Three Corners (Amal Village) kto zna?

IP: *.chello.pl 03.09.04, 00:07
Na forum "hotele" mało jest opinii na temat Amal Village. Może komuś się
przypomni?
A jednocześnie czy ktoś się tam wybiera w najbliższym czasie???
    • Gość: Gosia i Piotr Re: Three Corners (Amal Village) kto zna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 06:09
      Witam Hotel opisany przez ciebie to THREE CORNERS EMPIRE jest 2 pietrowy ,leży
      przy plaży,praktycznie to samo co EMPIRE, bo leżą obok siebie i są jednego
      właściciela.My wylatujemy dziś o 10.40 do Emire na Dwa tygodnie.Pozdrawiam i do
      zobaczenia w Egipcie.
    • Gość: Stavros Re: Three Corners (Amal Village) kto zna? IP: *.tarnow.pl 03.09.04, 09:19
      No cóż, nie mogę się zgodzić z przedmówcą. Owszem, oba hotele należą do tego
      samego konsorcjum -THREE CORNERS, ale nie nazywają się oba EMPIRE. Mało tego,
      nie ma już hotelu AMAL. Teraz nazywa się on TRITON. Ale tylko nazwa została
      zmieniona.
      Co do samego hotelu to całkiem przyjemny średniej klasy hotel. Rzeczywiście
      zabudowania w formie zbliżonej do podkowy otwartej w stronę niestety malutkiej
      plaży. Niezły basen, dostęp do morza, spokój bo w Daharze, niesamowity widok na
      zachód słońca za górami, morzem i droższymi, pięknie oświetlonymi resortami to
      oczywiste plusy.
      Niestety minusów jest również sporo.
      Przede wszystkim w odróżnieniu od EMPIRE ten hotel jest wręcz zapchany ruskami.
      Jak zachowują się rosjanie w Egipcie nie muszę tu chyba pisać. Z mojego
      doświadczenia wynika że gorsi są tylko hiszpanie i sami egipcjanie (ale poza
      miejscowościami turystycznymi).
      Drugi minus to wszędobylskie koty szwędające się po całym hotelu. Załatwiają
      swoje potrzeby na tej malutkiej plaży a plaża jest sprzątana tylko ze śmieci.
      Odchody są przez personel zagrzebywane w piachu. Bleeee
      Dwupiętrowe zabudowania są świetnym pomysłem - natomiast umieszczenie
      hałaśliwej klimatyzacji nad balkonem niestety mocno obniża komform korzystania
      z balkonów.
      Za ręczniki plażowe pobierana jest opłata 1 LE, co dużo nie jest, ale trzeba
      nosić ze sobą pieniądze. Bez sensu.
      To tak pobieżnie.
      Pozdrawiam i życzę miłego pobytu
      • Gość: Andrzej Re: Three Corners (Amal Village) kto zna? IP: *.chello.pl 03.09.04, 17:29
        Stavros, bardzo dziękuję za informacje. Trochę mnie przeraziłeś tą mnogością
        rosjan. Co prawda nie wiem jak zachowują się w Egipcie, ale widziałem ich "w
        akcji" w Tunezji (potrafili jeść trzy godziny, przez co nie można było dopchać
        się do "jadalni").
        Zależało mi na kameralnym hotelu z plażą w starej części Hurghady. Mam
        nadzieję, że nie wybrałem najgorzej i chociaż trochę wypocznę.
        Gdybyś sobie coś jeszcze przypomniał - będę wdzięczny za każdą informację.
        • Gość: Stavros Re: Three Corners (Amal Village) kto zna? IP: *.tarnow.pl 06.09.04, 15:17
          No nie wiem co jeszcze dopisać. Okolica spokojna. Po wyjściu z hotelu dokładnie
          na wprost 30 metrów po lewej jest sklep z napojami. Butelka wody mineralnej
          1,5l - 1,5 LE, Cola 1,5 l - 5 LE. Wydają normalnie resztę więc nie ma co się
          bać że zachowają się jak kierowcy busików. 15LE kosztuje karta chipowa
          telefoniczna sieci Menatel za pomocą której możesz porozmawiać zaledwie 2
          minuty z Polską. Przestroga - na odbiór telefonu czekać tylko do 4 dzwonka,
          odłożyć słuchawkę i dzwonić ponownie. W Egipcie po 5 dzwonku rozmowa jest
          uważana za ODEBRANĄ i lecą z karty impulsy.
          Po wyjściu z Triton (Amal) idąc w prawo nie trzeba się za bardzo rozpędzać żeby
          dojść do jakiejś knajpy i sklepów.
          Jeżeli chodzi o owoce - nie kupuj nic z obwoźnych osiołkowych straganów.
          Strasznie drogo. Jeżeli pójdziesz ulicą obok hotelu EMPIRE dalej jakieś 80
          metrów, po prawej stronie będzie stragan stacjonarny z owocami i ceny będę 5
          razy mniejsze niż z osiołka.
          Ogólnie w Daharze nie ma za wiele do roboty. Mnie to odpowiadało bo na
          dyskoteki nie chodzę a w zasadzie to i tak spędziłem pobyt na zwiedzaniu i
          nurkowaniu dlatego wieczorny spokój starej hurghady był mi na rękę.
          Co do Rosjan - nie przejmuj się. Po dwóch dniach nauczysz się ich po prostu
          ignorować, choć jeżeli spotkasz kobietę opalającą się topless to 99% szans że
          to rosjanka.
          Co jest ewidentnym plusem - kiedy jeździłem na nurkowania to zawsze
          startowaliśmy z jakiegoś 5* resortu. Oczywiście tam plaża jest większa, ale na
          całej jej szerokości cumują jachty spalinowe i bardzo często ropa wycieka do
          morza. Jeżeli o mnie chodzi to ja w takich warunkach pławić się nie lubię.
          Wtedy zrozumiałem dlaczego w tych resortach budują takie duże ładne baseny.
          Pozdrawiam ponownie
          • Gość: Andrzej Re: Three Corners (Amal Village) kto zna? IP: *.chello.pl 07.09.04, 00:05
            Stavros, ponownie dziękuję. Wyjeżdżam w piątek i nic mnie już nie powstrzyma.
            Nastawiam się głównie na "relaksującą" nudę, dlatego połowę mojego bagażu
            stanowią książki... W tym rozmówki polsko-rosyjskie. Tak na wszelki wypadek ;-)
Pełna wersja