scorpio1956
14.09.04, 22:29
Pierwszy raz pojechałem do Egiptu z przypadku 3 lata temu .I..mnie wzięło.Jak
cholera.Myślałem pojade drugi raz,przejdzie...Nic z tego.Moze ...trzeci
raz...nic.Kurde,cały czas o nim myślałem,codziennie Forum,czat,prognoza
pogody,muzyka. Istny obłęd.Znajomi mieli mnie juz dość.Byłem
monotematyczny.Doszło do tego ,ze raz nie wystarczy w roku. Chciałem znowu 2
raz w tym roku tam pojechac.Ale przypomnialem sobie o mojej dawnej miłości -
Chorwacji.I postanowiłem tam pojechac po 2 letniej przerwie,może Egipt mi
przejdzie?. I co ...Inaczej juz sie patrze na Egipt.Juz mnie tak nie
przesladuje.Emocje troche opadły.Dlaczego Was tym zanudzam.Czytam wątek: z
tęsknoty chce mi się płakać.I mam taka rade.Jak ktoś miał jakieś swoje
ulubione miejsca np. góry,Hiszpanie,Grecję,Mazury itp. to wróćcie tam,do
dawnej swojej miłości .To naprawde pomaga.
Chodziłem po krętych uliczkach chorwackich miast i nikt mnie nie
zaczepiał,nie wciągał do setek cudownych knajpek.sklepików.Nie powtarzałem
ciągle słów: no thanks. Poczułem się znowu normalnie.
Może to jest recepta na jednostke chorobowa o nazwie: Egiptus Chronica.
Co o tym sądzicie?
Jak chcecie zobaczyć kilka fotek z chorwackiej Dalmacji to zapraszam na:
community.webshots.com/user/scorpio1956100
P.S Jestem ciekaw ,czy za zdrade Egiptu oberwie mi sie.
Pozdrowienia
Zbyszek