Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne ryzyko

29.05.11, 01:50
W dniu 26 maja wróciliśmy z tego hotelu. Przedstawię krótki opis tego pobytu gdyż my nie mogliśmy wcześniej skorzystać z rzetelnego opisu który pomógł by nam dokonać lepszego wyboru. Hotel to wielki rosyjski moloch składa się z dwóch części - Beach i Palace, niby dwa hotele ale wszystko jest wspólne, w hotelu panują rosjanie to jest ich hotel, potem są polacy, czesi i paru niemców ale chyba przez przypadek. Hotel nie powinien mieć 5 gwiazdek gdyż na to nie zasługuje maksymalnie 4 i to w porywach. Pokoje - kto udaję sie do tego hotelu to niech w paszport przy recepcji włoży kasę 10 lub 20 dolców to dostanie dobry pokój w części palace - ponoć bardzo duże i fajne, pozostałe pokoje to zwykłe pokoje które sa na filmikach z tego hotelu. My byliśmy w układzie 2+1+infant, dla nas ten pokój był mały, ale nie narzekaliśmy gdyż w pokoju spędzaliśmy mało czasu. Pokój który dostaliśmy był nie używany przez pewien czas, rano arab dostał 10 dolców i zrobił go na błysk, odnośnie sprzątania to nie ma co narzekać, wymian pościeli, ręczników na bieżąco, wymiana napoi w lodówce na bieżąco, puste buteli wymienia, jak jest do połowy wypita to nie wymienia. Do lodówki daje colę fantę sprite i mineralną. My załatwiliśmy większą ilość mineralnej bo gotowaliśmy wodę dla małej, nie było z tym żadnego problemu. Ogólnie pokój spoko - czysto nie ma robactwa, sprzątany w miarę dobrze, jedyne co zauważyliśmy to mrówki które chodzą swoimi ścieżkami za szafą i na balkonie. W pokoju jedno gniazdko już przystosowane do polskich wtyczek. Pokoje o numerach 1000 i 2000 to najstarsze, pokoje o numerach 3000 i 4000 to środkowy blok, pokoje o numerach 5000 i 6000 to część palce. Pokoje o numerach 1000, 3000 i 5000 to są bliżej recepcji i w nocy jest tam głośno do 2 w nocy rosjanie daja czadu, ale jednocześnie są to pokoje bliżej restauracji. Pokoje 2000,4000 i 6000 to sa bliżej plaży i aquaparku. Plaża - jeżeli zapłaciliście za morze w biurze to może je będziecie mieć jak trafi sie wam przypływ, morze jest rano albo po południu. Jeżeli chcecie pływać w morzu to trzeba iść pomostem około 10 minut, na końcu pomostu jest wydzielony teren do pływania jakieś 10 metrów na 5 przy rafie, byłem tylko raz przez dwa tygodnie, ale pływanie pomiędzy reklamówkami i meduzami nie bawiło mnie, lubię nurkować ale nie w takich warunkach, na pomoście ratownik pilnuję aby nie wypłynąć za linię. Rybki najlepsze jak ktoś dokarmia z pomostu wtedy się gromadzą. Moja żona pływała kilka razy i mówiła że były ładne. Tak że od razu zaznaczam jak ktoś chce ponurkować i oglądać rybki to nie w tym hotelu, odnośnie plaży jak jest przypływ to jest ok, płytko przez jakieś 300 metrów az do końca pomostu, tam jest wody do pasa w czasie przypływu, można porobić fajne zdjęcia jak ktoś pływa z poziomu wody. Jak jest odpływ to wody nie ma w ogóle i wtedy stara rafa zaczyna śmierdzieć. Jak dzieci zaczną kopać w tym żwirku bo tam nie ma piasku to pod ta mała warstwą żwirku jest szlam i to śmierdzi taka zgnilizną. My chodziliśmy rano na plażę w południe na basen. Odnośnie butów do wody to lepiej je mieć, przy plaży jest żwirek, przy leżakach i parasolach nasypany sztucznie piasek. Plaża to część starej rafy i wystają z niej różne skałki. Nasza mała po plaży biegała boso ale jak wchodziła do wody to zakładaliśmy jej buty, idąc morzem w kierunku pomostu pierwsze sto metrów to piasek ale później jest trochę starej rafy, trawy więc dla własnego bezpieczeństwa lepiej mieć. Pod koniec pobytu syn wyczaił iż idąc plażą w lewo od pomostu w kierunku jachtów to jest fajna plaża w innym hotelu, tam jest prawdziwy piasek i morze łagodne zejście i można pływać, trzeba tylko idąc wodą ominąć strażników na linii hoteli, mój syn mówił że idzie się 5 minut. Baseny - w maju chłodna woda, basenów mnóstwo i każdy tam znajdzie dla siebie leżak ale w maju, w sezonie tam będzie walka o leżaki, przez cała długość hotelu są baseny, najlepiej maja się ci co dostana pokoje w części palace na parterze wtedy maja zejście z tarasu wprost do swojego basenu który jest połączony z basenem głównym. Aquapark - kilka zjeżdżalni, w maju bez kolejek, wchodzisz i zjeżdżasz, zjechanie na wszystkim zajmie wam 30 minut, ale nie wiem jak w sezonie, jeździ się fajnie ale po trzech dniach się nudzi. Polecam zieloną zamykaną we dwie osoby - super jazda. Dla dzieci małych basen w którym stoi statek a z niego wychodzi chyba z 6 zjeżdżalni fajna atrakcja dla maluchów. Poza tym dla dzieci dwa place zabaw jeden przy pokojach o numeracji 2000 a drugi przy aquaparku też w kształcie statku. Obsługa - nie narzekaliśmy mili ludzie i zawsze uśmiechnięci, bez żadnych problemów ale najlepsze jest to że chyba tak się boja rosjan że między sobą mówią po rosyjsku. Animacje - bardzo niski poziom jak na 5 gwiazdek, jak się im chce to sa jak im się nie chce to ni ma, na plaży siatka, noga, kulki, na basenie głównym gimnastyka, aerobik wodny, taniec brzucha, - wszystko w dwóch blokach rano i po południu. Wieczorami w budynku głównym o 20.30 dyskoteka dla dzieci - fajna impreza, o 21.30 - jakieś miejscowe show, o 22.30 dyskoteka dla dorosłych. Wyżywienie - słabe jak na 5 gwiazdek to bardzo słabe, jest kilka restauracji, ale ogólnie wszystko jest połączone - śniadania od chyba 7 do 10, potem to co zostanie jest przenoszone do baru gdzie jest dawane późne śniadanie do 12. Obiad od 12.30 do chyba 15. Potem przekąski do 18, Kolacja od 18.30 do 21.30. Późna kolacja 22 do 24. Na śniadanie zawsze jest to samo praktycznie wszystko co jemy w Polsce każdy znajdzie coś dla siebie ale po tygodniu masz już dość tej monotonii, byliśmy w lepszych hotelach 5 gwiazdkowych. Wracają do wyżywienia to dla dzieci - jajka, omlety, naleśniki, sery, płatki. Obiad - jeżeli ktos jedzie z małym dzieckiem nasza mała - 2 latka jadła wszystko - zupy, ziemianki, kurczak, mięso, ryba, sałatki robiliśmy jej sami - braliśmy ogórek, pomidor marchewkę, deser to kawałek ciasta , galaretka. Kolacja - można znaleźć coś na ciepło i na kanapki, codziennie coś grillowali. Praktycznie obiad i kolacja codziennie to samo, jak będzie sobie brali co dziennie z innego stanowiska to będzie dobrze. Bardzo dużo ludzi miało zemstę ale chyba bardziej z basenów niż z jedzenia. Nasza mała dostała lekką zemstę - skończyło się wizyta u lekarza i jest ok. Przekąski to był paranoja wydawane w barze na plaży i przy basenie w chińskiej - hamburger, hot-dog, frytki i to wszystko. Bez żadnych sałatek taki perfidny fast food. Nie ma żadnych ciastek, owoców, oczywiście jest kawa i herbata z automatów ale do ciastka które sobie wyniesiesz z obiadu, nie zwracali uwagi na wynoszenie jedzenia mu nosiliśmy śniadanie synowi i nikt nam nic nie powiedział. Jeżeli chodzi o konsumpcje to polecamy chodzić do restauracji w części palce jest czysto, lepiej podane więcej i chyba w tych warunkach smaczniej się je. Można chodzić po całym kompleksie i jeść gdzie się chce. Wieczorami polecamy kawę z ekspresów u góry również w części palce, maja tam lepsze ekspresy i smaczniejszą kawę , herbatę i czekoladę, wszędzie robią wyciskane soki po 4 dolce. Na terenie kompleksu mała galeria ale drogo. Nie polecamy wyjazdu na sakalę nawet na wycieczkę w chwili obecnej trwa remont całej ulicy, sa korki, nie ma jak chodzić bo nie ma chodników, lepiej jechać na marinę gdzie jest spokojnie i milo, z wycieczek miejscowych to na terenie hotelu przy pomoście jest biuro i tam zorganizują wam atrakcje jakie chcecie ceny dobre, takie jak na Hurgadzie w polskich biurach ale o wiele taniej niż u rezydentów, osobiście byłem na quadach i polecam dobrze zorganizowane i pozwalają szybko jeździć po pustyni. Byłem z synem i jest super zabawa, dzielą na początku grupę na szybszą i wolniejszą i wtedy sami też szaleją - cena 30 dolców za osobę. Podsumowując jest to wielki rosyjski hotel ze słabym wyżywieniem, pokój za napiwek będzie dobry, bez morza, bez możliwości swobodnego pływania i oglądania rafy - ogólnie w maju przedszkolandia i dom starców. Sami musicie się zdecydować. Odpowiem na pytania.
    • alladar Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 29.05.11, 10:30
      serwus dzięki za relacje , tylko czemu na własne ryzyko , w zasadzie do każdego hotelu można się w ten sposób przyczepić , w zeszłym roku byłem w desert rose resort w połowie czerwca i to była dobiero ruskolandia , jedzenie monotonne ,rafa- bez butów nie wchodzić i zniszczona.
      Maj ma to do siebie ze dużo rodzin z dziećmi jedzie (choćby Ty ) no i emeryci , sam bym z chęcią jechał wcześniej choć nie jestem emerytem (taniej) ale jade właśnie w wakacje.
      Jedzenie - no schabowych bym sie nie spodziewał , z głodu też jak napisałeś nikt tam nie umrze ,( po co kobitkom jakieś diety 2 tygodnie w egipcie i figura się poprawia ) tak mówił facet w zeszłym roku.
      Ja lece do tego hotelu 1 lipca , czytalem już bardziej krytyczne opinie na ten temyat ale było też dużo pozytywnych , są trzy rodzaje opini - złe , dobre i te prawdziwe.
      Mam nadzieje że wszyscy lecący do tego hotelu , wtym ja ,będą mieli pozytywne wrażenia czego wszystkim życze.
      • maoko Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 29.05.11, 14:27
        Jedź i dobrze wypoczywaj, ja byłam w kwietniu, hotel jak hotel - pokoje ok, kompleks basenowy super, plaża - no cóż wiedziałam, gdzie jadę, bo zapoznałam się wcześniej, więc nie mam nic przeciwko niej (jak ktoś chce to popływa czy idąc daleko od brzegu, czy wchodząc z pomostu). Jedzenie - tez nie potrafię powiedzieć, bo dla mnie standardowe, jak w większości hoteli. Pomiędzy posiłkami głównymi są przekąski i jak sama nazwa mówi, to tylko przekąski. Ale prócz hot-dogów, hamburgerów, makaronu i grillowanych mięs czy ryb, były warzywa, owoce. Jak autor wątku nie widział, więc jadł bułkę z parówką, a wystarczyło sobie samemu dołożyć i skomponować. Pokoje uważam za czyste i wystarczające w części Beach ( w Palace nie znam) i też są wychodzące prosto do basenu. All 24 na dobę, co się rzadko zdarza. Dla mnie jedynie nie do wypicia był alkohol - wstrętny, jak nasz bimber lub jeszcze gorzej (tak go nazwał mąż), więc kupowałam sobie w hotelu inny, gdy miałam ochotę na drinka. Tu mogę powiedzieć, że za 50 ml Smirnoffa płaciłam 4,5 lub 5 euro - zależny jak mi wydali. Najlepiej chyba kupować w Le, ale nie miałam - 35 Le. Jeszcze dodam, że byłam koniec kwietnia i woda w niektórych basenach była podgrzewana, było ciepło. Byc może już w maju tego nie robią. A Rosjanie są wszędzie, mi nie przeszkadzają, jak spotkałam ludzi robiących hałas czy chlew, to najczęściej naszych rodaków. Zastanawiam się, dlaczego gro osób taką ma fobie na punkcie Rosjan - czy to zazdrość, że stać ich na dużo więcej niż nas, są tam hołubieni, bo zostawiają mnóstwo kasy, a my szczędzimy, mało napiwków dajemy (czasem w ogóle), ale pretensje to mamy do wszystkich i wszystkiego...To na tyle, miłych wakacji życzę.
        • tambylec23 Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 07.06.11, 15:28
          Oczywiście, że tak hotel całkiem przyjemny, co do tych hot dogów to masz rację często ludzie nie widzą, że można coś dołożyć sobie do tej bułki z parówką :) i potem narzekają, że ubogo, bo sadzą, że im podadzą jak w budce z hot dogami na mieście w PL
          Zapraszam na ten portal ciekawe oferty mają
          forum.gazeta.pl/forum/w,622,125636816,125909996,Re_Hotel_Titanic_BeachSpa_Aquapark_na_wlasne_r.html
    • nika-kola Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 29.05.11, 15:07
      witam serdecznie

      mam pytanie z jakiego biura byliście i jak dokładnie załatwiliście sprawę z lekarzem (czy były jakieś opłaty?)

      pozdrawiam
      • maoko Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 29.05.11, 19:38
        Ja byłam z Itaką, nie musiałam korzystać z lekarza, więc powiem to, co przekazał nam rezydent. Wizytę gdzieś się zgłasza dzwoniąc pod podany numer (chyba na umowie jest albo podaje rezydent), płaci się 25 euro, a pozostałe koszty pokrywa ubezpieczenie. Nalezy korzystać tylko ze wskazanych lekarzy, klinik. Jeśli na własną rękę skorzystasz z innych, z którymi nie mają umowy, to płacisz sam wszystkie koszty.
        Ale każde biuro może to załatwiać inaczej. Pamiętam jak wcześniej byłam z innymi biurami, to otrzymaliśmy numery telefonów do lekarzy (klinik), gdzie mogliśmy być obsłużeni i nie ponosiło się żadnych kosztów własnych czyli tych 25 euro jak w przypadku Itaki. Nie wiem jednak czy to nadal funkcjonuje. Wcześniej czyli rok temu - Wezyr, 2 lata temu - Alfa Star i Orbis.
      • kawa_mielona Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 30.05.11, 10:52
        Witam,
        my wróciliśmy z Titanic Palace 27 maja. Byliśmy tam z biurem Oasis Tours i w tym czasie, kiedy tam goścliśmy wszystkich klientów Oasisu kwaterowano w Palace (bez względu na to czy wykupili Beach czy Palace). Pokoje mieliśmy w bardzo dobrej lokalizacji, z widokiem na morze i na Gifftun, blisko reastauracji. Ma się wrażenie, że Titanic Beach jest "pełniejszy" niż Palace, chociażby przechodząc przez lobby i recepcję jednego i drugiego. W beachu ciągle ruch i gwar, w Palace znacznie mniej osób. Restauracje główne Titanic Palace bez szału, poprostu egipski klimacik. Nie potrafię porównać z restauracjami w części Beach bo przez 2 tygodnie nie korzystaliśmy z nich ani razu. Rosjan rzeczywiście bardzo dużo ale dla nas ich "towarzystwo" nie było jakoś specjalnie irytujące i z całym szacunkiem jakoś niespecjlanie było widać różnicę pomiedzy zachowaniem Polaków a zachowaniem Rosjan. Zarówno wśród jednych jak i wśród drugich zdarzają się i spokojni i głośni i pijący i abstynenci i weseli i smutni. Faktem jest, że obsługa częściej mówi po rosyjsku niż po polsku (w zasadzie po polsku nie mówi wcale) ale przy chociazby minimalnej znajomości języka angileskiego nie ma problemu z dogadaniem się z każdym od recepcjonisty po barmana. Obsługa jest uprzejma ale raczej chłodna, co mi kompletnie nie przeszkadzało. Aqua park w prównaniu np. z Jungle Aquapark jest słaby. Kwestię chodzenia po rafie (o zgrozo!) w butach lub bez - pominę milczeniem, tak samo jak narzekanie na pływanie wśród meduz ...
        Reasaumując - hotel nie przypadnie do gustu bardzo wymagającym gościom, choc uważam że ci bardzo wymagający powinni w ogóle wybrać inne destynacje niż Egipt, w przeciwnym razie będą narzekać na brudne fugi w łazience, brak piasku takiego jak w Kołobrzegu, brak schabowych, kłucie rafy w stopy i towarzystwo innych nacji ... Mnie się podobało, ale ja (na własne szczęście) jestem z tych mało wymagających :)
        • matys_1972 Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 30.05.11, 21:17
          Do tego hotelu, a mówiąc dokładnie do aquaparku, który się tam znajduje można się wybrać tylko na jednodniowy wypad. Nie wyobrażam sobie tam dwóch tygodni ;)
      • ms.pl.71 Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 30.05.11, 14:30
        byliśmy z biura OASIS, jeżeli chodzi o wizytę u lekarza to wyglądało to następująco. Rezydent na spotkaniu podaje swoją komórkę i procedurę powiadomienia go o chorobie. Wysłaliśmy sms do niego z danymi dziecka. On za 15 minut odpisał sms że samochód do lekarza czeka przed brama główną hotelu. Samochodem pojechaliśmy do kliniki - jest to taki mały budynek na przedmieściach Hurgady - w tej klinice jest recepcja , pokój zabiegowy i pokój lekarski. W recepcji spisali dane z paszportu małej i kazali siąść na internet , poprzez komunikator kontaktowaliśmy się z polskim ubezpieczycielem któremu opowiadaliśmy o dolegliwościach, tam tez podaliśmy numer ubezpieczenia z kartki która mamy z biura. Z internetu poszliśmy do lekarza, on faktycznie zbadał małą, o tym co jej dolega musiał wiedzieć wcześniej. Mała dostała streptoquin i smecte - oba w płynie. Dawka po 5 ml po jedzeniu do końca buteleczek. Ale z obserwacji małej wynika iż lepiej w Polsce podawać te leki krótko, potem już ich nie przyjmowała. My byliśmy u lekarza pod koniec pobytu, tak że końcówkę butelki podawaliśmy w Polsce. Nie było żadnych opłat za wizytę jak i lekarstwa, dostaliśmy je u lekarza. Po wizycie przyjechał po nas samochód i zawiózł do hotelu, wszystko trwało z godzinę ale zależy od tego ilu jest ludzi w kolejce bo ten sam samochód zwozi turystów z innych hoteli. Za samochód nie płaciliśmy. Nikt z biura z nami sie nie kontaktował w sprawie wizyty u lekarza. Tyle w temacie wizyty u lekarza a wracając do tematu hotelu do bardzo fajnie że tak się temat rozwinął i osoby wybierające hotel na wakacje będą mogły sobie o nim poczytać. Moja opinia o tym hotelu nie jest negatywna ani pozytywna jest relacją z pobytu ale jak bym przeczytał wcześniej takie opisy to bym dysponował większą wiedzą która wpłynęła by na mój wybór. Na miejscu rozmawialiśmy z wieloma osobami z którymi mieliśmy jedno wspólne wrażenie jest to najsłabszy hotel o 5 gwiazdach w którym byliśmy. Po prostu każdy z nas miał porównanie.
    • jacekgeo0 Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 29.05.11, 17:57
      Byłem w tym hotelu zimą z opinią tylko w części się zgodzę, gdyż rafa jest całkiem fajna i na większej powierzchni. Widziałem nawet małe rekiny, skrzydlice i mnóstwo innych tropikalnych ryb. Rzadko w Hurghadzie można spotkać taką fajną rafę w hotelu.Największe baseny podgrzewane. Aqua park bardzo fajny. Animacje faktycznie słabe , ale dyskoteki ok. Alkohole jak na Egipt super - duży wybór. Bardzo fajna siłownia dobrze wyposażona i za darmo. Korty tenisowe i sprzęt również free. Jedzenie dla mnie ok ale opinie znajomych były różne -egipskie przyprawy. W hotelu bankomaty i automaty do wymiany walut tak że można mieć jakąkolwiek wymienialną walutę. Pokoje super- duże i czyste. Jak ktoś jest bez dzieci dostaje pokój z wyjściem z tarasiku do prywatnego basenu. Telewizor LCD z TV Polonia, Plusem i Vivą Polska. Sejf w pokoju. Łóżka pojedyncze szerokie można spać we dwoje. Kabina prysznicowa olbrzymia na całą ścianę. Hotel ogólnie polecam jedzenie i picie praktycznie 24 h na dobę.
      • kawa_mielona Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 30.05.11, 11:01
        My codziennie spotykaliśmy ryby flety i prawie codziennie szarą murenę, częstym widokiem na hotelowej rafie były też papugoryby i pojedyncze skrzydlice - piękne widoki :)
    • jasmin80 Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 30.05.11, 14:56
      Ja wróciłam z tego hotelu 28 maja, nas zakwaterowali w Titanic Palace.
      Byliśmy tam większą grupką i raczej wszyscy jesteśmy zadowoleni.
      Oczywiście jedzenie nie do końca takie jakby się chciało ale przecież zawsze tak jest.
      Morze mi się nie podobało przez te odpływy i że było tak daleko płytkie ale siedzieliśmy na basenach i było ok.
      Mocniejsze alkohole śmierdzące i niedobre no ale widocznie taki trunki się tam pija.
      Ogólnie jestem bardzo zadowolona.
    • sanvean7 Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 04.06.11, 02:57
      Wróciliśmy z tego hotelu dzisiaj (w zasadzie wczoraj, bo już sobota). Ogólnie jestem zadowolony, chociaż troszkę zabrakło do pełni zadowolenia.

      ms.pl.71 pisze " Pokoje - kto udaję sie do tego hotelu to niech w paszport przy recepcji włoży kasę 10 lub 20 dolców to dostanie dobry pokój w części palace"
      Nic nie włożyłem i dostałem pokój w Palce (mimo rezerwacji w Beach) i bardzo przyzwoity. Generalnie jestem przeciwnikiem dawania kasy na starcie w paszporcie. Wolę dostać to, co dadzą, a jeśli się nie spodoba, to podejść i wymienić. Przy poprzednim pobycie w Egipcie znajomi włożyli $20 do paszportu i dostali taki sam mały i nieciekawy pokój jak my bez niczego. My dołożyliśmy $15 i dostaliśmy kilka razy lepszy standard. Ale są różne szkoły, więc i tak każdy zrobi jak uważa. Faktem jest, że obecnie chyba cały Beach był obłożony (podobno część ludzi jest z innych hoteli), więc pozostałych gości kwaterowali z automatu w Palace.

      Pokój mieliśmy family room - dwa pokoje połączone korytarzem i łazienka. Pokoje ładne i czyste. Łazienka trochę nieciekawie wykonana (krzywe płytki i zaschnięte zacieki w paru miejscach). Ale nie jeżdżę do Egiptu, by oceniać ich robotę, a jeśli chodzi o funkcjonalność była bez zarzutu, więc jak dla mnie ok.
      Co do obsługi, to nie bardzo mi się podobała zmiana sprzątających. Pierwszy gość był najlepszy. Przyszedł, przywitał się, przedstawił i pogadał. Jak dla mnie bardzo sympatycznie. Pokój wysprzątał porządnie. Na początku zawróciłem go, żeby poprawił łazienkę z tych zacieków, ale okazało się, że to stara sprawa i nie da się tego normalnymi środkami doczyścić. Ogólnie bardzo sympatyczny gość. Niestety był tylko przez dwa dni. Później przenieśli go do sprzątania w restauracji i jeszcze później widywałem go na holu - za każdym razem uśmiechnięty i witał się z nami.
      Drugi był strasznie roztrzepany. Zapominał o niektórych napojach, zabierał 4 ręczniki i zostawiał 2 lub 3, a już porządnie nas wkurzył, gdy zapomniał dołożyć papieru toaletowego! Zostawiliśmy puste rolki w łazience i pojechaliśmy na wycieczkę. Po powrocie okazało się, że tylko zabrał rolki, a papieru nie było. Jednak "wychowanie" go zajęło nam 2-3 dni. Po tym czasie mieliśmy czasami 5-6 ręczników, lodówkę wypełnioną do oporu napojami (2x Cola, 2-3x Sprite, Mirinda słabiej schodziła, więc jedna i 3-5 butelek wody.
      Kolejny sprzątał byle jak, ale za to był mistrzem w układaniu zwierzaków z ręczników :) Najlepiej mu wyszła powieszona pod sufitem małpa :)

      Mrówek, ani innych zwierzaków nie zauważyłem. Trafiło się kilka komarów, ale kupiliśmy Raid i przez cały pobyt mieliśmy święty spokój. Dodatkowo 2 razy dziennie (o 5 i o 17) okadzają dymem wszystkie krzaki wokół hotelu.

      W naszym pokoju słabo działała klima. U dzieci było chłodno, u nas o kilka stopni cieplej. Raz się zepsuła, poszedłem, zgłosiłem, za ok 30 min przyszło 2 gości i naprawili. Przy okazji przeczyścili filtry. Co ciekawe - bardzo się zdziwili, gdy dostali kasę za szybką naprawę.

      Co do plaży, to sprawa przypływów i odpływów na tej szerokości geograficznej nie powinna dziwić. Jak pisze ms.pl.71 "pływanie pomiędzy reklamówkami i meduzami nie bawiło mnie" - ja nie zauważyłem żadnej reklamówki w wodzie. Woda była bardzo czysta i przy końcówce pomostu (już od głębokości do pasa - ważne dla nie potrafiących pływać) była rafa (bez rewelacji) i sporo ryb. Snurkowanie na końcu pomostu dawało już całkiem porządną rafę i bardzo dużo ciekawych ryb. Dlatego dziwię się sprzecznym zdaniom "Moja żona pływała kilka razy i mówiła że były ładne. Tak że od razu zaznaczam jak ktoś chce ponurkować i oglądać rybki to nie w tym hotelu" Skoro Twoja żona widziała dużo ładnych ryb, to dlaczego Ty twierdzisz, że to nie w tym hotelu? Może trzeba było jednak spróbować?
      kawa_mielona pisze "Kwestię chodzenia po rafie (o zgrozo!) w butach lub bez - pominę milczeniem". Myślę, że nie do końca rozumiesz o co chodziło ms.pl.71. Hotel ma płytką plażę - na długości ok 300m do kolan - i z tego, co zauważyłem, to jest to stara rafa koralowa, na którą wysypali całkiem sporo piachu. Niestety , by po tym chodzić trzeba mieć odpowiednie buty. Jeden ze znajomych poszedł w klapkach i skończyło się na całkiem poważnym zranieniu (wymagało szycia). Nie jest to zdecydowanie plaża, gdzie dziecko może na bosaka pobiegać po wodzie, chociaż sama plaża ma na tyle dużo piasku, ze można się w nim pobawić.

      Aquapark ok, chociaż faktycznie nie jest to jakiś super mega wypasiony. Ale przyzwoity i każdy może znaleźć coś dla bardziej i mniej odważnych. Również bardzo fajny był mały aquapark dla dzieci czyli wspomniany statek z którego maluch mogą zjechać na krótszych czy dłuższych, bardziej czy mniej stromych zjeżdżalni.

      Dużo różnych basenów o głębokościach od 1 do 1,40 m (wszystkie oznaczone). Niektóre baseny z bezpośrednim dostępem do baru - można coś zjeść czy wypić nie wychodząc z wody.
      "Przekąski to był paranoja wydawane w barze na plaży i przy basenie w chińskiej - hamburger, hot-dog, frytki i to wszystko" - nie do końca. Przy basenach faktycznie mały wybór, ale w barze plażowym całkiem spory wybór - oprócz standardu basenowego regularnie była pizza (bez rewelacji, bo margerita), penne i spagetti oraz czasami (chyba w porze obiadowej) coś na grillu - jakieś mięso lub ryba.

      Jeśli chodzi o wyżywienie, to - jak dla mnie - największy minus. W zasadzie bardzo monotonne. Codziennie to samo i tylko czasami coś zmieniali. Przez 2 tygodnie to naprawdę potrafi się znudzić. Jedynym plusem była regularna obecność na śniadanie egipskich specjałów jak ful czy shakshouka - dla mnie to spore urozmaicenie :) Parę razy były też jakieś lokalne potrawy na obiad. Ciasta też monotonne i za mało lokalne - w większości torty, rzadko takie typowo egipskie. Galaretek nigdy nie zauważyłem, chyba, że ms.pl.71 miał na myśli różne pudingi. Owoce były regularnie, ale akurat byliśmy między sezonami, więc były jabłka, pomarańcze, grapefruity i brzoskwinie. Raz wieczorem (przynajmniej raz widziałem, bo nie siedzieliśmy codziennie w hotelu) dali pyszne arbuzy.
      Generalnie słabo i jedynym pocieszeniem jest możliwość skorzystania z kolacji w restauracji a'la carte (raz w tygodniu gratis).

      kawa_mielona twierdzi, że "Obsługa jest uprzejma ale raczej chłodna". Ja tego nie zauważyłem. Byli jak najbardziej uprzejmi i sympatyczni. Można było pogadać i nie widziałem nigdzie chłodu. Nawet boy hotelowy, który tylko zawiózł nam walizki w pierwszy dzień, gdy go później czasami mijaliśmy uśmiechnął się czy zagadnął jak się bawimy, jak się podoba itp. Że nie wspomnę o dość regularnym zaczepianiu dzieci, zwłaszcza młodszego syna (jeden gość w restauracji był fajny, bo gdy miał chwilkę, to po rozejrzeniu się czy szef nie patrzy dawał dzieciom zagadki z wykałaczek :) - typu masz dwie piramidy zbudowane z 6 wykałaczek i przesuwając tylko jedną z nich zrób 4 piramidy.

      Co do Rosjan - zawsze ich pełno w Egipcie, ale po pierwsze nie zetknąłem się z żadnym nazbyt nieodpowiednim zachowaniem, a po drugie mam wrażenie, że Polaków było tak samo dużo. Jeśli komuś przeszkadzają inne nacje, to może lepiej wybrać się na wakacje w Polsce? Przecież to normalne, że jadąc do innego kraju spotkamy wielu obcokrajowców :)

      Ogólnie oceniłbym hotel na 4+
      + dużo różnej głębokości basenów
      + aquapark
      + duża plaża z rafą, rybami i pomostem (dla tych co nie chcą się moczyć)
      + dwa hotele - możliwość korzystania ze wszystkiego w jednym lub drugim
      + restauracje a'la carte (1 raz na tydz gratis)
      + miła i kompetentna obsługa (chociaż może to też kwestia naszego podejścia)
      + codziennie uzupełniana lodówka (cola, sprite, fanta i 3x woda - a jak się odpowiednio zagada, to można dostać bez oporu)
      - monotonne jedzenie
      - drogi internet (8 euro za godzinę)
      - daleko od sklepów (polecam sieć Cleopatra - można dojechać taksówką za $1, a mają niskie i ustalone ceny, w Sakkali polecam Cotton House z bardzo tanimi koszulkami, ręcznikami itp)
      • alladar Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 04.06.11, 14:35
        sanvean7 dzięki za tak żetelną relacje , z tego co piszesz mamy podobne wymagania więc mam nadzieje że będę zadowolony z pobytu tak samo , jeszce 3 tygodnie , jakoś zleci , pozdrawiam
      • olianaa Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 04.06.11, 20:57
        Zastanawiam się co sie stało z ciastami - kiedy byłam w Titanicu rok temu naliczyłam wieczorem 24 rodzaje ciasta... Jestem starsznym nałogowcem słodyczowym, więc codziennie jadłam i jadłam - naprawdę były przepyszne. Ze świeżymi daktylami, świeżymi figami, ze zwijanego makaronu ryżowego z miodem - chyba jednak znacznie więcej lokalnych, niż "obcych". Torty zdarzyły się z trzy razy góra. Niektózy mówią, że słodkie strasznie - taka ich uroda arabska, słonych paluszków nie należy oczekiwać. przy śniadaniu więcej różnych drożdżowych bułeczek, nadziewanych i posypywanych. Do tego najprzeróżniejsze pieczywo, od lokalnego po europejskie, poukładane z tego kompozycje warte fotografowania. Może to kwestia pory roku i dostępności dodatków.
        Jedzenie obiadowe dla mnie było bardzo urozmaicone, gorzej, kiedy ktoś pewnych rzeczy nie ruszy, bo nie zna. Masa zapiekanych czy nadziewanych warzyw, świetna jagnęcina, szkoda, że od czasu do czasu. Ichnie kurczaki inne, ciemniejsze, mniejsze, ale powiem szczerze, że jak jadę za granicę, to szukam jak najbardziej miejscowego jedzenia. Akurat w restauracji jest tego niewiele, ale były tam robione kolacje tematyczne, związane czasem w rzutem gości - trafiłam na japońską, hinduską (ten ryż na słodko na wiele sposobów!). Sałatki - kilkanaście rodzajów, poza trzema pierwszymi dniami na "aklimatyzację" jedliśmy wszystko - świeżusieńkie, co chwila miały sprawdzaną temperaturę. Najsłabiej wypadają sniadania, bo wędlina jest nieporównywalnie gorsza od naszej, jakaś konserwowa szynka wołowa i z kurczaka, dziwnawy ser w smaku (ale zjeść spokojnie sie da) - za to wielbiciele jajecznicy i nalesników byli zadowoleni. I ta świeża chałwa.
        Wiadomo, że kucharze się zmieniają, pory roku też. Może mi się wyjątkowo trafiło, ale dla mnie kuchnia była mocna stroną tego hotelu. I w sezonie, czyli w 1 połowie sierpnia nie czekało się na stolik dłużej niż pół minuty, a kolejki po jedzenie nie istniały, chyba, że ktoś narzeka na pięć osób czekających na placki.
        E, podejrzewam, że każdy lubi co innego i można by o kuchni dyskutować, a dyskutować. Moje dziewczyny w każdym bądź razie się zajadały wszystkim.
        I potwierdzam - nic nie wkladać w paszport. Ja wymieniałam pokój po dziesięciu minutach z powodu mokrej ściany od strony łazienki, ale nawet wtedy nie płaciłam - wystarczyło rzeczowo wyjasnić i ładnie poprosić. Było straszne obłożenie, wyciągnął pięć kart, dał jedną i po chwili dzwonił do pokoju, czy wszystko jest OK, bo jak nie, to da kolejną. Zarobili tragarze, bo wozili za nami walizy :-)
        Co do obsługi tez miałam podobnie do sanveana - pierwszy sprzatacz rewelacja, kolejny zapominał dawać czterech ręczników, raz nie dał wcale. Pogadanka załatwiła sprawę raz na zawsze, był jakiś nowy, wprawił się.
        Pływanie na końcu mola - super sprawa, zrobiłam masę zdjęć najprzeróżniejszych ryb, z których dla mnie najfajniejsza była rozdymka.
        Powiem tak - chętnie bym tam wróciła:-)
      • kawa_mielona Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 07.06.11, 14:58
        sanvean7 napisał:

        > kawa_mielona pisze "Kwestię chodzenia po rafie (o zgrozo!) w butach lub bez - p
        > ominę milczeniem". Myślę, że nie do końca rozumiesz o co chodziło ms.pl.71. Hot
        > el ma płytką plażę - na długości ok 300m do kolan - i z tego, co zauważyłem, to
        > jest to stara rafa koralowa, na którą wysypali całkiem sporo piachu. Niestety
        > , by po tym chodzić trzeba mieć odpowiednie buty. Jeden ze znajomych poszedł w
        > klapkach i skończyło się na całkiem poważnym zranieniu (wymagało szycia). Nie j
        > est to zdecydowanie plaża, gdzie dziecko może na bosaka pobiegać po wodzie, cho
        > ciaż sama plaża ma na tyle dużo piasku, ze można się w nim pobawić

        Cóż, dla mnie chodzenie po rafie to chodzenie po rafie. Niestety napatrzyłam się na to właśnie przy okazji pobytu w Titanicu, a tam ludzie brodząc od brzegu docierali do miejsca, gdzie kończy się płytki obszar i zaczyna żywa rafa. Po dotarciu do miejsca, w którym nie sposób położyc się na wodzie bo mozna brzuchem otrzeć się o wystającą rafę - jazda na nogach przez żywą rafę (odważnie - bo przecież w obuwiu rafowym) i dopiero wówczas nur na głębszą wodę. W konsekwencji m.in. takich zachowań praktykowanych od lat, czytamy dziś komentarze w stylu "słaba rafa", "zgliszcza rafy" itp. Jak tak dalej pójdzie to nasze wnuki nie będa miały po co jechac nad morze czerwone.
    • an-jula Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 07.06.11, 09:22
      witam
      chciałabym wybrać sie do tego hotelu z malym dzieckiem. Czy jest w pokoju czajnik elektryczny? ile zostawiają wody w mini barze i czy jeszcze gdzieś na terenie hotelu mozna dostać lub kupić wodę butelkowaną
      dziekuję za odpowiedz
      • kawa_mielona Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 07.06.11, 14:40
        W części Palace nie ma czajników w pokojach. W kwestii wody to w mini barze na wstępie mieliśmy 3 butelki wody, później były na bieżąco uzupełniane. Nie było z tym większego problemu ponieważ codziennie ok godz. 9 rano zanim zdążyliśmy wyjść na śniadanie chłopak pokojowy pukał do drzwi i rozwoził napoje butelkowane. Pytał co chcemy, jak poprosiliśmy 4 wody to były 4 wody, innym razem samą colę- była cola. Tuż przed hotelem są sklepiki, gdzie można kupić wodę butelkowaną, niedaleko jest senzo mall - centrum handlowe (5 minut taksówką), tak więc nie powinniście miec problemu z zaopatrzeniem się w wodę butelkowaną.
    • tambylec23 Re: Hotel Titanic BeachSpa&Aquapark - na własne r 07.06.11, 15:22
      lostravelos.com/Wycieczki/Egipt/Titanic-Beach-Aqua-Park179.html?ofr=acfdec45fb24cf44aaa2973ae678c71b1d68773bc849e45ba68d587bb8be0baa&board=2_0
      Dobry hotel jeden z tych gdzie nie można się nudzić
Pełna wersja