Dodaj do ulubionych

Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego:)

19.12.11, 13:11
Niestety 25 listopada nasz rejs po Nilu dobiegł końca i czekała nas teraz podróż do hotelu Alf Leila Wa Leila w Hurgadzie.Transportem naszych walizek sprawnie zajeła sie obsługa statku co było prawdziwym dobrodziejstwem z uwagi że nasz statek stał jako 3 w rzędzie:)Oczywiście po dostarczeniu bagażu obowiązkowe one dolar:) na co tym razem chłopaki solidnie zapracowali.Krzysztof nawet wspominał że załoga zawsze jest załamana jak ma dzwigać polskie walizki(walizki ciężkie dolar mało) he!he!Zauważyłem że do tej pracy delegowali zawodników wagi ciężkiej (może wysłano po posiłki do maszynowni?:)).W Hurgadzie meldujemy się po godzinie 12 i na pierwszy ogień idzie Jungle Aqua Park gdzie zostawiamy kilku naszych przyjaciół z rejsu.Musze zaznaczyć że nasz przewodnik(Magda) pomaga przy recepcji w zameldowaniu co jest dużym plusem bo nie wszystkie BP tak robią(kiedyś EXIM zostawił mnie na chodniku 100m od hotelu:))Przypadki są różne i czasem obecność rezydenta lub przewodnika jest niezbedna.Następny hotel jest już nasz wiec wysiadamy w 7 osób wchodzimy przez wysoką bramę i po kilkudziesieciu metrach jesteśmy przy recepcji.Wszystkie formalności odbyły sie wyjatkowo sprawnie i już patrze podchodzi chłopak po moje walizy.Na samym poczatku podróży uszkodzono moją walizkę dokonując na niej dekapitacja kółek:) więc trzeba ja teraz dzwigać a chłopczek na silnego nie wyglądał.Żal mi się go zrobiło i chciałem sam ponieśc ,ale gwałtownie zaprotestował.Jakoś dotarliśmy pod drzwi mojego przyszłego pokoju a mój ,,tragarz'' zasapał sie jak lokomotywa.Otworzyły sie drzwi a ja wleciałem do pokoju czujny jak ważka:)Pierwsze co zawsze robie to wizyta w łazience(tutaj na plus czysto i bez grzyba woda ciepła też leci)sprawdzenie klimy(troche głośna ale ok) no i na koniec wizyta na balkonie.To co zobaczyłem przez okno troche mnie zmroziło,a mianowicie miałem widok na ścianę która wyrastała ok 6 metrów od mojego okna ,a na dodatek 2-3m pod moim oknem zauważyłem 4 wyciagi(wolałem nie wiedzieć jakie zapachy wyciagaja i skąd:))No nic WOJNA!Stwierdziłem że nie biorę tego pokoju i żeby mnie zaprowadził do innego chłopak skontrował że jeszcze nie mają zadnych innych wysprzątanych(teoretycznie mogło byc to prawdą bo do 14:00 trwa sprzątanie)Ja na to że niech dzwoni do recepcji i dokładnie sie dowie.Telefon do recepcji chyba poskutkował i na szczęście opuszczamy ten pokój-koszmarek(ostrzegam w wypadku otrzymania klucza do pokoju 571 na biegu protestować)Ruszam za moim przewodnikiem w dalsza droge labiryntem korytarzy i po 5 minutach meldujemy sie w pokoju nr 235.Tym razem pokoik był całkiem ok z ładnym balkonikiem z którego miałem widok na kameralny(jeden z 8-9) basen.Zadowolony z takiego obrotu sprawy dałem 20LE w nadwyrężoną łapkę chłopaka który z ulgą szybko sie oddalił:)Pokój jak to pokój standard moze dodam że sejf był w pokoju bezpłatny a codziennie w lodówce były po dwie litrowe butelki wody mineralnej na osobę(też gratis).Ciekawa sprawa z wodą ,bo gazowanej w hotelach nie uświadczysz więc smakosze bąbelków obejdą się smakiem:).Po szybkim prysznicu postanowiłem udać się na krótki rekonesans po hotelu a pózniej na obiad...CDN
Obserwuj wątek
    • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 19.12.11, 16:46
      Jak wspominałem okna mojego pokoju wychodziły na patio otoczone krużgankiem po środku znajdował się kameralny basen przy którym osłonieci od wiatru oddawaliśmy się kąpielom słonecznym(niestety woda w basenie nie była podgrzewana a więc pod koniec listopada zimna)Po wyjsciu z patio jeszcze tylko przejście przez hol recepcji i już znajdujemy się na wąskim pasażu który biegnie przez hotel od samej bramy wejściowej aż pod amfiteatr w którym codziennie jest pokaz ,,światło i dżwięk'' z woltyżerką ,tańcami ,fakirami itp.Na pasażu jak to w hotelach pełno sklepików z cenami z kosmosu jakieś biura podróży ,bank ,salon piękności...Jakoś kierując sie węchem dotarłem do restauracji Cave Du Roi gdzie serwują obiad w godz 12:30-14:30(mozna też zjeść we wloskiej La Casa).Jedzonko w dużym wyborze i urozmaicone każdy znajdzie coś dla siebie.Po obiedzie ruszyłem na dalsze zwiedzanie hotelowego labiryntu:)Na terenie Alf Leila Wa Leila zauważyłem 9 basenów(jeden podgrzewany) kort tenisowy,mini golf ,boisko do siatkówki,plac zabaw dla dzieci,mini muzeum,amfiteatr nie wspominając licznych sklepików z dobrem wszelakim:)Na lewo po wyjściu z hotelu(ok 500m) znajduje sie centrum handlowe z hipermarketem to dla tych którzy nie lubią się targować.Goście hotelowi korzystają bezpłatnie z plaży hotelu Dana beach na której też obejmuje ich all w barze na plaży.Na plażę mozna dojechać busikiem hotelowym spod samego wejścia(kursuje co 15-20min) lub przejść się na piechotę ok 800mObok Dana Beach znajdują sie też liczne sklepiki z centrum Cleopatra gdzie dostaniemy pamiątki bez targowania za z góry ustalona cenę
      • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 19.12.11, 17:25
        Kolacja w hotelu mozna było zjeść w jednej z 4 restauracji do wyboru marokańska,włoska,azjatycka i ogólna.Marokańską polecam ze względu na atmosferę i wystrój,we włoskiej bardzo dobra pizza z pieca robiona z własnoręcznie wybieranymi dodatkami a w ogólne największy wybór potraw.Nie polecam azjatyckiej ,kucharze mają małe pojecie o kuchni azjatyckiej,radzę też nie liczyć na makaron podawany al dente bo to przekracza możliwości kulinarne miejscowych mistrzów patelni.To tyle na temat hotelu a teraz czas napisać jakie wrażenie zrobiła na mnie sama Hurgada CDN
          • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 21.12.11, 11:00
            Po pobycie w Asuanie i Luksorze Hurgada nie może rzucać na kolana, bo czego można się spodziewać po miejscowości która zaledwie 40 lat wcześniej była malutką wioską?Cała Hurgada ma ok 40km długości i praktycznie rozwija sie wzdłuż jednej głównej drogi biegnącej wzdłuż wybrzeża.Pamiętam że gdy pierwszy raz spojrzałem na mapę gdzie lezy ta Hurgada od razu zauważyłem podobieństwo z moim rodzinnym Trójmiastem tylko że jeszcze w bardziej ekstremalnej formie:)Główna droga miasta jest dobrej jakości za to co znajduje sie na poboczu od strony pustyni woła o pomstę do Boga!Zrobiłem sobie kiedyś spacer od hotelu Dana Beach do Albatros Garden(ponad 2km) i na całym tym odcinku widziałem hałdy śmieci głównie z remontowanych i rozbieranych domów .Dla mnie jest to niepojęte jak można dewastować tak środowisko naturalne.Ktoś wspominał że jeszcze kilka lat wstecz piasek przy tej drodze miał ładny naturalny kolor dzisiaj to już szaro-bure wysypisko na ogromnym kawałku pustyni.Nie zgadzam sie też z opinia obrońców że ,,tutaj sie wyrzuca śmieci na pustynie ,a w Polsce wozi do lasu''Zgadza się tylko ,,znaj proporcje mocium panie'' bo u nas to jest ścigana(czasem lepiej czasem gorzej) patologia a tu sprawa powszechna która jak widać miejscowym nie przeszkadza.Co tu zresztą porównywać jak wysypisko widziałem nawet pod samym muzułmańskim cmentarzem!To na razie tyle o świadomości ekologicznej mieszkańców Hurgady.Druga sprawa która mnie zdziwiła to informacja ,że w Egipcie pojawiło sie na dużo większą skalę niż dotychczas -złodziejstwo.Już podczas rejsu nasi przewodnicy ostrzegali nas , że po rewolucji ilość kradzieży zdecydowanie wzrosła.Krzysztof nawet opisywał nam metodę ,,na papirus'' kiedy to sprzedawca podchodzi z papirusem podtyka ci pod nos ,a ręką sięga do waszych kieszeni .Przyznam że przyjąłem to jako typowe,,strachy na Lachy'' lecz o prawdziwości tych słów przekonałem się dopiero w Hurgadzie.Spacerując ok godz 18 w towarzystwie znajomej w okolicach Hotelu Dana Beach weszliśmy na słabo oświetloną część ulicy i raptem widzę 4 wyrostków a jeden z nich podchodzi do mnie z papirusem(wypisz wymaluj w sposób jak to opisywał Krzysztof). Dobrze ze byłem przygotowany ,bo nagle czuje jego ręke na mojej kieszeni w tym momencie łapie za jego dłoń, a on obraca to niby w żart i szybko sie oddala razem z kolegami.Piszę to ku przestrodze aby jednak uważać bo choć złodziejstwo w Egipcie nie jest powszechne to jednak ma miejsce.
            • doiwony12 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 21.12.11, 11:44
              O tym patencie nie słyszałam ,dobrze wiedzieć.Dodam jeszcze podmiankę pieniędzy.Dajesz np 10 dolarów a tu szacher macher i arab krzyczy że dostał 1 dolara.To jest ostatnio bardzo popularna forma zarobkowania w Egipcie.No przynajmniej w Hurghadzie napewno.Co się porobiło po tej całej rewolucji?.
                • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 21.12.11, 14:29
                  Tak white_swan byłem we wszystkich trzech że tak powiem dzielnicach Hurgady.Wszystko opisze tylko chciałem nawiązać do jeszcze jednej sprawy a mianowicie ogólnego dostępu do linii brzegowej.Sam mieszkam 300m od naszego Bałtyku i aż mnie skręca widząc brak takowego dostępu na plażach Egiptu.Wielka szkoda że nie maja takiego przepisu jak u nas który zabrania grodzenia plazy i blokowania przejścia brzegiem wszystkim chętnym.Kiedyś pamiętam jak w Sopocie podobne ciągotki do grodzenia i zakazu wstępu miał Grand Hotel w Sopocie ,ale szybko został sprowadzony na ziemie.Brakuje mi promenady nadmorskiej i czegoś w rodzaju nowej mariny ,ale zdecydowanie większej niż teraz jest w Hurgadzie.W sumie może nie ma sie czemu dziwić jak w mieście nie ma nawet odpowiednika naszego miejskiego przedsiębiorstwa oczyszczania miasta.Trudno wypada tylko żałować że nie ma tam nikogo z wizja rozwoju miasta i wszystko jest puszczone na żywioł.
                    • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 22.12.11, 18:01
                      Wycieczka po Hurghadzie inna niż wszystkie

                      Pewnie wiekszość z was była na tzw.City tour gdzie żelaznym punktem wycieczki jest punkt widokowy,meczet(w Hurgadzie dodatkowo bez wejścia do środka) i różne manufaktury.Szkoda pieniedzy na takie pseudo-zwiedzanie ja szukałem czegoś innego.Jeszcze w Polsce nawiązałem kontakt mailowy z p.Dorotą,Polką mieszkającą od ponad 2 lat wraz z rodzina w Hurgadzie Ustaliliśmy że po przyjeżdzie dom dam znać sms i umówimy sie na zwiedzanie Hurgady w małej kameralnej grupie.Szczególnie interesująco wyglądał punkt programu pt,,wizyta w prawdziwym arabskim domu.W Hurgadzie melduje sie 25 listopada i niezwłocznie wysyłam sms z potwierdzeniem udziału w imprezie na co dostaje sms zwrotnego że grupa zbiera sie w środę i podjadą do mnie o godzinie 11.Czekając na Dorotę zastanawiam sie czy przypadkiem nie wyjdzie po mnie kobieta w burce i jak wypada w takim wypadku sie przywitać:)Na szczęście Dorota okazuje sie miłą,kontaktowa i dobrze zorganizowana kobietą .Przjechała po mnie ładnym busikiem i po zwyczajowym podaniu reki wsiadam do busa gdzie siedzi juz 11 rodaków z różnych hoteli.W czasie jazdy Dorota ciekawie opowiada nam o miejscowych zwyczajach i odpowiada wyczerpująco na każde nasze pytanie.Po drodze do miasta zabierany jeszcze dwie osoby i w liczbie 14 osób jedziemy na miejscowy suk mieszczący sie w najstarszej części miasta-Dahar.Turystów tu jakby mniej a i częściej można spotkać okutane w burki kobiety z małymi tylko otworami na oczy.Zwiedzamy miejscowe stoiska warzywno-owocowe z mnóstwem zieleniny o najróżniejszych kształtach kolorach i zapachach.Staram sie zgadywać co to za owoce i warzywa co jest utrudnione bo napisy i ceny tylko po arabsku.Następnie przechodzimy do części z inwentarzem w klatkach.Dużo widziałem ,ale zawsze ,,rusza'' mnie widok meczonych zwierząt.W metalowych klatkach razem ściśniete siedzą kury,kaczki ,gołębie i króliki.Widok dziobiacych sie aż do żywego mięsa kur(i brak reakcji dziobanej) na długo pozostanie w mojej pamieci.Oszczędzę wam dalszych drastycznych opisów nadmienię tylko że w dalszej kolejności przechodzimy obok stoisk z rybami (smród straszny) i miejscowymi rzeznikami z obowiazkowymi połówkami krów wiszącymi na hakach koniecznie z owłosionym ogonkiem:)W pobliżu suku Dorota pokazuje nam lokal gdzie podobno można zjeść najlepsze ryby w Hurgadzie (bardzo niepozorne miejsce) Następnym punktem naszej wycieczki ma byc miejscowy meczet leżący juz w nowszej części miasta...CDN
                      • janan2 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 22.12.11, 19:11
                        Też Cię nosi w zamorskie krainy jak masz pod nosem piękne i własne.Nawet super all pewny;zimno,drogo i brudnawa woda.Ale odpada Ci mieszkanie i żarełko.Kiedyś moje ulubione miejsce wypoczynku,nawet pomieszkiwałem parę miesięcy w Gdyni.

                        Mam nadzieję,że byłeś w świątyni koptyjskiej,nie tylko na bazarku.Kiedyś w tej dzielnicy "wypoczywałem",wolę taką HRG, niż te bardziej cywilizowane.A ten kicz "pałacowo-hotelowy"najdalej na południe,no to chyba tylko pod naszych pobratymców.
                      • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 22.12.11, 19:17
                        Z tego co mówiła Dorota nasze wejscie do środka meczetu było obgadane już wcześniej z opiekunem meczetu,co było tym łatwiejsze że meczet był ,,parafią'' naszej przewodniczki.Przed wejściem do środka panie ubierają na siebie długie chusty, przezornie zabrane przez Dorotę i już bez przeszkód wchodzimy do środka.Wnętrze jak to w meczecie raczej spartańskie robimy sobie kilka fotek i z ciekawością oglądamy zdobione egzemplarze koranu.Wysłuchujemy też ciekawego ,,wykładu'' o tym jak wygląda muzułmańska modlitwa z czego się składa itp.Dyskutujemy też na temat zwyczajów religijnych i wysłuchujemy ciekawych opowieści o życiu w arabskim społeczeństwie.Jak bardzo różni sie to co możemy usłyszeć od przewodników na ,,fakultetach!Przy wyjściu czeka na nas ,,opiekun meczetu'' inkasuje dyskretnie swoją działkę i juz ruszamy z wizytą do prywatnego arabskiego domu.Zostajemy poinformowani czego możemy sie spodziewać i że miejsce do jakiego sie udajemy to zwyczajny średniozamożny dom.Po wyjściu na podwórko zastanawiam sie jaki kataklizm musiał tam przejść trzęsienie ziemi czy trąba powietrzna?:)Na stercie gruzu pospołu bawią sie dzieci,koty i kozy obok widać tez konia.Wchodzimy do środka przez drzwi zbitych prowizorycznie z jakiś deseczek na dość szeroki korytarzyk gdzie widze stojaca lodówkę a dalej pralkę obie w fatalnym stanie całe pordzewiałe.Zostajemy powitani przez gospodynie która wygląda na miłą,cichą kobietę i jej 12 letnią córkę(wesoła sympatyczna dziewczynka)Mamy możliwość zwiedzenia pokoju dziewczynki i gościnnego ale prawdziwym hitem okazał sie pokój z siodłem przed drzwiami.Z tego co zrozumiałem(jak coś, to mnie Dorota popraw) był to pokój dla konia którego wprowadzano na noc!:)Ogólnie mieszkanie to wielka prowizorka z dachem z blachy falistej i dykty i to jeszcze dziurawym.Cóż, z tego co widziałem miejscowi nie przykładają wielkiej wagi do warunków w jakich mieszkają.Zostajemy poczęstowani przez naszą gospodynię bardzo dobrymi mashi(bardzo dobre) czyli malutkimi gołąbkami nadziewanymi bulgurem zawijanym w liście winogron lub kapusty.Dostaliśmy też upieczony na miejscu chleb(panie mogły pomagać w wypieku) do którego dostaliśmy półmisek zupy(malahija) coś w rodzaju naszej tłustej szczawiowej.Kawałki chleba maczało sie w zupie i jadło zjadało z większym lub mniejszym smakiem:)Jak dla mnie ,,zupka trochę za tłusta i mdła ale rzecz gustu i smaku:)Po pożegnaniach na odchodnym córeczka gospodyni dostaje w prezencie małe podarunki i trochę dolarów (na cukierki). Kolejnym punktem naszej wycieczki ma być miejscowa knajpka w której głównie jadają miejscowi...CDN
                        • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 22.12.11, 19:26
                          janan2 napisał:

                          ,,Też Cię nosi w zamorskie krainy jak masz pod nosem piękne i własne.Nawet super all pewny;zimno,drogo i brudnawa woda.Ale odpada Ci mieszkanie i żarełko.Kiedyś moje ulubione miejsce wypoczynku,nawet pomieszkiwałem parę miesięcy w Gdyni.

                          Mam nadzieję,że byłeś w świątyni koptyjskiej,nie tylko na bazarku.Kiedyś w tej dzielnicy "wypoczywałem",wolę taką HRG, niż te bardziej cywilizowane''

                          Jak sie wie gdzie chodzić to nad naszym morzem nie jest aż tak drogo, woda juz nie jest brudna ,ale że pogoda kapryśna to fakt.Gdynia moim zdaniem jest brzydka o wiele bardziej wole zabytkowy Gdańsk i imprezowy Sopot:)

                          Wracając do wycieczki to kościoła nie było w planie, bo z założenia mieliśmy poznawać arabską Hurgadę
                          • janan2 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 22.12.11, 19:55
                            Szkoda,że rozdzieliłeś wątki.Powinien być jeden "ciurek",rejs i pobyt.Pewno z łatwością pobił byś rekordy Kasi czy Irhany w liczbie odwiedzin.Swoją drogą Egipt jakoś przyciąga.Czas i na SSH.Kair póki co może sobie odpocząć od naszych wizyt.Też widziałem te ich domostwa.Nawet działający jeszcze warsztat tkacki i krosna z epoki rzymskiej,czy też żarna.Takie dwa kamienie z rączką na gołej ziemi.Można było nawet zemleć zboże ,ulepić jakiegoś gniota i upiec w takim ich glinianym piecu.Nie wszystko smakuje z jedzenia.Szczególnie jak się widzi z czego to jest.Przykładowo męczarnie ptactwa czy zwierząt.Dla mnie był to szok.Szkoda,że nie pokłoniłeś się świętym ikonom.Kultura Koptów jest nam znacznie bliższa.

                            No ,no,Widok z Kamiennej Góry w Gdyni niezapomniany.Obce mi nie są też plaże Sopotu, czy Gdańsk i to nie tylko Neptun.Głównie siedziałem w Piaskach lub Krynicy.Ale odstraszyły ceny i niepewna pogoda.Zresztą tam same przygody były.Przysnąłem na materacu,to wywiało mnie na niewłaściwą stronę i cholerny kłopot.
                            • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 22.12.11, 21:05
                              Po przybyciu na miejsce czekamy chwile zanim wyjdą poprzedni goście lokalu(ucztowały jakieś uczennice) i udajemy się na piętro lokalu który mieści sie obok ruchliwego ronda(ulicy nie znam)
                              Na jemy koshary (różne rodzaje drobnego makaroniku, ryżu, soczewicy, ciecierzycy, prażonej cebulki i czosnku)Tutaj następuje humorystyczne zdarzenie bo Dorota przynosząc przyprawę mówi że najwięksi twardziele wymiękają juz po kilku kroplach tej przyprawy.Jako znany w pewnych kręgach smakosz papryczek chilli postanawiam podjąć wyzwanie i nakładam sobie całą łyżeczkę do jedzenia.Było dobre ,ale jadłem już bardziej ostre przyprawy:) Następne co nam przyniosła Dorota to falafel (kotleciki z młodego bobiku lub ciecierzycy - w tym wypadku ten pierwszy wariant) bardzo smaczne.Teraz pozostał nam już ostatni punkt wyprawy czyli wizyta w domu Doroty do którego nas zaprosiła.Jedziemy do nowej części Hurgady po drodze mijając muzułmański cmentarz i stajemy pod dużym piętrowym domem z ogródkiem którego 1/4 na parterze należy do rodziny Doroty.Jest to ładne mieszkanko(130m?) oczywiście nie ma porównania do wcześniej odwiedzanego(ładny wystrój ,czyściutko) witać w nim rękę Europejki.Poznajemy męża Doroty bardzo miły człowiek (nawet starał sie z nami mówić po polsku) i dwie córki starszą (która niestety była chora i tylko wyszła sie przywitać) no i najmłodszą śliczna dziewczynkę (prawdziwe żywe srebro:)Zostajemy ugoszczeni słodkościami ,owocami(pyszne świeże figi mniam!) i napojami do wyboru.Czas nam mija szybko na rozmowach i ani sie spostrzegamy a to juz godzina 17.Zegnamy sie z naszymi wspaniałymi gospodarzami i zostajemy rozwiezieni przez kierowcę do naszych hoteli.Podsumowując wycieczka faktycznie bardzo udana i inna niż wszystkie .Wszystkie inne toury odpadają w przedbiegach cieszę się że udało mi się załapać na tak udana imprezę.Juz wiem że bedąc jeszcze kiedyś w Hurgadzie postaram sie skorzystać z zaproszenia tym razem na podobno znakomitą fatirę:) Dzięki Dorotko! ...KONIEC
                                  • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 23.12.11, 10:10
                                    Dzięki Egiptosek , starałem sie opisać jak najlepiej umiem ,a ze ręka ,,ciężka'' do pisania to i długo zeszło:)Co do wycieczki po Hurgadzie z czystym sumieniem polecam każdemu,bo naprawdę warto.Przez te kilka godzin dowiedziałem się bardzo dużo o życiu zwykłych Egipcjan ich zwyczajach i problemach dnia codziennego.Dorota ma dar opowiadania chętnie także odpowiadała na nasze czasem szczegółowe pytania.Na mnie największe wrażenie zrobiła jej opowieść o wizycie u teściów a także opis ślubu muzułmańskiego(i całej otoczki) ale to już trzeba samemu posłuchać:)
                                    • dorotaaisha Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 23.12.11, 12:57
                                      Dziękuję Roman, wygląda na to, że dostałam cudny prezent na święta od Ciebie!
                                      W imprezy wkładam serce, bo sama traktuję uczestników trochę jak własnych gości i nie toleruję bylejakości i wciskania kitu, czegokolwiek to dotyczy, a szczególnie w tak "delikatnej" materii jak turystyka.
                                      Wszystkim życzę Wesołych Świąt (białych), a słoneczko zapakuję w wielką pakę z czerwoną kokardą i prześlę jakimś dzielnym bocianem. U nas od wczoraj oficjalna zima, tj. poniżej 25 stopni :) Do ponownego zobaczenia!
                                        • meybach Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 23.12.11, 14:14
                                          Wesołych Świąt wszystkim!
                                          Hrabia - super opisujesz to wszystko i mimo,że dopiero też tam byłem fajnie mi się to czyta, bo nie mam takie krasopisania jak Ty :))
                                          Co do Hurghdaa city tour ja niestety byłem na wyciecze skyclubu po 15$.... i powiem szczerze nie byy to najlepiej wydane pieniądze. Jedyny plus to odwiedziliśmy kościół koptyjski, gdzie poczuliśmy ten klimat... z kolei meczet zobaczylismy z zewnątrz :) Oczywiście zaliczony punkt widokowy, aha i akwarium (dodatkwo +3usd+1usd za foto). Potem wizyta w perfumiarni i wywórni papirusu a na koniec miał być.. bazar! No i był... tyle, że sklep w ktorego nazwie widaniało słowo "bazar"... myślałem, że padnę jak to zobaczyłem, bo spodziewałem się wizyty na suku! :))) Jeszcze jedna sprwa nasz przewodnik był koptem polskojęzycznym,.ale uczył się naszego języka parę miesięcy dopiero i niestety moim zdaniem nie nadawał się jeszcze na oprowadzanie wycieczek... z Waszego tour zazdroszcze tej wizyty na suku! i w domu Doroty!
                                          pozdrawiam WAs gorąco!

                                          • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 23.12.11, 15:22
                                            Dzięki Dorotko za życzenia:)Tobie też życzę Zdrówka no i spokoju w Egipcie bo to bardzo ważne.

                                            Ps.Meybach ja co prawda nie byłem na tym City tour od Sky Club ,ale twoje spostrzeżenia pokrywają się z tym co mówili moi znajomi którzy byli na tej ,,imprezie''Może jeszcze kiedyś będziesz w Hurgadzie ,warto wziąć namiary i skontaktować sie z Dorotą
                                            • wojtek37k Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 23.12.11, 17:10
                                              vicehrabiodebragelone , naprawdę z dużą przyjemnością przeczytałem Twoje relacje (obie) ,
                                              fajne spojrzenie , lekka ręka w pisaniu , same plusy ...... sporym minusem tego forum gazetowego , jest brak możliwości obrazowania opowieści zdjęciami , szkoda ...... myślę , że zdjecia dolączone w trakcie narracji , podniosłyby jeszcze poziom i tak uważam , że wysoki .

                                              Pozdrawiam Wojtek
                                      • kasia_p45 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 23.12.11, 19:57
                                        Oo widzę, że Dorota o której mowa to dorotaaisha?
                                        Jak wszystko pójdzie po mojej myśli to możliwe, że też sie spotkamy.
                                        Ja na Rejsie będe od początku lutego i na tygodniowym wypoczynku chetnie skorzystam z takiej wycieczki po Hurghadzie. Będzie nas czworo osób to pół ekipy by juz było :))
                                        Fajnie by było zobaczyc tak troche "od kuchni" a nie tylko od strony hotelowej jak sie żyje w Egipcie..
                                        Tak, że Dorotko ja sie wstępnie do Ciebie zapisuje :))
                                        Romek tak wszystko fajnie opisał, że juz sie doczekac nie moge mojego wyjazdu ..
                                              • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 24.12.11, 09:04
                                                Dzieki Wam wszystkim za dobre słowo:)Cieszę mnie że podobała sie moja relacja(mam nadzieje że to nie jest jedynie kurtuazja:)). Oby coraz więcej osób zaczęło spisywać swoje wrażenia z wypraw, bo jak widać pisać każdy może.He!he!.Przy okazji życzę wszystkim Egiptomaniakom Wesołych,Świąt i Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
                                                • kasia_p45 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 24.12.11, 11:00
                                                  Pewnie, że każdy może.. Troche lepiej lub troche gorzej ;)
                                                  Najbardziej chodzi tu o to aby opisać/opowiedziec swoje wrażenia w taki sposób w jaki opowiada sie komuż bliskiemu, komus z rodziny... koleżance, koledze..
                                                  Nie piszemy tu książki ani przewodnika. Tylko opowiadamy swoim językiem.. Ważne aby przekaz był czytelny i zrozumiały.. A jeszcze jak jest ciekawy to juz cały sukces:))\
                                                  Akurat twój przekaz był bardzo ciekawy. Z przyjemnościa się to czytało... i miałam wrażenie jakbym tam z tobą uczestniczyła w tej wycieczce :)..
                                                  Tak sobie jeszcze mysle, że jadąc pierwszy raz do Egiptu (zreszta gdziekolwiek) warto zapoznać sie z tym krajem nie tylko poprzez czytanie książek czy przewodników ale własnie takich ciekawych relacji, które pobudzaja wyobraźnie i potem masz wrażenie, że juz tam byłeś.
                                                  Ja za pierwszym razem byłam tak nafaszerowana wiedzą forumową, że dosłownie z wielkim zaciekawieniem odkrywałam ten kraj... bardzo mnie wszystko ciekawiło i fascynowało. I to chyba spowodowało nawet, że tam chce wracać :))
                                                  Moge tylko podziękowac osobom, które mnie tak zainteresowały Egiptem. Pięknie wszystko opisywały. Niektóre opisy mozna jeszcze znaleźć w archiwum... i myslę, że warto do nich wracać..
                                                  O kurcze ale się nostalgicznie zrobiło ;)

                                                  No dobra czas zabrać się za karpia.... bo rekina tu nie mam :P
                                                  Jeszcze raz Wesołych Świąt Wam życzę :))
                                                  • janan2 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 24.12.11, 12:14
                                                    No to żałuj.Pewno by się działo.A tak musiałeś przygadywać całkiem obce,kiedy byłeś domówiony jako spodnie do Kasi.Zresztą mnie też te rewolucje wypchnęły już któryś raz z kolei do Turcji.Więc nie jesteś osamotniony.

                                                    Z tym opisem,no to żadna pochwała nie starczy.Sprężyłeś się i super wyszło.Dowcipnie z humorem i jednocześnie z przydatnymi poradami.Więc i ja się przyłączam do tego piewców opisu.Nie bądz taki skromny.Nawet nie podejrzewałem Cię o taką lekkość słowa.Pewno dlatego,że tak się zasugerowałem Twoim brakiem talentów epistolarnych jak sam twierdziłeś.No i wyszło prawdziwe szydło z worka.Super!Sam nie jestem skory do pochwał,ciężko je ze mnie wycisnąć,więc jakiś kielonek dziegciu do tego konieczny.Mam!.Więc muszę dodać
                                                    że nie popisałeś się rozdzielając wątki,no i qrcze co by tu jeszcze znależć!?Jakoś nie widzę.To tak żebyś nie urósł ponad przeciętność.Dajmy szansę innym także.Może Cię przebiją.

                                                    Wesołych świąt dla wszystkich udzielających się na tym wątku i nie tylko.
                                                  • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 24.12.11, 13:52
                                                    Jak to Kasiu pokłócili?Ja tam do kłótliwych nie należę:)Chyba masz racje z tym marcem niestety skleroza mnie łapie he!he.Teraz sobie dopiero przypomniałem rozmowę z Wojtkiem na forum i ze miałem sie rozejrzeć za cukrem z trzciny cukrowej:/ No cóż może następnym razem zapoluję na ten specyfik:)Janan podzieliłem relację, bo pisałem wolno, trochę sie to rozmywało wśród różnych innych postów, a co za tym idzie stawało sie mało czytelne.Wskazówka na przyszłość aby szybciej pisać takie opowieści:)
                                                  • janan2 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 15.01.12, 09:52
                                                    O qrcze!Wybierz jakąś inną fotkę na profil.Wyglądasz przez to zacieniowanie jakby Cię prowadzili na ścięcie,bo "kaptur" na głowie.Mniejsza o rozdzielenie wątków,choć lepiej ,aby były w jednym "ciurku".Z tego pytanie,niezależnie gdzie napisane to było.Jak to jest z tymi filmami czy tam fotkami na CD chyba.Dalej trwa ten proceder oszustwa i kupowanie kota w worku?Rozwinął byś nieco, opisując system naciągania,tak ku przestrodze.

                                                    Sam tak miałem z fotkami.Ale to było jeszcze w 08.Widzę,że nic się nie zmieniło.Tyle że ja dałem kartę pamięci do przegrania na CD i wyszło,że znikł cały mój "dorobek" z podwodnego świata.W to miejsce wgrano cholera wie co i jeszcze z tego wyszła chryja.A możliwości sprawdzenia tam na miejscu nie było.
                                                  • dorotaaisha Re: dorotaaisha 27.12.11, 15:45
                                                    Od zaraz do 3-4.01 nie będzie nas na miejscu w Hrg. W styczniu planuję zrobić 2 imprezy: w 1. połowie i 2. połowie miesiąca, w lutym podobnie. Będę próbowała dostosować się do terminów zgłaszających, co zwykle nie jest łatwe, ale rozumiem, że jeśli ktoś przylatuje na tydzień i chce np. zaliczyć Luksor i/lub Kair, to w oczywisty sposób moja wycieczka musi czekać na pozostałe dni takiego pobytu. Zwykle proszę o zgłoszenie przed wylotem, a potem sms już z Egiptu z wiadomością, czy zgłoszenie jest nadal aktualne czy uczestnik rezygnuje (to drugie też, bo nieraz mam ułożoną listę i np. w przeddzień wysyłam sms-y z godziną zbiórki, a dopiero dostaję wiadomość "Nie, my dziękujemy, rezygnujemy" - i wtedy grupa się wali). Po spotkaniu z rezydentem lub zakupie innych fakultetów przez turystów staramy się wzajemnie dostosować do siebie. Żeby impreza miała ekonomiczny sens (wynajem mikrobusu), muszę mieć min. 8 uczestników na dany termin.
                                                  • kasia_p45 Re: dorotaaisha 27.12.11, 19:55
                                                    Ja bede w Egipcie w pierwszej polowie lutego i mam nadzieje, ze pierwszy bedzie rejs to sie spokojnie zdzwonimy. Zamierzam kupic egipska karte wiec nie bedzie problemu z dogadaniem sie :)) Ja na tygodniowym wypoczynku nie bede juz wykupywac zadnych fakultetow wiec mysle, ze nie bedzie wiekszego problemu..
                                                    Wazne tylko obym wylądowała w Egipcie a nie znów na Teneryfie albo innej wyspie ;)
                                                    Wczesniej wspominalam, ze bedzie nas 4 osoby.. Niestety już tylko 2, poniewaz tamta parka, ktora miala z nami jechac zaciązyła i musiała się wycofac z wyjazdu..
                                                  • dorotaaisha Re: dorotaaisha 29.12.11, 16:46
                                                    Przymierzam się na termin 9.01 do zorganizowania wycieczki styczniowej i kto będzie w tym terminie, proszę o zgłoszenia. Grupa jak zwykle będzie nieduża.
                                                    Kolejna impreza w granicach 20.01.
                                                    Zapraszam wszystkich :)
                                                  • dgrzywa Re: dorotaaisha 12.01.12, 18:11
                                                    dorotaaisha jestem zainteresowana Twoją wycieczką po Hurgadzie w drugiej połowie stycznia. Bardzo proszę o kontakt mailowy dgrzyw@onet.eu. Wyjeżdżam w najbliższą sobotę.
                                                  • dorotaaisha Re: dorotaaisha 12.01.12, 19:17
                                                    No tak jest :) Wycieczka planowana jest na 19.01.
                                                    Procedura jest obecnie taka, że po wysłanym przez uczestników z Egiptu po przylocie sms-ie 2. dnia pobytu turystów podjeżdżam do hotelu, wtedy poznajemy się i pobieram po 10 dol./os. tytułem zaliczki. Zaliczka podlega zwrotowi w razie gdyby impreza nie doszła do skutku z mojej winy, zaś przepada w przypadku rezygnacji uczestników na min. 48 godzin przed planowanym terminem.
                                                    Tak wymyśliłam, Roman, po ostatnich nieprzyjemnych wydarzeniach - jak myślisz, to chyba lepsze rozwiązanie niż pobieranie wpłaty z Polski na konto...
                                                  • dorotaaisha Re: dorotaaisha 14.01.12, 19:33
                                                    Na luty zbieram zgłoszenia, najlepiej jak przejdą przez moją stronę i formularz kontaktowy ze wszystkimi danymi. Czasem do końca lista nie krystalizuje się, ale to już jest bolączka małych grup...
                                                  • vicehrabiadebragelone Re: dorotaaisha 13.01.12, 11:28
                                                    No niestety zdarzają sie ludzie nieodpowiedzialni którzy się umawiają ,a póżniej rezygnują bez słowa wytłumaczenia.Przez takich ,,matołków'' może posypać się każda impreza.Pomysł z zaliczką bardzo dobry, tylko że przez to będziesz miała więcej załatwiania,ale szczerze mówiąc nie widzę innego sposobu.Niestety działanie na zasadzie gentelmeńskiej umowy sie w wielu wypadkach nie sprawdza.Pozdrawiam:)
                                                  • vicehrabiadebragelone Re: dorotaaisha 15.01.12, 13:03
                                                    Janan2 co do profilu to niewidzialna twarz ma powiązanie z moim mailem i facebookiem:)
                                                    Skojarzenie dobre bo zdjęcie zrobione w średniowiecznej katowni gdańskiej ,gdzie to miejscowe pachołki(korzystając z chwili mojej nieuwagi) na żołdzie kata pojmały mnie i łańcuchami skrepowali:)

                                                    Ps.Płyta z rejsu marna praktycznie tylko dojazdy do obiektów i imprezy na statku przy słabym oświetleniu.Dostaje sie też filmik ze zwiedzanych obiektów ale w wersji angielskiej i jakości poniżej krytyki.Osobiście tej plyty nie kupowałem dołożyłem sie tylko do ceny ale przypuszczam że zakup był robiony w ciemno
                                                  • anturia5 Re: dorotaaisha 23.01.12, 11:16
                                                    Witaj Dorotko, piszę już z Polski, jeszcze raz chcemy podziękować Ci za super fajną wycieczkę, którą serdecznie każdemu polecamy. Ania i Jurek
    • violetta1970 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 06.02.12, 20:30
      Zaintrygowana „grafomańskimi wypocinami” vicehrabiego, 19 stycznia uczestniczyłam w wycieczce z Aisha Tours po Hurghadzie. Wszystko przebieg tak jak opisuje vicehrabia bazar, meczet, dom egipski, restauracyjka, wizyta w domu Doroty.
      Po tej wyprawie żaden souku w Egipcie nie jest mi straszny, i już po bazarkach w w Luksorze w Asuanie śmigałam jak u siebie.
      Mahshy, koshary, taameja te specjały były serwowane w hotelu, w którym mieszkałam, ale prawdziwy ich smak poznałam dopiero na tej wyprawie, zwłaszcza gołąbeczki pani Egipcjanki – pychotka, nie ma jak domowe jedzonko.
      W meczecie dowiedziałam się wielu ciekawych informacji o muzułmańskiej tradycji, o zasadach islamu, o codziennym życiu w arabskim świecie, niepocieszona jestem, że nie mogłam swobodnie spytać się o wszystko, ponieważ na naszej wyprawie było dużo dzieci i to niekoniecznie grzecznych ;) (tak ma marginesie, nie jest to wycieczka dla małych dzieci, nasi milusińscy zapewne wolą spędzać czas na basenie lub nad morzem. Rodzice, miejcie to na uwadze i nie uszczęśliwiajcie innych towarzystwem swoich pociech).
      Dorotka przyjęła nas w swoim domu jak przystało na polsko-arabską gościnność, sok z daktyli i świeża chałwa palce lizać, egzamin nie taki straszny, ale ile przy tym śmiechu, popłochu i zabawy.
      Polecam wszystkim ZAKĄTKI HURGHADY z Aisha Tours naprawdę warto, trzy lata temu byłam w na tzw, Hurghada tour z rezydentem i mam porównanie.

      Dorotko, wielkie podziękowania za ten wspaniały dzień w Twoim towarzystwie, żałuje, że nie mogłam skorzystać z wycieczki EL GOUNA, ale może kiedyś tam , jak nie będziesz miała dosyć rodaków. Życzę Ci wszystkiego dobrego i nie ustawaj w swoich zamierzeniach ( ten Kair i pustynia po Twojemu, to też by było COŚ) , pozdrowienia dla męża i córeczek, powodzenia.

      Vice Tobie też wielkie dzięki, zwłaszcza opis rejsu, prawie żaden zakątek nie był mi obcy, wiedziałam jak się poruszać, mapy i przewodniki niech się chowają, nie było takiej możliwości, żeby zabłądzić. Też w przyszłości wybieram się raz jeszcze na rejs, bo zanim „obcykam”, co, gdzie i jak, czas było wracać.
      • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 06.02.12, 21:39
        violetta1970

        ,,Vice Tobie też wielkie dzięki, zwłaszcza opis rejsu, prawie żaden zakątek nie był mi obcy, wiedziałam jak się poruszać, mapy i przewodniki niech się chowają, nie było takiej możliwości, żeby zabłądzić. Też w przyszłości wybieram się raz jeszcze na rejs, bo zanim „obcykam”, co, gdzie i jak, czas było wracać.''


        Cieszę się że mój opis choć w małym stopniu pomógł.Też mam zamiar ponownie zaliczyć rejs po Nilu ,bo tak jak piszesz na wiele spraw nie starczyło czasu.Jest jeszcze tyle ciekawych zabytków i miejsc do zwiedzenia podczas rejsu....Szkoda że prawdopodobnie podróz dojdzie do skutku dopiero w pazdzierniku-listopadzie ,bo już z niecierpliwości przebieram odnóżami:))Ciekawie zabrzmiała ta informacja o mozliwości wyjazdu do Kairu lub na pustynie z Dorotą.Jesli sie zdecyduje na coś takiego to od razu rezerwuję miejsce!:)Pozdrawiam
          • vega_ja Do Pani Doroty 19.02.12, 17:24
            Mam pytanie, czy organizuje Pani wycieczkę w okresie 3.03-8.03.? W tym właśnie okresie będziemy w Hurghadzie i - jeżeli byłaby taka możliwość- chętnie skorzystamy.
            • marl-a Re: Hurghada z Dorotą 19.02.12, 17:52
              Wszystkim niezdecydowanym polecamy wycieczkę z Dorotą .Byliśmy 15.02.Niesamowita wyprawa ,na długo pozostanie w pamięci.Dorota to skarbnica wiedzy,ktorą przekazuje z niezwykłą lekkością,jest świetnie zorganizowana,wielu przewodników powinno się od Niej uczyć.Miejsca ,które można zobaczyć czasami powodują dreszcze i budzą emocje,ale taki jest Egipt.Zresztą "vicehrabia"w świetny sposób opisał całą wycieczkę.Dorotko dziękujemy.Mam nadzieję ,że następnym razem wybierzemy się w okolice El Gouny....bardzo bym chciała.
              • dorotaaisha Re: Hurghada z Dorotą 20.02.12, 20:23
                Marlenko, wraz z Wami trafiła mi się kolejna (!) świetna grupa, było bardzo, bardzo sympatycznie i dziękuję Wam bardzo. Cała moja rodzina Was pozdrawia i grzejemy się ciepłem Twojej przychylnej opinii, bo dziś znów bardzo zimno... Czekamy ponownie i może uda się wyskoczyć do ElGouny albo jeszcze dalej - jeśli wszystkie plany wypalą. Trzymajcie się ciepło. D.
            • kasia_p45 Re: Do Pani Doroty 19.02.12, 20:22
              vega_ja napisała:

              > Mam pytanie, czy organizuje Pani wycieczkę w okresie 3.03-8.03.? W tym właśnie
              > okresie będziemy w Hurghadzie i - jeżeli byłaby taka możliwość- chętnie skorzys
              > tamy.
              Wpisz sie na tej stronie:
              www.otostrona.pl/aishatours/
              a Dorota napewno Ci odpowie :))
                  • dorotaaisha Re: Do Pani Doroty 28.02.12, 18:43
                    Potwierdzić czy ponarzekać "po polsku"?
                    Po prawdzie nie ma zbyt wielu przylotów, trochę było narodowe ruszenie w czasie ferii, teraz stagnacja. Fakulteciarze też czekają do wakacji :)
                    Planuję teraz dwie wspomniane wycieczki, ale jeszcze nie mam kworum (min. 8 dorosłych osób).
                      • vicehrabiadebragelone Re: Do Pani Doroty 28.02.12, 23:06
                        Odnoszę wrażenie że wiele osób przestraszyło sie niestabilnej sytuacji w Egipcie i wzieła ten kierunek ,,na przeczekanie''Media nadają non stop sensacyjne wiadomości z Egiptu i strasza niestabilna sytuacją.Jak do tego jeszcze Grecja ogłosi bankructwo to tamten kierunek stanie sie atrakcyjniejszy cenowo nawet od Egiptu.Jedno jest pewne ze czasy mamy ciekawe i trudno przewidzieć co będzie się działo za kilka miesięcy.Wszystko zależy od tego w jakim kierunku pójdzie Egipt,jeśli postawi na prohibicje i segregacje w hotelach ,plażach itp to przyszłosc turystyki widzę tam czarno
                    • dorotaaisha Re: Do Pani Doroty 05.06.12, 17:39
                      Po kilkutygodniowej przerwie wznawiamy działalność, ruszyła nowa ładna strona i blog :)
                      Mam wielką nadzieję niedługo poszerzyć ofertę, warto śledzić stronę oraz facebooka.
                      Od połowy czerwca ruszamy na wycieczki.
                      Pozdrawiam starych i nowych uczestników :) !
          • rysio73 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 03.07.12, 20:05
            Dorota serdeczne pozdrowienia z Wrocławia. To my uczestnicy z 19 czerwca :). Właśnie wspominamy ze znajomymi wycieczkę organizowana przez Ciebie. Hrabio o tobie też żeśmy się nasłuchali i zaczynasz być częścią tej wycieczki- przynajmniej w opowiadaniach :) . W przyszłym roku wybieramy się chyba również do Hurghady, mam nadzieję że oferta zostanie rozszerzona o dodatkowe lokalne atrakcje :) i oczywiście zakończona u Ciebie przy kawie i miętowej herbacie :). Tylko ja poproszę większy kubek aby Twojego męża tyle razy nie fatygować.
            Co do wątpiących to bardzo polecam wycieczkę z Dorotą było bardzo fajnie i rodzinnie. Mała grupa bez komercji. Dorota gwarantuje ze jeżeli ktoś się nabawi faraoni na jej wycieczce podczas degustacji to dostarcza „antinal” :) - nawet do hotelu; Polecam ją zwłaszcza wszystkim tym którzy mają obawy i uprzedzenia co do Egiptu i Egipcjan. Naprawdę z Dorotą poznacie ich życie i ich samych. Może to również wyjaśni wam dlaczego tak żyją i tak się zachowują.
            Aby kogoś oceniać trzeba najpierw poznać daną osobę czy społeczeństwo, jak mieszkają co robą, jak są wychowani oraz jakimi wartościami się kierują a dopiero potem ich faktycznie oceniać. Na wycieczce z Dorotą na pewno zostanie to Wam wyjaśnione
            Dorota Zuzia pozdrawia twoją córeczkę i liczy że się zobaczymy za rok.
            Uwaga dla uczestników wycieczki – naprawdę słuchacie to co Dorota Wam mówi bo potem jest mały egzamin (lekki stresie) i fajne nagrody – na pewno nie są to lizaki :).
            Pozdrawiam Paweł

            • dorotaaisha Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 03.07.12, 21:19
              He he, Hrabia jako element lokalnej wycieczki o prawdziwym Egipcie... :) Fakt że trzyma palmę pierwszeństwa jako najwytrawniejszy degustator sosu z chili. Pamiętam Kochani, było super! A z Anią i Markiem jeszcze pojechaliśmy później do El Gouny, zdjęcia są na FB. Piekielnie gorący tydzień, ale było warto. Dzięki za ciepłe słowa i koniecznie do zobaczenia.
              • vicehrabiadebragelone Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 04.07.12, 08:55
                Rysio73-mam nadzieje ze w tych opowieściach o mnie dominowała pozytywna nuta:)Ciesze się że wycieczka tez wam sie podobała.Dorotko co do degustacji chilli to cały czas utrzymuję olimpijska formę trenując wytrwale z róznymi rodzajami tego ,,diabelskiego'' warzywa:)

                Ps.Jak tak dalej pójdzie to jeszcze zostanę oficjalną maskotką twojej wycieczki.Ha!ha!Pozdrawiam
              • dorotaaisha Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 20.07.12, 15:19
                Na marginesie dodam, że oferta się rozszerza, teraz możemy spotkać się z Wami nawet pod wodą :) Nurkowanie (rewelacyjne warunki, najwyższa jakość, polscy instruktorzy), wycieczki morskie i safari (jeszcze bez opisu na stronie, ale już aktywne). Żeby było inaczej niż u innych (tak jak lubimy), z polskojęzycznym opiekunem. Ceny też wychuchane... :)
                • marysia_ka Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 22.07.12, 12:27
                  Serdeczne pozdrowienia i podziękowania za rewelacyjne wycieczki, wspaniałą gościnę i okazaną pomoc Dorotko! zarówno dla Ciebie jak i Gomy i Księżniczki.
                  Wspominasz o nowych wycieczkach a jako, że mieliśmy okazję być chyba jako pierwsi na jednej z morskich to mając okazję chciałam napisać, że wycieczka na wyspę Paradise, na którą pojechaliśmy z Gomą, Mariem i Magdą była naprawdę świetna. Z opowieści, które słyszeliśmy w hotelu o podobnych wycieczkach z lokalnymi czy hotelowymi biurami, ta którą zorganizowała Dorota była zupełnie inna i napewno ciekawsza. Przede wszystkim możliwość zadawania pytań i otwartość sprawia, że możemy dowiedzieć się dosłownie wszystkiego co nas tylko zainteresuje, począwszy od pytań o nazwy wysp, rybek aż po te dotyczące życia w Egipcie, wiary, tradycji. Przez caly dzień czuliśmy się bardzo swobodnie a jednocześnie otoczenia niezwykłą opieką i troską. Przy tym wszystkim zobaczyliśmy piękną wyspę, na której Goma zadbał byśmy dostali co tylko sobie zażyczymy do picia (polecam wspaniały sok truskawkowy!), mieliśmy okazję wykąpać się na dosłownie rajskiej plaży a następnie już z jachtu oglądaliśmy rafy snurkując. Warto wspomnieć, że obiad który dostaliśmy na jachcie był BARDZO SMACZNY, a często na ten punkt programu turyści narzekają, mogliśmy jeść ile chcemy, duży wybór dań i przede wszystkim pyszne, spokojnie mogę powiedzieć, że lepszy niż w hotelu. W czasie wycieczki mieliśmy okazję łowić ryby, podziwiać piękne widoki, opalać się jednak jak wspomniałam wcześniej, przede wszystkim wiele dowiedzieć. Wycieczka z przewodnikiem nie da nam możliwości poznania innej kultury tak jak bezpośrednie zetknięcie z nią, przewodnik nie odpowie na setki zadawanych pytań i nie dostosuje programu wycieczki do naszych oczekiwań ale trzyma się harmonogramu. Zupełnie inaczej jest na wycieczkach z Dorotą bo prócz tej morskiej bylismy z Nią również na wycieczce po Hurgadzie i mimo niemiłosiernego upału czuliśmy się bardziej jak na relaksującym spacerze z przyjaciółmi niż całodniowej wycieczce. Stworzenie takiej atmosfery jest największym atutem wycieczek Doroty i za to chciałam szczególnie podziękować bo to co możemy zobaczyć zostało już wcześniej tu napisane więc nie będę dublować. Chciałam też jeszcze na koniec dodać, że przyjazne nastawienie i otwartość zarówno Doroty jak i Jej męża a także córci sprawia, że czujemy się jak w gronie najbliższych i chciałam jeszcze taz w tym miejscu podziękować Wam za pomoc, bo mimo że wycieczka się skończyła to w wiesz jakiej sprawie bardzo nam pomogłaś zdobyciem informacji o tej blokadzie i mimo, że widzieliśmy się raz tylko to mieliśmy wrażenie, że możemy na Was liczyć i nie czuliśmy się już tacy samotni w obcym kraju :) pozdrawiamy serdecznie a wszystkim, którzy forum czytają gorąco polecamy wycieczki z Dorotą bo gwarantujemy, że nie będziecie żałować:)
                  • dorotaaisha Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 23.07.12, 10:48
                    Marysiu, bardzo dziękuję. Staram się pracować uczciwie i naprawdę mi zależy, jak czują się moi goście oraz czy są zadowoleni. W Egipcie jest to trudne do wykonania, ponieważ chcielibyśmy pracować "po polsku" w kraju wiecznego "Bukra" :)
                    Dotyczy to oczywiście nowo wprowadzonych wycieczek, tj. nurkowania (najwyższa jakość w Hrg.), wycieczek morskich i pustynnych.
                    Teraz zapinam listę na wycieczkę Prywatna Hurghada na 29.07 (niedziela) i potem na kolejną niedzielę 5.08. Po Hurghadzie spacerujemy w niedziele.
                    Zajrzyjcie na stronę, tam wszystkie szczegóły. Czekamy!
                    • kartonik30 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 24.07.12, 10:55
                      Witam Pani Doroto....

                      3 sierpnia z rodziną i znajomymi wybieramy się do Stella Makadi Gardens (6 osób dorosłych, 2dzieci 9 lat, 1 pięciolatka i nasz żywe sreberko 18 miesięczne) , zostajemy do 17 sierpnia czy w tym terminie jest szansa zorganizowania z Makadi wycieczki po Hurghadzie i czy nasze sreberko może w takiej wycieczce uczestniczyć?? Jesteśmy też zainteresowani nurkowaniem i czy dziewczynka 9 letnia może skorzystać właśnie z nurkowania? Jeśli mogę zapytać o ceny, to bardzo bym prosiła o ich podanie. A w poniedziałek wyślę do Pani maila z konkretami ile osób na którą wycieczkę.

                      Pozdrawiam Ania
                        • kartonik30 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 24.07.12, 15:00
                          vicehrabiadebragelone napisał:

                          > Kartonik30 najszybciej skontaktujesz się z Dorotą pod tym adresem www.aishatours.pl/index.html

                          Dziękuję bardzo za namiary.
                          Mam jeszcze pytanie jako że sam byłeś na takiej wycieczce uważasz że można zabrać na nią dzieci czy raczej będzie to męczarnia?
                      • dorotaaisha Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 24.07.12, 15:05
                        Aniu, Vicehrabia jak zwykle szybki jak błyskawica i mnie ubiegł. Z Makadi możemy Was odebrać. Trudno mi powiedzieć, czy 18-miesięczne dziecko będzie zachwycone taką imprezą, bywali już uczestnicy z b. małymi dziećmi, które zwykle przysypiały w busie i u nas domu, hm, wszystko zależy jak żywe jest to sreberko :) 9-latka powinna już coś skorzystać z tej wycieczki. Przedyskutujcie wszyscy, ile osób będzie docelowo zainteresowanych.
                        Dla 9 letniego dziecka nurkowanie jak najbardziej polecam, tym bardziej, że jestem pewna niezwykle starannej opieki instruktorów na statku.
                        Proszę Cię o wypełnienie formularza kontaktowego, po uwzględnieniu danych dot. zaliczek i warunków rezerwacji.
                        Po Hurghadzie spacerujemy 5.08. Z uwagi na konieczność wcześniejszego bukowania miejsc na nurkowanie (jest sezon i później trudno będzie Was wcisnąć), pośpiech wskazany.
                        Pozdrowienia z Hurghady, Dorota
                        • kartonik30 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 24.07.12, 15:25
                          dorotaaisha napisała:

                          > Aniu, Vicehrabia jak zwykle szybki jak błyskawica i mnie ubiegł. Z Makadi możem
                          > y Was odebrać. Trudno mi powiedzieć, czy 18-miesięczne dziecko będzie zachwycon
                          > e taką imprezą, bywali już uczestnicy z b. małymi dziećmi, które zwykle przysyp
                          > iały w busie i u nas domu, hm, wszystko zależy jak żywe jest to sreberko :) 9-l
                          > atka powinna już coś skorzystać z tej wycieczki. Przedyskutujcie wszyscy, ile o
                          > sób będzie docelowo zainteresowanych.
                          > Dla 9 letniego dziecka nurkowanie jak najbardziej polecam, tym bardziej, że jes
                          > tem pewna niezwykle starannej opieki instruktorów na statku.
                          > Proszę Cię o wypełnienie formularza kontaktowego, po uwzględnieniu danych dot.
                          > zaliczek i warunków rezerwacji.
                          > Po Hurghadzie spacerujemy 5.08. Z uwagi na konieczność wcześniejszego bukowania
                          > miejsc na nurkowanie (jest sezon i później trudno będzie Was wcisnąć), pośpiec
                          > h wskazany.
                          > Pozdrowienia z Hurghady, Dorota


                          Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź, w sobotę się spotykamy ze znajomymi i obgadamy szczegóły. O te moje sreberko to się raczej nie boje tylko o osoby które będą jeszcze na wycieczce;) Czy do tego busa jest szansa zabrać wózek dziecięcy?
                          W jakie dni jest szansa na nurkowanie w tym momencie na nura chętne na 100% jestem ja i starsza córa. I juz doczekać się nie możemy;)
                          • kartonik30 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 24.07.12, 16:15
                            kartonik30 napisała:

                            > dorotaaisha napisała:
                            >
                            > > Aniu, Vicehrabia jak zwykle szybki jak błyskawica i mnie ubiegł. Z Makadi
                            > możem
                            > > y Was odebrać.
                            > > Pozdrowienia z Hurghady, Dorota
                            >
                            >
                            > Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź, w sobotę się spotykamy ze znajomymi i obga
                            > damy szczegóły. O te moje sreberko to się raczej nie boje tylko o osoby które b
                            > ędą jeszcze na wycieczce;) Czy do tego busa jest szansa zabrać wózek dziecięcy?
                            >
                            > W jakie dni jest szansa na nurkowanie w tym momencie na nura chętne na 100% jes
                            > tem ja i starsza córa. I juz doczekać się nie możemy;)

                            I jeszcze zmiana 3 osoby dorosłe i 2 dzieci 9 i 10 lat.Na nurkowanie. Ile trwa jedno zejście pod wodę? i czy dzieci płacą taka samą stawkę co dorośli czyli 45$ +5$ za transport z Makadi? I jeszcze gdzieś przeczytałam że są zniżki dla grupy od 5 osób czy to aktualne? I jaka to zniżka? Podaje swojego maila apudelko@vp.pl


    • fuks-09 Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 09.09.12, 11:36
      Zachecona opowiescia hrabiego i tyloma pozytywnymi opiniami w roznych zakatkach sieci namowilam przyjaciol na Dzien z zycia Miasta z Dorota. To byl absolutny strzal w dziesiatke.
      I my kilka lat temu bylismy na City Tour a wlasciwie na shopping tour. Wycieczka z Dorotka to cos fantastycznego. Dotkniecie przez chwile prawdziwego i nieposlodzonego swiata.
      Na moim synu najwieksze wrazenie zrobila wizyta na suku. Troszke nim to wstrzasnelo i mam nadzieje, ze docenil to co ma. Potem wizyta w egipskim domu, poczestunek makszi (czy dobrze zapamietalam ;) ), pieczenie chleba. Gospodarze mili, przyjeli nas cieplo, a Dorota przyblizyla nam stosunki spoleczne jakie panuja w Egipcie odpowiadajac na wiele pytan madrych i tych madrych inaczej. Potem knajpka i przecudowne kuszari, ktore dzisiaj bedzie u nas na obiad, choc pewnie nie takie dobre jak tam :) I wizyta w meczecie a potem w domu organizatorki, moj M do dzisiaj wspomina rewelacyjny sok daktylowy :).
      Ta wycieczka byla niezwykla, zachwiala stereotypami, zmienila sposob postrzegania Egiptu, potrzasnela emocjami, wywolala wiele dyskusji. Kazdemu polecam i dzieki Hrabio za to, ze napisales o Dorotce, bo pewnie nie mielibysmy szansy na odmienne spojrzenie nie tylko na Hurghade, ale i Egipcjan, ktorzy zyja z boku kurortow. A Dorocie wielkie dzieki za spedzony z nami rodzinnie czas. Pozdrowienia dla Ciebie, Gomy, Asi i Marysi - niech dalej udoskonala animacje :D
    • dariusznow Re: Hurgada widziana kaprawym okiem vicehrabiego: 10.10.12, 08:41
      też miałem okazję uczestniczyć w podróży po egipskich klimatach z Dorotą.

      Nie będę się powtarzał i komplementował jedynie mogę wszystkim gorąco polecić tę imprezę

      Do Egiptu jeżdżę od wielu lat i sporo widzialem, ale to co Dorota opowiadała i pokazywała na nowo otwierało mi oczy i uszy na tę kulturę i życie Egipcjan

      Ponieważ najlepiej przemawiają do ludzi obrazy zapraszam do oglądania fotek z Hurgada Tours w dniu 16-09-2-12
      www.fmix.pl/album/96415/www-aishatours-pl/1
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka