Dodaj do ulubionych

sharm, alfastar, wróciłam - pytania?

02.09.04, 14:49
hotel helnan marina, naama bay, 2 tygodnie.
wycieczki z luna rossa - góra mojżesza, quady, abu galum.
Obserwuj wątek
      • justm Re: sharm, alfastar, wróciłam - pytania? 02.09.04, 19:57
        jedna para, która była z nami pojechała finalnie do innego hotelu.
        ale z tego co zrozumiałam, to nie alfa zmieniła hotel tylko oni celowo wysiedli
        przy naszym, mimo, że na voucherze mieli inny.
        o innych zmianach nie słyszałam, ale również nie miałam kontaktu z ludźmi z
        innych hoteli (żadnego kontaktu) także mogę być nie do końca wiarygodnym
        źródłem informacji.
      • justm Re: sharm, alfastar, wróciłam - pytania? 02.09.04, 20:09
        różnice w cenie oczywiście na korzyść luny rossy.
        jakość - nie wiem jak w alfa, byłam na wszystkich z luną rossą - myślę, że
        bardzo porównywalne.
        wycieczka na górę - tu nie ma w zasadzie co porównywać - jedyne co robi biuro
        to zawiezienie cię pod górę - wchodzisz sama - przewodnik jest praktycznie
        zbędny. schodzisz również sama. więc co tu porównywać? ;)
        plus dla luny - podczas wchodzenia przewodnik bardzo interesował się grupą,
        wyprzedzał, sprawdzał czy wszyscy są czy jest w porządku. dla niektórych było
        to śmieszne - ja uważam, ze świetnie się wywiązał.
        podczas schodzenia zdecydowaliśmy się na trudniejszą wersję, przewodnik
        poprowadził nas przez część drogi, tak, że mogliśmy ominąć tłum schodzących
        ludzi (plus)
        zwiedzanie klasztoru - przewodnik poczekał aż cała grupa skończy śniadanie, nie
        poganiał, później poczekał aż przewali się tłum turystów w klasztorze i
        oprowadził grupę. duży plus - sporo cennych informacji udzielanych bez
        pośpiechu i poganiania.
        duży minus - szalony kierowca, jeżdżący czasami po poboczu, kilka razy o mało
        nie wypadliśmy z zakrętów, część grupy była b. spanikowana.

        quady - bardzo porównywalne. niezależnie od biura z jakim jedziesz - robisz to
        samo. jedziesz w jednej linii, stajesz tam gdzie ci każą i tyle. nie widzę
        różnicy.

        abu galum. duży minus dla luny. brak klimatyzowanych jeepów. okna otwierały się
        jedynie z przodu. możesz sobie wyobrazić jaka mordęga w ponad 40 stopniowym
        upale w takiej 30letniej furgonetce....
        duży minus - pływanie w abu galum - chwilowe. ok 15 min
        duży minus - pływanie w blue hole - około 30 min
        (nie wiem jak w programie mają inne biura. nas luna zapewniała, że w każdym z
        tych miejsc będziemy mieć około 1h. nieprawda)
        duży minus - niesympatyczny przewodnik.
        w dahab z kolei za dużo czasu - tam już naprawdę nie ma się siły ganiać po
        sklepach

        pozdrawiam
        • justm Re: sharm, alfastar, wróciłam - pytania? 03.09.04, 11:53
          zapomniałam dodać.
          pracownicy luny pomogli nam kilka razy jeśli chodzi o inne rzeczy, nie związane
          z ich działalnością. były to drobiazgi, ale np pracownicy hotelu nie zawsze
          umieli odpowiedzieć na takie pytania jak np - jak dojechac do innej plaży, ile
          płacić za przejazd, gdzie się przesiąść itd. pomogli nam również przy wymianie
          pieniędzy - kiedy godzinę przed wylotem chcieliśmy jeszcze skoczyć na sziszę a
          żaden bank nie chciał wymienić mniejszej kwoty niż 10 euro.
          nie prowadzą kantoru a mimo to pomogli.
            • justm Re: sharm, alfastar, wróciłam - pytania? 03.09.04, 19:51
              byłam parę razy w camel roof - knajpka w centrum, bardzo przyjemna
              ale najczęściej chodziłam po prostu do panorama cafe - jedna z największych
              knajp w centrum naama, przy samym hotelu helnan - fajna, bo umieszczona na
              kilku poziomach i roztacza się stamtąd piękna panorama centrum i zatoki.
              dodatkowo serwują tam piwo, a nie we wszystkich kafejkach dostaniesz.
              plusem była dla mnie przestrzeń - tam zawsze znajdziesz miejsce i ludzie nie
              siedzą sobie na głowach, a z drugiej strony masz również możliwość zajęcia
              miejsca, np na środku, gdzie siedzi się w kole i możesz rozmawiać z ludźmi obok.
              dodatkowo - jest oczywiście na świeżym powietrzu i przez to, że nie ma ścian a
              jeśli siedzisz wysoko - jest po prostu chłodniej
              cena sziszy tam to 10LE (ale dają dwa grzybki) a małego piwa 15 LE (duze mieli
              tylko raz), duża butelka zimnej wody 4LE. nie akceptują innych środków
              płatniczych niz funty.
              w innych knajpach szisza w cenie 7-10 LE, ale np piwo za 25LE

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka