prince31
08.08.04, 15:27
Wróciliśmy z żoną z bardzo udanego pobytu w Egipcie. Pobyt byłby jeszcze
bardziej udany gdyby nie pewne kłopoty w hotelu (La Perla w Hurgadzie) i
postępowanie naszego rezydenta. Muszę zaznaczyć, że nasz rezydent nie jest tu
odosobnionym wyjątkiem - inni rezydenci / innych biur też mają wiele
ciekawych grzeszków na sumieniu i myślę, że w końcu trzeba o tym napisać na
forum.
Do rzeczy:
sprawa pierwsza - odebrał nas z lotniska (a jakże) umówił sie na spotkanie na
dzień następny i ... na tym spotkaniu dał nam do zrozumienia, że jak jesteśmy
z last minute to mamy generalnie siedzieć cicho i nie spodziewać się cudów.
Nikt sie tych cudó nie spodziewał ale... nie było to eleganckie ze strony
pana rezydenta.
Sprawa druga i chyba najbardziej bulwersująca: poinformowano nas w hotelu, że
nie otrzymamy śniadania przed wyjazdem na wycieczkę fakultatywną jeśli nie
jedziemy na wycieczkę zorganizowaną przez rezysenta Scan Holiday. Powiem
dalej - poinformowano nas, że to właśnie rezydent zabronił wydawania posiłków
klientom SH jeśli nie jechali z jego biurem na zwiedzanie Kairu czy Luksoru.
Tak nas poinformowano w hotelu - oczywiście dopiero awantura spowodowała, ze
nam te posiłki (sniadania) wydano, ale...
Problem polega na tym, że pan rezydent uparcie twierdził (a to wiem akurat z
rozmów z ludźmi, którzy się z nim spotkali-nam szkoda było czasu na urzeranie
się z tym cżłowiekiem, dość sie nawalczyliśmy z obsługą hotelową), że posiłki
w dniu wycieczek, jeśli nie jedziemy ze Scanem, nam się nie należą...
Komentarz? Żaden - tylko chcę zapytać czy w umowie , którą podpisaliśmy z
biurem turystycznym Scan Holiday jest jakiś akapit zobowiązujący nas do
korzystania tylko i wyłącznie z wycieczek przez nich organizowanych? Jesli
jest to proszę mi podpowiedzieć, bo ja go nie znalazłem.
I kolejne pytanie - jeśli zapłaciłem z 14 dni pobytu w hotelu, z wyżywieniem
HB - śniadanie i obiadokolacja, to czy w dniu wycieczki nie mam prawa do
śniadania a nawet do późnej kolacji (skoro za to załaciłem)? Na te pytania -
zadane przez znajomych - pan rezydent nie odpowiedział, skazując nas na walkę
z recepcjonistami i obsługą hotelu.
Poza tym co to za rezydent, który nie odprowadza gości na lotnisko w dniu
wylotu do domu?
I jeszcze sprawa wizy - 18 euro czy 18 $ ? - a może 22$ jak płaciliśmy?
Niektózy płacili jeszcze więcej - ale to wymaga oddzielnego wątku.
Poza tym pobyt był niezły a i biuro Scan Holiday całkiem dobrze wywiązało się
z umowy wczasowej. Rezydent to tylko człowiek - ale to ludzie tam na miejcu
wakacyjnego pobytu reprezentują biuro i zaświadczają o jego profesjonaliźmie.
W przypadku rezydenta Scan Holiday raczej ostrożnie bym ten profesjonalizm
oceniał. Napiszcie o innych rezydentach, bo słyszeliśmy od różnych ludzi
różne historie, od których włos na głowie się jeży. pozdrawiam