Alfa Star - Sharm El Sheikh - Hotel Palmyra OK!!!!

IP: *.chello.pl 25.09.04, 00:22
Wlasnie wrocilem z hotelu PALMYRA RESORT.
Wyjazd byl naprawde super. Wszystko odbylo sie bez najmniejszych problemow a
czytajac te negatywne informacje nt biura mialem mieszane uczucia przed
wyjazdem. Lecielismy LOTem, zarowno w jedna jak i druga strone bez problemow,
jedynie powrot przesunal sie o 20 min.. lecielismy w nocy w obie strony, wiec
fotek nie udalo sie zrobic.. Kair z gory wyglada imponujaco - strasznie
olbrzymie miasto..

Hotel polozony jest o 7-10 min od lotniska, wiec dojazd zajmuje naprawde
chwilke, ale ma to swoja wade - czasami slychac nisko lecace samoloty,
podczas naszego tygodniowego pobytu tylko 3,4 razy samoloty o roznych porach
przelecialy tak nisko, ze az zadrzaly szyby w oknach - moze to byli
poczatkujacy piloci ;-) nam to bynajmniej nie dawalo sie we znaki..

To co widzielismy wna fotkach odpowiadalo rzeczywistosci, zadnych robakow
itd, lazienki czyste. Zakwaterowanie odbylo sie szybko i bezproblemowo -
chcielismy pokoj z duzym lozkiem i widokiem na gory i taki dostalismy. Byl to
wielki pokoj rodzinny, gdzie miesci sie dodatkowe pietrowe lozko dla dzieci.
Do tego tv, lodowka, klimatyzacja sterowana indywidualnie dzialajaca CALY
DZIEN a nie w okreslonych godzinach.

Hotel ma kilka basenow. Jeden duzy dla dzieci /50 i 75 cm/ i dwa super duze o
nieregularnym ksztalcie dla reszty /glebokosci 0,5 0,7 1,0 1,1 1,15 1,2 1,4
1,5 1,6 m/ lezakow duzo i zawsze bylo kilka wolnych a kapalo sie niewiele
osob. Do tego hotel posiada wlasna plaze oddalona 5 min busem /700 m/
kursujacym co 30 min, rowniez z lezakami i materacami i barkiem a 3 razy w
tygodniu dowozi rowniez na inna z najpiekniejsza chyba rafa w okolicy SHARK
BAY.
Slonce grzeje strasznie i pierwszy dzien najlepiej spedzic w cieniu, no max
20-30 min ale z duzym faktorem 30-60 w zaleznosci od karnacji.. My
stosowalismy przez 3 dni faktor 30, pozniej 12 i 5 a i tak opalilismy sie
strasznie a na sloncu spedzalismy po max 2-3 godz w ciagu dnia - ALE NIE
LEZAC CIAGLE plackiem na lezakach..

W hotelu dostepna byla tylko wersja All inclusiv od 10 do 23 wszystkie
napoje, alkohole i drinki byly darmowe, zarowno w hotelu, przy barze w
basenie jak i na plazy. Kolo 23 ustawiala sie kolejka i wiele osob zamawialo
po kilkanascie drinkow, piw i napojow bo od 23 nalezalo za to juz placic.
Nigdy nie zdarzylo sie, ze barman nie chcial dac np 12 czy 20 piw.
Restauracja serwowala 3 posilki dziennie + herbatke z ciastkami. Przychodzac
nawet na kilkanascie minut przed koncem mozna bylo dostac ok 90% serwowanych
dan, salatek itd.
Nikt nie musial ustawiac sie w kolejce przy otwarciu aby moc wybrac lepsze
jedzenie, zawsze dla wszystkich starczalo a duzo osob /w tym ja/ chcialem
sprobowac wszystkiego, wiec czasami chodzilem po kilka razy.

Zarcia bylo tak duzo, ze widze po sobie, ze chyba troszke przytylem ;-)) a i
tak nie jadlem wszystkiego na co mialem ochote, gdyz pamietalem, ze 'Zemsta
Faraona' ciagle czuwa i moze nas w kazdej chwili dopasc - na szczescie nic
takiego sie nie stalo, chociaz po pierwszym posilku porzadnie mnie
przeczyscilo ale to za sprawa sosow, ktore zjadlem podczas lunchu, wiec od
tego czasu unikalem takich rzeczy a do tego zapobiegawczo po kilka drinkow
dziennie, glownie do posilkow i bylo ok..

Reasumujac jedzenia bylo duuuuzo i smaczne, codziennie inna kuchnia na
kolacje, natomiast sniadani na ogol sie powtarzaly ale poniewaz byl duzy
wybor, wiec praktycznie przez tydzien mi nie obrzydlo.

Najwiecej czasu spedzalismy na plazy w SHARK BAY, czlowiek czuje sie jak w
wielkim akwarium, otoczony tymi pieknymi koralowcami i rybkami, ktore nie
uciekaja gdy podplywasz do nich.. A gdy pokruszysz im troche bulki i rzucisz
to wrecz ocieraja sie o ciebie a nawet kasaja w poszukiwaniu zarcia..
Jak zejdzie sie troszke glebiej /2-5 m/ to mozna spotkac dwie grozne ryby,
wiec uwaga!!!! Jedna z nich to chyba Murena, taka wezowata ok 150 cm a druga
czerwonawa z kolcami - bardzo grozna !!! Kolega spotkal obie, zrobil fotki i
szybko sie wycofal. Nie slyszelismy aby komus wtedy zrobily krzywde ale...

Woda bardzo slona i oczywiscie strasznie ciepla 28 st na dworze bylo ok 35-38
ale juz ok godz 17 czlowiek trzesie sie z zimna po wyjsciu z morza lub
basenu, nie wiem czemu tak jest. Upaly w dzien nie dokuczaja, nie odczuwa sie
tak tej temperatury.
A sloneczko jakos strasznie szybko zachodzi - o ile ok 18 jest jeszcze w
miare wysoko to po ok 40 min juz go nie widac a o 19 jest juz naprawde
ciemno, nie ma czegos takiego jak u nas tej szarowki..

Jak to w krajach arabskich pelno sprzedawcow, ktorzy probuja Cie wciagnac do
swojego sklepu abys choc zobaczyla co maja - oczywiscie wszystko w dobrej
cenie.. Bardzo duzo rosjan i wlochow.. Zaczepiali nas albo po rosyjsku lub po
angielsku a jak uslyszeli, ze my z BOLAND /nie potrafia wymowic POLAND/ to
padaja slowa EXTRA LASKA, JAK SIE MASZ, DOBRA CENA.. Ale nie sa natretami i
po odmowie nie narzucaja sie dalej..

Waluta lokalna jest funt egipski LE ale praktycznie wszedzie mozna placic w $
i Euro ale.... Kurs kantorowy, lotniskowy i hotelowy sa takie same lub
podobne, nie roznia sie wiele my wymienialismy po 6,1750.. natomiast jak
placisz w $ to licza go po 6 LE a Euro po 7 LE, wiec nie oplaca sie brac
Euro.. I na pewno warto wymienic choc troche na LE aby nie przeplacac. no bo
jak zaplacic 15 lub 20 LE, zwykle musimy dac wiecej $..
Dolary bierzcie w jak najmniejszych nominalach z kraju, bo tam nikt tak
chetnie Wam ich nie rozmienia, ja mialem 170$ w 10,5 i chyba z 20 po jednym...
Z tego wymienilem /stopniowo po 20$/ 60$ i wiekszosc placilem w LE ale w
ostatecznosci nie musimy ich wcale wymieniac..

Ceny na tym najwiekszym bazarze w Kairze sa wyzsze niz w 'Old Market' w
starej czesci Sharm, np.
koszulki dla dzieci - 3$ lub 3 Euro, wiec dlatego lepiej barc dolary
T-shirty - 20 LE
piekne rybki z magnesem na lodowke po 10 LE
Jest kilka sklepow z pamiatkami w ktorych mozna kupic praktycznie
wszystko /papirusy bambusowe, kubki, kalendarze, magnesy z rybkami,
alabastry, popielniczki itd/ wszystko po 10 LE. Po wejsciu do tego targu
trzymasz sie prawej strony i po ok 15 m powinniscie zauwazyc je..

A kartki pocztowe znalezlismy tylko w kilku miejscach na bazarze po 2 LE a
wygladaly jakby mialy po kilka lat, pozolkle i stare.. Ladne kartki mozna
kupic na plazy SHARK BAY i w DAHAB na poczcie - ktora miesci sie na poczatku
promenady po lewej stronie - placilismy po 1 LE.. Ponadto na tej poczcie sa
piekne kolorowe, zalaminowane mapki do nurkowania calej okolicy po 30 LE..

Nasz hotel oddalony byl od starej czesci Sharm ok 25 km i czasami
dojezdzalismy tam busem hotelowym /bezplatnym/ a czasami taxowka /5$/ to
dopiero jazda - stan techniczny tych aut to totalna porazka, nasz kierowca
pedzil 180km/h ale glownie jedza ok 120-150.. do tego wchodzac w zakret w
miescie /a nie jest to autostrada/ nie zwalnial tylko trabil.. zreszta ma sie
wrazenie, ze oni wogole nie uzywaja /kierowcy busow i autokarow rowniez/
hamulcow tylko klasonow.. a w nocy jezdza bez swiatel.. a wlaczaja je gdy
podjezdzaja do mijanego auta i do w dodatku na dlugie, ktore totalnie
oslepiaja inne auta... nasz kierowca podczas wycieczki do Kairu /550 km
przez pustynie/ byl bardzo oburzony, ze zwrocono mu uwage aby jechal jednak z
wlaczonymi swiatlami...

I jeszcze jedno spostrzezenie odnosnie aut - oni bardzo rzadko wlaczaja
silnik, nawet nasz autokar podczas postoju na ulicy /ok godz/ byl zamkniety,
kierowca siedzial w cieniu z policjantami turystycznymi a silnik pracowal...
w poblizu byla akurat stacja benzynowa, wiec poszedlem sie zapytac ile
kosztuje paliwo i okazalo sie, ze 1 litr benzyny - 60 groszy a disel - 30
gr !!!!!!!!!!!! to wszystko tlumaczy... Autami jezdza glownie Daewoo ;-))
terenowki to glownie Toyoty, jest tez duzo Mesiow ale prym widoda jednak
Daewoo, widzielismy tez polon
    • Gość: jimmi Alfa Star - Sharm El Sheikh - Hotel Palmyra OK IP: *.chello.pl 25.09.04, 00:25
      I jeszcze jedno spostrzezenie odnosnie aut - oni bardzo rzadko wlaczaja silnik,
      nawet nasz autokar podczas postoju na ulicy /ok godz/ byl zamkniety, kierowca
      siedzial w cieniu z policjantami turystycznymi a silnik pracowal... w poblizu
      byla akurat stacja benzynowa, wiec poszedlem sie zapytac ile kosztuje paliwo i
      okazalo sie, ze 1 litr benzyny - 60 groszy a disel - 30 gr !!!!!!!!!!!! to
      wszystko tlumaczy... Autami jezdza glownie Daewoo ;-)) terenowki to glownie
      Toyoty, jest tez duzo Mesiow ale prym widoda jednak Daewoo, widzielismy tez
      poloneza i malucha;-))

      Teraz moze o wycieczkach fakultatywnych.

      Kair - Alfa Star 50 $ autobusem, jazda ok 6-7 godz NIE POLECAM Z DZIECMI gdyz
      jest to naprawde meczace - spedza sie w autokarze 16 godz + zwiedzanie i nawet
      my zaprawienie w podbojach Tatr bylismy strasznie zmeczeni.
      Na miejscu dosiadl sie polski przewodnik, ktory towarzyszyl nam podczas calego
      pobytu w Kairze i wrocil razem z nami do Sharm.. staral sie przekazac duzo
      informacji za co jestem mu wdzieczny..
      Najpier 2 godz w muzeum, pozniej godzinka w wytworni papirusu, nastepnie Giza,
      gdzie sa trzy przystanki po ok 20-30 min aby pospacerowac i wykonac kilka fotek.
      Mozna wejsc do tej najmniejszej piramidy za 10 LE ale nie ma tam nic ciekawego.
      Najpierw idziesz kilkanascie metrow w dol, pozniej kilkanascie m w prawo
      dochodzac do pustego pomieszcznia o wymiarach ok 8*3 m w ktorym nic nie ma i to
      wszystko.. zreszta w tej piramidzie nie ma zadnych sarkofagow, hieroglifow itd,
      a do tego panuje tam straszna goracz, musialem zdjac koszulke a i tak strasznie
      pot lal sie ze mnie.. jak sie wychodzi to ma sie wrazenie, ze jestesmy w
      klimatyzowanym pokoju ;-) a na dworze ponad 40, wiec wyobrazcie sobie jak tam
      jest goraco - taka 'egipska sauna'.. ;-))

      Kolo tej poramidy jest posterunek policji turystycznej i policjanci zaczepiaja
      turystow aby pokazac im jak i gdzie maja sie ustawic do zdjecia aby Wasz palec
      dotykal czubka piramidy, bardzo chetnie zrobia Wam fotke lub bede o niej
      pozowac... Na piramidy nie wolno wchodzic za wyjatkiem jednego miejsca przy
      Cheopsie ale tam jest ponad kilometr a w takim upale to bardzo daleeeeeko.. a
      wtedy najlepiej podejsc do policjant pilnujacego aby tam nikt nie wlazil i dac
      mu 10 LE lub 1$ a pozwoli Wam wejsc na kilka pierwszych blokow, nam nawet
      opuscil tasme otaczajaca piramide i miejsce gdzie nie wolno wlazic a do tego
      smagnal takim batem natretnego handlarza, ktory zaczepil moja dziewczyne
      podczas gdy robila mi fotki - wcale nie wygladalo to na zarty z jego strony a
      handlarz od razu sie wyniosl..
      Gereralnie wszyscy sprzedawcy sa mili, chetnie robiili sobie w Old Market fotki
      w swoich sklepach z nami, mimo iz nic nie kupilismy.. Dwoch poprosilo o
      napisanie po polsku reklamy ich sklepu, wyjatkiem sa Ci handlarze kolo piramid,
      ktorzy wciskaja Ci w reke koszulke i mowia, ze Free a pozniej chca aby im
      zaplacic.. Na poczatku zwiedzania piramid pojechalismy na punkt widokowy, gdzie
      robi sie fotki wszystkim piramidom, kreci sie tam kilku tubylcow i wchodza Ci w
      kadr a pozniej zdaja zaplacty po kilka $, wiec nalezy ich zlewac i ignorowac a
      najlepiej nie robic wtedy fotek im ani ich camelom..

      Rejs na wyspe Tiran - Alfa Star 25$ wyjazd z hotelu ok 7,30 powrot ok 17...
      plynie sie ok 2,5 godz w jedna strone. sa trzy nurkownia /z maskami/ po ok 30-
      40. pierwsze przy wraku statku, drugie przy pieknej rafie kolo wyspy i trzecie
      niedaleko plazy w Sharm.. na statku podaja lunch pomiedzy drugim a trzecim
      nurkowaniem. nie wiem od czego to zalezy ale czesc ludzi, ktorzy wypozyczali
      sprzet do nurkowania musieli za niego zaplacic po 30 LE - podobno w zaleznosci
      od hotelu, wiec przed wykupieniem tej wycieczki dowiedzcie sie czy musicie
      zaplacic za niego..
      Generalnie to co ogladalismy podczas tych nurkowan nie bylo nawet w polowie tak
      piekne jak rafy i rybki na plazy w SHARK BAY, wyjatkiem byl spotkany delfinek ;-
      )) ludzie go troche wystraszyli bo kazdy chcial go dotknac.. ale po chwili
      zrozumielem o co chodzi i jak odplynal troszke od naszej gromadki poplynalem za
      nim i pomalutku zblizylem sie do niego i udalo mi sie go poglaskac ;-)) byl
      spokojny i nie bal sie.. Boze jaki to piekny ssak..

      GRAND SAFARI + DAHAB 40$ lokalne biuro naprzeciwko KFC, obok LUNA ROSA.. Ceny
      wycieczek sa we wszystkich biurach podobne, nie ma bardzo duzych roznic - na
      tych wczesniejszych 5$.. natomiast ta w Alfa kosztowala 55$ a w Lunie 45$ - ale
      nie odpowiadal nam termin, wiec musielismy szukac innego biura..

      Wyjazd o 6,30 powrot ok 19.. Najpierw jedziemy jeepami 2 godz w strone DAHAB,
      pozniej ok 1,5 godz jest off road po skalistej pustyni - strasznie boli tylek..
      Nastepnie docieramy do ABU GALUM gdzie nurkujemy ok 30-40 min.. Pozniej
      wsiadamy na camele i wzdluz pieknej rafy jedziemy do BLUE HOLE, majac po prawej
      skaly a w oddali po lewej gory Arabii Saudyjskiej i Jordanii - piekny widok...
      Po ok godzinie docieramy do BLUE HOLE, jemy lunch i nurkujemy lub odwrotnie jak
      kto woli.. Ale uwaga bo jest tam bardzo niebezpiecznie, o czym swiadcza
      kamienne tablice z informacjami o tych, ktorzy spozywaja w tej odchlani a
      ktorych cial nie odnaleziono !!! - studnia ma glebokosc przy rafie ok 25 m a w
      srodku ponad 60 a niektore zrodla podaja, ze prawie 100..
      Nastepnie wyjazd jeepami ok godz do DAHAB, gdzie zwiedzamy wytwornie papirusu i
      perfumerie z ekstraktami, co zajmuje kolejna godzinke, pozniej czas wolny -
      polecam spacer wzdluz promenady.. I po 2 godz jestesmy w hotelu..

      Nie jest to wycieczka dla osob, ktore chca zobaczyc prawdziwa pustynie z
      piaskiem, gdyz takiego na Synaju nie ma - znalezlismy go w jednym miejscu
      podczas tej wyprawy, lezal na gorce, ktora miala ok 100 m szerokosci i ok 150
      wysokosci... Z calej tej wyprawy najlepsza jest jazda na camelu, pod
      warunkiem, ze usiadzie sie wlasciwie tzn NIE tak jak na koniu - prawidlowa
      pozycje mozna zobaczyc u policjantow pod piramidami lub lokalnej ludnosci..
      najprosciej zrobmy tak: usiadzmy jak na koniu a nastepnie przelozmy prawa noge
      i wsadzmy stope pod lewe kolano/lydke.. mozna ja odwrocic i wsadzic lewa noge
      pod prawa.. zreszta poprobujcie sami a zobaczycie jak lepiej..

      Wszystko podczas tej wycieczki odbylo sie tak jak powinno byc. Roznica miedzy
      biurami polega na odwroceniu kolejnosci miejsc...
      I nie stersujcie sie, ze Wasz autokar/bus/jeep spoznia sie.. my czekalismy
      odpowiednio 10/20/35 min a znajomi na Rejs ponad godzine - Alfa Star - ale to
      zalezy juz tylko i wylacznie od tego czy w pozostalych hotelach ludzie byli na
      czas..

      Wiem, ze w Lunie mozna zbic nieco cene jak sie wykupi kilka wycieczek lub
      jedzie wieksza grupa - my w tym lokalnym zbilismy z 55 do 40 ale juz przy 45
      bylo ciezko.. przewazyl to, ze biuro obok ma ta wycieczke w tej samej cenie i
      idziemy do nich lub z wami ale po 40 ;-))) za wycieczke placic sie w biurze
      lub w busie, zawsze lepiej w busie, bo moze o nas zapomna ;-) zartuje
      oczywiscie..

      A tutaj w Polsce zimno, wietrznie i pada.. Az nie chce mi sie wierzyc, ze
      jeszcze niedawno siedzialem w basenie, popijajac drinki przy barze..

      Jezeli macie jakies pytania, chetnie odpowiem - tutaj albo na emaila. Dla
      zainteresowanych moge wyslac rozne fotki: hotelu, plazy itd Napstrykalem 750,
      wiec jest z czego wybierac ;-)

      pozdrawiam i zycze wszystkim udajacym sie do Egiptu udanego wypoczynku
      Grzegorz
Pełna wersja