o tym jak skończyły się quady z Sonią.....

31.05.04, 10:13
Przestrzegam wszystkich przed bezkrytycznym uwielbieniem dla tej kobiety i
jej biura. W Hurghadzie jest mnóstwo biur lokalnych, profesjonalnych i
oferujących podobne lub niższe ceny do tych, które ma Sonia. Sama Sonia,
pomimo, że Polka, stosunek do turystów w potrzebie ma taki jak każdy
przeciętny Arab.
My jednak wybraliśmy Sonię (powodowani opiniami na tym forum)i pojechaliśmy
na quady....
Już na pustyni - usadowieni na quadach - musieliśmy czekać ponad 1 godz. w
palącym słońcu na jeszcze jedną grupę, która z niewyjaśnionych przyczyn
spóźniała się, lub, to po nas przyjechano za wcześnie. Tak wymęczeni
ruszyliśmy w pustynię. DOBRA RADA DLA WSZYSTKICH: NIE DAJCIE SIĘ WSADZIĆ WE
DWIE OSOBY NA JEDNOOSOBOWY MOTOR!!! Nam powiedziano, ze to quady dwuosobowe,
tymczasem nie są one wcale przystosowane do przewozu dwóch osób, TO SĄ
JEDYNKI!!!!!!!! Pasażer, który siedzi z tyłu jest narażony na duże
niebezpieczeństwo. Wszystkim się wydaje, że nic nie może się stać, dopóki
właśnie się nie stanie, a w naszej grupie stało się. Kobieta - pasażer spadła
z motoru (pasażer nie ma m-ca na stopy, wystarczy najechać na większy kamień
i o wypadek nie trudno), otwarte złamanie nogi. Kobieta leży i wyje z bólu,
arab wrzeszczy, że to jej wina, bo nie trzymała stóp tam gdzie powinna (a
gdzie do jasnej cholery, pytam się, powinna je trzymać, skoro jest to motor
dla jednaj osoby!!!)Arab jest w coraz większym stresie i drze się coraz
głośniej, bo wczoraj też w jego grupie spadł facet i złamał rękę. Kobieta
leży z otwarta raną i wystającą kością w piachu, mdleje z bólu a oni nie chcą
dzwonić po karetkę. NIE SĄ UBEZPIECZENI!!!!!!, więc nie zadzwonią, bo nie
będą ponosić kosztów!!! Mija 0,5 godz., my-turyści usztywniamy kobiecie nogę
za pomocą prowizorycznego kija i chust. Oni nie mają nawet apteczki. Po około
0,5h nadjeżdża jakiś rozklekotany jeep. Wsadzamy kobietę do środka, na
podłogę, bo siedzenia są za wąskie. Jeep jedzie kilka km, po czym psuje się
całkowicie i już dalej nie rusza. Arab kierowca spokojnie zapala papierosa i
mówi (po ichniemu - nie zna w ogóle ang.), że nie da nam swojego tel.kom.,
żebyśmy mogli gdzieś zadzwonić (swoich tel. nie wzięliśmy, bo mówili, żeby
wszystko zostawić w hotelu, bo się zakurzą). Wyrywamy arabowi tel. i dzwonimy
do naszego rezydenta na m-cu. Pomaga nam tyle, ile może, dowiaduje się o
szpitale....w tym czasie my-turyści naprawiamy samochód własnymi rękami.
Naprawiamy na tyle, że dojeżdża do głównej drogi, tam łapiemy innego jeepa,
jedziemy do szpitala. W dwóch nie chca nas przyjąć, w końcu w trzecim
przyjmują. Kobieta jeździła z otwartą, zanieczyszczoną raną kilka godzin.
Po dotarciu do szpitala dzwonimy do Sonii, a Sonia ma nas w d..., bo właśnie
wraca z Luksoru i nic nie może na to poradzić. Na drugi dzień szybko oddaje
kasę za wycieczkę, ale odszkod. nie chce wypłacić i przeciąga termin do czasu
naszego wyjazdu z Egiptu.
Nie wiem jak skończyła się kwestia odszkod., bo my musieliśmy już wyjeżdżać,
a kobieta została w szpitalu i jest tam do dzisiaj.
    • Gość: Kasia Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.jastrzebie.sdi.tpnet.pl 31.05.04, 10:19
      To straszne!jakie biura polecasz z polskojęzycznymi przewodnikami?
    • Gość: Agnieszka Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 11:15
      Dziękujemy bardzo za przestrogę, wybieramy się za 2 tygodnie do Hurghady i
      zastanawialiśmy się nad biurem Soni, teraz już wiemy, że z pewnością jej nie
      wybierzemy. Co sądzisz o Alibabie, tutaj na forum go polecają, ale musimy
      pamiętać, że Sonię też polecali na tym właśnie forum. Mam dziwne wrażenie, że
      polecała sama siebie albo robili to jej współpracownicy. Acha, Alibaba mówi,
      że jedo turyści są ubezpieczeni, ale jak jest naprawdę??? Tego nikt nie może
      być pewnym dopóki się nie stanie nieszczęście tak jak w opisywanej przez Ciebie
      historii. Pozdrawiam i jeszcze napisz o Alibabie, albo kogo polcecasz.
      • derduch Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 31.05.04, 12:10
        To masz złe wrażnie. Ja i WIELU moich znajomych kożystaliśmy z usług Soni i
        było SUPER. Te wszystkie bzdury na jej temat pisze konkurencja która w uczciwy
        sposób nie jest w stanie z przebić jej oferty. Zwróć uwagę na IP osób
        krytykujących Sonie a zobaczysz że piszą z Egiptu. Najgorsi oszuszci to orbit
        tours którzy pisali sami sobie opinie jako klienci, a potem zaczeli debilne
        ataki na Sonie.
        • loka Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 31.05.04, 12:19
          Wiesz, derduch, Ty chyba w ogóle nie rozumiesz o czym piszesz. Ja nie mam
          żadnego WRAŻENIA, ja tą kobietę trzymałam za ręce, żeby sobie z bólu włosów nie
          wyrywała. Jedź sobie z Sonią, niech Ci kość wylezie na wierzch i czekaj na
          boskie zmiłowania w piachu, syfie i brudzie, konaj z bólu, a potem wynoś Sonię
          na ołtarze.
          • Gość: basia 1 Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 19:14
            Do dedruch co ty za pierdoly opowiadasz o IP a jak myslisz jak ktos ma sobie
            sprawdzić IP ? chyba ze jest moderatorem to tak. A ja nie wierze ze mozna tak
            zmyslac i ja tez chcialam z nia jechac ale mam ja gdzies bo to juz nie jedna
            zla opinia .Jesli chodzi o ubezpieczenia to ja tez wlasnie slyszalam w biurze
            podrozy ze biura egipske nie sa ubezpiczone . I to jest stara prawda ze
            wszystko jest ok jak sie nic nie dzieje.A te twoje koncowe porady sa straszne
            pod kazdym postem je piszesz? zmien je bo sa juz nudne a i jeszcze jedno to ty
            jestes tym kims z konkurencji a moze nawet pracujesz dla Soni ze ja tak bronisz?
            • derduch Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 31.05.04, 19:33
              Gdyby głupota unosiła to...
              I specjalnie dla Ciebie inny sig
              • Gość: do pajaca dedrucha Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 21:11
                mozesz gadac jasniej? czy nie potrafisz a moze masz kamere ? ze widzisz ze ktos
                tu jest groby? tak jestem modelka mam 127 kg wagi a wzrost 160 lepij ci ?
            • corrina_f1 Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 31.05.04, 20:58
              Gość portalu: basia 1 napisał(a):

              > Do dedruch co ty za pierdoly opowiadasz o IP a jak myslisz jak ktos ma sobie
              > sprawdzić IP ? chyba ze jest moderatorem to tak. A ja nie wierze ze mozna tak
              > zmyslac i ja tez chcialam z nia jechac ale mam ja gdzies bo to juz nie jedna
              > zla opinia .Jesli chodzi o ubezpieczenia to ja tez wlasnie slyszalam w biurze
              > podrozy ze biura egipske nie sa ubezpiczone . I to jest stara prawda ze
              > wszystko jest ok jak sie nic nie dzieje.A te twoje koncowe porady sa straszne
              > pod kazdym postem je piszesz? zmien je bo sa juz nudne a i jeszcze jedno to
              ty
              > jestes tym kims z konkurencji a moze nawet pracujesz dla Soni ze ja tak
              bronisz
              > ?


              Basiu, IP może sprawdzić absolutnie KAŻDY, chcesz żebym napisała, skąd klepiesz
              (miasto, ulica, nr domu, adres providera) ? ;)
              • Gość: beata Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 21:33
                ALE ja sie nie ukrywam mam na mysli ze nie kazdy takie rzeczy potrafi zrobic
                jak znalezc kogos po IP mozesz sobie pisac gdzie mieszkam ja to mam gdzieś A co
                ty muslisz ze jak ktos chce pisac klamstwa czy obelgi to bedzie pisal z domu
                albo rozne opinie z jednego kompa? WYSTARCZY ZE ODWIEDZI 5 KAFEJEK
                INTERNETOWYCH W MIESCIE . I jeszcze jedno pisac moze kazdy co chce jak chce i
                ile chce nikt mu tego nie zabroni.I jak by internet tak do konca nie byl
                anonimowy to by nie bylo tych wszystkich pseudo reklam
              • Gość: cs Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: 195.215.5.* 01.06.04, 10:23
                >>Basiu, IP może sprawdzić absolutnie KAŻDY, chcesz żebym napisała, skąd
                >>klepiesz (miasto, ulica, nr domu, adres providera) ?

                No, teraz troche przeginasz, prywatnego adresu nie sprawdzisz.
                Prosze bardzo, sprobuj z moim, bedzie latwiej bo pisze z firmowej sieci.
                • Gość: Chris Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.inetia.pl 01.06.04, 12:00
                  > No, teraz troche przeginasz, prywatnego adresu nie sprawdzisz.
                  > Prosze bardzo, sprobuj z moim, bedzie latwiej bo pisze z firmowej sieci.

                  No to się mylisz bo można sprawdzić wszystko w sieci, nie jest to łatwe dla zwykłego usera ale admin może podać ci takie dane że byś się zdziwił(a)
                  • Gość: cs Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: 195.215.5.* 01.06.04, 12:07
                    niestety nie moze, wiecej realizmu, admin moze podac tylko pelny IP i tyle.
                    Poza tym w sieci jest takim samym zwyklym userem jak kazdy inny.
                    Prywatnego adresu nigdy nie zdobedziesz.
                    Chyba ze poprzez nakaz prokuratora, ale nigdy prywatnie.
                    • Gość: Chris Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.06.04, 00:46
                      Oczywiście jako programista wie pan to najlepiej co nie znaczy że nie można dowiedzieć się sporo ciekawych rzeczy o userze o ile się tylko chce.
                      Panie Czarku prosze pozdrowić swoją żone, córeczke oraz chłopczyka od całej grupy. Mam nadzieje że nie zapomną co to jest Polska i będzie Pan z chęcią odwiedzał nasz stary biedny kraj wraz z rodzinnym miastem Bydgoszczą.
                      Ps. Jak tam praca przy płycie bo chętnie posłuchał bym czegoś nowego.
                  • Gość: beata Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 16:50
                    NO wlasnie admin ale nie ty............. chyba ze jestes adminem?
                    • Gość: beata Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 16:57
                      Dzieki za obrone ja niestety nie jestem geniuszem w dziedzinie komputerow ale
                      moj maz jest adminem malej sieci osiedlowej i troche mam nadzieje sie od niego
                      poucze wtedy nie bedzie mi nikt takich kitow wciskal. pozdrawiam Przeciez nie
                      wszyscy na wszystkim musza sie znac nie?
                      • Gość: glaz Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 17:07
                        Ty, jak ty masz tak wogóle na imię? Raz Beata raz Basia?
                        A błędy ortograficzne to robisz jak dziecko z podstawówki
                        • Gość: Beata Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 22:32
                          Mam na imię Beata a Basia poprostu pomyłka to nik z innego forum - A ty sie
                          lubisz czepiać nie tylko ja tu robię błędy a jak nie masz nic innego do roboty
                          to napisz jakie błędy zrobiłam ? i popraw je . A moze z jęz polskiego miałm 1
                          hi hi - lepij ci czepialski?
        • Gość: zielony Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: 213.212.195.* 31.05.04, 13:31
          znczy to ze jesli pisze z egiptu to sa bajki wyssane z palca???
          w prost przeciwnie, mieszkam tutaj dobrych pare lat i chyba mam prawo wydac
          taka opinie skoro jestem tu na miejscu i wiem jak to wszystko wyglada.
          mam kontakt z wieloma osobami pracujacymi w turystyce, wiec powiedzmy jestem na
          bierzaco w tym co sie dzieje.
          pozdrawiam.
          • derduch Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 31.05.04, 13:40
            Ja wiem tylko jedno, odkąd pojawiły się nachalne wątki reklamowe na tym forum
            to odrazu po nich bezwzględne ataki i inwektywy.
            Do Ciebie nic nie mam osobiście, ale po cudach tworzonych przez ludzi, a
            właściwie jedną pracownice orbit mam prawo być przewrażliwiony :-)
      • Gość: a i k Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.wszib.poznan.pl 31.05.04, 13:13
        Witamy serdecznie,jesli chodzi o wycieczki fakultatywne to mozemy polecic nije
        (polka) ktora rowniez zajmuje sie organizacja wycieczek fakultatywnych po
        Egipcie.Korzystalysmy z jej uslug i jestesmy zadowolone nic przykrego nam sie
        nie przydarzylo i mozemy ja polecic innym.Jak wiadomo w Hurghadzie istnieje
        wiele biur wiec wybor nalezy do Was.Nasz wycieczki odbyly sie planowo bez
        zadnych przykrych niespodzianek,wszystko bylo w nalezytym porzadku.W Luksorze i
        Kairze oczywiscie polska przewodniczka(Ania)przekazala nam swoja wiedze na
        temat zabytkow ktorej nie mozna nic zarzucic w przeciwienstwie do innych
        niedoinformowanych przewodnikow;).Z chetnymi posza do apteki zaopatrzyc w
        niezbedne medykamenty,poza tym milo i ciekawie opowiadala nam o kulturze kraju
        faraonkow....wszystko bylo w jak najlepszym porzadku...pozdrawiamy

        do niji mamy maila bo numer gdzies nam sie zapodzial;)
        nija@poczta.onet.pl
        • derduch Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 31.05.04, 13:36
          Tylko szkoda że nie wiesz że Nija(uczciwa osoba) współpracuje z Sonią
    • Gość: zielony Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: 213.212.195.* 31.05.04, 11:45
      i wreszcie wiecie jak to naprawde wyglada.
      kupujac wycieczke z ulicy praktycznie jestescie zdani na siebie.
      jadac z biurem z ktorym sie przylecialo ma sie ta pewnosc ze rezydent bedzie z
      toba w szpitalu do momentu zalatwienia wszystkich formalnosci.
      ciekaw jestem czy sonia przyszlaby do szpitala na odwiedziny?:)?
      • derduch Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 31.05.04, 12:12
        Tu jest najlepszy przykład "uczciwej konkurencji":
        inetnum: 213.212.195.0 - 213.212.195.31
        netname: oznet-redsea
        descr: oznet-redsea
        country: EG
        admin-c: MO752-RIPE
        tech-c: RT864-RIPE
        status: ASSIGNED PA
        remarks: For any abuse complaint contact abuse@rayatelecom.net
        notify: rayaadmin@rayatelecom.net
        mnt-by: RAYA-MNT
        changed: shahir_boshra@rayatelecom.net 20030126
        changed: shahir_boshra@rayatelecom.net 20030216
        source: RIPE

        route: 213.212.192.0/19
        descr: RAYA Telecom Routes
        origin: AS24835
        notify: rayatech@rayatelecom.net
        notify: rayaadmin@rayatelecom.net
        mnt-by: RAYA-MNT
        changed: shahir_boshra@rayatelecom.net 20040414
        source: RIPE

        role: Raya Telecom
        address: RAYA Telecom
        address: 23 Nahda St.,off Saad-el-aali st.,Maadi
        address: 11431, Cairo, Egypt
        phone: +202 7680900
        fax-no: +202 7680901
        e-mail: rayaadmin@rayatelecom.net
        admin-c: MG4315-RIPE
        tech-c: SB19033-RIPE
        nic-hdl: RT864-RIPE
        remarks: For any abuse complaint contact abuse@rayatelecom.net
        notify: rayaadmin@rayatelecom.net
        mnt-by: RAYA-MNT
        changed: shahir_boshra@rayatelecom.net 20030216
        changed: shahir_boshra@rayatelecom.net 20040526
        source: RIPE
    • Gość: Heniek Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.04, 13:32
      Masz racje loka.Niektorzy nie umieja tego pojac,albo nie chca zrozumiec tego co
      chcesz im przekazac.Mi przynajmniej odeszla ochota na wycieczki z Sonia end
      comppany.To forum tak jak i caly kraj tez dopadla korupcja.Najlepiej jak kazdy
      sam na miejscu podejmie decyzje u kogo co wykupic.Nie mam pojecia jak po IP
      dojsc do tego kto umiescil watek i skad go napisal.Jestem zwyczajnym jeszcze
      nie daswiadczonym internautom.Ale z tego co czytam na tym forum to wiele jest
      czarnych owiec.Jedni zachowuja sie bardzo chamsko i oczerniaja innych a drudzy
      znowu wykorzystuja forum jako darmowe zareklamowanie swoich biur.Pozytywne jest
      to,ze sami zbieramy doswiadczenia i przynajmniej mamy co czytac.Pozdrawiam.
    • Gość: Ania^^ Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.wlanet.wla.pl 31.05.04, 18:23
      a ja zastanawiam sie czemu wsiedliscie na quady mimo ze byly wg was
      przeznaczone na 1 osoba. Jak tak bylo to trzeba bylo nie wsiadac!!! I przy
      watpliwosciach zadzwonic do Soni i zapytac sie albo cos w tym stylu. Z tego co
      wiem, to jak imprezy nie wychodza to ona zwraca zawsze pieniadze. A wy
      mogliscie zrezygnowac wziac zwrot kasy i isc ewentualnie do innego biura lub
      zostac i poprosic o dodatkowe quady tak by bylo tak:1 osoba - 1 quad. Pozdrawiam
      • Gość: beti 2 Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 19:26
        Dedruch moze wyjasnisz co znacza te napisy co napisales? ja jestem nie
        doswiadczona moze mnie douczysz?Ja tez po przeczytaniu tych wszystkich opini to
        najlepiej bym pojechala z rezydentem ale te ceny?????????/ maja strasznie
        wysokie a ja jade z cala rodzina . Ale ja zawsze na wycieczki jezdzilam z
        rezydentem i bylo ok i w tym roku chcialam zrobic wyjatek ale jak to czytam to
        mam dosc i mysle ze ta walka konkurencj tez im nie wyjdzie na dobre bo ludzie
        jak poczytaja to zrobia tak ze jednak dla bezpieczenstwa zaplaca wiecej ale
        beda bezpiczni i zdrowsi mam na mysli NERWY bo ta sa wakacje i po co sie
        stresowac
        • derduch Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 31.05.04, 19:31
          Bardzo proszę: Przy postach masz fragment numeru IP lub nazwe dostawcy
          internetu. Wchodzisz sobie na stronke: www.ripe.net/perl/whois? i już
          widzisz skąd dany użyszkodnik klika. Jest też różne oprogramowanie np.
          VisualRoute czy inne duuużo sprytniejsze i spokojnie można każdego namierzyć,
          jak chwilke człowiek posiedzi to wszystkiego o danym użyszkodniku się dowie.
          Miłej zabawy :-)
          • corrina_f1 Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 31.05.04, 20:56
            Przestań Dedurch, jeszcze naprawdę uwierzy, że ludzie w internecie są
            anonimowi !! ;)))
            • Gość: nija do derducha IP: 213.212.202.* 31.05.04, 21:12
              ze niby jestem nieuczciwa? ciekawe, poniewaz wydaje mi sie, ze sie nie znamy,
              wiec skad te domysly...
              i zapewniam, ze wspolpracuje nie tylko z Sonia :)
              Pozdrawiam z Hurghady
              (dla zaoszczedzenia czasu: Cherry street, kafejka First Net, komp nr 4)
              :P
              • Gość: roluso Re: do derducha IP: *.adyton.com.pl / *.crowley.pl 31.05.04, 21:54
                ja byłem na 2 imprezach organizowanych przez Sonię i byłem z tych imprez bardzo
                zadowolony. Byłem z żoną na 2 osobowych quadach oraz na wyspie Gitfum z rafami.
                Identyczne imprezy były organizowane przez biura podróży na tych samych
                motocyklach i łódkach lecz za dwukrotnie większa cene.Jestem pewny ze nic
                więcej na innych imprezach nie zobaczyliście a zapłaciliście dużo
                więcej...pozdrawiam roluso
              • derduch Re: do derducha 31.05.04, 22:06
                A skąd Ci to przyszło do głowy?? Napisałem wyraźnie że JESTEŚ UCZCIWA i że
                współpracujesz z Sonią, co w tym złego?
                Nie rozumiem gdzie wyczytałas że napisałem cos złego na Ciebie?
                A ze czasem współpracujecie wiem od Soni.
                • Gość: nija Re: do derducha IP: 213.212.202.* 01.06.04, 14:05
                  Zwracam szacunek, chyba jestem przewrazliwiona, ale jak widze w
                  nawiasie "uczciwa osoba", to interpretuje to wrecz odwrotnie, czasem omylkowo.

                  Pozdrawiam z Hurghady
                  • derduch Re: do derducha 01.06.04, 14:55
                    Tak więc spoko :-) Doceniam Twoją jak i Soni pracę, dzięki temu ja mniej płace
                    za wycieczki a i Wy na tym nie tracicie.
                    A przy okazji, ja jestem ten gość który przysyłał Soni zdjęcia pewnego skubańca
                    który ją na kaske oszukał w lutym podczas wycieczki na pustynie.
                    Pozdrawiam.
              • Gość: ewida Re: do niji IP: 217.96.74.* 01.06.04, 00:50
                Witam. Czy zapomniała Pani o własnym forum??? Trzy dni czekam na odpowiedź
                dotyczącą wycieczek fakutlatywnych, więc może zamiast polemizować na nie
                wiadomo jakie tematy zadba Pani o klienta i odpowie na jego pytanie. To chyba
                lepsze niż odpieranie zarzutów. Klienci sami wyrażą opinię. Obserwując
                zaangażowanie we własne forum Pani wiarygodność w moich oczach raptownie
                spada.Mimo to nadal czekam na odpowiedź.
    • Gość: ART Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: 212.244.108.* 31.05.04, 23:18
      Dzieki Loka za info , także sie zastanawilismy nad wycieczkami od Soni ale po
      tym co piszesz poszukamy chyba gdzies indziej, może u Ali baby czy czy jeszcze
      gdzieś indziej.
    • Gość: cs a propos ubezpieczenia IP: 195.215.5.* 01.06.04, 10:26
      przeciez ubezpieczenie obejmuje caly pobyt w Egipcie i to nie ma znaczenia
      kiedy wypadek sie przydazyl, czy to opalasz sie na plazy, czy jedziesz na
      wycieczke sam albo z innym biurem.
      wypadek to wypadek
    • Gość: Stiwi Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 11:04
      LOL!
      Widzę, że ktoś ma niezłą wyobraźnię. Półtora miesiąca temu byłem w Egipcie,
      wziąłem Quady z Sonią, quady były różne, pojedyncze i podwójne, nie było
      żadnych problemów i prawdę powiedziawszy, to nie wiem jak ktoś może spaść z
      tego i się tak mocno okaleczyć... A już 2 dni pod rząd na quadach to wydaje się
      praktycznie wręcz niemożliwe.

      Nie wiem jak i dlaczego ludzie sieją takie farmazony. Na miejscu administratora
      zbanowałbym IP, z którego regulanie tutaj oczerniane jest czyjeś imię.

      Nie chcę bronić Sonii w żaden sposób, ale co ona ma z tym wspólnego, skoro jest
      tylko pośrednikiem w organizacji wycieczki z lokalnym biurem, to chyba tak
      jakby pójść w ciemno do lokalnego biura i wykupić sobie quady. Więc tym
      bardziej nie rozumiem, czemu opinie psuje się Sonii, jakby to ona była biurem
      podróży i posiadała własne quady i autokary.

      Ludzie dajcie spokój...
      • loka Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 01.06.04, 13:24
        Nie chcę bronić Sonii w żaden sposób, ale co ona ma z tym wspólnego, skoro jest
        >
        > tylko pośrednikiem w organizacji wycieczki z lokalnym biurem, to chyba tak
        > jakby pójść w ciemno do lokalnego biura i wykupić sobie quady. Więc tym
        > bardziej nie rozumiem, czemu opinie psuje się Sonii, jakby to ona była biurem
        > podróży i posiadała własne quady i autokary.

        Nie rozumiesz? No to Ci powiem dlaczego. Dlatego, że Sonia doskonale wie jakie
        podstawia quady, jedno, czy dwuosobowe, nawet jeśli nie są one jej własnością.
        Dlatego, że to do Soni dzwoniliśmy, kiedy wreszcie po kilku godzinach SAMI
        przetransportowaliśmy kobietę do szpitala, a ona nie chciała z nami rozmawiać.
        Dlatego, że to Sonia nas olała, a nie inne kto inny. Dlatego wreszcie, że skoro
        podobne wypadki zdarzyły się 2 dni pod rząd to mądry właściciel/pośrednik
        lokalnego biura powinien wyciągnąć z tego wnioski i jeśli nie potrafi zrobic
        nic innego, to najmniejszą rzeczą, którą powinien zrobić jest zatrudnienie
        bardziej odpowiedzialnego człowieka, który prowadzi wycieczki w jego imieniu.
        Co to w ogóle za tekst, że "Sonia nie jest biurem podróży"? Właśnie, że nim
        jest! Prowadzi je, podpisuje umowy, zatrudnia niekompetentnych ludzi do
        prowadzenia wycieczek i chowa głowę w piasek. To ona reprezentuje biuro. Jej
        płacę pieniądze i od niej wymagam rzetelnego podejścia.
        • Gość: Stiwi Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 14:20
          Ja też byłem poszkodowany udając się z Sonią do Kairu, gdyż popsuł się w samym
          Kairze autokar, następny w drodze też się popsuł, dopiero trzeci był sprawny.
          Mieliśmy 2 godziny straty w zwiedzaniu w Kairze, w związku z czym nie
          zdążyliśmy zwiedzić wszystkiego wg planu, nie mniej Sonia zachowała się na tyle
          fair, że w ramach rekompensaty sama wyszła z inicjatywą możliwości noclegu w
          hotelu + zwiedzanie drugiego dnia gratis. Dlatego choć była wpadka, była też
          próba rekomensaty, stąd nie mogę mieć nic do zarzucenia.
          • corrina_f1 Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 01.06.04, 15:27
            Gość portalu: Stiwi napisał(a):

            > Ja też byłem poszkodowany udając się z Sonią do Kairu, gdyż popsuł się w
            samym
            > Kairze autokar, następny w drodze też się popsuł, dopiero trzeci był sprawny.
            > Mieliśmy 2 godziny straty w zwiedzaniu w Kairze, w związku z czym nie
            > zdążyliśmy zwiedzić wszystkiego wg planu, nie mniej Sonia zachowała się na
            tyle
            >
            > fair, że w ramach rekompensaty sama wyszła z inicjatywą możliwości noclegu w
            > hotelu + zwiedzanie drugiego dnia gratis. Dlatego choć była wpadka, była też
            > próba rekomensaty, stąd nie mogę mieć nic do zarzucenia.

            Wniosek z tego prosty, trzeba jeździć miejscowymi liniami (no Super Jet). Są
            wielokrotnie w znacznie lepszym stanie technicznym niż turystyczne, sa nowsze i
            wygodniejsze,tylko z klimą trzeba bardzo uważać i zawsze brać do autobusu coś
            ciepłego, np polar.
            Cena z Sharm do Kairu w 1 str. - 60 LE, czyli 10 USD. Czas jazdy, 5-6 h.
            Następnym razem z pewnością również skorzystam z Super Jeta.

            pzdr
            Kasia
            • Gość: mareko Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.idea.pl 01.06.04, 19:17
              Corrinko, nie biegaj po wątkach ;-), znajdż chwilę czasu i "wrzuć" jakiś
              odcinek do wspomnień , zajrzyj tam i zobacz, ze wszyscy czekają. Pozdrowionka
              • corrina_f1 Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 01.06.04, 19:21
                Marku
                Obawiam się, że na dłuższe pisanie mam czas tylko w weekendy, cierpliwości więc
                do soboty ;)
                Wczoraj byłam w pracy do 22:00, dzis wciąż jeszcze siedzę i jeszcze troche
                posiedze :(

                pzdr
                KASIA
                • Gość: Machoni Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.interecho.com / 62.233.170.* 01.06.04, 21:18
                  o rany to bedę czekał prawie 2 tygodnie, bo wyjeżdżam (nie do Egiptu :-((( ).
                  Czekam również na zdjęcia. Pozdrawiam.
                  M
                  • corrina_f1 Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 01.06.04, 21:55
                    Trochę off topic, ale uprzejmie informuję, że właśnie wróciłam do domu po 12 h
                    i jeszcze chwilkę popiszę, przynajmniej zacznę Alexandrię.
                    Fot jest taka ilość, że chyba tydzien mi zajmie selekcja, i wybór czegoś na
                    stronę ;))
                    Co nas podkusiło brać tego notebooka !! ;))

                    pzdr
                    Kasia (uwielbiam pisać !)
                    • Gość: xtd Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 00:06
                      Pierdu, pierdu Kasiu, Corrinko, buzi, buzi. Egipt cud miód, wiadomo, sam też
                      jadę, ale wątek chyba nieco o czym innym. Mnie interesuje historia tej ofiary,
                      nieśmiało podejrzewam, że parę innych osób też? Dlatego cmokaniem
                      nad "specyfiką" Egiptu, zajmujcie inne wątki. No, chyba, że chodzi o
                      zagłuszenie meritum, albo też te wypadki to nieprawda...?
                      • Gość: gruba Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: 62.135.62.* 02.06.04, 09:29
                        chcialam powiedziec, ze historia z Sonia jest prawdziwa, kobieta lezy w
                        szpitalu i boi sie zglosic raport na policje,boi sie, ze arabowie cos jej
                        zrobia, Sonia w ogole nie pojawila sie., tu nie chodzi o robienie antyreklamy
                        sonii czy innym ludziom pracujacym w egipcie, ale naprawde jedna wycieczka na
                        dziesiec konczy sie wypadkiem-o czym nie wie wiekszosc turystow i dopiero pisza
                        na forum jak cos sie stanie, korzystajcie z ulicy, ale wybierajcie rozsadnie,
                        bo czasami 5 dolarow mniej za wycieczke moze kosztowac was zycie, udanych
                        wakacji gdziekolwiek jestescie
                        • jam_pi Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 02.06.04, 18:49
                          gruba --> zaczynasz mnie wkurzać jak nie wiem. To czy coś się zdarzy nie zależy
                          od biura. Wszyscy mają w pamięci zeszłoroczny wypadek, który zakończył się
                          śmiercią turystki. Dla tych, co nie pamiętają, przypomnę: snoorkowanie w Morzu
                          Czerwonym wykupione u rezydenta w jednym z polskich biur podrózy. Większe
                          pieniądze nie zawsze oznaczają bezpiecznie.
                      • corrina_f1 Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 02.06.04, 09:45
                        Gość portalu: xtd napisał(a):

                        > Pierdu, pierdu Kasiu, Corrinko, buzi, buzi. Egipt cud miód, wiadomo, sam też
                        > jadę, ale wątek chyba nieco o czym innym. Mnie interesuje historia tej
                        ofiary,
                        > nieśmiało podejrzewam, że parę innych osób też? Dlatego cmokaniem
                        > nad "specyfiką" Egiptu, zajmujcie inne wątki. No, chyba, że chodzi o
                        > zagłuszenie meritum, albo też te wypadki to nieprawda...?

                        Nie przypominam sobie żadnych zażyłości, więc buzi zostaw dla kogoś innego. Ja
                        sobie ich w każdym razie nie życzę.
                        Oczywiście, że wątek jest o czym innym, ale dlaczego akurat do mnie się
                        przyczepiłeś, przynajmniej napisałam, że moj post jest off topic a tymczasem
                        wyżej toczy się od kilku dni osobnym torem dyskusja o uzyskiwaniu informacji o
                        ludziach po ich IP. Nie sądzisz , że TO jest nie na temat ? Ja przynajmniej
                        pozostaję wciąż w kwestii Egiptu.
                      • Gość: mareko Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.04, 12:55
                        Bo to formum nie jest dla Ciebie, nie pasujesz tutaj poprostu ! Dlaczego?
                        Musisz jeszcze wiele postów przeczytać, zanim zdecydujesz sie ponownie napisać.
                        Ewentualnie znajdż wątek pod tytułem "pierdu - pierdu" tam dobrze sie poczujesz
                        i wszystko zrozumiesz !
                        • Gość: mareko Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.04, 13:01
                          oczywiście powyzszy post odnosi sie do XTD
                      • Gość: xtd Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 08:57
                        Pierdu pierdu i buzi buzi, to podsumowanie niektórych postów, które czasem
                        nadaja sie na czat albo priva, a nie na forum. Broń boże, miałbym się spoufalać
                        z główną wyznawczynią egipskiej atmosfery? Pisanie natomiast, kto tu pasuje, a
                        kto nie niczego nie wnosi, szczególnie w przypadku gościa, który sam organizuje
                        wyjazdy. Pewnie też taka partyzantka? Ja tu szukam informacji,a nie
                        sciemniania. Co ma do rzeczy, ile lat miała ofiara? Ważne, czy dostanie
                        odszkodowanie? Ważne, czy pojazdy były dwuosobowe? Coś za bardzo ta specyfika
                        przypomina polską: przekręcić klienta za wszelką cenę, urwać parę dolców,
                        wytanić na ubezpieczeniu, może się uda? A jak się nie uda, to spychotechnika i
                        uniki. I jeszcze jedna prośba o więcej informacji, a mniej atakowania innych.
                        Co do poszukiwania źródeł IP, pełna zgoda - co to ma do rzeczy skąd kto stuka?
                        • Gość: mareko Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.idea.pl 04.06.04, 21:20
                          Jesli przeczytasz kilka z moich zamieszczonych tutaj wypowiedzi, to zdziwisz
                          się, że poglady na wiekszosć spraw mamy akurat zbieżne. Wiele razy nie
                          zgadzałem sie z Corriną i z duza rezerwą podchodze do ofert BP. Nie komentuje
                          tego jak organizuje wyjazdy, powiem tylko ze w tym roku wybrałem biuro
                          Selectours i mam nadzieję, że sie sprawdzi. Nie pasowało mi tutaj "pierdu,
                          pierdu" i zdania nie zmienię. To formun prezentuje pewien poziom kultury i tak
                          powinno zostać.
    • Gość: Rudy Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: 213.199.200.* 03.06.04, 15:56
      Byłem świadkiem owego wypadku, resztę znam z relacji znajomych.
      Kobieta, która uległa wypadkowi średnio nadawała się na quady. Miała ok. 50
      lat, ubrana w strój wieczorowy z torebką... Nie wiem czyja była wina podczas
      wypadku, ale podczas ruchu pojazdów, wypadków często nie da się uniknąć (ryzyko
      towarzyszy życiu człowieka). Całe szczęście że na miejscu wypadku byli lekarze,
      którzy prowizorycznie zaopatrzyli złamanie, podali jakieś leki. Do Jeepa
      wsiadła rownież para turystów ponieważ mężczyzna źle się poczuł, zbladł i nie
      chciał jechać dalej (czy to Loka?). Słyszałem, że kobietę przyjęto do znanego
      szpitala prywatnego, którego polski rezydent szukał w Hurghadzie przez 2
      godziny. Trudno powiedzieć czy można winić Sonię, ponieważ na tych wycieczkach
      spotykają się razem uczestnicy od Sonii oraz "renomowanych" polskich biur
      podróży. Następnym razem proszę o bardziej obiektywne przedstawianie wydarzeń.
      Pozdrawiam
      • loka Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... 04.06.04, 09:35
        Gość portalu: Rudy napisał(a):

        > Byłem świadkiem owego wypadku, resztę znam z relacji znajomych.
        > Kobieta, która uległa wypadkowi średnio nadawała się na quady. Miała ok. 50
        > lat, ubrana w strój wieczorowy z torebką... Nie wiem czyja była wina podczas
        > wypadku, ale podczas ruchu pojazdów, wypadków często nie da się uniknąć
        (ryzyko
        >
        > towarzyszy życiu człowieka). Całe szczęście że na miejscu wypadku byli
        lekarze,
        >
        > którzy prowizorycznie zaopatrzyli złamanie, podali jakieś leki. Do Jeepa
        > wsiadła rownież para turystów ponieważ mężczyzna źle się poczuł, zbladł i nie
        > chciał jechać dalej (czy to Loka?). Słyszałem, że kobietę przyjęto do znanego
        > szpitala prywatnego, którego polski rezydent szukał w Hurghadzie przez 2
        > godziny. Trudno powiedzieć czy można winić Sonię, ponieważ na tych
        wycieczkach
        > spotykają się razem uczestnicy od Sonii oraz "renomowanych" polskich biur
        > podróży. Następnym razem proszę o bardziej obiektywne przedstawianie
        wydarzeń.
        > Pozdrawiam

        Mi nie jest trudno powiedzieć, czy winić Sonię. NIE PODSTAWIA SIĘ QUADÓW
        JEDNOOSOBOWYCH ŁADUJĄC NA NIE 2 OSOBY. Czy to tak trudno zrozumieć? Laik, który
        pierwszy raz jedzie na taką wycieczkę nie ma obowiązku osobistego zagłębiania
        się w kwestie przydatności danego motoru do realizacji wycieczki. Jako turysta,
        który płaci, oczekuję (o naiwności!), że biuro u którego kupuję zatroszczy się
        o moje bezpieczeństwo, a już na pewno, że nie będzie tak perfidnie oszukiwać.
        Drogi Świadku zdarzenia: do jeepa wsiadły łącznie 3 pary, razem z mężem kobiety
        i nią samą - to jeśli chodzi o obiektywizm. Nie było Cię jak rozkraczył się
        jeep na pustyni, więc o obiektywizmie proszę wyrażać się ostrożniej. Kwestię,
        czy można winić Sonię za unikanie wypłaty odszkodowania pozostawiam bez
        komentarza.
        • Gość: Ania^^ Re: o tym jak skończyły się quady z Sonią..... IP: *.wlanet.wla.pl 04.06.04, 17:17
          no to czemu nie powiedziales tej kobiecie, zeby nie wsiadala? i ewentualnie
          innym osobom jesli postepowaly podobnie? Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja