Egipt - cale 2 tyg.w dlugich spodniach?

IP: *.man.poznan.pl 14.09.04, 06:38
To co cale 2 tyg. bede musiala chodzic w dlugich spodniach i spodnicach aby
nie narazic sie na nachalnośc meskiej czesci egipcjan? zlota bizuteria tez
nie wskazana, bo nie odgonie sie od nachalnosci sprzedawców i wołajacych o
bakszysz?
    • Gość: Karolka Re: Egipt - cale 2 tyg.w dlugich spodniach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 07:54
      A nie możesz zrobić sobie wakacji od biżuterii???? wyluzować.. po co masz się
      stresować, że coś zgubisz?? a co do strojów .... były dni że chodziłam bardziej
      rozebrana niż ubrana, ale to wtedy kiedy byłam z grupą i szliśmy gdzieś
      pobalowac... natomiast kiedy włóczyłam sie po mieście, ubierałam sie hmmm
      skromniej choćby z szacunku dla ich kultury... i od tego chodzenia w długich
      spodniach, spodnicach itp. nic mi się nie stało;)
      • Gość: Marta Re: Egipt - cale 2 tyg.w dlugich spodniach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:33
        Ja byłam w Sharmie i wszyscy chodzili tam ubrani jak chcieli. Nie ma sie co
        stresować naprawdę. W bikini oczywiscie nie chodziłam bo to byłaby lekka
        przesada, ale w krótkich spódniczkach czy blizeczkach na ramiaczka owszem.
        Arabowie sa naprawde normalni, ja tez sie bałam ale jestem miło zaskoczona
        pobytem w Egipcie. Jesli cie zaczepiaja to tylko po to bys weszła do sklepu i
        cos kupiła. A tak poza tym to spotkałam wielu miłych sprzedawców. Życze
        powodzenia
    • Gość: cs Re: Egipt - cale 2 tyg.w dlugich spodniach? IP: 195.215.5.* 14.09.04, 09:21
      na nachalnosc i tak sie narazisz, nie licz na cud :o)
      moja corka ubirala sie nadzwyczaj okropnie - specjalnie wybrala sobie jakies
      idiotyczne spodnie 3/4, a i tak nic nie pomoglo.
      Najlepiej to olej i badz soba, chodz jak Ci sie podoba, w koncu sa
      przyzwyczajeni do turystow i takie rzeczy jak rozebrana kobieta ich nie szokuja.
      Zreszta z nas zyja, to musza nas tolerowac.
      • Gość: adi Re: Egipt - cale 2 tyg.w dlugich spodniach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 12:00
        Dokłądnie tak jest nie dosyć, że musza nas tolerować to i tolerują. Ile razy
        można zobaczyć radość w ich oczach kiedy widzą turystkę nieco skromniej ubraną
        niż ich kobiety w czadorach lub chociaż w chuście. Dotyczy to uczęszczanych
        przez turystów miejsc, bo aby zagłębić się w ich uliczkach jednak proponowałbym
        coś dłuższego. Poza tym pełen luz.
    • Gość: mag Re: Egipt - cale 2 tyg.w dlugich spodniach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:07
      Ja nie mialam ani razu na sobie dlugich spodni ani spodnic, chodzilam tak zeby
      mi bylo wygodnie. Jasne ze nie nosilam bikini chodzac po ulicach ale tez sie
      przesadnie nie okrywalam. Bizuterie (zlota zreszta) mialam w takich samych
      ilosciach w jakich na codzien nosze w Polsce.
      Oczywiscie sprzedawcy zapraszaja do swoich sklepow ale nie uwazam zeby byli
      nachalni - no chyba ze nachalnosc uwaza sie zapraszanie do odwiedzenia sklepu
      lub zaproszenie na cos do picia.
      Dla mnie Egipcjanie byli bardzo mili i na stanowcze nie dawali spokoj, uwazam
      ze bedziej nachalni sa Turcy ale jadac do tych krajow moglam sie spodziewac
      takiego zachowania.
      A wolajacych o bakszysz prawde mowiac niespotkalam a duzo lazilam zarowno po
      Hurghadzie jak i po Kairze i to nie zawsze "szlakami turystycznymi".
      Jedz do tego pieknego kraju, odpoczywaj, badz soba, nie staraj sie byc
      wyzywajaca a bedziesz miala spokoj. A jak nie chcesz zeby cie zaczepial i
      zapraszali do sklepow idz poprostu kawalek dalej od sklepow - nawet jezdnia
      (tak radzil mi moj znajomy z Hurghady - sklepikarz zreszta)
      Pozdrawiam
      • barbara101 Re: Egipt - cale 2 tyg.w dlugich spodniach? 15.09.04, 06:51
        Bardzo Wam wszystkim serdeczne dzieki za to, ze napisaliscie troche na ten
        temat jest mi przez to łatwiej podjac stosowne decyzje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja