Dodaj do ulubionych

Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy

29.05.13, 20:08
Witajcie,
stoimy przed dylematem - wyborem hotelu w Marsa alam -wylot z Itaką.
Lecimy tam posnurkować z myślą zobaczenia żółwi (moze krowy morskiej ;)))itp. Hurgahada, Sharm zaliczone. Teraz czas na ten rejon.Zastanawiamy się nad:
Swiss Inn Resort Abu Dabbab , Resta Grand Resort lub Brayka Beach.
Jest tyle opinii,że w końcu sami nie wiemy - dziekuję!!
Obserwuj wątek
      • ingla Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 05.08.14, 10:24
        Fantastyczna wiadomość dla miłośników Abu Dabbab! Sieć Three Corners przejeła upadły 3 lata temu Equinox (za Solymarem/El Malikia w prawo) Już teraz jest w ofercie Sun Fun na zime, choć jeszcze bez opisu. Ma wspaniałą lokalizację, lepszą niż El Malikia i Hilton, własną rafę, a do obu raf Abu Dabbab tylko spacerek.

        www.threecorners.com/index.php?page=hotel&hotel=bddbc625-9a72-4d86-97f5-61ba7c2c90d4&dest=eg&tab=resorthome
          • pasimpoch Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 01.04.15, 10:48
            Miriam, wracając do wątku - gdybyś miała wybrać Hotel pod kątem rafy, zdecydowałabyś się na Equinoxa czy którąkolwiek Braykę? Muszę zabukować tegoroczne wakacje i Equinox "chodzi mi po głowie, zwłaszcza, że po remoncie". Breyki zaliczone kilkakrotnie i chętnie tam wracam, ale może czas na zamianę? Bardzo proszę o info. Pozdrawiam, Aga
        • mernar Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 06.08.14, 06:08
          Mam nadzieje zdążą z remontami, jest tam masa pracy do zrobienia. Byłem w tym hotelu przed niespełna trzema miesiącami i cała infrastruktura była w opłakanym stanie, a prace remontowe toczyły sie z typowym dla Egipcjan zapałem ;)
          Mieszkałem w Malikii i tylko przepłynolem tam na snurkowanie. Zatoka pod woda wyglada źle, masa śmieci: połamane parasole, kilkanaście parawanów jakieś stare plastiki - ale to blisko brzegu na 5 metrach i można to w kilkanaście dni doprowadzić do ładu. Życia w zatoce tez niewiele: rafa w złym stanie zapiaszczona, bliżej brzegu całkowicie martwa. Bardzo mało rybek. Prawdopodobnie powodzie który nawiedziły ten region przed kilkoma laty dały sie jej we znaki.
          Wyszedłem na brzeg po zewnętrznej części zatoki. I wracając skrocilem sobie drogę przez hotel.
          Nie ma żadnej zieleni. W maju wszystko co uschlo a uschlo wszystko do ostatniego źdźbła trawy było wygrabione na stery i obok zaczynały pojawiać sie worki z ziemia ogrodowa do nasadzeń. Chodniki powyszczerbiane pod gruba warstwa piachu z pustyni. Basen w jednej trzeciej bez płytek. Na całym terenie hotelu zaledwie kilku pracownikow budowlanych szpachlujecych ściany w pokojach i naprawiajacych miejscowo najbardziej uszkodzone elewacje. Nie rozmawialiśmy za bardzo bo i za bardzo nie było jak sie porozumiewać, nie znali angielskie ani rosyjskiego po polsku nie próbowałem. Pousmiechalismy sie do siebie oni popatrzyli z politowaniem ( następny idiota przeplynol klika kilometrów i teraz będzie wracał przez pustynie przy 40 stopniach) i sie rozstalismy. Nie wyglądało to wszystko zbyt zachęcająca.
          • ingla Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 06.08.14, 11:25
            We wrześniu dokonam kolejnej inspekcji i opiszę co się dzieje :) Tak czy inaczej, nie jest to propozycja t na zimę, raczej oporządzą wszystko na lato 2015. Three Corners to duża i przyzwoita sieć, nie robią wypasów, ale będzie przyzwoity standard.
            To, że hotel do całkowitego remontu, to nic, gorzej, że nie odbuduja zdewastowanej rafy.
              • zosiak500 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 05.03.15, 20:27
                Proszę o informację czy w zatoce Abu Dabab można bez problemu snurkować w drugiej połowie marca?Chodzi mi o fale, wiatry i temperaturę wody.Muszę wyjechać by "naładować akumulatory",będę polować na last do El Malikii.Wiem że na pogodę gwarancji nie ma,lecz czy mogę liczyć w tym czasie na trochę upału?Może ktoś był w podobnym terminie?
                • jolantas1955 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 05.03.15, 22:32
                  Snorkowac zawsze można, bo nawet jak wieje, w zatoce szczególnie od strony Hiltona nie jest najgorzej. Temperatura wody raczej wymagająca pianki, bez niczego kilkanaście minut wychladza na amen. Przynajmniej dla mnie 23 stopnie to Arktyka:-) W ciągu dnia będzie ciepło, można się nawet przypalic, ale wieczorami chłodno. Polar konieczny. Na naladowanie akumulatorów super:-)
                • zosiak500 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 06.03.15, 15:01
                  Dziękuję za info,na Jolę zawsze można liczyć.Może ktoś był w El Malikii ostatnio?W tym roku ma bardzo dobre opinie na forach,co po negatywnych z 2014 wydaje się trochę podejrzane.Dla mnie najważniejsza jest plaża i rafa lecz jedzie ze mną córeczka niespełna dwuletnia,dlatego się dopytuję.Jestem mamą 40++ i nie mam z kim jej zostawić niestety...
                  • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 06.03.15, 15:51
                    Ja byłam jesienią 2014 i nie mam negatywnych wrażeń. Nie byłam tam po raz pierwszy i jakoś dramatu w zeszłym roku nie zaobserwowałam. To nigdy nie był hotel dla szczególnie wymagających, ale baseny są OK, jedzenie da się zjeść, a lokalizacji nic nie przebije. Jeżdżę do Malikii od 2009 roku i raczej jeśli do Marsa na stacjonarkę to tam. Może dlatego, że to już "zaprzyjaźnione śmieci" :)))
                    W ub. roku działał klubik Itaki, plus basen podgrzewany do kwietnia z płycizną dla maluchów jak najbardziej do korzystania. Dodatkowo na pewno możesz liczyć na wsparcie personelu jadąc z Maluchem - Egipcjanie b. lubią dzieci.
                  • amika6 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 06.05.15, 17:18
                    zosiak500 napisał(a):

                    > Dziękuję za info,na Jolę zawsze można liczyć.Może ktoś był w El Malikii ostatni
                    > o?W tym roku ma bardzo dobre opinie na forach,co po negatywnych z 2014 wydaje s
                    > ię trochę podejrzane.Dla mnie najważniejsza jest plaża i rafa lecz jedzie ze mn
                    > ą córeczka niespełna dwuletnia,dlatego się dopytuję.Jestem mamą 40++ i nie mam
                    > z kim jej zostawić niestety...

                    Zosiak500 czy udało Ci się pojechać w marcu?
                    Pytam, bo we wrześniu jedziemy do tego hotelu w sporej babskiej grupie (przedział wiekowy bardzo zróżnicowany od 50+ do 20+) z jednym maluszkiem i przydałoby się mu towarzystwo drugiego malucha
      • zwykla_biurwa Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 30.05.13, 10:00
        Jak dzieci i piaseczek - to wylacznie hotele w zatokach. Sprawdzone to Oriental Bay - wspaniala obsluga, zwracaja szczegolna uwage na dzieci. Plaza piaszczysta, bardzo spokojna zatoka i jedna z najpiekniejszych w Marsa raf koralowych. Hotel jest maly, wrecz kameralny. Na plazy mozna lezec od rana do wieczora :-D - jest bar z napojami, alkoholami oraz przekaskami (pizza, salatki, arbuzy, melony, itp).

        Drugi polecany hotel to Sol Y Mar w zatoce Abu Dabbab. Standard podobny jak wyzej - tylko sam hotel jest ogromny, do tego w zatoce jest publiczna plaza, na ktora zjezdzaja sie wycieczki fakultatywne z calego Marsa - bardzo duzo ludzi, mimo sporej zatoki, brak takiego klimatu i intymnosci jak w Orientalu. Rafa - niestety coraz bardziej zniszczona :-( Za duzo ludzi i nie ma jak sie zregenerowac.

        Trzeci hotel - to dowolna Brayka - wszystkie sa polozone wokol zatoki o walorach porownywalnych z Gabel Rosas, przy ktorej stoi Oriental. Standard obslugi - jak wyzej, czyli bardzo OK.

        Nie warto brac hotelu przy pelnym morzu - wiatry moga spowodowac, ze nawet sie nie wejdzie do wody - fale rozbijajace sie o czolo rafy sa wysokosci czlowieka lub wieksze. W zatokach problem ten nie istnieje.

        pozdrawiam
        • kkk Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 30.05.13, 13:53
          hhmm, nie bardzo się zgadzam z ta opinia o plazy w Sol y Mar - jest piękna, poiaszczysta, wielka, szeroka i długaaaaa, można iść i iść. To, ze sa zółwie (największa ATRAKCJA) i zjezdzaja się wycieczki - szczerze - nigdy bedąc w tym hotelu tego nie odczułam :) naprawdę.
          Sol y mar ma lepsze opinie od Orientala, za to Brayka ma lepsza rafę ale sporo gorsza plaże (bardizej kamienista i żwirową, mneij urokliwą).
    • mernar Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 30.05.13, 10:00
      Z tą krówką to róznie bywa. Ja jeszcze nie spotkałem, a często czaję się na nią w miejscach gdzie mogła by byc. Nawet pytam ludzi z innych hoteli na lotnisku czy moze ktos spotkał. Ostatnie znane mi potwierdzone spotkanie miało miejsce w drugim tygodniu pażdziernika po 16 na prawej rafie abu dabbab tuż za zakretem. Dugong w rejonie Marsa pływa, ale nie jest łatwo go spotkac. Większośc opowiesci o codziennych odwiedzinach zatok to mity i nakręcanie koniuktury.
      W abu dabbab żłowie są codziennie i można je ogląda godzinami bo się pasą na łączce. W Brayce tylko okazjonalnie przepływają.

      Zilustruje to ;)

      W swiss in na środku zatoki na górze nie ma nic (zakaz ruchu łodzi)
      pod wodą jest tak:
      img211.imageshack.us/img211/2341/swissin.jpg

      W brayce na środku zatoki pod wodą nie ma nic
      Na górze jest tak:
      img221.imageshack.us/img221/3977/brayka.jpg
      Jakośc rafy zbliżona, może w brayce nieco ładniejsza. W swiss przyjemniejsze zejscie do wody: mniej resztek rafy i skałek o które można się pokaleczyc i mniej muliste podłoże

      • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 30.05.13, 10:21
        Niezupelnie. W zatoce Brayki jest jeden, oznaczony "tor" dla zodiaka, i poza tym nie pływa toto na okrągło. Po drugie w Abu Dabbab też pozwolenie na zodiak można dostać, bo parę razy startowaliśmy z zodiaka od płd albo płn rafy, tyle, że po prostu zatoka Abu Dabbab jest większa. Za to rafy w Abu Dabbabie, bliżej brzegów są już bardzo mocno zdegradowane.
        • mernar Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 30.05.13, 10:41
          miriam.
          Wróciłem stamtad w sobotę (Brayka) od białej piłki pływają jak chcą i gdzie chcą i to z dużą prędkością i ze 20 razy dziennie, wszystko skutecznie wypłaszając.
          W sol pozwolenie na zodjaka to trudna sprawa i można to mierzyc w promilach. Nurkuje się kulturalnie z brzegu.
          W Brayce wszystkich wywożą, powrót we własnym zakresie.

          Nurkuje, moze nie za dużo, ale mam kilkanascie godzin pod wodą. Jestem również zapalonym snurkiem i potwornie irytują mnie takie sytuacje gdzie da wygody zadufanych w sobie naburmuszonych nurków max 40 osób psuje się wypoczynek całej reszty 400 osób bo sie regularna linia wywożenia za zakręt zrobiła.. Rura i do przodu.


          • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 30.05.13, 11:13
            Znaczy się że się pogorszyło ;-) Nu, ja w Marsa to w sumie już w setkach nurki liczę :) W Abu Dabbabie siedziałam kiedyś na zasadzie non-limit, z min. 3 nurami dziennie (lub nocnie - AD na nocnym jest obłędne, całe ławice wielgachnych batfishy, skrzydlic jak psów, świecący plankton) i mieliśmy stały permit na zodiaki, chłopcy nas zrzucali gdzie chcieliśmy i hulaj dusza do wyczerpania oparów we flaszce ;-), natomiast w Brayce nikt mi po głowie nie jeździł. Widać wszystko płynie, dosłownie i w przenośni.
              • olaj Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 30.05.13, 19:26
                Z tego co pamiętam z brzegu po druiej stronie Morza Czerwonego, piasek nie był mi do szczęscia potrzebny :) Ciekawa jestem, czy po egpskiej stronie jest tak samo pięknie, jeśli chodzi o rafy przybrzeżne. Tam plaża cała żyła, krabiki po nas przechodziły do morza o świcie po śpiworach, na kazdym kroku w wodzie coś się ruszało.
                Mam nadzieję, że i moje dzieci coś podobnego obejrzą....

                O
                • mamaix Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 30.05.13, 21:43
                  Polecam Hilton nad zatoka abu daab.. Byliśmy z mężem miesiąc temu.. plaża piękna piaszczysta, można pospacerować podpłynąć zobaczyć rafy koło soly mar i załapać się o 12 na tamtejszy aquaaerobik;) zobaczyć żółwie:) w Hiltonie poza tym są 4 baseny kącik zabaw dla dzieci i wszystko tak jak trzeba Rok temu byliśmy w Resta Grand hotel ok ale co do plazy nie polecam dla rodzin z dziećmi i w ogole jeśli chodzi o snorki ze względu na mała dostępnośc ( gdy wieje wiatr nie można zejść z pomostu i zobaczyć rafy)
                  • beaho Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 30.05.13, 23:30
                    Mamaix czy możesz mi powiedzieć jak sprawa z jedzeniem w Hiltonie. Na zdjęciach jadalnia wygląda na niewielką. Czy animacje wieczorne są fajne i czy po angielsku też ponieważ trafiliśmy w poprzednim roku gdzie animacje odbywały się tylko w języku włoskim. Z góry dziękuję za odp.
                    • mamaix Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 31.05.13, 08:09
                      Jadalnia jest spora.. Zanim się wejdzie czeka Pani/Pan którzy pilnują aby zdezynfekowac ręce pytają ile osób i zapraszają do stolika Nie widziałam nigdy kolejek ( sa dwa wejścia, wejście jest od strony holu i od strony basenu) Jedzenie jak to w Egipcie.. na śniadania standardowo gofry, nalesniki, jajecznica, omlety, jakaqk sadzone, płatki, dzemy, warzywa owoce sery z 3 rodzeje wędliny ala mortadela, twarożki. Obsługa chodzi z dzbankami z kawa i herbata woda. Soki nalewa się samemu i polecam- pyszne zwłaszcza z mango. Co do lunchu zawsze jest kącik z makaronem gdzie kopunujesz sobie własną pastę która szukuje Ci kucharz, zawsze znajdziesz kurcxzaka, rybe, wołowinę, ryż i ziemniaki, mnóstwo warzyw i owoców, ciast. Kolacje sa tematyczne i na prawde dobre. Co do animacji to byłam na jednej wieczór akrobacki prwoadzonej w języku angielskim. Siedzieliśmy na plazy gdzie odbywała się tylko joga i gra w siatkę. Obsługa mówi na pewno po języku angielskim, niemieckim. Nie było wielu Włochow, głównie Niemyc, Belgowie, Czesi. nei wiem jak z animacjami przy basenie bo stale byliśmy nad morzem. tam tez w godz lunchu można zjeść. Sa 4 dania do wyboru w tym zawsze frytki, panini i jakiś hamburger- calkiem dobre. W razie pytan służe pomocą
                          • beaho Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 01.06.13, 19:37
                            Dzięki za odpowiedź. Menu egipskie znamy bo już nie pierwszy raz jedziemy do Egiptu. Zaniepokoiły mnie zdjęcia które widziałam w internecie gdyż jadalnia wygladala na małą i obawiałam się kolejek. Samą plażę znamy bo byliśmy tam parę godzin w tamtym roku . Czy doplacaliscie za pokój z widokiem na morze? Czy uważasz że ten hotel to dobry wybór czy są jakieś poważne mankamenty?
                        • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 01.06.13, 18:20
                          A na grzyba goście Hiltona mieliby być wożeni na plażę Solymara, jak mają swoją dokładnie nad ta samą zatoką, tyle, że po północnej stronie i wystarczy wyjść z pokoju i po prostu na nią przejść (wariant dla leniwych - meleks czy coś takiego)???? Przecież Hilton ma swój bezpośredni dostęp do morza, jedynie, żeby wejść do wody trzeba parę kroków zrobić wzdłuż plaży, gdyż po płycie rafy nie wolno chodzić i żeby się wykąpać, albo posnurkować trzeba wejść do wody w dozwolonym miejscu tzn. dotrzeć do końca tejże płyty rafy (na wysokości plaży gdzie przywożą gości na dzienne wycieczki z innych hoteli).
            • ingla Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 20.06.14, 13:48
              Droga Miriam, znów pytanie do Wyroczni:). Co myślisz o snurkowaniu na skraju parku narodowego Wadi Gimal, bardzo na południu. Pojawił się w ofertach hotel Shams Alam, wyremontowany, więc nie może byc całkiem źle. Długi transfer, to prawda, ale kusi otoczenie - jak myślisz - warto, czy raczej trzymac się starych śmieci i dugongów?
              Ciepło pozdrawiam
              Ingla
              • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 20.06.14, 14:24
                Wadi Gimal jest super. Opcjonalnie, zamiast do hotelu (tu masz relację z zeszłego roku: forum.gazeta.pl/forum/w,622,146882607,146882607,Shams_Alam_Wadi_Gemal_Hamata_na_zywo_.html ), można się wybrać do ecocampu jeśli chcesz nurkować (poszukaj Activtour). Takie safari nurkowe ale na lądzie :) Jedne z najlepszych raf w tym rejonie i w okolicach wadi jak i dalej na południe, koło Hamaty. W Wadi Gimal muminki tez bywają.
          • pasimpoch Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 15.06.13, 20:51
            Witam,
            nie do końca mam podobne odczucia, więc postanowiłam się odezwać. Ze starej Brayki wróciliśmy 04 czerwca, więc wrażenia świeże: owszem Zodiak i motorówki kursują środkiem zatoki, ale absolutnie nie było to dla nas uciążliwe - nie przeszkadzało w snurkowaniu i wypoczynku, mimo, że leżakowaliśmy bezpośrednio przy centrum nurkowym. Ciekawe zwierzaki również widzieliśmy, więc pewnie przyzwycziły się do takiego ruchu. Spotkaliśmy orlenie, rekina, barakudy, skrzydlice i innych cudeniek multum. Krówki nie było i żółwi, ale wszystko przed nami - wracamy 20 lipca;)
            • mernar Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 15.06.13, 21:56
              Ale gdzie widzieliście te ciekawe zwierzaki?
              W zatoce Brayka?
              Skrzydlice napewno tak, ale barakudy, orlenie i rekina?
              W sąsiedztwie zatoki Brayka (dalszym) też je widziałem, ale nie w zatoce, nic wiekszego tak już nie wpływa..., wszystko jest wyposzone.

              Jeżeli widziałes rekina, orlenia, barakude czy nawet złówia o diugoniu nie wspomnę w obrębie zatoki Brayka, to prosze napisz w którym miejscu i o jakiej porze, z przyjemnoscią zweryfikuje swoją opinię opartą na moich obserwacjach.
              • pasimpoch Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 04.11.13, 15:19
                Rekina widzieliśmy w maju na snurkach - wypływał z zatoki od strony Royala. Orlenie były raz - na środku zatoki - za to na przełomie lipca i sierpnia w tej samej zatoce, były prawie każdego dnia dwa małe i dwa razy widzieliśmy dwa duże osobniki. Od strony Royala po wypłynięciu z zatoki kręcił się spory Napoleon, a od strony starej Brayki na wyskości środkowego białego domku mieszkały żółwiki. Barakudy w kilku miejscach - polecam!
        • ingla Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 22.07.13, 13:31
          Miriam - wyrocznio nurkowa:), (a może inni Państwo znają ten hotel?)
          Pytanie o hotel Tulip, nie o fugi, ale o rafę dla snurkujących. Czy Tulip jest nad otwartym morzem? Serce ciągnie ponownie do Abu Dabbab, ale też i jest ciekawość do innych miejsc.
          Pozdrawiam ciepło
          Ingla
          • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 22.07.13, 14:32
            Hotel jest położony tak, jak widać na zdjęciu:
            www.holidaycheck.pl/map?action=gmhoteldetaillightbox&hotelId=83982
            Widać, że w tym miejscu jest szeroka płyta rafy z crackami mniej więcej w połowie (pytanie, czy da się tam pochlapać) i dalej poza krawędź rafy. Wygląda na jakieś 300 m.
            Na samym pomoście wygląda to tak:
            www.holidaycheck.pl/hm/5b19d932-d5c8-3302-aca3-d91a41bab390/-/m/video/mediaId/4d10fc41-9039-393e-bdac-42e869580348?mediaOrder=4
            Nie znam "z bliska", niestety, natomiast siedzi w nim bdb baza nurkowa tzn. niemiecka Orca, która wcześniej miała lokum w Abu Dabbab. Niemcy dobrze oceniają ten hotel.
                  • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 23.07.13, 10:00
                    Na odmianę... Marsa. Malikia. Polowanie na dugonga z aparatem ;-) W ub. roku w kwietniu w końcu na niego trafiłam, ale akurat to był pierwszy dzień pod wodą więc miałam ze sobą... samą obudowę, na pusto, zeby sprawdzić czy nie cieknie....
                    A tak poważnie, trochę odpoczynku na leżaku z książką, trochę nurkowania. Osprzęt działa, bo wczoraj ku uciesze moich Kociorów błyskałam na całego, muszę tylko zaopatrzenie w baterie zrobić.
                      • 4lata Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 23.07.13, 12:05
                        miłego wypoczynku miriam! koniecznie zdaj relację. w Solymarze byłam ostatnio jeszcze przed jego rozbudową i ciekawam jak teraz, czy bardzo tłoczno, czy nadal trzeba podpisywać zamówione drinki a może wyremontowali w końcu kibelki na plaży;) a ja dopiero za miesiąc do Iberotelu Fanara:)
                    • ingla Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 23.07.13, 11:58
                      Ostatnie wpisy z Abu Dabbab zapewniają, że dugongi w wielkiej obfitości figlują w zatoce, prawie jak rozbrykane owieczki:).
                      Miriam, przekaz dugongom ode mnie wyrazy uszanowania wraz z zaleceniem, że nie powinny się stamtąd ruszać do połowy września. Wypróbuję dla odmiany Hiltona, może mają fugi staranne. Sol y Mar znów zmienił właściciela, zniknęło Swiss Inn z nazwy. A BTW- polecam stałym bywalcom rejestrację w Hilton Honours-pierwszy szczebelek Blue, tylko za sign in są przywileje, drobiazgi, ale jeden istotny - late check out:)
                            • katanus Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 23.07.13, 20:19
                              Miriam,
                              a czy polecilabys Wadi Lahmy dla snoorków?
                              Chodzi mi o dostep do rafy, czy jest zaciszny (bo z mapy nie wynika ze jest to zatoka).
                              Czy jest latwy dostep do sciany rafy?
                              No i generalnie czy polecilabyś snoorkom to miejsce.
                              Bylismy juz przy zatoce Gebel Rose i Brayka Bay, a teraz szukamy czegos jeszcze bardziej na południe.
                              Ostatnio zaryzykowalismy hotel nad otwartym morzem (na płn od Port Ghalib) i niestety była to kompletne porazka - tylko 4-5 razy na poczatku wyjazdu zejscia z pomostu, bo potem to juz caly czas czerwona flaga longiem przez 10 dni !!!
                              • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 23.07.13, 20:53
                                Nie, snurkowie mogą mieć problem. To wygląda tak, że w płycie rafy jest duży naturalny basen, łatwo dostępny, ale jak wieje (jak byłam w czerwcu, było cały czas wietrznie) to wizura praktycznie zerowa, totalne zapiaszczenie, natomiast jak faluje, to nijak nie ma się jak przedostać na zewnątrz rafy, a nawet jeśli - to jest problem z powrotem. Nie ma pomostu ani w tym hotelu, ani w Zabargad Resort, warunki do snurkowania są tylko w Lahami Bay, który nawet u Niemców w katalogach jest pierońsko drogi. Wadi Lahmy jest idealny dla nurków i kite-owców (tuż przed Hamatą jadąc od płn jest centrum kite'owe)
                                Wyjściem jest zabieranie się na rafki morskie z hotelowym centrum nurkowym - na miejscu jest Orca, mają swoje dwie łodzie, do mariny w Hamacie jest 5 minut. Nie każda jednak rafa morska nadaje się do snorkelingu.
                                www.orca-diveclub-wadilahmy.com/e/snorkelling_excursions_wadi_lahmy_azur_egypt_u241s.html
                                • katanus Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 23.07.13, 21:18
                                  Wielkie dzieki za info.
                                  No to juz sie wyleczylam z pobytu w tym hotelu :(
                                  A tak bardzo chcialam gdzieś blizej Hamaty.
                                  A masz wiedze nt dostępu do rafy przy Shams Alam, oczywiscie dla snoorków?
                                  Teren Parku, wiec pewnie jest pieknie, tylko, jak slusznie zauwazylas - to co piekne dla nurków, nie zawsze dostępne dla snoorków !
                                  Widzialam na stronie ich bazy Wadi Gimal troche wycieczek, no ale codziennie jezdzic nie bede, wiec dobry dostep do rafki z brzegu przydalby sie tez na miejscu.
                                  Jestem juz w takiej desperacji, ze zastanawiam sie czy nie wynajac samochodu na 3-4 dni i nie pojezdzic po zatoczkach na snoorki.
                            • mernar Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 23.07.13, 20:37
                              Cos się jednak dzieje w tym temacie, holiday pisze już ex o swiss inn ...

                              www.holidaycheck.pl/hi/ff8afd09-afaa-3a8f-940b-58bea79d792f
                              Miriam proszę poszukaj go. Prawie od miesiąca nikt o nim nie pisze (własciwie to o niej, bo to chyba samica).
                              Wczesniej pisało raptem dwie osoby, a teraz to tylko zasłyszane opowieści. Jeżeli tłum miotających się w wodzie wakacyjnych gosci jej nie przepłoszył to wierze że ją znajdziesz.
                              Kto, jeśli nie Ty ;)
                              • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 23.07.13, 20:57
                                Na Tripadvisor nic takiego nie ma a są świeże wpisy:\www.tripadvisor.com/Hotel_Review-g311425-d1170320-Reviews-El_Malikia_Swiss_Inn_Resort_Abu_Dabbab-Marsa_Alam_Red_Sea_and_Sinai.html

                                Z tego co mi znajomi podpisują, to krówek (lub krówka) szwęda się po wybrzeżu, zagląda do Egli, Assalayi, czasem, zwłaszcza wcześnie rano żeruje na łączce w Abu Dabbab (tak, ja już się trzęsę na myśl, o której muszę wstać w najbliższą niedzielę... ;-) i również często zagląda na północ do Marsa Imbarak. Ja ją w ub. roku widziałam w Marsa Egla.
                                • olianaa Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 28.07.13, 20:38
                                  Przez ostatnie dwa tygodnie dugong odwiedził Abu Dabbab bodajże ze trzy razy. Oczywiście w tym czasie byłam na nurkach, więc zobaczyłam figę z makiem. Do tego przez pierwszy tydzień pierońsko wiało, więc był bełt na całego, szczerze powiem, że odechciewało się snurkować, bo widać było tyle, co pod człowiekiem. Wstawanie na szóstą pomagało niewiele, głównie w rejonie rafy Hiltonowej - tam zawsze wiatr jest łaskawszy. Można było uzyskać jedynie tyle, że przepływało się z jednej rafy na drugą z mniejszym zużyciem energii. Potem trzęsionka na plaży, bo straszliwego upału wcale nie było, a woda chłodnawa, rzut okiem na zatokę, tam sześć kłębiących się łebków, więc, kurka wodna, no dugong przecież - i dawaj dwieście metrów pod fale na pełnym biegu. No i co? Żółw, albo niewielka manta, albo rekinek gitarowy i tyle. Z żółwiami było nienajlepiej w pierwszym tygodniu, wracały koło szesnastej, ale nic nie było widać. Potem uprzejmie na dwa dni wiatr osłabł, więc dopadłam gady, a resztę dni wiał znów, ale trochę słabiej. Na początku trzeba było parawany stawiać przed twarzą, bo inaczej pilling z ostrego piachu smagał człowieka i nie było to szczególnie miłe. O utrzymaniu się ręcznika na łóżku można było zapomnieć.
                                  A - jeszcze jedno. O żadnej porze nie byo NAJMNIEJSZEGO problemu z leżakami. Chyba, że ktoś lubi, jak mu wielbłądy defilują przed nosem. Woleliśmy leżaki w 2 czy 3 linii, jak najbliżej publicznej plaży, wtedy animacje dosięgały nas tylko w porze aquaaerobiku. Ale leżaki to już nie rafa.
                                  Gdybym chciała porównać owiedzoną rok temu Braykę i El Malikię - wybrałabym Braykę niezależnie od konkurencji, w której by startowała. Nawet kosztem dugonga i żółwi.
                                  • mernar Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 29.07.13, 19:40
                                    Trzecia linia parasoli, blisko wiaty bazy i niedaleko natrysku, też tam zawsze kotwiczymy. W moim przekonaniu najlepsze miejsce, lepiej się przejść dalej po piwo niż się animować :)
                                    Szkoda że ten nieszczęsny wiatr prześladujący mnie zawsze Abu Dabbab dopadł i Ciebie.
                                    To chyba jedyna rzecz która mi przeszkadza w Marsa. Wchodzi człowiek pod wodę i wypoczywa, się wynurza i się nie chce wychodzic.
                                    Jak wczoraj napisała Miriam "mamy chłodne lato" i wietrzne....

                                    • olianaa Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 29.07.13, 20:08
                                      No patrz, a ja miałąm nadzieję, że po dwóch dniach wiania będzie spokój, a tu nic. Dwa dni z dwóch tygodni były fajne. Potem standard albo paskudnie. To Brayka mnie rok temu rozpaskudziła. Tam niezależnie od tego, co na morzu - luzik i gładka tafla. Co najwyżej wizura deczko gorsza. W Abu Dabbab w większości przypadków musiałabym się zderzyć z dugongiem, żeby go zauważyć. Człowiek płynął spod Hiltona i jak bałwan co chwila wyskakiwał nad fale, żeby sprawdzić gdzie jest. A jak pochechlował za daleko, to potem walczył, żeby nie wylądować na rafie. Było paru maniaków dugongowych, którzy dwie godziny świtem i dwie godziny popłudniem pływali wte i wewte. Zawsze po popołudniowej sesji wychodzili z bełtu ze słowami: " @&^$#%$, mam już dosyć" :-D
                                      Natomiast maniacy poranni często mieli krótkie pianki - i ja już się przestałam dziwić. Miriam, te 26-27 stopni to chyba pod powierzchnią i przy brzegu? Bo były miejsca, gdzie mną telepało równo.
                                      Rok temu na 20 metrach było 29 stopni, oj, jest istotna różnica. Moja długa pianka była w tym roku strzałem w dziesiątkę. Córa w krótkiej miała gęsią skórę pod wodą. A bałam się, że niepotrzebnie wydałam forsę na długą :-)
                                      Mernar - właśnie sobie uświadomiłąm, że nie spróbowałam nawet piwa w tym roku. Jakoś w ogóle małoalkoholowa byłam, tylko białe wino. Kawy też mało. E, może i dobrze :-))) Dziś nie wypiłam ani jednej, choć mam ekspres, a zwykle pijam trzy. Detoks mi się przyda :-)
                                      • mernar Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 29.07.13, 21:23
                                        Jak byłem w maju w Brayce to woda miała ok 26, czyli niewiele sie zmieniło przez te dwa miesiące, szkoda. Wprawdzie nie jest to bałtyckie 17 stopni, ale nie tego oczekujemy od czerwonego.

                                        Tu nie ma co się dziwic ;) Ja też jestem z tych maniaków co na snurki nakładają krótką 3-kę i do tego mają koszulką pod spodem.
                                        Jak się kręcisz dwie godziny w jednym miejscu to zaczynasz marznąc, co innego jak płyniesz. Przepływałem kilkakrotnie w tym roku z brayki do orientala (2 -2,5km) i jak płyniesz stałym tempem to nie jest źle, ale jak się zatrzymasz żeby się pogapic na coś ciekawego to niestety trochę telepie i przyjemnośc mniejsza ;)
                                      • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 11.08.13, 23:16
                                        Woda się cały czas strasznie miesza i bełta. Na moim ostatnim nurku byliśmy koło Badawii, w Halq SHuna (takie cracki w rafie, super wejście i wyjście) i sprawdzaliśmy - na wyciągniecie ręki w pionie zdarzała się różnica 3-4 stopni Celsjusza. Miejscami różnica bardzo widoczna.
                                        W tym tygodniu bełt był w piątek i sobotę, ale na północnej było dużo lepiej, żółwie zresztą siedziały właśnie tam; w piątek przy Solymarze fale jak na Hawajach.
                                        • olianaa Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 12.08.13, 09:36
                                          Oj, czyli nie miałam złudzeń i złych, marudzących dni, po prostu tak teraz jest :-/
                                          Niedobrze, bo w listopadzie będzie zimna woda. Natomiast rzeczywiście na północnej rafie dawało się wytrzymać, za to przy Sol Y Marze fale od ciężkiej choroby. Zawsze była loteria czy zdążę ściągnąć płetwy, zanim coś znienacka mnie przykryje albo wessie z powrotem. Najczęściej przegrywałam :-) Temperatura to zresztą mniejszy problem, ale bełt po prostu zniechęcał, bo czasem to już naprawdę niewiele się widziało, a robienie fot nie miało najmniejszego sensu.
                                          Ech, ale jak zajrzałam właśnie do polskiego, czystego jeziora, to od razu zatęskniłam za każdym egipskim bełtem :-)))))))
    • kamilakamila89 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 24.07.13, 22:49
      Mam jeszcze jedno pytanie, a mianowicie czy ktoś z Was miał przyjemność spotkać delfiny przy rafie? Osobiście kopnął mnie ten zaszczyt rok temu przy Stelli w Makadi, niestety szczęście mnie sparaliżowało i nie byłam w stanie nic zrobić prócz dwóch zdjęć. MARZĘ aby to powtórzyć. Może ktoś jest w stanie podpowiedzieć?:)
        • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 29.07.13, 18:47
          Woda ma 27-28 stopni, ale ja zmarzlak jestem :) za to wieczory przyjemne, śpię bez klimatyzacji. Żołwie maja przechlapane, bo makarony je macaja i głaszcza :((( jutro mam nadzieje na rekina, bo wybieramy sie na Elphinestone. Hotel nie jest przeladowany, jest luzik.
      • ingla Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 28.07.13, 22:58
        ależ masz cudownie, Miriam, u nas upał tak okropny, że lipiec w Egipcie to czysta rozkosz:). Co to znaczy, że woda się nagrzewa tylko przy powierzchni?? Zimna jest???

        Czy ten pan co śpiewał co wieczór, głównie Aishe:), jest nadal?. Pewnie tych miłych animatorów z Welltur już nie ma? Nie znoszę takich atrakcji, ale Emiliano i Weronika byli zabawni.
        Dugong oczywiście jest, nie jeden, piszą o ich wysypie w Abu Dabbab:).
      • olianaa Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 29.07.13, 19:55
        A ja tylko dodam, że w ostatnich dwóch tygodniach goście wracali z Samadai z nosami na kwintę - delfinów albo nie było wcale, albo pojawiały się już tylko wtedy, gdy statek płynął. Może te wiatry też im nadojadły :-) ???
        Ja na Shaab Marsa też nie widziałam ani jednego :-/, do tego wiatr skutecznie zlikwidował mi możliwość spenetrowania paru najciekawszych miejsc z brzegu. Widać czeka mnie jeszcze jedno podejście :-)
        Miriam, z kim w końcu nurkujesz?
        Właśnie uprałam porządnie pianki i automat, ale w Polsce wilgoć jest taka, że woda stoi mi na posadzce w piwnicy. Powiesiłam na dworze, ale sąsiedzi wyjechali, nawet człowiek się polansowac nie może :-D
        I tu pozdrawiam wszelkich mądralskich, którzy twierdzą, że w Egipcie latem nie daje się wytrzymać ;-)
        Wrócę zaraz.
        • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 02.08.13, 19:04
          Wiatru prawie nie ma, zrobiło sie skwarno. Z dugongiem jest tak, ze siedział w Marsa Egla przez 4 dni. Wczoraj na Imbaraku siedziała krowa z młodym, a w Abu Dabbab Krowka przyplynal wczoraj ok 15, ot tak po prostu, prawie sie z nim czołowo zderzylam, bo myślałam ze płynę na żółwia. Bawilam sie z nim przez prawie godzinę.
          Ogólnie zwierzaki są, na Elphinie był hammerhead i szary rafowy, na Samadai najpierw dużo delfinow, a potem na nurku dwa piękne rządowe whitetipy wzdłuż rafy :)
          Żółwie są, płaszczu, mureny i wszelkie inne. Wyjątkowo dużo osmiornic.
          • mernar Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 02.08.13, 20:29
            Super, masz udany wyjazd: było spokojne baraszkowanie z siersciuchem, była chwila emocji z młotem, do tego białopłetwy i jeszcze osmiornice (bardzo je lubie, szczególnie gdy się przemieszczają).
            Jak już wrócisz i sie trochę ogarniesz, to prosze o linka z fotką obiektu który był głównym celem wyprawy.
            Pozdr.
            • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 03.08.13, 18:52
              Przytargalam zarówno stały zestaw z lampa, jak i rozbita z lekka obudowe do nikona (wyglada jak armata :-)) która sprawdza sie w snurkach bezwarunkowo :))) więc zdjęć mam masę, i to takich "legitymacyjnych". Za tydzień obiecuje sie podzielić.
              Dzisiaj mocno beltalo, zapiaszczone Gebel Rosas nie jest fajne, ale tez były zolwie.
              • ingla Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 04.08.13, 15:17
                Miriam, pytanie z innej beczki. Jak oceniasz sytuację i nastroje w świetle sytuacji politycznej? Ambasady wielu państw zostały zamknięte, także w Egipcie, władze odradzają podróże do Afryki, w świetle zapowiedzi Al Kaidy i Bractwa. Marsa Alam to enklawa, ale bywając w Egipcie od dawna, potrafisz odczytać i zauważyć to, co ważne.
                Nie obawiam się niczego w samym Marsa Alam, ale z lotniskami i lotami może być różnie. Jakie są nastroje? Dzieje się coś, czego nie znasz?
                • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 08.08.13, 19:59
                  Na razie cisza i spokój, miejscowi póki co napędzani świętami po Ramadanie. Wszyscy jednak mówią tylko, ze Kair jest daleko. Sytuacji tam w MA zupełnie sie nie odczuwa.
                  A co do dugoni, to w Abu Dabbabie był znowu w niedziele, we wtorek widzieliśmy tez na nurach na Egli ale zachował sie jak zwykła świnia ;-) i uciekł, natomiast wczoraj jak plynelismy łodzią na rafy Abu Dabbab, sporo od brzegu, startując z tzw maliny przy Equinoxie, to sie młody taplal przy samym molo :))) a dzisiaj dużo zolwi, wieje, więc jest czym oddychać, dosyć wilgotno.
                  • ingla Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 08.08.13, 20:15
                    Nie ma się czego obawiać w hotelach, problemem mogą być terroryści na lotniskach:) Jedyna pociecha to taka, że w Marsa głównie Włosi i Polacy, żadna atrakcja dla ekstremistów.
                    Piękna wyprawa, Miriam, napatrzyłaś się na diugonie wreszcie. Mam nadzieję, że od 31 sierpnia będą też figlować ku mojej radości.
                    Equinox wciąż zdechnięty? W październiku padł ostatecznie, szkoda, pięknie położony.
                    • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 11.08.13, 22:33
                      Equinox dead, tzw marina też, walają się resztki kilku łodzi, które załatwiła jakaś kolejna zimowa powódź, ale dzięki temu w zatoczce jest spokój, trawka rośnie i muminek się wypasa w spokoju :)))
                      Z wymeldowaniem jest tak, że doba jest do 12, ale nie ma problemu z przedłużeniem: do 19 kosztuje to 40 USD, do 22 - 70 USD. Wystarczy zgłosić na recepcji, rozliczasz przy wymeldowaniu ze wszelkimi innymi "extras". Nam od razu powiedziano, że z uwagi na późny przylot w sobotę (a w zasadzie już w niedzielę), świadczenia nam nie przepadają i że mamy opaski do końca. Nikt się zresztą o nie w żadnym momencie nie upominał.
                      W Marsa przede wszystkim tabuny Czechów....
                      • ingla Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 12.08.13, 10:24
                        Mam mail od Itaki, z odpowiedzią, że w Hiltonie, (to zależy od omów z poszczególnymi hotelami) w zależności od godzin przylotu/wylotu jest
                        1. albo wczesne zakwaterowanie, przed 14, wtedy pokój trzeba opuścić do 12 w dniu odlotu, (także wtedy gdy odlot jest bardzo późno), All Incl jest do wyjazdu,
                        2. albo doba (pokój/świadczenia) zaczyna się po 14, także wtedy gdy przyjazd jest bardzo wcześnie, ale przy późnym wylocie pokój i świadczenia są do końca. Jeśli lot o 5 rano, pokój jest do czasu transferu.
                        Patrząc na godziny lotów, nie ma sytuacji, gdy się przylatuje bardzo wcześnie i odlatuje bardzo późno.
                        Pani Guest Relation z Hiltona napisała mi, że jeśli są wolne pokoje przed 14, udostępniają je wcześniej niż przewiduje umowa z biurem podroży.
                        Można zapłacić za kilka/kilkanaście godzin, jak napisała Miriam, lub negocjować pokój na całą dobę, bez zniżek kosztuje 150 $ za dwuosobowy z All Incl, w normalnej rezerwacji przez portale rezerwacyjne lub ze strony Hiltona.
                        Nie sadzę by teraz były jakieś problemy z pokojami, jest mniej gości w hotelach, nikomu nie zależy na tym, żeby koczowali w lobby :)
                            • jolantas1955 Do miriam! 02.11.13, 10:24
                              Czytam Twoje opisy z dużym "bananem". Ja tez to wszystko kocham, a w Hiltonie byłam w zeszłym roku, niestety diugona nie trafiłam, za to żółwie były non stop. W tym roku lecę za 3 tygodnie w zupełnie inne klimaty, ale w kwietniu oczywiście zaczynam sezon od polowania na krówkę:) Myśle o Malikii własnie, bo raniutko z Hiltona trochę daleko;) Zaniepokoiła mnie jednak wiadomość o wiatrach i to latem! Ja byłam w listopadzie i nie było źle. Snorkowałam codziennie. Przeczytałam, że byłaś w kwietniu własnie, stąd moje pytanie. Wiało jeszcze gorzej???
                              • miriam_73 Re: Do miriam! 02.11.13, 16:15
                                Tam wieje cały rok i buja, czy latem czy zimą (w styczniu nawet chyba było łagodniej niż w innych porach roku, ale bodaj 3 lata temu właśnie w kwietniu sztorm poniszczył pomosty w wielu hotelach, tak trzepało), ale moim zdaniem nawet przy dużym przyboju przy samym brzegu, w ABu Dabbabie spokojnie można pływać na środku zatoki, w poprzek też da się przepłynąć (polecam twarde płetwy) i przy tej rafie, która od wiatru w danym momencie jest lepiej osłonięta. Ja pływałam nawet przy "hawajach" przy brzegu, najgorzej było z wychodzeniem, bo bełt straszny i nic nie widać przy samym brzegu :). Dugong latem miał stałą trasę - wpływał w okolicach południowego cypla, tam jest kawałek od głównej rafy taki samotny, charakterystyczny erg - tam go łapałam za każdym razem i stamtąd płynie skosem przez zatokę na płytkie i zawraca mniej więcej zbliżoną drogą. Pewnie to zależy od trawy, ale latem właśnie tak pływał.
                                Pozdrawiam z Marrakeszu ;-)
                                • jolantas1955 Re: Do miriam! 03.11.13, 10:24
                                  Dzięki za info:) Mnie też parę razy przy wychodzeniu naprzeciwko szkółki nurkowej nieźle przerolowało, ale rzeczywiście da sie pływać. Ja zwykle siedziałam na rafie północnej, tej od Hiltona, może dlatego, że jak wybrałam się na przeciwną, to było to juz po południu i światło było żadne, więc mnie to zniechęciło. Teraz widzę, że dobrze zdecydowałam na Malikię, bo stamtąd do południowej rafy i cypelka na wyciągniecie ręki, więc może i mnie się uda zapolować na wymarzoną krówkę:) Wypij moje zdrowie sokiem pomaranczowym na Jamaa el Fna i życz mi szczęście:)
                                    • am.r Re: Do miriam! 24.11.13, 13:52
                                      Witaj.
                                      Miriam a podpowiedz z jaką bazą nurkujesz w marsa?
                                      Czy na terenie hotelu El Malikia jest jakaś baza nurkowa?
                                      pozdrawiam
                                      • miriam_73 Re: Do miriam! 24.11.13, 18:53
                                        W Malikii jest baza, ale jej nie polecam. Diving Ocean, włoska.
                                        Ostatnio nurkowałam przez 2 tyg. z 3Will i mogę spokojnie polecić. Nurkowaliśmy głównie z Mahmoudem, 2-3 razy z Mostafą a szef - Milosz zajmował się kursantami. Udało się wyskoczyć na Elphinestone, łódką byliśmy też na rafach Abu Dabbab (w linii prostej od zatoki, ale już na otwartym morzu - bardzo ciekawe) i na Samadai. A tak - z brzegu - nie powtórzyła mi się miejscówka przez te 2 tygodnie :) Profesjonalnie, spokojnie, bdb zorganizowane transfery - ani razu nie przepadł mi lunch ;-). Oni siedzą vis a vis hotelu Blue Reef, blisko Brayki.
                                        • riber Re: Do miriam! 12.08.14, 15:21
                                          Też śmiało mogę polecić 3will ;-)
                                          Nurkując z nimi moja druga połówka zaliczyła na elphinstonie w tamtym roku nurka życia (jeśli chodzi o Egipt): w jednym zejściu były manty, młoty (i to płytko), delfiny a na barakudy nikt już nie patrzył ;-)
                                          A ja mam pytanie - wybieramy się do Iberotelu Lamaya - czy ktoś moż mi prównać rafę w stosunku do np. Brayki czy rafy koło Blue Reefu ? I czy żółwie nadal są na 100% w Abu Dabab (chcemy znajomym którzy pierwszy raz jadą pokazać)
                                          • ingla Re: Do miriam! 12.08.14, 16:25
                                            Rafa przy Lamai - jak to rafa, szalu nie ma, jesli ktos zasmakowal Abu Dabbab czy Braykowej. Najwazniejsze jest to, ze Lamaya nalezy do Medinatu - czegos w rodzaju jednego wielkiego resortu wspolnego dla kilku hoteli, a one wszystkie sa wokol tej samej zatoki. Hordy ludzi w wodzie - jak w Old Markecie po poludniu.:) Hotel bardzo przyjemny, standard ok (tylko paskudnie smierdza rattanowe meble w pokojach, a raczej srodek do ich konserwacji), okolica tez, wszystkie publiczne miejsca innych hoteli sa dostepne. Nic ciekawego dla amatorow snoorkowania, dla wczasowiczow jak najbardziej.
                                            Bezposrednio z Lamai nie ma wejscia do wody, trzeba albo z pomostu, albo obejsc zatoke.
                                            Zolwie w Abu Dabbab byly i sa - czy na mur beda - trzeba chyba wroza Macieja spytac :)
                                            Przepraszam za brak polskich znakow, pisze na innej klawiaturze.
                                          • miriam_73 Re: Do miriam! 12.08.14, 17:02
                                            Widzisz, z żółwiami w Abu Dabbab jest tak, że co do zasady są, bo to jest ich stałe żerowisko, ale... Są dni, kiedy trzeba się naprawdę mocno namachać, zeby znaleźć choćby jednego i to zazwyczaj daleko od brzegu, a sa też i takie, że zaraz prawie jeszcze na stojąco można z głową w wodzie obserwować 2 czy 3 na raz... Jeżdżę do Abu Dabbab od 2009 roku i nie ma reguły :) Ogólnie wtedy, gdy jest duży bełt blisko brzegu raczej odpływają daleko, albo nawet wcale ich nie można znaleźć, raczej też wtedy łatwiej ich szukać na północnej stronie zatoki, która jest lepiej osłonięta od wiatru.
                                            • rajmundas Re: Do miriam! 12.08.14, 20:33
                                              Witam miriam_73. W lutym planuję wyjazd do Marsa alam. Szukaliśmy hotelu z dobrym jedzeniem i z ładną rafą. Zdecydowani już prawie jesteśmy na Hiltona. Po Twoich postach widzę że masz duże rozeznanie w tym kierunku. W związku z tym mam pytanie. Czy w lutym do snurkowania będziemy potrzebować pianek, czy wieją silne wiatry i czy wywieszana jest flaga zakazująca pływania. Co warto zobaczyć będąc tam ,jakie wycieczki. Każda informacja się przyda.
                                              • miriam_73 Re: Do miriam! 12.08.14, 21:57
                                                Pianka na pewno tak, bo styczeń i luty mają najzimniejsza wodę. W Marsa wieje zawsze, ale w Abu Dabbab czarnej flagi nie widziałam nigdy, nawet zimą. Co najwyżej czerwoną. Wtedy buja, bywa że bełta, ale da się pływać. Hilton jest OK, wejście do wody jest kawałek od ich plaży, ale na północnej stronie, zawsze bardziej osłoniętej od wiatru.
                                                Lokalnie można się wybrać do El Shalateen na targ wielbłądów albo na snurkowanie na Qualaan, na snurki na rafę delfinów (Samadai/Dolphin House), ewentualnie dalej do Luksoru i do Asuanu (także w wariancie z Abu Simbel).
                                                • rajmundas Re: Do miriam! 13.08.14, 09:49
                                                  Dzięki Miriam_73. Luksor odpada byliśmy w czerwcu. Ale targ wielbłądów brzmi ciekawie. Fajnie byłoby zobaczyc coś innego. O snurkach z delfinami też pomyślę.
                                                  • dyz55 Re: Do miriam! 19.08.14, 20:19
                                                    Czytaj uważnie i ze zrozumieniem. Miriam nic nie napisała o delfinach.:) Napiszę wprost; na delfiny raczej nie liczcie, za to rafa piękna
                                                  • miriam_73 Re: Do miriam! 19.08.14, 20:33
                                                    A dlaczego mają nie liczyć? Byłam na Samadai wielokrotnie, JEDEN RAZ zdarzyło mi się że delfinów nie było. Zupełnie, nawet w oddali w lagunie nie było ich widać.
    • cappricio Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 31.08.14, 19:33
      hej, powrót do Egiptu po kilku latach. Tym razem cel jeden: snurki.
      Termin: 3 lub 4 tydzień listopada lub 1 tydzień grudnia.
      Tutaj pierwsze pytanie: czy w tym terminie da się snurkować bez pianek? czy temperatura wody jest znośna? czy pojawiają się krówki i żółwie (nie jest dla nich za zimno?)

      2. rozważam wyjazd z różnych biur, m.in. z Itaki. Dziwi mnie duża różnica w cenie pomiędzy końcem listopada a pierwszym tygodniem grudnia. Orientujecie się, dlaczego 1 tydz grudnia jest tak znacznie tańszy (ok. 300zł za osobę za każdy hotel)?!

      3. rafa którego hotelu... ? :)
      Hotel El Malikia Resort Abu Dabbab
      Hotel Zee Brayka Beach
      Hotel Zee Brayka Bay
      Hotel Elphistone  Resort
      czy Shams Alam

      czy obie brayki są obok siebie? pisaliście też o jakiejś brayce royal.. czy to któraś z tych?

      Miriam, czy byłaś w końcu w Shams Alam?
      • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 31.08.14, 22:09
        Pierwsza połowa grudnia jest zawsze słabo obłożona, wariatkowo zaczyna się przed świętami i nowym rokiem. Stąd tez różnice w cenach.

        Osobiście w grudniu do wody bez pianki bym nie weszła. Dla mnie za zimno. Zee Brayka Bay i Beach to dawne Brayka Bay i Brayka Royal. Elpinstone na zimę odpada ze względu na wiatr. Shams Alam to jeszcze ok 200 km na południe w kierunku na Hamatę. Nie, w końcu nie byłam w Shams, za miesiąc lecę na odmianę do... Malikii ;-) Ciekawa jestem czy będę w stanie pływać w sztywnych płetwach.

        Generalnie, jeśli ma być okolica Marsa to masz do wyboru Brayki lub Malikię. jesli chcesz polować na krówki i mieć na 100% żółwie to tylko Abu Dabbab. Krówek nie pojawia się w zatoce braykowej ani po sasiedzku w Gebel Rosas (Oriental Bay).
        • cappricio Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 01.09.14, 19:16
          Z tego co widzę na mapach, to w tej zatoce znajdują się:
          El Malikia
          Soy i Mar Abu Dabbab
          Nubian Resort
          jeszcze jakiś?

          miriam, jakbyś miała wybrać zatokę (powiedzmy, że zamykają Egipt dla turystów, TFU TFU, jedziesz ostatni raz :P), to Abu Dabbab czy Brayka?

          pianka krótka czy długa? nie mam w tym absolutnie żadnego doświadczenia. czy taka najtańsza ze znanego sklepu na D, za 80zł wystarczy?
          • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 01.09.14, 21:39
            Abu Dabbab. Bez dwóch zdań. Żółwie na stałe, muminek bywa. Kocham te maluchy: scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/1382865_10202163208348187_1044815532_n.jpg?oh=a90de49281f2ae48410111bee95ac532&oe=546F7C2B
            fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t1.0-9/1385307_10202162942581543_939629895_n.jpg
            Zatokowe są jeszcze także Coraya/Samaya/Lamaya na północy, no i płd strona Port Ghalib, żeby móc z buta dostać się do Marsa Imbarak (też bywa dugong).

            Ja zimą pływam w długiej, bo daje lepszy komfort termiczny. Krótka jest dobra na lato :), taka z tego na D jest jak najbardziej OK, ja mam krótka 3 mm Tribord, dobrze się sprawdza.
                  • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 02.09.14, 13:18
                    Zasadniczo nie, ale trzeba być ostrożnym. SKrzydlice np. wyłażą bliżej wieczoru, płyną do światła, więc ostrożnie z latarką :)

                    Zwierzęta nie zaczepiane raczej same z siebie nie atakują, lepiej jednak być ostrożnym. No i oczywiście nie dotykać niczego pod wodą. Nie karmić. Nie wykonywac gwałtownych ruchów, nie hałasować :)

                    Aha, rekiny w Marsa jak najbardziej są. Ale zasadniczo nie w zatokach:
                    scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/291862_4959785078930_1722947312_n.jpg?oh=07a3ece3683f2ea63ff8b5278b65f6e9&oe=54762D46
                  • miriam_73 Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 02.09.14, 19:51
                    Same z siebie agresywne bywają giant trigger fishe, ale zwykle tylko w okresie kiedy maja i pilnują gniazda:
                    fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/v/t1.0-9/12647_4959599474290_1882378913_n.jpg?oh=c3a3c26405b1c4e8c05db8af1edc44ab&oe=545D0C99&__gda__=1415731238_89629d3d12116a42d72fddf1e2290ffa
                    Ja, jeśli widzę, omijam szerokim łukiem, bo mam żółte płetwy :)))
                    www.youtube.com/watch?v=gvk9-JIVTm8
                    Jest gniazdo np. w Gebel Rosas (Oriental Bay).
                    • xaltuton Re: Marsa alam - jaki hotel - pod kątem rafy 08.09.14, 23:45
                      W przypadku ataku rogatnicy dobra rada - nie uciekamy do gory, a w bok! Poniewaz
                      rogatnice swoje teryteroum maja w ksztalcie wachlarza rozszerzajacego sie ku powierzchni,
                      jak bedziemu wiac do gory (pomijam juz fakt, ze mozemy wtedy tez sobie zrobic nurkowe kuku) to nie uciekniemy, jak damy dyla w bok, to jest szansa ze szybko znajdziemy sie poza jej terytorium.