corrina_f1
11.05.04, 20:56
Witam serdecznie, tym razem z goracego Sharm :)
Dzis w sloncu bylo na hotelowym termometrze ... 49 C !! Wiem, nic juz wiecej
nie pisze, w Polsce podobno kicha pogodowa :(
Hotel super, naprawde to byl dobry wybor
Ogolnie jestesmy bardzo zadowoleni, choc nie obylo sie bez kilku "przygod" w
ciagu tych zaledwie 3 dni.. pierwszym okazaly sie... pchly w materacu w
naszym pokoju !! Kiedy po nocy obudzilismy sie cali w czerwone punkciki, nie
bylo nam wcale do smiechu. Na szczescie obsluga Amar Siny zachowala sie bardo
ladnie i nie zmienili nam materaca w pokoju,a caly pokoj, dzieki czemu
dostalismy jeden z lepszych w calym hotelu, bo na 2 pietrze z balkonem i
widokiem na basen :) Zdjecia na pewno sie pojawia, ale chyba po naszym
powrocie.
Drugi zonk juz znacznie gorszy. Otoz, jako ze ladowalismy pechowo w Tabie..
nie dostalismy wiz !! Tam nie ma tych platnych tylko 2 tygodniowa darmowa
wiza, z kttora nie mozna jezdzic po kraju, ba,nawet po poludniowym Synaju!
Zadnego Kairu, nawet Ras Mohamed, czy Kolorowego Kanionu, nie wspominajac
Gory Mojzesza !!
Nasz rezydent (miejscowy) niestety pominal nas w dniu, kiedy zabral na
lotnisko cala grupe, ktora potrzebowala wiz (wczoraj), zapomnial chyba o
nas ??? Nie odpowiadal tez na nasze smsy :-/
dopiero dzis zadzwonilismy do innej rezydentki (Polki), ktora obiecala nam,
ze jutro rano pojedzie ktos z nami na lotnisko i zalatwimy wize. Samych by
nas tam nie wpuszczono.
Tak wiec na razie przelecialy nam beztrosko 3 dni.. tyle ze troche bez sensu,
bo ja po jednym dniu plazowania juz sie nudze...
Moze jutro wszystko sie uda zalatwic i wtedy od czwartku startujemy ostro z
wycieczkami, zeby zdazyc ze wszystkim :)
Na razie tyle, kafejke mamy w hotelu, wiec moze jeszcze cos dopisze.
Pozdrwaiam serdecznie
Kasia