Taba i izrael

26.12.12, 12:53
otóż wybieram się w styczniu do egiptu i izraela w epipcie bede tylko trzy dni ale chcialbym sie zapytac o pogode bylem juz tam ale w hurghadzie i to w lipcu slyszalem ze w styczniu w egipcie jest w miare cieplo ale jakie pogody sa w betlejem i jerozolimie jakie ubrania wziasc prosze o porade
    • miriam_73 Re: Taba i izrael 27.12.12, 16:56
      Jerozolima leży 700-900 m npm (a Betlejem na jej przedmieściach) co znacząco wpływa na klimat. Wczoraj w Jerozolimie było 10-15 stopni, ale równie dobrze można trafić i pod 20; grudzień i styczeń są ogólnie najzimniejsze, może padać deszcz (parasol i wiatrówka zdecydowanie powinny znaleźć się w bagażu), sporadycznie raz na 2-3 lata zdarza się nawet że poprószy śnieg (zwykle od razu się topi). Możesz trafić na bdb pogodę, ale równie dobrze może akurat być zimno i mokro.
    • bodana Re: Taba i izrael 27.12.12, 19:37
      Byłam na przełomie stycznia i lutego 2012. W Tabie było ciepło. Niestety w Jerozolimie było przeraźliwie zimno. Miałam na sobie ciepłe ubrania, ale i tak zmarzłam. Zimno pogłębiał silny wiatr. Ludzie chodzili w czapkach, rękawiczkach i kurtkach. Polecam ubrać się "na cebulkę" i w ten sposób regulować odczucia ciepła.
    • jot.be Re: Taba i izrael 29.12.12, 11:23
      przełom grudnia i stycznia 2009 - Taba 28C , Morze Martwe 26C , Jerozolima 11C

      pozdr
      • kubusieczek551 Re: Taba i izrael 29.12.12, 11:31
        Dzięki. Teraz wiem że bd musiał wziąść sporo ciepłych rzeczy ale i te letnie. Mam nadzieję że pogoda bd piękna ale warto się zabezpieczyć.
        Pzdr
        • miriam_73 Re: Taba i izrael 29.12.12, 14:09
          Eilat/ Taba są wakacyjnie "czynne" cały rok, choć oczywiście temperatura wody jest niższa, natomiast w głębi lądu, szczególnie na wyższych poziomach - jest zima :) W Jerozolimie potrafi być zimno wieczorem i w nocy nawet latem, więc lepiej przyjmij wariant "na cebulkę". Z drugiej strony - masz szansę zobaczyć trochę naturalnej, a nie sztucznie utrzymywanej zieleni :)
          • kubusieczek551 Re: Taba i izrael 31.12.12, 23:28
            A mam jeszcze jedno pytanie. Czy brać tam kremy z flitrem UV(jak tak to czy 25 wystarczy) i okulary przeciwsłoneczne czy raczej nie warto? Czy jest szansa opalenia się?
            I jeszcze jedno bo wiem że w Egipcie jest znacznie cieplej niż w Izraelu i co do Egiptu to planuje kąpiele w Morzu Czerwonym ale w Izraelu mam w programie pobyt nad Morzem Martwym i kąpiel czy bd tam wystarczająco ciepło na kąpiel skoro panują tam temperatury do 15 stopni?
            • miriam_73 Re: Taba i izrael 01.01.13, 02:19
              Filtry UV przydadzą się zawsze - wysokośc zależy od fototypu. Dla mnie na zimę 25 to stanowczo za dużo, zwykle zabieram 10 i 15 i startując z 15 schodzę na 10 po 2-3 dniach. ALe ja się łatwo opalam i na ciemno. Dla blondynki o jasnej karnacji ta 35 będzie OK.
              Z temperaturą Morza Martwego to jest tak, że zimą zjeżdża do ok. 20 a latem sięga 40, zupowego ;-) Jeśli dzień będzie słoneczny, to można zaryzykować krótką kąpiel w tym słonym rosole, choćby tylko dla paru fotek z gazetą :) Można się szybko potem opłukać i przebrać i udać się śniadanie (przy plaży jest kilka barków z przyzwoitą kawą i świeżymi sokami a także mają świeże kanapki. Akceptują dolary. No i jeszcze ewentualnie zrobić małe zakupy kosmetyczne (ja polecam firmy Ahava i Sea of Spa) -spora część obsługi mówi po rosyjsku i łamaną polszczyzną również.
              Prognozy masz tutaj:
              www.israeltraveler.org/en/weather#dead-sea
              Temperaturę wody możesz kontrolować tu:
              water.travel.org.ua/index.php?t_id=658
              • janan2 Re: Taba i izrael 01.01.13, 14:27
                Kąpiel to daleko posunięte uproszczenie jeśli idzie o M.Martwe.Tylko dla wprawnych "pływaków" co wyczują w czym rzecz z tym leżeniem na wodzie.Można.Owszem.Ale nie znowu tak jak na leżaku czy plaży.Każde niesymetryczne wyciągnięcie ręki lub nogi zmieniające punkt ciężkości ciała na jedną stronę grozi gwałtownym przechyłem.A to już nie jest takie świetne.Zachlapanie oczu to piekący ból,a zakrztuszenie się to pewna wizyta bardzo drogiego pogotowia lotniczego.Ten ług praktycznie,solanka,grozi nawet śmiercią.Trzeba nadzwyczaj ostrożnie.Pływanie możliwe ale też ruchy ostrożna symetryczne spokojną żabką.Pytanie po co się narażać.Wymoczyć się,potem dobrze opłukać pod istniejącymi na plaży prysznicami i unikać wszelkich zachlapań własnych lub spowodowanych przez kogoś ust,nosa a przede wszystkim oczu.Zakrztuszenie się to już szpital pewny.Byłem w styczniu kiedyś.Kąpałem się.Woda +19 była ale po wyjściu nieprzyjemnie bo tam wtedy wiatr akurat hulał.Ostrzeżenie przed wybieraniem koncentratu,takich grudek solnych na dnie.W często uczęszczanym miejscu na płyciżnie wyzbierane do piach.Głębiej poniżej metra można jak ma ktoś długie ręce i sięgnie.Albo nogą podejmować.Można przybliżyć zgarniając nogami na mała pryzmę i wtedy sięgnie.Przewozić tylko w silnie zakręconych butelkach pet.Inaczej wszystko obok zniszczą,bo to nie wysycha tak szybko.Będzie jak znalazł w domu.Ale wszystkie "produkty" tego typu można kupić obok.Zawsze jest jakiś sklepik.Drogo!!!A M.Martwe znowu nie takie martwe.Widziałem tam ławice rybek wielkości palca.Jakoś żyją w tej solance.Ostrożnie jednak z kąpielą.To całkiem odmienne środowisko i mało przydatna znajomość sztuki pływania w zwykłej wodzie choćby Red Sea.
                • kubusieczek551 Re: Taba i izrael 01.01.13, 20:19
                  Wiem wiem zdaje sb sprawe. W Morzu Czerwonym jak w oczy dostanie sie woda to strasznie szczypie a w M. Martwym to już można sb wyobraźić
                  • niepozorna7 Re: Taba i izrael 02.01.13, 18:44
                    Ro temu zaliczyłam pobyt dwudniowy w Izraelu w styczniu i jeśli o temperatury to w granicach 6 - 8 stopnia na plusie, dni były słoneczne, ale niestety wiatr nieco przeszkadzał. Chodziłam ubrana w grubą kurtkę, czapkę i szalik. Jeśli chodzi o Morze Martwe...piękne widoki, ale nic po za tym.Nie odważyłam się wejść, ludzie po kąpieli trzęśli się jak galaretki.
                    Taba to co innego - fajne ciepełko:)
                    • kubusieczek551 Re: Taba i izrael 03.01.13, 16:05
                      cooo? wiedziałem że jest chłodno ale żeby aż tak? przecież w internecie sprawdzam pogodę i jest w granicach 12-16 stopni...
    • miriam_73 Re: Taba i izrael 09.01.13, 21:24
      Dzisiaj w Jerozolimie spadło kilka centymetrów śniegu... Poza tym powodzie w wielu miejscach, zima szaleje w tym roku.
      • kubusieczek551 Re: Taba i izrael 14.01.13, 19:20
        A mam pytanie jeszcze o jedno. Wiecie jak wygląda może sytuacja gdy się wchodzi na Synaj? Bo wiem że to dosyć trudna trasa i dochodzą tam tylko najwytrwalsi. Dlatego pomyślałem sobie o wejściu 2/3 trasy na wielblądzie i zachowania sił już na ostatnią i na najtrudniejszą część trasy. I mam pytanie jak takie wejście wygląda?
        • miriam_73 Re: Taba i izrael 14.01.13, 20:15
          Jeśli masz dobrą kondycję, to można drałować na piechotę, zwłaszcza, że jazda na wielbłądzie w środku nocy jest dosyć hardkorowa :), zależy jednak o której dotrzecie na miejsce i jakie będą warunki "drogowe". Zawsze jak dojdziesz do wniosku, że masz dosyć jakiś camel się znajdzie ;-)
          Pamiętaj jednak, że wielbłądem spod klasztoru i jego okolic dojeżdża się tylko do pewnego momentu, na końcu jest jeszcze sporo kamiennych, nieregularnych stopni po których idzie się ciężko i bardzo mocno pod górę. Więc to nie jest tak, że na koniec możesz sobie zafundować wielbłąda. Nie da się, chyba, że nie wejdziesz na szczyt. Więc IMO lepiej najpierw zaoszczędzić siły i podjechać do ostatniej "cafeterii" na owsianych koniach mechanicznych :), strzelić sobie herbatke (ewentualnie wziąć własny "prund" na wypadek zimna ;-) a potem resztę przejść do samego szczytu i tak gdzieś się zaparkować w oczekiwaniu na wschód słońca, tym bardziej, że pamiętaj, ze z góry trzeba jeszcze zejść, a warto zrobić to trudniejsza trasą (pieszą), a nie szutrem, tak jak chodzą wielbłądy. Bo widoki są obłędne. Tyle, że w którymś momencie nogi się mocno męczą. Ja miałam wrażenie, że mi się kostki zaczęły zwijać do środka :)
          Aha, trzeba pamiętać, że zimą na tej wysokości może być bardzo, bardzo zimno, nawet w okolicach zera stopni, więc koniecznie ciepłe ciuchy, łącznie z czymś do przebrana, na wypadek spocenia się w drodze - na górze może mocno wiać, a nie zawsze można złapać przytulną miejscówkę, np. na jakimś osłoniętym skalnym występie. Beduińskich derek nie polecam, jako, że nie grzeszą czystością, ale zawsze jest to jakiś dodatkowy ratunek przed zimnem. Trzeba zarazem ubrać się tak, by schodząc, jak już słońce zacznie operować, móc się "rozpakować" z ciuchów tak, by się nie zagrzać, zwłaszcza że przy takich wyjazdach wisienka, czyli zwiedzanie klasztoru jest dopiero po zejściu.
        • miriam_73 Re: Taba i izrael 14.01.13, 20:19
          Dane meteo:
          www.mountain-forecast.com/peaks/Mount-Sinai/forecasts/2640
          • miriam_73 Re: Taba i izrael 14.01.13, 20:24
            A i jeszcze jedno - wszystkie wycieczki na tzw. Górę Mojżesza obejmują wejście nie na Synaj lecz na sąsiednią Górę Św. Katarzyny. Różnica kilkudziesięciu metrów, więc warunki meteo takie same.
            • kubusieczek551 Re: Taba i izrael 14.01.13, 21:12
              wiem wiem. Słyszałem że na wielbłądach lepiej wejść 2/3 trasy z początku niż z powrotem schodzić bo jest wrażenie jakby miały zaraz się obsunąć i polecieć w dół
              • kubusieczek551 Re: Taba i izrael 03.02.13, 10:13
                Właśnie wczoraj wróciłem z Izraela i powiem tak : zastały mnie różne pogody.
                Przez dwa pierwsze dni w Jerozolimie było słonecznie i cieplutko - 23 stopnie., Można było chodzić na krótki rękaw. W Egipcie również. Jedynie w nocy wiał straszny huragan . A na Synaju niespodzianka - śnieg ! Przewodnik powiedział że pierwszy raz się z takim czymś spotyka. Egipcjanie robili sb zdjęcia na pamiątke ! Im wyżej wchodziliśmy było coraz zimniej i wiał silny mroźny wiatr. Było na pewno na minusie bo śnieg nie topniał i było ślisko. Po wschodzie słońca zrobiło się gwałtownie ciepło. Normalnie wielkie amplitudy temperatury ! Byłem w szoku. A nad morzem martwym 30 stopni. Gorąco woda cieplutka można było się kąpać. Byłem zadowolony. Jednak pod koniec naszego pobytu - 3 ostatnie dni ciągle padało. W jerozolimie było tylko 9 stopni. zimnooo. Także podsumowując sprawdziły się wasze teorie , że warto być ubranym na cebulkę. Dzięki i pozdrawiam ;)
                • janan2 Re: Taba i izrael 03.02.13, 10:47
                  Snieg zimą na Synaju czy w Jerozolimie to żadne nadzwyczajne zjawisko.Jest czasami,ale moment topnieje.Napisz co nad M.Martwym w depresji.To wielka "dziura" w ziemi poniżej poziomu mórz.Jak tam było.Dało się wejść do wody i uzbierać "grudek".No i czy tam wiało także,bo z tym to jak w totolotku ,różnie bywa,
                  • kubusieczek551 Re: Taba i izrael 03.02.13, 18:46
                    Nad Morzem Martwym było 30 st. a woda cieplutka. Miała jak nic 25 st. Można było się opalać. Wiaterek leciutki ale po zastawieniu parawanem nie wiało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja