowalby Ci 2000 bo ceni sobie twoja prace i nie chcialby Cie stracic. Ale nie - tobie sie nalezy na wejsciu million dolarów bo masz wiedze i pasje i, jak twierdzisz, umiejetnosci (nabyte gdzie? na cwiczeniach na uczelni?). Z taka postawa roszczeniowa to tylko na zasilek, bo za granica tez Ci na piekna buzie nie zaplaca £100,000. Napierw trzeba udowodnic pracodawcy swoja wartosc.
                    • ponury_swiniarz Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 11:27
                      1000 zlotych + doswiadczenie zdobyte w obecnej pracy
                      • Gość: shal Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.techmedia.com.pl 18.02.11, 14:46
                        Pierdzielisz bzdury wierudne. W Polsce jest może 3-5% Pracodawców, którzy mają takie podejście do pracownika. Nawet są w stanie walczyć o niego jeżeli widzą, że zarabia on na niego. Reszta wie doskonale, że rynek jest nasycony biedą i znajdą frajera, który będzie latał 14 godzin tylko dlatego by mieć za co wyżyć. Taka jest rzeczywistość. Znam firmy gdzie płacono ludziom 1300 zł na rękę za ciężką robotę umysłową, a pomimo tego że mieli oni umiejętności nie znajdowali innej pracy. co z tego że mieli know how jak nie mieli znajomości :] rozejrzyj się wokoło. 90% pracy to protekcja :] o budżetówce nie piszę bo tam to sięga 99% :] chyba że na stanowisko obsługi klienta albo inne równie śmiesznie płatne za 1500. Robota za pieniądze powyżej średniej krajowej jest już dawno obsadzona i ustalona. I pamiętaj życie to nie tylko Warszawa, Wrocław i Kraków :]
                        • ponury_swiniarz Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 15:14
                          Widocznie mialem na roku (na obu fakultetach) samych szczesciarzy. W zasadzie tylko jeden zalatwil sobie prace bo jego ojciec mial znajomosci i ten akurat najgorzej przedzie. Gdyby bylo tak jak piszesz, moze 3-5% z nas znalazloby cos w miare dobrego.
                  • Gość: elo co sie nalezy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 11:25
                    Jako pracodawca mam do zalatwienia pewien problem - mozna na tym zarobic tyle i tyle, odpowiednia czesc oddajac zlodziejowi zlodziei (panstwu) i co tu jest do nalezenia lub kwalifikacji?

                    Patrze na rynek pracy i oferty ludzi ktorzy maja rozne poziomy wyksztalcenia, moge zaplacic tyle a tyle za realizacje okreslonych zadan - im wyzsze masz kwalifikacje tym lepiej gdyz (zakladam) jestes bardziej inteligentna i latwiej sobie poradzisz z zadaniem. Place tyle ile wyliczylem. Pasuje Ci - to wchodzisz w to, nie pasuje Ci - nie wchodzisz a ja biore nastepnego z listy. Tak to dziala - nie ma zadnego 'nalezy sie'...
                    • gulcia77 Re: co sie nalezy??? 18.02.11, 11:33
                      Baaa, ale to jest najtrudniejsze do pojęcia.
                      Studia nie są po to, żeby otrzymać pracę, tylko po to, aby mieć szerszy ogląd sprawy, jaką jest życie - w tym także zawodowe. I nie ma znaczenia, czy się kończy politechnikę, czy filozofię. Ważne, żeby mieć swoją pasję, zainteresowania i być w czymś po prostu dobrym. Naprawdę, lepiej być dobrym elektrykiem niż kiepskim filozofem. Ale w naszym kraju gdzie "studiuje" circa 85% młodzieży - trudne to do pojęcia.
                      I - do Anny - własnie przez to, że wyższe wykształcenie tak bardzo się zdewaluowało, masz takie poczucie frustracji.
                      • Gość: gosc2 Re: co sie nalezy??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.11, 12:07
                        nie chodzi o to co sie nalezy czy nie ale o szanse na tzw przyszlosc dla Polakow (mlodych i starych), faktem jest ze wedlug raportow 70 % pracujacych zarabia ponizej sredniej krajowej , faktem jest ze zarowno mlodzi do 30 roku zycia jak i starzy 40 + zycia sa najbardzie narazeni na dlugotrwale bezrobocie - faktem jest ze realne wynagrodzenia (w stosunku do kosztow tzw utrzymania) spadaja,rynek pracy dramatycznie kurczy sie (nie tylko w Polsce) a to daje bardzo ponura wizje przyszlosci ,
                        zadne nawet najlepsze wyksztalcenie nie przyda sie jesli nie bedzie zapotrzebowania na prace -
                        a nie bedzie jesli bedzie sie kurczyla tzw masowa konsumpcja , ta z kolei bedzie sie zmniejszac bo pracy jest coraz mniej wiec wynagrodzenia sa coraz nizsze to takie bledne kolo wywolane globalizacja i przeniesieneim produkcji przemyslowej z Europy do Azji..
              • Gość: ka-ha Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 11:02
                Anka, ale takie jest życie! Moi rodzice rok po ślubie mieszkali u rodziców, teraz tez nie jest to jakiś ewenement. Sama kończyłam studia kilka lat temu jako mgr inż., znam biegle 3 języki i pracę dostałam bez znajomości ALE wcześniej w czasie studiów odbębniłam w firmie roczny staż ZA DARMO ucząc się praktycznych aspektów zawodu i w tym czasie dałam się poznać jako lojalny, rokujący młody pracownik. Ciężko było, ale traktowałam to jako inwestycję na przyszłość. Zanim uzyskałam dyplom sami już się interesowali czy na pewno u nich zostanę. W tydzień po odebraniu dyplomu miałam STAŁĄ umowę o pracę - żebym przypadkiem nie rozważała wyjazdu za granicę. pracuję w zawodzie, doszkalam się, a pracodawca oferuje mi jeszcze udział w nowych, ciekawych dla mnie projektach, wykorzystujących znajomość języków
                • Gość: Anna Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.internetia.net.pl 18.02.11, 11:29
                  Ok, miałaś okazję wykazania się i ktoś docenił Twoją pracę. Miło, że tak się zdarza. Ja także udzielałam się w firmach bezpłatnie, aby zdobyć doświadczenie. Tylko, u mnie kończyło się tym, że gdy przychodziło do momentu wykazania się ze strony pracodawcy, to wykazywał się jedynie inwencją w oszczędzaniu pieniędzy :/ Po mnie była kolejna osoba, ja byłam po jeszcze innej, czy ktoś dostał tam stałą pracę, bo ewidentnie pracownika potrzebują? Nie. Biorą kolejnego naiwnego, który liczy na to, że po daniu z siebie 100% za darmo, dostanie chociaż marne pół etatu. To niestety jest znacznie częstszy scenariusz niż ten Twój. Ale jak wspomniałam, fajnie, że chociaż niektórym się udaje i spotykają pracodawcę z sumieniem.

                  Moi rodzice też mieszkali u rodziców po ślubie...a rok później przydzielono im mieszkanie ;) Nam raczej mieszkań nikt nie da ;)
              • ponury_swiniarz Gulcia ma racje 18.02.11, 11:10
                Ja zaczynalem jako student od wakacyjnych prac w Austrii a w czasie studiow pracowalem w kraju za poldarmo (600 zl za miesiac). Studia nie przygotowany mnie do pracy a wiedza teoretyczna okazala sie malo przydatna. Doswiadczenia, jak gulcia, zdobylem na zasadzie prob i bledow, mimo ze kierunek studiow byl zwiazany z moja praca. Teraz, w wieku 31 lat wyciagam tyle co gulcia (tyle ze bez spijania smietanki). Gdybym wybrzydzal i narzekal pewnie siedzialbym teraz w domu i pisal listy do gazety...
                • Gość: Anna Re: Gulcia ma racje IP: *.internetia.net.pl 18.02.11, 11:57
                  Wszystko to rozumiem. Ale

                  1. piszesz listy do gazety ;)
                  2. dorabianie w czasie studiów to nie jakaś nowość ja też to robiłam, a wakacje praktycznie dla mnie nie istniały, ale ja pracowałam w UK a nie w Austrii.

                  3. to co piszesz ogólnie nijak się ma do tłumaczenia m.in tego:

                  "Jeśli młodzi już znajdują pracę mniej więcej zgodną z kwalifikacjami, zarabiają mniej niż ci, którzy startowali trzy lata temu. W 2008 r. średnie zarobki absolwenta w pierwszej pracy wynosiły 2,5 tys. zł. W zeszłym roku - o 200 zł mniej - wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń firmy Sedlak & Sedlak."

                  A ja głównie wypowiadam się w tym temacie... średnia 2,5 tys to nie 1 tys... z zatrudniania ludzi za 1 tys. taka średnia nie wyjdzie choćby nie wiem jak się człowiek gimnastykował ;) ... skoro rok temu było to 2,3 tys...to nadal nie mogło tu przeważać 1tys zł.. ta cała dyskusja powinna mieć miejsce więc po wynikach średniej płacy za rok 2011. Wtedy się okaże czy słusznie się na nas tak naskakuje, że narzekamy na oferowane zarobki. To że droga zawodowa może być zawiła? jasne..ale wszystko ma swoje granice..moje pokolenie stoi niebezpiecznie blisko tej granicy. Nie chodzi tu o udowadnianie niczego. Na prawdę jest coraz gorzej z zatrudnieniem.
                  • ponury_swiniarz Re: Gulcia ma racje 18.02.11, 12:42
                    > 1. piszesz listy do gazety ;)

                    Nigdy! Komentarz to nie list.

                    A co do srednich to trzeba wiedziec ze np. 3000 w Warschau, 2000 w Krakau i 1000 w Bialystok, daje srednia 2,000 ale to nie znaczy ze w Bialystok, Warschau i Krakau pownni placic 2,000. A co do pokolenia - nigdy nie bylo latwo. Nawet na zachodzie, ludzie po studiach sa grupa o najwiekszym wskazniku bezrobocia i najtrudniej im znalezc prace, wiec nie ma co narzekac tylko zabrac sie do roboty i starac sie piac w gore (obecnie rzadko wystepuje cos takiego jak praca na cale zycie), ewentualnie zalozyc wlasna dzialalnosc, jak ktos nie chce byc lemingiem. Wez prace za 1000 to juz ci nie zaoferuja stazu za darmo w nastepnej firmie. Zgadzam sie ze pieniedza smieszne, ale lepsze to niz 0zl.
      • Gość: guest Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.reszel.arkusnet.pl 22.02.11, 17:59
        Skoro UP jest taki "be" i przeszkadza zamiast pomagać, to, za przeproszeniem, po jaką cholerę się tam zarejestrowałaś?

        Myślałaś, że jak pokażesz dyplom renomowanej uczelni, to pracodawca z pocałowaniem w rękę Cię przyjmie i da 2000 zł netto? Takich jak Ty jest wielu :].
    • mcvie1 Młody zarabia mniej. chyba że jest córką ministra 18.02.11, 08:34
      to co zrobił Rostowski ze swoją córką(23) zatrudniając ją u ministra Sikorskiego jako doradcę MSZ to jest hipernepotyzm w czystej postaci ,co na to młodzi ludzie na stażach za 300 zł?
      • szatek100 Re: Młody zarabia mniej. chyba że jest córką mini 18.02.11, 09:03
        Nasze "elity" potrafią zadbać o swoje latorośle, aby dzieci motłochu nie zabierały im szans na karierę. Widzimy, jak dzieci Polityków (np. Tuska) dostają prestiżowe stołki, jak dzieci celebrytów są promowane w szoł-biznesie. Polska jest pieknym krajem, jeśli tylko masz układy. Jedynym zagrożeniem jest zły Kaczyński.
    • maciej1961-62 Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już stary 18.02.11, 08:34
      mlodzi z duzych miast,czy jeszcze bedziecie glosowac na PO?
      • Gość: młodzi popierają Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.stansat.pl 18.02.11, 09:05
        A żebyś wiedział, że będziemy głosować na PO. Bo lepiej być bezrobotnym za rzędów PO niż mieć nawet najlepszą pracę w faszystowskim państwie pisuarów.
        • Gość: Edi Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.02.11, 09:33
          Ales Ty slepy. Mam zyczenie bys splacal podwojnie te dlugi za PO, ktore tak popierasz i oplacal wszystkie rachunki w kwocie jakiej sobie zycza przy proponowanej przez pana Grada pensji 1500 zl brutto. Napewno Ci sie to spodoba.
          Co Ci takiego zrobili pisowcy ???????????
          Podaj jakis konkret poza swoim oglupieniem propaganda PO.
          • Gość: młodzi popierają Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.stansat.pl 18.02.11, 10:47
            Proszę bardzo, chociażby wczorajsze artykuły z GW:
            wyborcza.biz/biznes/1,100896,9120546,Do_wiosny_jeszcze_troche__a_tu_urodzaj_etatow_i_wyzsze.html
            wyborcza.biz/biznes/1,100896,9116764,GUS__Wzrost_przecietnej_placy_i_zatrudnienia_w_styczniu.html
            Gospodarka rośnie, ludzie zarabiają coraz więcej, przybywa miejsc pracy. Rośnie nadwątlona po rządach pisu pozycja Polski w UE. Prezydent Polski cieszy się uznaniem w Rosji i Niemczech, z którymi to krajami mamy coraz lepsze stosunki, itp, itp.
          • Gość: jack82 Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: 89.21.255.* 18.02.11, 11:22
            problem w tym, że PiS nic nie robi... oni wolą Smoleńsk, tropienie nieistniejących układów, źle rozumiany patriotyzm - na tym się najlepiej znają. PiS przede wszystkim ma słabe kadry odnośnie ekonomii państwa - przykład? prezesem NBP został gość z mierną wiedzą ekonomiczną - ś.p. Sławomir Skrzypek, czy w 40mln kraju nie było lepszego kandydata na tak ważną posadę??? Ministrem Finansów za czasów PiS by kto? Zyta Gilowska, była członkini PO wywalona z niej z kumoterstwo! Dla przeciętnego Polaka działania pseudo patriotyczne nic wymiernego nie dadzą, nie sprawią, że będzie on miał co więcej do garnka włożyć. Nie warto głosować na PiS bo ta partia (=Kaczyński) nie umie w ogóle pójść na kompromis, a to jest to co Polska potrzebuje najbardziej, to jest to czego potrzebujesz żeby w ogóle czegoś dokonać. Zobacz jak przemijają już 4 letnie rządy PO i PSL, oni umieli się dogadać bez najmniejszego krzyku mimo tego, że te dwie partie dalej na codzien bronią interesów swoich wyborców. PiS w swoim statucie ma wpisane, żeby nie iść na kompromis! To jest to na czym zbili swój elektorat i na tym jadą dalej - Kaczyński twardy mąż stanu, nieustępliwy.
      • Gość: mania Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.doplaty.gov.pl 18.02.11, 09:19
        a co mamy głosować na PIS?
        • kotek.filemon Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 09:50
          > a co mamy głosować na PIS?

          Faktycznie, najważniejsze, że PiS nie rządzi!
          • gulcia77 Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 10:16
            Jakby to ująć - wybór między PiS a PO, to wybór jak między gangreną a cholerą :D
    • ipta Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 08:35
      Ale się to ładnie czytanie nie mogę dostać ,nie mogę zależ,nie chcą mi dać.
      Ludzie po co wyście tę komunę przewracali to komunie wszystko dawali.
    • sykosonik Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 08:37
      Bzdura, bzdura, BZDURA!

      Narzekają ci, którzy przez całe studia opieprzali się w przekonaniu, jacy to nie są wspaniali i jak to pracodawcy się na nich nie rzucą. To samo jest na studiach inżynierskich: like-a-geek.jogger.pl/2010/08/17/kto-jeszcze-chce-zarabiac-jak-specjalista-tuz-po-studiach/

      Tymczasem jest prosty sposób na zarabianie dwóch średnich krajowych jeszcze przed skończeniem studiów. Wystarczy zamiast obrażać się na świat wziąć sprawy w swoje ręce: like-a-geek.jogger.pl/2011/02/17/jak-obnizyc-podatki-wersja-rysunkowa/
      • Gość: gość Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.tktelekom.pl 18.02.11, 10:02
        co mówisz?????? że tatuś cię zatrudnił
    • Gość: mart Re: Sytuacja w Bia(sry)stoku IP: *.icpnet.pl 18.02.11, 08:37
      Bia(sry)stok to największe zadupie jakie sobie można wyobrazić. Tabuny chłopów ściągające z okolicznych wsi (Sokółka,Mońki,Siemiatycze) tworzą to "niby" miasto. Zero infrastruktury,Zero przemysły,Mentalność ludzi sięgająca lat 50 i głębokiego PRL-u, najpopularniejsze stanowisko pracy to kierowca TIR-a wszystko to razem sprawia ze z wykształceniem można czekać tam na prace i 10 lat , oczywiście za najniższe pensje w kraju. Zyje się tam tylko jako tako dlatego ze z co drugiego domu ktoś ciężko pracuje na rodzinę za granicą i dosyła Funty, czy popularne niegdyś na Podlasiu Dolary.A z wyżej wspomnianych wsi importują mleko , jajka i inne produkty spożywcze od sowich rodzin. Prawda jest taka, mam tam znajomych po studiach którzy od 3 lat nie mogą znaleźć żadnej sensownej pracy (poza stanowiskiem kierowcy TIR-a). Wystarczy wynieść się z tego "ruskiego zadupia" do Warszawy, albo tak jak ja do innego miasta na Zachodzie (Poznań, Wrocław) pracy zacząć pracować za sensowne pieniądze i w sensownym zawodzie.Niestety w XXI w. trzeba być mobilnym albo przegrywać jak "mieszczuchy" Bia(sry)stoku.
      • hooligan1414 typowe dla polactwa - gadać bez pojęcia 18.02.11, 09:19
        Byłeś kiedys w Białymstoku, brudasie siem liet nie mytyj? Zero przemysłu? Działa tu bardzo wiele firm produkcyjnych, często liderów w swojej branży, tyle ze nie sa to sprywatyzowane giganty po gierku i twój mały mózg tego nie ogarnia. Przemysł spożywczy (największy Polmos, Browar Dojlidy, PMB), Drzewny i materiałów budowlanych (Biaform, Silikaty), metalowy i Maszynowy (Altrad Spomasz, Samasz, NIBE-Biawar, Instal), elektroniczny i precyzyjny i vtworzyw sztucznych (Biazet, Philips, Promotech, Biaform, KAN, Optec, ChM, AC SA), fabryka dywanów Agnella, fabryka mebli, KILKANAŚCIE firm produkujących bieliznę (polskie zagłębie) i wiele innych. Dużo firm budowlanych budujących także w reszcie Polski, sporo firm hadlujących ze wschodem (węgiel, gaz, stal, nawozy sztuczne). Więc jak widzisz nie odstaje zbytnio od reszty kraju. Zasadniczy problem jest tez analogiczny jak w reszcie kraju - pracuje ten, kto już pracuje. Trzyma się tej roboty i ma (w swoim pojęciu) OK - problem jest z modymi szukającymi pracy - bo są dopiero na początku, co lepsze miejsca obsadzone i tak to jest
        • Gość: kris Re: typowe dla polactwa - gadać bez pojęcia IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 18.02.11, 09:56
          Kononowicz mówił ze duzo zakładow zniszczyli w Bialymstoku i okolicach.
          Np. Spomasz w Starosielcach.
          • hooligan1414 spomasz działa 18.02.11, 10:05
            nalezy do francuskiego Altrada juz od kilkunastu lat - produkuja jakieś mydło i powidło, no ale przędą - jakiejś betoniarki, taczki, barierki, ale i duże kotły warzelniane i duże zbiorniki. Z innymi firmami jest podobnie - tylko: tak jaki pisałem - więksozść kadry technicznej 40-50 lat - zaczynali, kiedy te firmy były jeszcze państwowe w PRL - więc warunki do startu i nabycia doświadczenia mieli cieplarniane. Produkty proste; technologia też. Więc te chłopy będa tam siedzie do emerytury, albo i dłużej. czyli jeszcze 20-30 lat. no kogo maja zatrudnic? nowego technologa do projektowania betoniarek? Przecież od 30 lat tłuka te same modele. Ważne są niskie koszty, warunkowanie niezawysokimi wypłatami i częściowym bazowaniu na majątku z PRL
            • Gość: www Re: spomasz działa IP: 222.128.41.* 18.02.11, 11:03
              Jesli inzynierowie maja 40 lat to trudno im raczej zaczynac prace w PRL....

              A co do nowych modeli to mysle, ze rynek moze na nich to wymusic....
              • hooligan1414 nowy model betoniarki? rotfl 18.02.11, 11:08
                ale zaczynali ja, kiedy firma była przedsiębiorstwem państwowym jeszcze - czyli mentalnie i organizacyjnie w PRL.
                a co do nowych modeli - po części masz rację - mogą po prostu zamówić silnik u innego poddsoatwcy, że bardziej oszczędny, bezpieczniejszy. I to WSZYSTKO
        • Gość: mart Re: typowe dla polactwa - gadać bez pojęcia IP: *.icpnet.pl 18.02.11, 10:49
          Niestety synku z tego zadupia się wyrwałem jakieś 10 lat temu. Te 5 firm na krzyż nazywasz przemysłem ??
          hehe . Właśnie dlatego nie wiesz co to "przemysł" ,prawdopodobnie nigdy też za tą wieś nie wyjechałeś. No może z wycieczką do stolycy. Bia(sro)stok to tylko regionalne skupisko ludzi z okolicznych wioseczek którzy napatrzyli się na wielkomiejskość w Belgii , czy USA , i z tym mniemaniem powrocili do Polski B z wielkimi nadziejami. Przwda jest taka w Polsce liczą się tylko najwięksi Stolyca,Kraków,Poznań,Wrocław,Trojmiasto,Silesia, Łodź i może Szczecin oraz Aglomeracja Bydgosko-Toruńska. Reszta jest skazana na powolne starzenie i wymieranie i meigracje.
    • Gość: iroko Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już stary IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 08:39
      Skończyłam dzienne prawo na UW (z wyróżnieniem). W czasie studiów pracowałam jako sekretarka a potem asystentka prawnika w dużej firmie. Sęk w tym, że na umowę zlecenie za 1000 zł na rękę. Tak jak i 90% moich znajomych ze studiów. ŻADNE z nas nie ma umowy o pracę, ŻADNE z nas nie zarabia więcej niż 1500 zł na rękę. Nie wiem skąd to bezrobocie 15%, powinno być co najmniej 30%. A teraz trzeba jeszcze opłacić aplikację i się utrzymać. Ciekawe za co? Na różnych prywatnych imprezach śmiejemy się tylko ile kto wysłał CV i nie dostał nawet maila z jakąkolwiek odpowiedzią (rekord to 324 w ciągu 3 miesięcy). Fajnie nie? A podobno takie dobre studia. Póki co zaangażowaliśmy się w wolontariat, żeby mieć jakikolwiek kontakt z udzielaniem porad prawnych. I to prawda, że ciężko zostać adwokatem bez znajomości - nie dla tego, że nie można dostać się na aplikację, teraz wystarczy się nauczyć. Ale trzeba się jeszcze za coś do trzydziestki utrzymać, a jak się nie ma znajomości, żeby dostać dobrze płatną pracę, albo bogatych rodziców, no to niestety z aplikacji trzeba zrezygnować. 5 lat studiów na najlepszym wydziale prawa w Polsce. Powodzenia tym, którzy mają jeszcze jakieś złudzenia :)
      • Gość: gwidon Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.128.35.211.static.crowley.pl 18.02.11, 09:06
        a czego się spodziewałaś ? kokosów po prawie ? pewnie uwierzyłaś, że typowy prawnik to ma mercedesa, apartament z wypasem, a na wakacje lata do egiptu i tajlandii... Pewnie, są i tacy tyle że kilkuset w skali całego kraju, a prawników czy raczej absolwentów prawa CO ROKU 10 000 !!! więc jak sobie wyobrażać, że w takim tłumie będzie się miało szanse na jakiekolwiek większe pieniądze ? chyba że ma się masę szczęścia i trafi na odpowiednich ludzi albo po prostu rodzinka gdzieś wetknie. Ale znowu - ilu takich jest z wielkim szczęściem albo ustawioną rodziną ? garstka a reszta będzie płakała z wściekłości, że skończyła dzienne prawo na UW (UJ, UAM, wstawić dowolne) a ma z tego całe g.....
        To po prostu beznadziejny kierunek bez perspektyw, tylko oczywiście nikt na słowo nie uwierzy jak ktoś już przeszedł i mówi jak naprawdę jest. Jak to w Polsce - nie uwierzę drugiemu na słowo, sam się sparzę to dopiero będę wiedział i przyznam rację. Tyle że wtedy to już za późno i zostanie płacz....
        • Gość: iroko Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 09:42
          Ja akurat nie poszłam na studia prawnicze na fali głupich serialów typu magda m, poszłam bo chciałam pomagać (spoko, tutaj złudzenia straciłam już dawno, ale spełniam się w wolontariacie). Chciałabym mieć umowę o pracę i zarabiać przynajmniej średnią warszawską. Wydaje mi się, że to nie są wygórowane oczekiwania. Chciałabym zarabiać tyle, żeby utrzymać się na średnim poziomie i móc sobie pozwolić na dziecko. Za 1500 zł jest to w Warszawie niemożliwe.
          • Gość: kris Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.128.67.194.static.crowley.pl 18.02.11, 09:59
            Srednia warszawska czyli ile?
            Srednia warszawska wykreowana przez GazWyb czy realna srednia warszawska?

            Nikt z moich znajomych (ludzie +/- 30 lat) pracujacych w Warszawie na etacie nie ma wiecej niz 2.5 tys netto na reke. Wiekszosc z nich ma wyzsze wyksztalcenie.

            Jedynie ci ktorzy maja swoje firmy maja wiecej, czasem duzo wiecej.
            • Gość: gwidon Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.128.35.211.static.crowley.pl 18.02.11, 10:47
              generalnie jest kiepsko z pracą ale w Warszawie to akurat nie przesadzajmy - wnoszę że jesteśmy w podobnym wieku (do 30 l.) a wśród moich znajomych to jednak całkiem spora część ma te zarobki powyżej stawki którą podałeś, czyli powyżej 2 500 netto. Nie są to jakieś megatysiące ale jednak ok 3k netto ludzie całkiem często dostają. Warunek - coś w głowie i porządne studia, nie jakaś socjologia czy europeistyka bo z tym to nie ma nawet co na ulice wychodzić chyba że do ulotek.
              B. ciężko jest też po prawie bo jest masa absolwentów (wszyscy idą na prawo bo ciągle wierzą że to taka kariera i pieniądze) ale tu są największe nożyce płacowe - od 0 zł za pełen etat do 6-7 tysięcy dla młodego absolwenta. Oczywiście ci ostatni to kilka osób na CAŁĄ Wawę, 90 % zarabia grosze albo w ogóle nie pracuje, pozostałe 10 & zarabia jakieś w miarę przyzwoite pieniądze (powyżej 2k netto).
      • Gość: ... Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: 180.19.104.* 18.02.11, 09:22
        >5 lat studiów na najlepszym wydziale prawa w Polsce
        skromność skarb dziewczęcia.
        • Gość: iroko Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 09:43
          Skromność nie ma tutaj nic do rzeczy - WPiA UW wygrywa w rankingach wydziałów prawa w Polsce.
      • kotek.filemon Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star 18.02.11, 09:43
        > Skończyłam dzienne prawo na UW (z wyróżnieniem).

        Bo jak tam was wypuszczają co roku ludzi z dyplomem tak bez kozery powiem pińcet, to się nie dziw, że sam dyplom prawa g.wno znaczy...
        • Gość: iroko Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 09:52
          I właśnie dlatego uważasz, że to jest normalne, że nie mamy szans na umowę o pracę, ani na wynagrodzenie umożliwiające normalne życie, a nie tylko wegetację na garnuszku rodziców? To nie ja ustalam limity przyjęć na studia. Nota bene na prawie na UW to jest wyjątkowo śmieszne - przyjmują co roku 400 osób na studia dzienne i 900 na wieczorowe. Kończy studia ok.500 osób, niestety nie znam już tutaj proporcji. Ale każdy z tych 900 to dla UW dodatkowe 7500 zł rocznie, więc po co z nich rezygnować?
          • Gość: gwidon Re: Młody zarabia mniej. Nawet, gdy jest już star IP: *.128.35.211.static.crowley.pl 18.02.11, 10:41