Dodaj do ulubionych

Lecieć, czy nie lecieć

03.07.15, 23:15
Chyba na chwilę obecną najwięcej Polaków zadaje sobie pytanie.
Lecieć, czy nie lecieć do Egiptu?
Chyba mamy najlepsze służby wywiadowcze na świecie.
O ile się nie mylę, tylko Polski MSZ odradza wyjazdy do całego Egiptu.
Może w ten sposób podniosą temperaturę Bałtyku :(
Tui.pl zrezygnowało z Egiptu, a Tui.de nadal lata :(

www.gov.uk/foreign-travel-advice/egypt
Obserwuj wątek
      • doris4227 Re: Lecieć, czy nie lecieć 04.07.15, 10:42
        Masz rację.Moja znajoma zamieniła wczoraj w Itace SSH na Kretę /32 dorosłe i 12 lat/ dołożyła 5000zł!Hotel ponoć szału nie ma ...Wcale nie ma fajnych hoteli -Wezyr masakra standartowo-cenowa!Ja czeka do końca -jak MSZ wyda oświadczenie-kasa i siedzimy na d..jak nie to....A kto nie ryzykuje ten nie pije szampana/obym się nie skąpała tylko..../Nie wiem ale wietrzę tu jakiś lewy biznes biur podróży-z całym szacunkiem dla Itaki i TUI Poland
            • ars791 Re: Lecieć, czy nie lecieć 04.07.15, 11:00
              Ludzie piszą ze powaliło turystów ze tam lecą! !!! Maja racje lecz nie są w tej sytuacji ze wszystko opłacone ... zwrotu żadnego nie ma ... żerują biura na zmianach .... wg mnie wszystkie biura powinny odwołać egipt.... ale patrzą tylko na kasę nie na bezpieczeństwo. ... Alfa jest tego dokładnym przykladem
    • bazyli01 Re: Lecieć, czy nie lecieć 04.07.15, 12:10
      Polski MSZ ,, nie podróżować,,
      Niemiecki oraz Angielski nie wydał takiego komunikatu.
      Co by było w odwrotnej sytuacji, kiedy nasz by nie widział takiego zagrożenia ?
      Pewnie by padło hasło, że się nie znają , pozostali mają racje :)
    • dariusznow Re: Lecieć, czy nie lecieć 04.07.15, 14:26
      Chyba na chwilę obecną najwięcej Polaków zadaje sobie pytanie.
      Lecieć, czy nie lecieć do Egiptu?


      Ja jestem pewien, ze "najwiecej Polaków" zadaje sobie zupełnie inne pytania, o wiele poważniejsze...

      Czytając to forum mam wrazenie, że poruszam się w oparach absurdu. jeden drugiego nakręca, staszy

      Ludzie PO CO?

      Kazdy i tak podejmuje decyzję indywidualnie
      Ludzie, lecą, wracają i jest OK A ze na miejscu fundują sobie wiekszy lub mniejszy dyskomfort, cóż, na własne życzenie

      Ale to już nasza polska specjalnośc, komplikować proste, upraszczać skomplikowane
      • slashowa Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 11:46
        Według mnie największy problem mają osoby, które Egipt wykupiły już dużo wcześniej. Mają niewielki wybór albo jechać z obawą o życie swoje i najbliższych, albo rezygnować i stracić duże pieniądze (nawet do 95% wartości wycieczki), albo dopłacić do zmiany destynacji. Ale co robić kiedy nie chcemy jechać a zmienić nie można. Sytuacja patowa. Ja stanęłam przed takim samym dylematem - co zrobię jak moje biuro nie umożliwi mi zmiany. Wakacje w Egipcie kupowaliśmy w grudniu. Kurorty były niezagrożone, bezpieczne - a dziś jest inaczej, więc postanowiliśmy ryzyko zmniejszyć i zmienić kierunek gdy tylko pojawi się taka opcja. Nie wahaliśmy się i dopłaciliśmy małą kwotę 120 zł a hotel ma też 5* ale standard duuużo wyższy niż egipski - więc można było zmieścić się w cenie ale pod warunkiem szybkiej decyzji bo liczba ofert malała w oczach . Myślę że decyzja zmiany kierunku była słuszna - dziś w TVN24 ogłosili że i Angielski MSZ zabiera swoich turystów z Egiptu i zmienia status na nie podróżuj. Więc to nie tylko polskie MSZ widzi tam zagrożenie.

        Osoby które dokonują zakupu mimo wszystko - wiedzą na co się decydują i skoro lubią wakacje z "dreszczykiem" nic nikomu do tego i żadne forum w głowie im nie zamiesza ani też nie wpłynie na ich decyzje. Nie mamy prawa tego oceniać.

        Forum to nie straszy. Ludzie dzielą się tutaj własnymi - subiektywnymi spostrzeżeniami i obawami, ktoś kto ma inny pogląd na te kwestie naszego zdania nie weźmie pod uwagę. Ale ktoś kto się waha i nie wie co robić być może znajdzie rozwiązanie......

        Wszystkim niezależnie od ich miejsca wypoczynku - życzę udanych i szczęśliwych wakacji :)
            • slashowa Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 14:24
              Jakiego zamętu..... Forum od tego jest żeby wyrażać własne opinie, przemyślenia, obawy, podzielić się "czymś" czy uzyskać informacje od innych. Widzę po wpisach, że osoby, które mimo wszystko jadą do Egiptu usiłują wszystkim udowodnić że robią dobrze, a to inni sieją zamęt. A nie oto chodzi. Przepychanki słowne niczego nie zmienią - będą osoby które pojadą i będą osoby które zmienią destynacje - każdy decyduje za siebie i swoich najbliższych i nikt nikogo nie powinien oceniać. Więc oszczędźcie innym tego typu wpisów.
                • dstasiu Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 14:53
                  slashowa właśnie o to chodzi. ANALIZA . Każdy analizuje czy TAK czy NIE ale dla tych lecących nie przemówisz , tak jak piszesz potrzebuja wzajemnej akceptacji ze dobrze robia. Wydaje mi się ze kazdy robi Analize plusy i minusy , jesli przeważą jedne czy drugie taka jest decyzja.Nie rozumiem jak ktos okresla to jako zamet . U mnie proste argumenty:
                  1. bezpieczeństwo dzieci
                  2. brak wycieczek fakultatywnych
                  3. ostrzeżenie wywiadu
                  3. trwające walki na Synaju a w nich artyleria ( nie trzeba być znawca militariów żeby wiedziec jaki zasieg mają te rakiety i jak łatwo pomylić współrzędne (NANGAR KHEL)
                  4. wzmorzona aktywność DZIHADU i nawoływanie do ataków
                  5. Klimat karabinów i wojska na każdym kroku
                  Za plusami był niepowtarzalny klimat , piękno Egiptu
                  Każdy ma prawo się wypowiedziec co w tym złego , każdy jest dorosły więc o co kaman.
                  Ale my Polacy mamy to do siebie ze musimy stawiac na swoim , czego także jestem przykładem bo obiecałem sobie nie udzielac ale wciaz to robie . Taki klimat . Kazdy ma swoje racje i prawo wypowiedzi
              • kurczak_33 Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 16:25
                "jakiego zamętu" ?
                zamęt = podawanie fałszywych informacji

                Każdy z nas jadących analizuje i bierze pod uwagę wszystkie za i przeciw. Każdy z nas zdaje sobie sprawę z pewnego ryzyka, ale nie jest ono wcale większe niż wyjazd do Wielkiej Brytanii, czy Francji.
                My jedziemy na wypoczynek do Hurghady, w tym roku mamy w planach jedynie zwiedzenie oceanarium, bo sporo jest już za nami. Od Synaju jesteśmy daleko, myślę, ze moje dziecko nie będzie mniej bezpieczne niż w innym miejscu. Ostrzeżenie polskiego wywiadu, gdyby pokrywało się z jakimkolwiek innym państwem może by mnie przekonywało, póki co średnio.

                Decyzja o wyjeździe jest sprawą indywidualną, gdyby nasze obawy były spore, zmienilibyśmy kierunek, szanuje tych którzy mając stresa jadą gdzie indziej, bo nie ma sensu wypoczywać i oglądać się dookoła czy ktoś z kałachem nie idzie. Niektórzy jednak patrząc szerzej na sprawę (nie tylko na komunikat polskiego MSZ) i znając specyfikę kraju jadą bez duszy na ramieniu :)

                Pewnego rodzaju ryzykiem jest samo wejście do samolotu, przejażdżka z dzieckiem górską kolejką, a nawet puszczenie nastoletniego dziecka samego do szkoły... codziennie ryzykujemy,ale nie można dać się zwariować
                • slashowa Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 17:05
                  Oczywiście się z Tobą zgadzam że ryzyko czai się wszędzie i że nie dajmy się zwariować np. Górnicy strajkują to my nie jedźmy nad Bałtyk. Ale każdy ryzyko szacuje według własnych kryteriów. W Egipcie już byliśmy nie raz, więc kierunek ten nie jest dla mnie priorytetem i jeśli zwiększyło się zagrożenie dla bezpieczeństwa mojej rodziny to wolę tam nie jechać i że jeśli Ktoś na forum napisze, że jedzie bo uważa że jest bezpiecznie ja zrobię to samo.
                  Zdecydowałam się na zmianę kierunku ponieważ trudno mi jest wyobrazić sobie wypoczynek i pełen relaks z kołaczącą się w głowie myślą o terrorystach mimo że mój pobyt mógłby okazać się spokojny i nic by się nie wydarzyło. Dziwi mnie trochę że osoby które znają specyfikę tego kraju jadą bez duszy na ramieniu. Ja tam byłam i z tą duszą na ramieniu jednak bym jechała. Ale to już tylko moje zdanie.

                • anulka123451 Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 17:07
                  Dokładnie zgadzam się z Tobą w 100 %! Wszystko jest ryzykiem a i w drewnianym kościółku przy odrobinie nieszczęścia cegiełka na głowę spaść może i zabić. Nie ma różnicy czy to jest Egipt, czy Polska. Co ma być to będzie. A tak swoją droga to niedługo nigdzie nie będzie można jeździć... Turcja z tego co się orientuję również nie jest już bezpiecznym w 100 % kierunkiem. Nie dość, że walki z Kurdami, to jeszcze bliskość Syrii i Iraku tym bardziej zagraża turystom. Nawet w Polsce jest niebezpiecznie patrząc na to co dzieje się przy granicy z Rosją... Tak czy inaczej, nie można przesadzać. Egipt tak jak i Polska jest niebezpieczna, a ja tak czy inaczej wybiorę Egipt.
        • szprycensajza Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 18:32
          Parę godzin temu slashowa napisała: Nie wahaliśmy się i dopłaciliśmy małą kwotę 120 zł a hotel ma też 5* ale standard duuużo wyższy niż egipski - więc można było zmieścić się w cenie ale pod warunkiem szybkiej decyzji bo liczba ofert malała w oczach . Myślę że decyzja zmiany kierunku była słuszna - dziś w TVN24 ogłosili że i Angielski MSZ zabiera swoich turystów z Egiptu i zmienia status na nie podróżuj. Więc to nie tylko polskie MSZ widzi tam zagrożenie.
          Z całym szacunkiem udawadniasz Sobie i nam, jaka jesteś zajebista - masz leeeeepszy hotel. Ok. Twoja sprawa. Twój pieniądz.
          Komunikat brytyjskiego MSZ się nie zmienił ws. Egiptu - patrz mapa - www.gov.uk/foreign-travel-advice/egypt.
          Po co powielasz bzdury z TVN24? Oni są Twoim autorytetem? Brytyjczycy zmienili stanowisko ws. Tunezji. Teraz władze w Tunisie apelują do Camerona o jego złagodzenie. Gdzie tu Egipt?
          Nie wrzucajcie Egiptu i Tunezji do jednego wora. To błąd. Te kraje się różnią - no, ale trzeba trochę poczytać, pomyśleć...
          Jeśli kogoś uraziłem, przepraszam, nie było to moim zamiarem
          • meiyo Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 20:48
            Nie wiem czy jest to nadal ta sama nota czy została zmieniona ale dla mnie brzmi bardzo niezachęcająco.. There is considered to be a heightened threat of terrorist attacks globally against UK interests and British nationals from groups or individuals motivated by the conflict in Iraq and Syria. You should be vigilant at this time.
            Terrorists continue to plan attacks in Egypt. Attacks could be indiscriminate and occur without prior warning.
            Mapka pokazuje co prawda tereny na kontynencie afrykańskim jako bezpieczne ale jednocześnie jest adnotacja, że może to się zmienić w każdej chwili.. www.gov.uk/foreign-travel-advice/egypt
            • szprycensajza Re: Lecieć, czy nie lecieć 13.07.15, 15:16
              No jasne, że się może zmienić w każdej chwili...
              Jak na Rodos, nie daj Boże, będzie trzęsienie ziemi, to komunikat też się zmieni na nie podróżuj
              To zrozumiałe
              Ja nie twierdzę, że Egipt to jest oaza spokoju, raj - ale nie dajmy się zwariować. Tylko o to mi chodzi. W jedyny w tym roku upalny weekend w całym kraju utopiło się 41 osób! 41 osób!!! Przez dwa dni.
              Według mnie, powinna być w poniedziałek konfra WOPR, MSWiA, itp, żeby uważać, żeby nie wariować nad wodą. Była? Nie - wszyscy przeszli do porządku dziennego. Eeee tam, 41 trupów, no i co? Bez przesady...
              Gdyby jeden, jedyny polski turysta utopił się w Morzu Czerwonym albo - o zgrozo - zginąłby w zamachu byłby szum w "rzetelnym" TVN24 przez tydzień.
              Takie są fakty.
    • bazyli01 Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 16:59
      A już go miało nie być :(
      dstasiu napisał(a):

      > odp : juz jestem :) , jestem nawiedzony podróżami , niestety bułgaria poniewaz
      > nic innego nie było a kasy oddac nie chcieli. jak by oddali byłaby majorka. Wła
      > snie dlatego szanuje zdanie innych i ty rowniez je szanuj . bazyli01.
      > Zamykam temat Egiptu na ten rok . Życze udanych wakacji

      Tak jak pisałem nie wytrzymasz, to jak alkoholizm. Niby obiecuje że przestanie, a na drugi dzień pije.
      Ewentualnie zaczyna się tłumaczyć, dlaczego się napił
      dstasiu napisał(a):

      > I żeby zaspokoić twoją ciekawość , i postawić kropkę nad i . Śledze forum ponie
      > waż moja ciocia chciała się wybrac do tunezji lub egiptu we wrześniu . Teraz tr
      > oche sie wacha . Jest jeszcze troche czasu wiec śledze co by jej doradzić.

      Śledzisz forum :), śledzenie mi się kojarzy z czymś innym.
      Śledzisz czy przypadkiem ktoś się nie zdecydował lecieć do Egiptu i o tym jeszcze napisał.
      Natychmiast pojawia się w dstasiu w swojej złote pelerynie :)
      Proponuję się udać na lotnisko, tam spotkasz wiele więcej osób zdecydowanych na wylot i możesz ich "nawrać". Pomiędzy lotami możesz odwiedzić przychodnie .
      ps. lekka poprawa jest, już wiecznie nie podkreślasz że jesteś żołnierzem.
      To by akurat mogło tłumaczyć Twój stan !!!! (być może wróciłeś z misji)
      Jeszcze jedna sprawa, Egipt zawsze się kojarzył wojskiem z karabinami. Tak się boisz tego widoku, a pomimo tego rezerwowałeś ten kierunek.
      Na koniec mam prośbę, której zapewne nie jesteś w stanie spełnić.
      Nie odpowiadaj !!!!!
      • dstasiu Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 17:29
        Tez mam prośbę nie czytaj stary i problem z głowy. Nie ma to jak alkoholik który radzi drugiemu alkoholików co. Nie Bazyli .? . Jak można porównywać bezpieczeństwo Polski z Egiptem gdzie co rusz dochodzi do zamieszek .
        Bazyli a tak na marginesie masz problem ze mną ? Irytuje cie ? Może masz problem ze sobą musisz w jakiś sposób się dowartościować ? Błagam nie odpowiadaj !!!
    • szprycensajza Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 17:44
      Panowie, Pax - przez takie jałowe spory to forum traci sens. Fakt, że osoby, które do Egiptu nie lecą, powinny sobie dać spokój z tymi swoimi mądrościami. Mogą się realizować na stronach poświęconych Turcji, Bułgarii czy Wyspom Kanaryjskim.
      Mam wrażenie, że są osoby, które czerpią perwersyjną przyjemność z opisywania egipskich plag i podkreślaniu: Jestem zajebisty, bo nie lecę do Egiptu. No i OK, nie musicie latać, ale dajcie pokój tym, którzy tam jadą.
      Załóżcie sobie forum gazeta.egipt.nielatam - i po sprawie. Tam się będziecie przekonywać o swojej zajebistości.
      Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem, nie było to moim zamiarem.
      • bazyli01 Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 17:58
        szprycensajza napisał(a):

        > Panowie, Pax - przez takie jałowe spory to forum traci sens. Fakt, że osoby, kt
        > óre do Egiptu nie lecą, powinny sobie dać spokój z tymi swoimi mądrościami. Mog
        > ą się realizować na stronach poświęconych Turcji, Bułgarii czy Wyspom Kanaryjsk
        > im.
        > Mam wrażenie, że są osoby, które czerpią perwersyjną przyjemność z opisywania e
        > gipskich plag i podkreślaniu: Jestem zajebisty, bo nie lecę do Egiptu. No i OK,
        > nie musicie latać, ale dajcie pokój tym, którzy tam jadą.
        > Załóżcie sobie forum gazeta.egipt.nielatam - i po sprawie. Tam się będziecie pr
        > zekonywać o swojej zajebistości.
        > Przepraszam, jeśli kogoś uraziłem, nie było to moim zamiarem.
        Mnie nie uraziłeś i całkowicie się z Tobą zgadzam.
        Jak ktoś się żegna, ale tak naprawdę nie potrafi zakończyć, to się nasuwa jedna myśl "uzależniony" itp.
        Ja na tym zakańczam dyskusję, ponieważ w odróżnieniu od dstasia potrafię!!!!!
        • dstasiu Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 18:21
          Byzyli nadal nie rozumiem twojego czepiactwa względem mojej osoby oraz zawodu który wykonuje. Przedstawiam swoje zdanie merytoryczne argumenty których tobie brakuje. No ale cóż kłótnia a racze wymiana zdań z takimi jak ty to jak gra z gołębiem w szachy, wywroci wszystkie pionki nasra za przeproszeniem na szachownice i odleci z przekonaniem ze wygrał. Kończę te dywagacje. Sory jeśli kogoś zarazilem do egiptu urazilem. Pozdrowienia Bazyli i baw się dobrze na wakacjach i przekonaj się do Żołnierzy to tez Ludzie Którzy będą bronić twojego tyłka również Przed Dzichadem
      • slashowa Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 18:12
        Taka mała sugestia forum to ma tytuł lecieć czy nie lecieć, a nie lecę !!!! wiec nie rozumiem insynuacji o zakładaniu nowego wątku! Temat ten sugeruje aby przedstawić swoje argumenty za i przeciw wylotowi a nie udowadniać kto ma rację. Ten kto leci niech napisze czym kierował się podejmując taka decyzję i ten kto nie leci niech zrobi to samo, a wtedy Ci nie zdecydowani coś z tego forum wyniosą.
        • 8melania Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 21:09
          Witam
          Byłam w Egipcie już 2 razy uwielbiam ten klimat, rafy. Raz jak leciałam w okresie po wakacyjnym nikt nic nie mówił że jest niebezpiecznie, że cosik się dzieje a jednak nie mogłam korzystać z wycieczek fakultatywnych czyli nie było tak wesoło a jednak ten czas spędziła w miły atrakcyjny sposób w obszarze hotelu bez jakichkolwiek stresowych sytuacji. Natomiast następnym razem jechałam w okresie wakacji już były wiadomości nie jechać( zamachy itd) pojechałam i mile się rozczarowałam wycieczki zaliczyłam Luxor i inne pomimo tego że jest niebezpiecznie nie wiem ale to chyba jest takie nakręcanie ludzi jak tylko duąża ilość wybiera Egipt zamiast nasze morze brudne i zimne.A niebezpieczeństwa też bywają przez popapranców którzy robią sobie rajd samochodem po głównym deptaku między ludzmi. Koleżanka z nad morza naszego wróciła z nogą w gipsie, zaziębiona a ja z niebezpiecznego Egiptu cała, zdrowa i z pięknymi zdjęciami
          • shot777 Re: Lecieć, czy nie lecieć 10.07.15, 21:48
            Pewnie że jechać właśnie pisze z Egiptu jestem z rodzinką w Albatros Palace i nie widzę różnicy a byłem w tamatym roku . Dla mnie i moich dzieci bajka . A tym którzy się boją polecam wycieczkę nad polskie zimne morze i stanie na bramkach na autostradzie
                • dstasiu Re: Lecieć, czy nie lecieć 11.07.15, 14:33
                  Z obserwacji :według miłośników egiptu jest albo słoneczny egipt albo zimny Bałtyk ludzie ogarnijcie się. Jak nie miałem pieniążków jeździłem bad Bałtyk ale odkąd je mam i zacząłem przygodę z podróżą nie jeżdżę nad Bałtyk, a byłem w Grecji Tunezji Hiszpanii Maroko Cyprze. Niestety teraz bulgaria, z drugiej strony się ciesze bo zobaczę przez rezygnację z Egiptu kraj do którego pewnie w życiu bym nie pojechał. Ale na miłość boska jest wiele miejsc a wy albo egipt albo Bałtyk albo egipt albo Bałtyk. masakra .
                        • dstasiu Re: Lecieć, czy nie lecieć 11.07.15, 20:03
                          Haha Bazyli a jednak alkoholiku nie wytrzymałes. Nie jestem dzieckiem żeby się z Tobą licytować dla ciebie szczyt marzeń to egipt i tytuł turysta. Mówiłem już ze wezyr nie potrafił mi nic innego zaoferować. Jakby mi oddał pieniążki to za 9 tys można sobie samemu polecieć na majorke no z wizzair . Niestety musiałem wybrać . a skoro jesteś tak Doświadczonym podróżnikiem to wiesz ze na ten czas zostają same ochlapy. Tak więc drogi Bazyli byłeś w d.... g.... Widziałeś . Ale pewnie co roku na nowo odkrywasz egipt
                          • dstasiu Re: Lecieć, czy nie lecieć 11.07.15, 20:15
                            Gwoli ścisłości interesują mnie tylko hotele z aquaparkiem ze względu na dzieci. Tak więc musiałbym być skończonym idiotą żeby stracić 79 % Pieniążków niż jechać do Bułgarii . ale Bazyli widzisz dla ciebie szczytem marzeń jest egipt a dla mnie Tanzania . I na pewno masz Lepsze zabawki dom samochód ode mnie. chcesz się jeszcze licytować drogi Bazyli jak moja córcia 3 letnia. Poza tym Grecja Cypr Maroko Majorka to znowu nie tak drogie kierunki .
                              • dstasiu Re: Lecieć, czy nie lecieć 11.07.15, 21:44
                                Egiptor czytasz ze zrozumieniem czy nie bardzo .bulgaria to nie jest mój wolny wybór . Poza tym musiałem rezygnując z Egiptu dopłacic do niej. Naprawdę nie mam zamiaru się z wami wyznawcami piramid w gizie się licytować . Kończe ta dziecinade. Ps wysłać ci zdjęcia z miejsc gdzie byłem . Żenada PL
                                  • dstasiu Re: Lecieć, czy nie lecieć 11.07.15, 23:33
                                    Tyle razy będę się żegnal ile razy będziesz pisał te idiotyzmy . Przepraszam za pisownię ale nie panuje nad klawiatura a po części nie przykładam wagi do dużych liter etc. Ważne egiptor ze mam pewność zrozumienia przez ciebie (od taki tryb angielski)
                                    • miras1204 Re: Lecieć, czy nie lecieć 11.07.15, 23:42
                                      Witam! Jak czytam te polemiki to aż się rzygać chce? Czy ta wasz gadanina dotyczy tematu lecieć czy nie lecieć?Dajcie już spokój a niech wypowiadają się osoby które były, są lub będą w ostatnim czasie w Egipcie.
                                      Żenada Pozdrawiam
                                      • marshi Re: Lecieć, czy nie lecieć 12.07.15, 17:56
                                        To ja się wypowiem,bo właśnie wróciłam z Hurghady.
                                        Pobyt od 29.06 do 10.07. Wycieczkę 1+2 kupiłam w środę 24.06. Niestety piątek 26.06 spowodował u mnie atak paniki. Pierwszy raz w Egipcie, z dwójką dzieci. TUI.pl było chętne na zmianę destynacji w zamian za opłatę manipulacyjną w wysokości 95% wartości wycieczki. Trochę słabe. Konsultowałam się mailowo z Sandrą (mieszkam w Egipcie, pytajcie) i zdecydowałam się lecieć (oczywiście nie bez obaw).
                                        W trakcie pobytu w Egipcie ani przez chwilę nie miałam poczucia braku bezpieczeństwa. Bałam się, że będę non stop na stand-byu, wypatrywaniu potencjalnego zagrożenia. Nic takiego nie miało miejsca. Te lęki miałam tutaj w PL i gdybym mogła zmienić destynację (jednak nie za 95% wartości wycieczki) lub była przed wyborem wycieczki, to zrobiłabym to.
                                        W Hurghadzie nic się nie działo, nie było atmosfery niepokoju czy strachu. Przynajmniej ja tego w żaden sposób nie odczułam.
                                        Byliśmy na snorkellingu i w Sakkali (Sandra bardzo dziękujemy za opiekę). Kair i Luksor od początku odpuściliśmy.
                                        Ja kocham Turcję i być może dlatego czułam się równie dobrze w Egipcie, nie drażnią mnie: kultura i sposób bycia Egipcjan, nie przeszkadza mi zachęcanie do zrobienia zakupów, brak ustalonych cen i procedura targowania się.
                                        Oczywiście wiem, że teraz łatwo się mówi, ale cieszę się, że pojechałam do Egiptu. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę miała okazję tam być.
    • cacykacy Re: Lecieć, czy nie lecieć 12.07.15, 22:36
      Może ktoś wie jakie komunikaty ogłosiły inne MSZ-ty. .Anglicy wiadomo, są bardziej wstrzemięźliwi od naszych polityków ale jak to jest z Francją ,Włochami Czechami czy choćby z Rosją.
      Do takich komunikatów należy podchodzić z powagą ale wiarygodność naszego MSZ jest trochę wątpliwa. Najpierw M.Biernacki z jakimś dziwnym uśmieszkiem ogłasza coś jakby właśnie ogłoszono sezon polowań na polskich turystów. Potem sama E.Kopacz urządza w tej sprawie konferencję a dopiero na końcu MSZ wydaje komunikat. Dobiło mnie to jak zobaczyłem E. Kopacz na konferencji ze strażakami po przejściu burzy ( z całym szacunkiem dla poszkodowanych)
      Albo więc rząd angielski nie dba o swoich obywateli , ma gorszą wywiadownię od naszej albo też nasi urządzili sobie kampanię wyborczą pod hasłem "Tak dbamy o wasze bezpieczeństwo" (zwłaszcza , że to nic ich nie kosztuje a za to jaki PR)
    • cacykacy Re: Lecieć, czy nie lecieć 13.07.15, 13:55
      Jakaś cisza zapadła, (nawet nikt się nie wykłóca ) -czyżby wszyscy jednak zdecydowali się polecieć?
      Ja muszę podjąć decyzję a terminy umowne lecą. Wylot mam 08 sierpnia do Marsa Alam do hotelu Akassia LTI.
      Może ktoś kto jest tam obecnie lub niedawno powrócił ,przekaże swoje spostrzeżenia co do frekwencji naszych i innych nacji w hotelu i samolocie
      • s_poon Re: Lecieć, czy nie lecieć 13.07.15, 18:59
        Jeśli interesuje Cię sytuacja nie tylko w Marsa Alam, to ja aktualnie od 9 lipca jestem pomiędzy Makadi Bay a Safaga, tutaj bardzo dużo turystów Węgrów, Rosjan, Niemców, Anglików, etc, Polacy również i to w większości o dziwo, miło i przyjemnie, nie odczuwam napięcia jakiegokolwiek do czasu wejścia na to forum, dzisiaj byliśmy całydzien poza hotelem, na drogach dojazdowych nic nowego w porównaniu do tego jak było kiedyś, może dlatego że byliśmy poprzednio w czasie rewolucji 2013r, jak dotąd nic nie wskazuje na brak bezpieczeństwa turystów ... ale czy kiedykolwiek wskazuje?
        Wyjechalismy z Sun&Fun, rezydent na miejscu mówił że w ostatnim tygodniu z Polski zostało odwołanych 35 samolotów do Hurghady, i tylko od nas samoloty nie przylatywaly, inne nacje bez zmian, nawet mój samolot był połączony i leciał do Hurghady i zaraz potem reszte turystów do Sharm
        • dziwak80 Re: Lecieć, czy nie lecieć 13.07.15, 16:35
          Przez takie rzeczy forum robi się martwe, skoro zachowuje się tylko wpisy sprzed 2 dni a aktualne wywala. Lecę do Egiptu oczywiście z myślami, tak 70% mnie się cieszy, a 30% pisze najczarniejsze scenariusze. Ale co bedzie, to bedzie. W Egipcie będę drugi raz. Kilka lat temu, dokładnie w 2008 byłam na objazdowce z Wezyrem. Podobało się, zwiedziłam zabytki, nawet Abu Simbel koło Assuanu. Był a jazda nocnym pociągiem do Assuanu z Kairu i powrót statkiem. Było cudownie, popalone ramiona, piękny lot balonem nad Luksorem. Dolina Królów tez zaliczona. Teraz lecę odpocząć, popływać. Liczę na dobre wspomnienia.
    • cacykacy Re: Lecieć, czy nie lecieć 14.07.15, 23:19
      I znowu cisza. Skoro nie na takim forum to postanowiłem zasięgnąć informacji w moim BP . Okazało się , że tylko dwie rodziny zdecydowały się na zamianę kierunku. Jest jeszcze jeden gość ,który podobnie jak zwleka z zapłatą reszty ceny.
        • cacykacy Re: Lecieć, czy nie lecieć 15.07.15, 10:19
          Spotykam się z taką samą reakcją gdy mówię , że zamierzam jednak lecieć. Ciekawe , że te same osoby jako alternatywę wskazują Hiszpanię i..... Francję gdzie niedawno jakiś muzułmanin zawiesił głowę a już zupełnie niedawno jakaś grupa grasowała z bronią po centrum handlowym.
      • doris4227 Re: Lecieć, czy nie lecieć 15.07.15, 12:06
        Czyli ludzie np.z Gdańska maja się dostać do Katowic?to jakaś paranoja-tylko w TYM kraju tak może być......Ja lecę z Katowic 25 patrzylam na Wezyra -na ten dzień brak wolnych miejsc w samolocie.Oby tylko nie zrobili nam suprise i nie wysłali np.do Wrocka.Wiadomo dojedzie sie wszedzie ale ta strata czasu....Teraz to mam pietra o miejsce wylotu.....Niech żyją wakacje!
    • cacykacy Re: Lecieć, czy nie lecieć 15.07.15, 18:12
      Telefonując do Wezyra pytałem o odwołane loty. Uzyskałem taką odpowiedź jak napisałem. Aco do odwołanych poniedziałkowych lotów to z tego co napisaliście nie wynika , że ma to coś wspólnego z sytuacją w Egipcie. Wezyr podał jakieś bliższe informacji poza względami operacyjnymi?
            • szprycensajza Re: Lecieć, czy nie lecieć 16.07.15, 14:35
              Sun fun odwołał loty z Gdańska do sharm. Podobnie inne biura. Znajomy agent powiedział mi, że rezygnacji było tak dużo, że samolot byłby pusty. Loty zawieszono do sharm - na razie - do końca września
              Podziałała propaganda antyegipska - i w rezulatacie zamiast Sharm, mam Bułagrię, jeszcze, k...., z dopłatą.
              Dziekuję ministrowi Biernackiemu za sianie paniki...
              • dziwak80 Re: Lecieć, czy nie lecieć 16.07.15, 15:38
                Jeżeli TVN znów karmi nas wydarzeniami sprzed miesiąca, to nie ma się co dziwić, że sieje panikę. Ale Kochani niedługo kończy się ramadan. I święte, męczeńskie wojny nie będą tak już sowicie nagradzane jak w czasie ramadanu.
                www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/biura-podrozy-nie-informuja-wprost-o-zagrozeniach,560538.html
                • aga.28.11 Re: Lecieć, czy nie lecieć 17.07.15, 17:34
                  Miałam lecieć z wezyra z katowic do Hurh 23.07 wczoraj dostałam maila z informacją że loty czwartkowe są odwołane i mogę sobie wybrać 20.07 lub 27.07 (decyduje kolejność zgłoszeń). Zrezygnowałam!!! Porażka. Jedyny plus to że wczoraj zrezygnowałam a dziś już oddali mi kasę.
                    • aga.28.11 Re: Lecieć, czy nie lecieć 18.07.15, 15:00
                      do doris4227 czekałam kiedy to napiszesz, załapałaś się na termin? brak szacunku dla ludzi liczy się tylko biznes, nie patrzą na to że ludzie mają zaplanowane urlopy, terminy, ja swoją wycieczkę kupiłam na początku czerwca i duuużo czasu spędziłam przed kompem szukając odpowiedniego hotelu, czytając fora, opinie itp. A oni mi na tydz przed wylotem psują wszystko. zaznaczam, że będzie to mój 6raz w egipcie, n-ty raz podróżuję ale z czymś takim spotykam się pierwszy raz.
                      • doris4227 Re: Lecieć, czy nie lecieć 18.07.15, 15:15
                        Hej! Ja tzn.my w Egipcie 3raz,o innych kierunkach nie wspomne bo nie w tym rzecz....Tak sytuacja spotkała mnie po raz pierwszy.Wiem że można zmienić godzine,miejsce wylotu ...ale ja sobie poczytam regulamin imprezy turystycznej tak naprawde od dechy do dechy jak nigdy dotąd....Mam zamiar napisać pismo.Załapałam się .Lecimy 28lipiec do SSH na 2 tygodnie.Katowice godz.9.35....o ile coś sie nie zmieni...A Ty?Ps.Na szumie medialnym też skręcili niezły biznesik -stracił kto?MY>
                        • aga.28.11 Re: Lecieć, czy nie lecieć 18.07.15, 20:44
                          ja 25.07 z Katowic do Marsa (z Itaką) na 2 tyg. pierwszy raz kupiłam wezyra i się zawiodłam, nie mówię na przyszłość nie ale pozostanie mi w pamięci ten zamęt jaki mi zrobili, na szybko musiałam szukać nowej oferty, miejsca, hotelu, na zmianę kierunku nie było szans bo ceny za 2+1 kosmos w tym terminie. gdyby wezyr zrobił to zamieszanie wcześniej być mioże znalazłabym coś w przyzwoitej cenie np.w Turcji czy Maroko ale teraz było już za poźno. być może spotkasz moją siostrę w samolocie bo też leci do SSH 28.07. udanego urlopu!!
                          • doris4227 Re: Lecieć, czy nie lecieć 18.07.15, 20:51
                            A leci do jakiego hotelu?Tobie też udanych wakacji.Wezyr-nigdy więcej!Latałam już z Oasisem,Sun Fun -bez zastrzeżeń.a tutaj taki suprise .....no z Itaką też były w Bodrum przeboje...Ale co tam...Niech żyją wakacje!
                            • aga.28.11 Re: Lecieć, czy nie lecieć 18.07.15, 21:19
                              do rehany, ja byłam z rainbow, sun fun i itaką (najwięcej z nimi) w zeszłym roku itaka zmieniła mi hotel już na miejscu w SSH, byłam na 2 tyg, jedn tydzień w zienionym hotelu a po tyg.powrót do mojego wykupionego hotelu, także miałam przeboje, ale właśnie co tam, niech żyją wakacje :)
      • miras1204 Re: Lecieć, czy nie lecieć 19.07.15, 23:55
        Z Gdańska do SSH i Hurghady Itaka odwołała wszystkie loty. Miałem rezerwację od listopada 2014 do Jungle Aqua i cały plan urlopowy poszedł się j............! I co tu powiedzieć dzieciom. Możliwa zamiana z Gdańska na Warszawę z 30.07 na 23.07. Nie każdy może przesunąć sobie urlop o tydzień do przodu i tłuc się ponad 300 km. Anglicy,Niemcy latają a my Polacy zawsze przed szereg. Żenada. Urlop do d...y. Pozdrawiam wszystkich w podobnej sytuacji.
        • cacykacy Re: Lecieć, czy nie lecieć 20.07.15, 01:17
          Pomyślcie tylko jak zagrożony musi być biedny M.Biernacki. Wszyscy dżihadyści dowiedzieli się,że wie on o ich planach więcej niż wszystkie służby europejskie razem wzięte. A odpowiedź na pytanie lecieć czy nie to odpowiedź czy ufać naszym politykom w szczególności takiemu i Biernackiemu.
    • lila411 Re: Lecieć, czy nie lecieć 21.07.15, 14:42
      Hej :) Wczoraj wróciłam z Hurghady. Było super ! Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to nic się nie zmieniło od zeszłego roku. Wycieczki fakultatywne wszystkie są :) Rezydent nam mówił, że tylko polski rząd wydał ostrzeżenie, podobno żeby nabijać kasę dla Grecji, może coś w tym jest ??? Byłam z Wezyrem :) Wszystko w najlepszym porządku :)
      Leciałam 9 lipca , było nas w samolocie ze 40 osób... :) :)
      Wczorajszy powrót do Katowic samolot pełny ale.... dokoptowali ludzi z Warszawy i z Katowic autokarami mieli wracać...
      Sporo ludzi porezygnowało z Egiptu i stąd te problemy z lotami. Jak nas 40 osób leciało to jakie koszty ???
      • doris4227 Re: Lecieć, czy nie lecieć 21.07.15, 15:09
        Masz rację z tym nabijaniem kasy.Ja już dawno zwietrzyłam w tym biznes .....dla niektórych oczywiście.Teraz jakoś ucichło.Ma sens to co napisałaś....Wszak Polacy narod katolicki bliżniemu zza miedzy pomoże.....Szkoda tylko że swojemu zaszkodzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka