gbplde
06.06.11, 07:43
Wróciliśmy w piątek z Jungle Aquaparku. Garść informacji i uwag.
Egipt - po raz pierwszy.
Jednak wolę Turcję. Gdyby była tańsza.... W każdym razie ogólna ocena urlopu na 3+.
Hotel - ogromny. Mieliśmy nr 2108 - piętrówka koło drugiego basenu. Generalnie czysto, codzienne sprzątane, wymiana ręczników i pościeli + uzupełniana woda. Zdarzały się wyłączenia prądu.
Uwaga - w pokoju mieliśmy 2 gniazdka do prądu. Jeżeli ktoś ma potrzebę podłączenia większej ilości urządzeń niech zabierze ze sobą rozgałęźnik (trójnik - czy jak to zwał). Jedno gniazdo było przy lodówce, drugie w łazience do suszarki.
Podgrzewać do kaszki wygrał z suszarką....
Baseny - woda z taką chemią, że odbarwiała koszulki. Młodego pławiliśmy w koszulce, która na początku była niebieska, po 2 tygodniach zeszła do prawie białego.
Generalnie - nudnawo. Na terenie basenów i aquaparku brak jakichkolwiek animacji. Obsługa znudzona. Kręcą się naganiacze na SPA, tatoo, quady. Z maluchem nie zjedziecie razem ze zjeżdzalni dla dzieci - obsługa nie pozwala (boss patrzy). Na dużych zjeżdzalniach nie wolno maluchom - bo za małe (boss patrzy). Jeżeli wasze dziecko nie zjeżdza samo, to możecie przygotować się na notoryczne pławienie się w wodzie 0,5m i ciąganie go po schodkach, podestach itd.
Jedzenie - monotonne. Jadaliśmy z KAIZER i ASIAN PLANT. Wszędzie to samo i na jedną modłę. Jedyne to czasami w Asian zaskoczyli jakimś daniem.
Obsługa raczej miła, ale miałem wrażenie, że u niektórych to był taki uśmiech na zaciśniętych zębach.
No i najważniejsze - nie kupujcie Pampersów made in Egipt. Są tak podłej jakości, że możecie dziecku narobić odparzeń. Są nieprzewiewne, nieelastyczne, kiepsko rozprowadzają siuśki. Kupowaliśmy je w Senzo mall (mają tam jakiś super market w środku). Naprawdę lepiej zabrać je z polski.
To tak na gorąco. Jeżeli ktoś chciałby więcej, proszę o pytania w wątku.