Egipt z 8 mies. dzieckiem

10.12.04, 20:53
Czy moglby sie ze mna podzielic doswiadczeniami ktos, kto byl w Egipcie z
tak malym dzieckiem ? Chcielibysmy poleciec do Sharmu w lutym,na tydzien, gdy
maly bedzie mial 8 miesiecy, ale wolalabym sie podeprzec opiniami osob, ktore
taki wyjazd zaliczyly i dobrze go wspominaja. do tej pory bylismy w
Hurghadzie, ale bez dziecka, wiem , ze mozliwa jest zemsta faraona, ale gdy
wezme ze soba posilki dla malego,chyba mozna dac sobie rade. czy polecacie
jakies szczegolne miejsca ? bede zobowiazana. pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Aga Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.acn.waw.pl 10.12.04, 22:15
      Byliśmy w listopadzie z dwójką dzieci (2,5 roku, a młodsze zaledwie 4-
      miesieczne). Wszystko było super. Jeśli macie dobry hotel, to nie przejmuj się.
      Weź dla dziecka słoiki, kaszki, mleko (o ile nie karmisz piersią) itp. Mleko
      oczywiście tylko na wodzie butelkowanej. Ja bym wzięła z Polski nawet soki i
      kilka butelek wody mineralnej, najlepiej Nestle w najmniejszych buteleczkach.
      Nie wiem, jak zamierzacie na miejscu kąpać dziecko, ale jeśli w wannie, to
      polecam wrzucanie do kąpieli jednej tabletki rivanolu, na wypadek ewentualnego
      wziecia wody do buzi. Tak, zeby na zimne dmuchać.

      Nasze dzieci w ogóle nie ucierpiały. O tę młodszą to się w ogóle nie bałam, bo
      ona tylko na piersi, więc zagrożenie nikłe, ale starsza corka jadła prawie
      wszystko. Na wszelki wypadek też miałam dla niej słoiki i czasem jej dawałam w
      południe, bo mieliśmy opcję HB.
      Nie wiem od jakiego wieku można podawać Nifuroxazyd, ale chyba ten w zawiesinie
      mozna juz niemowlakom, to tak odpukac na wszelki wypadek.
      Polecam podawanie raz dziennie trilacu na wzmocnienie flory bakteryjnej.
      Najlepiej zaczac juz przed wyjazdem.
      Jak masz pytania to pisz.
      Milego wypoczynku!!!!!
      • abirka Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 10.12.04, 22:41
        Do dezynfekcji wody do kapania uzywa sie maleńki kryształek nadmanganianu
        potasu (kalium hipermanganicum) a nie "rivanol".
        • Gość: Aga Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.acn.waw.pl 11.12.04, 00:55
          Dziękuję za cenna uwagę, na pewno autorka postu liczy na więcej, wiec podziel
          się abirko wiedzą i doświadczeniem proszę :)
          Nadmanganian można stosować do kąpieli, owszem. Rivanol chyba również, bo
          konsultowałam to z dwoma pediatrami przed wyjazdem ;)

          Kluska, od siebie dodam jeszcze tyle, że w Hurghadzie byliśmy ze znajomymi,
          którzy również zabrali dwójkę dzieci - 6 mies i 2 lata. ich również możesz
          zaliczyć do grona osób, ktore "taki wyjazd zaliczyly i dobrze go wspominaja"
          Pozdrawiam serdecznie :)))))
      • kluska39 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 12.12.04, 11:53
        Aga, bardzo Ci dziekuje, dodalas mi otuchy, a nawet udalo mi sie juz prawie
        przekonac meza. niemniej mam nadal mase pytan. czy bylabys tak mila, by
        odpowiedziec na nie mailowo? ja podaje swoj mail : kluska39@autograf.pl
        jeszcze raz bardzo Ci dziekuje i czekam z niecierpliwoscia na jakis znak

        Anisia - nie wiem o czym mowisz, zapewniam Cie, ze moj byt na forum jest jedyny
        i niepodzielny i nie ulega podzialom na rozne inne nicki.
        pozdrawiam
        • agulak1 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 12.12.04, 23:39
          Ludzie, wyluzujcie trochę, proszę. O jakich upałach mowicie? W lutym 60 st
          upał????? Przecież tam wtedy bardzo przyjemna temperatura, w sam raz dla
          dzieci. Niektórzy z was pewnie mają dość wysoką samoocenę w zakresie podróży,
          niektórzy uważają się wręcz za wszechwiedzących globtrotterów. Ale bez
          przesady, nie zagalopowujcie się tak w krytykowaniu innych.
          Sama jeżdżę bardzo dużo i z moich obserwacji wynika, że Polacy jeżdżą bardzo
          ostrożnie i asekurancko, mało kto decyduje się na wyjazd na własną rękę, a o
          podróży z dzieckiem myśli się w sposób zabobonny wręcz.
          W moim hotelu w Egipcie było bardzo dużo dzieci, w tym także bardzo małych i
          większość z nich to byli Niemcy. A Niemców, co by o nich nie powiedzieć, nie
          uważam za ludzi zacofanych i nienormalnych ;)
          Myślę, że z wyjadów z dzieckiem (nawet do Egiptu) nie powinno się rezygnować.
          Należy tylko podejść do tego rozsądnie, zasięgnąć opinii lekarza, odpowiednio
          zapakować i przygotować.
          • agulak1 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 12.12.04, 23:43
            ups, przepraszam za powtórzenie postu, coś mi się pokopało.
    • Gość: anisia Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.04, 16:58
      Egipt z dzieckiem w inkubatorze?
      Autor: Gość: Pyza93 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Data: 11.12.2004 08:52 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      Czy moglby sie ze mna podzielic doswiadczeniami ktos, kto byl w Egipcie z
      tak malym dzieckiem ? Chcielibysmy poleciec do Sharmu w lutym,na tydzien, gdy
      maly bedzie mial -42 dni, ale wolalabym sie podeprzec opiniami osob, ktore
      taki wyjazd zaliczyly i dobrze go wspominaja. do tej pory bylismy w
      Hurghadzie, ale bez dziecka, wiem , ze mozliwa jest zemsta faraona, ale gdy
      wezme ze soba posilki dla malego,chyba mozna dac sobie rade. czy polecacie
      jakies szczegolne miejsca ? bede zobowiazana. pozdrawiam serdecznie


      mam wrażenie,że to ta sama osoba,
      jaki cel zadawania tak skrajnie różnych pytań, tego nie wiem??????


      ale za rady bardzo dziękuję, jadę w lutym z rocznym maluchem.
      • pc_maniac Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 12.12.04, 12:18
        Kluska39 napisała " wiem , ze mozliwa jest zemsta faraona, ale gdy
        wezme ze soba posilki dla malego,chyba mozna dac sobie rade"

        Jak czytam takie wypowiedzi to zastanawiam się, czy niektórzy forumowicze żyja
        jeszcze w czasach guseł i szamanów?

        Dziesięć tysięcy razy na tym forum przewija się wyjaśnienie, że "zemsta
        faraona' nie ma nic wspólnego z zatruciem pokarmowym, lecz z ODMIENNĄ FLORĄ
        BAKTERYJNĄ. A tu masz, kolejna geniuszka uważa, że jak weźmie jedzonko, to
        uniknie "zemsty". OK, masz rację, weź, ale weź reównież namiocik tlenowy,
        kombinezon tlenowy i butle z tlenem dla dziecka.
        Bo tak się składa (a widać tego nie wiesz, choć jesteś na tyle dorosła by mieć
        już dziecko), że baterie nie siedzą wyłącznie w jedzeniu, ale rónież w
        powietrzu, poręczach, łóżkach, ubraniu, piasku WSZĘDZIE, WSZĘDZIE, WSZĘDZIE.
        Taka już jest ich rola, ale cóż nieukom po wiedzy, gdy wiedzą lepiej.

        Ale nie łąm się, przecież możesz dzieciakowi z rana dać setkę polskiej
        żołądkowej do wypicia tak profilaktycznie.
        Chociaż, jak niektórzy tutaj pisali może i nie pomaga, ale humorek zawsze
        lepszy :o)))

        ===========================
        Przepraszam niektórych forumowiczów za zgryźliwość, ale czasem jak się czyta
        akie banialuki to noż sam się otwiera w kieszeni. Owszem, można jeździć z
        niemowlakiem wszędzie, można i w ruchliwym mieście przebiegać na czerwonym
        świetle przez ulicę I WIĘKSZOŚCI NIC SIĘ NIE STANIE - tylko po cholerę? dla
        zwiększenia adrenalinki?
        • Gość: eva2412 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.devs.futuro.pl 12.12.04, 13:00
          Masz rację. I jeszcze jadna uwaga. Czy mamusie uważają, że jak same "ulegną"
          zemście faraona, to nadal będą karmić pierśią. Zresztą zamiast pisać na forum,
          polecam konsultację u pediatry.
          • Gość: deo Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: 81.219.167.* 12.12.04, 13:40
            PC nie denerwuj sie - w końcu chyba jednak ilosc beztroskich matek jest wprost
            proporcjonalna do wielkości narodu a Polaków jest chyba cos ze 40 mln.
            Te dyskusje o wyjeździe z małym dzieckiem rozpalały forum chyba w lecie
            zarówno 2004 jak i 2003.
            Wystarczy trochę poszukac - tam sa dokładne opisy co trzeba zabrac , co robic ,
            do jakiego hotelu itd.
            I dobrze ... ale piszą to w końcu nieliczne , rzekłbym nawiedzone matki i ich
            posty sprawiaja wrażenie ,że nie ma nic lepszego dla malucha jak trzymac go w
            temperaturze 60 stopni na ręku w Dolinie Królów - takie matki tez były.
            Stąd konieczne jest zajęcie zdecydowanie negatywnego stanowiska w tej
            sprawie jak to zrobil PC by jednak wahające sie przed wyjazdem z maluchem
            młode matki
            zastanowiły sie przez chwile i nie beda ryzykowały zdrowiem swoich dzieci .

            Niby co mnie to obchodzi .. ale jednak mały bo mały -niemowle bo
            niemowle lecz zawsze to POLAK a młodzież przyszłościa narodu więc po co
            ryzykowac jej zdrowiem !!!

            deo
            • pc_maniac Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 12.12.04, 14:25
              Deo, ja nie denerwuję się faktem, że ta dama chce jechać z małym dzieckiem do
              Egiptu. To wyłącznie jej osobisty wybór.
              Denerwuje mnie co innego.
              To, że zakładając ten wątek chce się tak na wszelki wypadek rozgrzeszyć z
              podejmowanej decyzji, bo gdyby (odpukać) coś się stało, zawsze może powiedzieć,
              że jej inne matki doradzały, że jednak może. A jeszcze bardziej zirytowało mnie
              to jej cytowane przeze mnie zdanie, wprowadzające w błąd czytelników, że
              za "zemstę faraona" odpowiada wyłącznie jedzenie - co jest wierutną bzdurą, bo
              nawet kąpiel w basenie/morzu, dotykanie rękami czegokolwiek (czego przecież
              uniknąć się nie da choćby pękła) również naraża na wystąpienie "zemsty".

              Inna sprawa, że małe dzieci (ale nie niemowlaki) są bardziej odporne na tą
              dolegliwość, ponieważ mają młody i silny organizm. Ale co ja będę gadał po
              próżnicy.
              Jak się człowiek czegoś dowiedzieć z dziedziny medycyny to powinien udać się do
              odpowiedniego lekarza (w tym wypadku pediatry), a nie upewniać się co do swoich
              racji na forum, na ktrym zawsze znajdą się podobnie myślący do założycielki
              wątku.
              • abirka Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 12.12.04, 15:29
                PC, zgadzam sie z Tobą w 1000% (jesli w tylu sie da ;)). Ale jednak nie
                odsyłałbym młodych, nieswiadomych (aby nie powiedzieć szalonych i
                nierozwaznych) matek w tej kwestii do pediatry. Broń Boże nie ujmuje nic
                lekarzom, tym bardziej pediatrom, ale jeśli nie byli oni w tym klimacie, w
                takich warunkach to niestety, ich wiedza nie odbiega absolutnie od wiedzy tych
                nieuświadomionych, niemyslących rodziców. Dowód: jedna z wypowiadających sie
                tutaj matek pojechała z 4-miesięcznym niemowlakiem jak twierdzi, po konsultacji
                z pediatrą. Czyzby w medycynie zasada klient nasz pan była aż tak dosłownie
                traktowana, że mówi sie pacjentowi, to co chce usłyszeć a nie prawdę

                PS. W sprawie "rivanolu": ja nie muszę konsultować z lekarzem takich rzeczy
                ponieważ znajomośc tego wchodzi w zakres mojej profesji. I jeśli w jakiejs
                sprawie zabieram głos to tylko wtedy, jesli jestem w tej kwestii kompetentną.
        • kluska39 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 12.12.04, 16:19
          nie chce mi sie komentowac Twojego wymadrzania sie. zapraszam do popisow na
          forum humorum, bo na tym watku prosilam o podanie doswiadczen osoby, ktore maja
          pozytywne nastawienie do swiata. pozdrawiam
          • pc_maniac No i wyszło szydło z worka 12.12.04, 17:25
            kluska39 napisała:

            > nie chce mi sie komentowac Twojego wymadrzania sie. zapraszam do popisow na
            > forum humorum, bo na tym watku prosilam o podanie doswiadczen osoby, ktore
            maja
            >
            > pozytywne nastawienie do swiata. pozdrawiam

            No i wyszło szydło z worka. Ja piszę o tym, że gadasz głupoty iż "zemsta"
            bierze się z jedzenia, a Ty wyjeżdżasz, że PROSZĘ WYŁĄCZNIE O WYPOWIEDZI osób
            myślących TAK JAK JA.

            A widzisz, tak się składa, ze ja jestem bardzo pozytywnie nastawioną do Egiptu
            osobą, z różnych moich rad i pomocy (choćby ze strony egipt.republika.pl
            skorzystało ładnych parę tysięcy osób (również tych jeżdżących z dziećmi).
            A, że uważasz, iż osoby myślące inaczej niż Ty to głupcy, więc jako głupiec już
            się zamykam.
            • madzia112 Re: No i wyszło szydło z worka 12.12.04, 18:35
              Wydaje mi się, że niektóre kobiety za wszelką cenę chcą żyć tak jak przed
              przyjściem dziecka na świat. Trzeba się pogodzić z faktem, że należy dostosować
              się do tego małego człowieka, a nie na odwrót. To że do Egiptu jadą rodzice z
              kilkuletnimi dziećmi nie jest niczym dziwnym, ale zabierać ze sobą takie
              maleństwo ... Może bym to jeszcze rozumiała, gdyby pisała to osoba która nie
              słyszała o zemście i perypetiach charakterystycznych dla takiego klimatu.
              Ponadto częstą przypadłością są przeziębienia i anginy spowodowane różnicą
              temperatur na zewnątrz i w mocno klimatyzowanych pomieszczeniach. I powiedzcie,
              po co narażać świadomie dziecko ? Może lepiej poczekać ze dwa lata i dopiero
              wtedy planować taki wyjazd. Jak słyszę o zapasach słoiczków i wody mineralnej
              zabieranych ze sobą to włosy mi dęba stają. A i tak to może na nic się nie
              przydać bo, jak pisze PC_M zemsta to bakterie, które sa wszędzie. Pewnie zaraz
              mi się dostanie od oburzonych matek-podróżniczek, ale ja i tak uważam że taki
              wyjazd to delikatnie mówiąc coś bardzo nierozsądnego.
    • corrina Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 12.12.04, 18:07
      a ja sobie nie zycze sluchac wrzasku zabkujacych bachorow w czasie moich wakacji
      • Gość: gość -anisia Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.04, 21:53
        hihhi, też sobie bym nie życzyła, ale w dobrych hotelach ściany raczej tłumia,
        hihihi
        Dzięki Abrilka i PC za dobre rady. Warto wiedzieć co się moze zdarzyć.
        Nasz pediatra (jest też lekarzem od medycyny "topikalnej" czy coś takiego)
        powiedział jasno jakie są za i jakie przeciw. No i zalecił "apteczkę" niezbędną.
        Byłam 2 lata temu z ze starszym synem (miał skończone 3 lata) i nic się nie
        stało, ale też dostawał lacidofil już przed wyjazdem. Zemsta dopadła mnie, ale
        już po powrocie - zdziwiłam się bardzo.
        • Gość: anisia Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.04, 21:55
          Miało być Abirka (sorki)
        • abirka Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 12.12.04, 22:42
          No właśnie, byłas z dzieckiem, które miało 3 lata a nie kilka miesięcy. To
          baaardzo duża różnica. Pediatra ze specjalnościa medycyny tropikalnej? Ciekawe,
          że tacy są. A który ma takowa w Siedlcach?
        • abirka Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 12.12.04, 22:47
          Pytałam o tego specjaliste calkiem serio aby polecic go znajomym przed ich
          wyjazdem.
          • Gość: gość Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 14.12.04, 12:31
            nie jestem z Siedlec, tylko z pogranicza byłego woj siedleckiego (hihih- Mińsk
            Maz.) a, że pracuje w Wawce i abonament mam w sieci przychodni warszawskich to
            tam jeżdżę z synami - na szczepienia też. Jak mocniej zachorują do do dzieci do
            4 roku życia przyjeżdża sanitarka z lekarzem. Cała filozofia. Nasza pani doktor
            pracowała wiele lat w Afryce - Lekarze bez ganic czy coś takiego.
            Wtedy faktycznie byłam z trzylatkiem,. Ale w lutym w naszym hotelu ***** było
            wielu rodziców z maluchami (najmłodsze mogło mieć na mój gust ok 8-9 miesięcy,
            byli Polacy (mało) i Włosi i Niemcy)
          • Gość: gość- anisia Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 14.12.04, 12:54
            Abirka, pytałam: Można zadzwonic i umówić się na wizytę "profilaktyczną"
            prywatnie z jednym z lekarzy pracujących albo w szpitalu na Wolskiej 37 w
            Warszawie(szpital zakaźny wojewódzki), albo na Siennej 60. Niestety telefonó
            nie mam. Tam są lekarze, którzy będąc na misjach pracowali "jak leci" i z
            dorosłymi i z dziećmi.
            • daniellap Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 14.12.04, 13:17
              Na Wolskiej polecam dr Goraja.
              Konsultowalismy sie z nim przed wyjazdami do Indii, Tajlandii i Kambodży.
            • abirka Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 14.12.04, 16:56
              Serdeczne dzięki za informacje.
            • Gość: anisia Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 05.01.05, 13:01
              Witam, byłam właśnie na wizycie u lekarza med tropikalnej i spec. chorób
              zakaźnych (prof. Z. Dziubek - LuxMed Warszawa). (Jedziemy z rocznym i
              kilkuletnim synkami oraz moimi rodzicami do hotelu 5*)
              Oto w punktach co usłszałam:
              1.szczepienia: WZW A, B wszyscy (oprócz maluszka - A )
              2.zaleca się też tężec i dur brzuszny (dzieci szczepione wg schematu szczepień)
              3.nie zaleca sie korzystania z opieki medycznej - zabiegowej w punktach
              publicznej opieki medycznej
              4. W hotelach powyże 4* woda jest specjalnie filtrowana, zupełnie bezpiecznie
              jest jednak pić tylko przegotowaną.
              5. Jemy wszystko przetworzone termicznie, co podają, nie zaleca się szczególnie
              surowych warzyw - w tym sałat, niedogotowanego mięsa
              6. Najbezpieczniej wziąć ze sobą jedzenie dla malucha powyżej roku, włącznie z
              wodą butelkowaną, bo zdarzają się podróbki.
              7. nieprawda,że jedząc umyte (wodą przegptowaną albo filtrowaną)i obrane
              czystymi rękami owoce złapie się coś. (Cyt: Nieprawda,ze na czubku bana "coś"
              siedzi)
              8. Buzię, rące, zęby malutkim dzieciom myjemy wodą przegotowaną.
              9. Zęby dorosłi też niech najlepiej "butelkową" - najlepiej podkreślam, nie
              było mowy "wyłącznie".
              10. Uwaga na zachowania ryzykowne - HIV (AIDS jest bardzo rozpowszechnione.)
              11.nie kapiemy się w zbiornikach otwartych ze słodką wodą!!!!!!
              12. Ważne, że jedziemy wprost z Polski do Egiptu, bez "przesiadek" po drodze.
              13. wszystkiego najlepszego i udanej podróży (z uśmiechem)
              14. Prof. twierdzi, że lacidofil i tak nie pomoże jak ma się coś
              poważniejszego złapać :(.

              co do ogólnych doświadczeń profesora. Miał parkę, któa wybrała się z 4!
              miesięcznym maluchem w Himalaje... nic się nie stało, ale prof. jest zdania, że
              to była jednak ryzykowna przesada.


              Tyle, co pamiętam.
              Pozostawiam do rozważenia wszystkim podróżującym z dziećmi.
              • stelmach5 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 06.01.05, 01:05
                Dzięki!!!! Taka odpowiedź to jest coś. Zwięźle i na temat.
                Pozdrawiam i przyłączam się do życzeń lekarza (z uśmiechem) - miłej podróży!
              • Gość: Anisia Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 10.01.05, 13:08
                zapomniałam dodać, że dr zalecił stosowanie środkó przeciwko komarom i innym
                fruwającym, kroczącym itp robalom :)
                więcej mozna znaleźć na stronach WHO po wrzucenui w wyszukiwarkę "travel and
                health".
    • agulak1 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 12.12.04, 23:42
      Ludzie, wyluzujcie trochę, proszę. O jakich upałach mowicie? W lutym 60 st
      upał????? Przecież tam wtedy bardzo przyjemna temperatura, w sam raz dla
      dzieci. Niektórzy z was pewnie mają dość wysoką samoocenę w zakresie podróży,
      niektórzy uważają się wręcz za wszechwiedzących globtrotterów. Ale bez
      przesady, nie zagalopowujcie się tak w krytykowaniu innych.
      Sama jeżdżę bardzo dużo i z moich obserwacji wynika, że Polacy jeżdżą bardzo
      ostrożnie i asekurancko, mało kto decyduje się na wyjazd na własną rękę, a o
      podróży z dzieckiem myśli się w sposób zabobonny wręcz.

      W moim hotelu w Egipcie było bardzo dużo dzieci, w tym także bardzo małych i
      większość z nich to byli Niemcy. A Niemców, co by o nich nie powiedzieć, nie
      uważam za ludzi zacofanych i nienormalnych ;)
      Myślę, że z wyjadów z dzieckiem (nawet do Egiptu) nie powinno się rezygnować.
      Należy tylko podejść do tego rozsądnie, zasięgnąć opinii lekarza, odpowiednio
      zapakować i przygotować. I naprawdę wielu zagrożeń da się uniknąć.
      • Gość: Neon Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.12.04, 00:01
        No tak, skoro Niemcy jeżdżą do Egiptu z małymi dziećmi (np. 4, 8 miesięcznymi
        jak rozumiem) to faktycznie nie ma co słuchać rad marudzących polskich
        podróżników szukających dziury w całym.
        Nie wiem co dla ludzi znaczy obecnie wypoczynek...

        • Gość: do matki Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 09:53
          nikt tu nie napisał, że nie wszyscy na odmienną florę bakteryjną reaguja tak
          samo : u nas na wycieczce część miała zemstę, część nic a część dostała wręcz
          przeciwnie - wstrzymania i jechala na herbatkach przeczyszczajacych- wiec po co
          się tak oburzać. Najlepiej brać jakieś nystatyny czy coś dla stabilizacji flory
          bakteryjnej...
          a w ogóle nie polecam wyjazdu z dziećmi małymi i siedzenia w hotelach, jak sie
          już gdzieś jedzie to chyba pozwiedzać, nie ? siedzieć i pilnować dzieci to
          chyba lepiej w domu(szczególnie dla nich )
          • daniellap Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 14.12.04, 13:38
            W pełni sie zgadzam, ze nie ma sie co tak oburzac!

            Natomiast jesli chodzi o to:

            > a w ogóle nie polecam wyjazdu z dziećmi małymi i siedzenia w hotelach, jak
            >sie już gdzieś jedzie to chyba pozwiedzać, nie ? siedzieć i pilnować dzieci to
            > chyba lepiej w domu(szczególnie dla nich )

            to uwazam, ze kazdy jedzie na urlop zeby spedzac czas tak jak lubi i nigdzie
            nie jest powiedziane, ze trzeba koniecznie zwiedzac. Niektorzy jada po to, zeby
            posiedziec na plazy i pokapac sie w basenie i maja do tego pelne prawo. Na
            pewno spedza ten czas milej niz ciagle nakladajac dziecku cieply kombinezon,
            pilnujac, zeby nikt na dziecko nie nakichal, bo sezon grypowy trwa przez pol
            roku itd. Luty to naprawde dobry czas, zeby sie wybrac z maluchami w cieplejsze
            strony. Bo nie ma tam wtedy tak wielkich upalow, jest przyjemnie.

            Minely na szczescie te czasy, kiedy sie uwazalo, ze jak ktos zrobi sobie
            dziecko, to niech z nim siedzi w domu. Chociaz jak widze po niektorych
            szyderczych wypowiedziach tutaj, to niektorzy dalej tak sadza... Proponuje
            przyjzec sie troche Szwedom i co nieco zaczerpnac z ich stylu zycia.

            Smiac mi sie chce (chociaz czasami to jednak raczej plakac niestety) jak czytam
            niektore przemadrzale posty ludzi, ktorzy wszystkie rozumy zjedli. I takich
            glupot jak niektorzy z nich wypisuja, to az zal czytac.
            Naprawde nie histeryzujcie, nie popadajcie w demagogie!

            Moj maz jest lekarzem. Co prawda ortopeda a nie pediatra hehe, ale pediatrow
            znamy dobrych i podrozujemy odkad sie urodzil nasz Tomek. (wczesniej oczywiscie
            tez podrozowalismy) Maz ma zdrowe podejscie do wszystkiego, ja tez i skutek
            jest tego taki, ze jestesmy szczesliwa, zżyta rodzina. A nasze dziecko jest
            otwarte na swiat i ludzi, mamy z nim dobry kontakt, zjezdzil z nami kawal
            swiata.

            Polska to niestety kraj hipokrytow. Wozi sie u nas noworodki bez fotelikow,
            starsze maluchy zreszta tez. Dzieci sa bite i udupiane psychicznie za pelnym
            przyzwoleniem spolecznym, ale jak ktos chce jechac z dzieckiem na urlop i pyta
            o praktyczne wskazowki, to sie go miesza z blotem w typowy polski sposob - "co
            prawda nigdy nigdzie z dzieckiem nie bylem, ale co mi szkodzi sie wypowiedziec
            o czyms, o czym nie mam pojecia i troche komuz naublizac? Poczuje sie wtedy
            taki madry i wszechwiedzacy".

            Klusko, chyba trafilas pod zly adres. To swiatek zadufanych w sobie ludzi,
            ktorzy "znaja Egipt na wylot" i wiedza wszystko o smiertelnych bakteriach
            fruwajacych w powietrzu :D
            • pc_maniac Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 14.12.04, 15:25
              Daniellap gdzie ja niby pisałem o smiertelnych wirusach w powietrzu?
              Bo pijesz do mojego postu. Ale jeśli zgadzasz się z opinia założycielki watku,
              że "zemsta faraona" bierze się wyłącznie z jedzenia, to współczuję braku wiedzy.

              Nie jestem osobą przeciwną wyjazdom z dziećmi do Egiptu. Przeczy temu choćby
              zebranie na witrynie www.egiptr.republika.pl wszelkich ciekawostek i
              porad zwiazanych z wyjazdem zdzieckiem. Przeczy również napisane tam moje
              stwierdzenie, że dzieci są bardziej odporne na zaburzenia żołądkowe związane ze
              zmianą flory bakteryjnej.

              Ale jeśli czyta się co innego, a widzi co innego to dlaczegoby nie zaatakować
              kogoś?
              Ja zarzuciłem założycielce to, że wypisuje banialuki o tym, że "zemsta" bierze
              się z jedzenia. I, że warto dla tak małego dziecka zasięgnąć poradę pediatry, a
              nie wykorzystywać forum do podparcia swojego przekonania iż ma się rację.

              O ile dziecko kilkuletnie ma już wykształcony system immunologiczny, to dziecko
              kilkumiesięczne dla laika ma go jedynie prawdopodobnie. Jeśli jesteś pediatrą
              lub specjalistą w tej dziedzinie, to napisz to, a nie kpij z osób, dla których
              dziecko jest wartością wyższą niż 2 tygodnie szpanerskiego urlopu w Egipcie.
              A czy mam w tym kierunku jakieś doświadczenie? Owszem, mam. Mam już 22 letnią
              córkę, jeździłem z nią od 1 roku życia pod namiot, jadła wraz z nami z kochera
              (ciekawe czy wiesz co to?!). I również ja nie ustrzegłem się przed
              nieszczęściami z tym związanymi. Ale to już takie koleje losu, że człowiek uczy
              się na błędach. Tyle, że taniej uczyć się na cudzych, niż na własnych.

              Wyjaśnij mi czemu uważasz, że wypoczynek dla 8 miesięcznego dziecka właśnie w
              Egipcie i to w okresie, gdzie morze wcale nie jest takie ciepłe, jest
              zdecydowanie lepszy niż np. wyjazd do Grecji, Hiszpanii, Włoch, gdzie choćby
              poziom higieny stoi na dużo wyższym poziomie niż w Egipcie.
              • daniellap Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 14.12.04, 16:05
                >jadła wraz z nami z kochera (ciekawe czy wiesz co to?!).

                Tak, wiem co to kocher. Jesteś bardziej zarozumiały i nieprzyjemny, niż
                myślałam :(
                Nigdzie poza tym nie napisałam, ze nawiązuję do twojej wypowiedzi. Dlaczego
                więc potraktowales to tak osobiscie?

                > Ja zarzuciłem założycielce to, że wypisuje banialuki o tym, że "zemsta"
                >bierze się z jedzenia. I, że warto dla tak małego dziecka zasięgnąć poradę
                >pediatry, a nie wykorzystywać forum do podparcia swojego przekonania iż ma się
                >rację.

                Nie watpie, ze "zalozycielka" zamierza skonsultowac sie z pediatra. Czemu ty w
                to watpisz? Jej pytanie bylo po prostu skierowane do osob, ktore byly z dziecmi
                w Egipcie i moga doradzic cos praktycznego. A pediatra oczywiscie swoja droga.
                Tez uwazam, ze to potrzebne.

                >Jeśli jesteś pediatrą lub specjalistą w tej dziedzinie, to napisz to, a nie
                >kpij z osób, dla których dziecko jest wartością wyższą niż 2 tygodnie
                >szpanerskiego urlopu w Egipcie.

                Po pierwsze dla mnie urlop w Egipcie nie jest czyms szpanerskim. A dla ciebie
                jest??? Znaczy sie, po prostu szpanujesz? Dla mnie to po prostu zasluzony
                odpoczynek.
                Po drugie nie jestem lekarzem, ale moj maz jest. Pediadtrow tez mamy
                zaprzyjaznionych i w ogole, obracamy sie po prostu w srodowisku lekarskim. Nie
                sadze, zebym miala niewiarygodne zrodlo informacji ;)
                Po trzecie - dziecko jest dla mnie duza wartoscia, skad wniosek, ze nie?
                Dlaczego popadasz od razu w tak skrajne i pompatyczne oceny. Powtorze to, co
                napisalam w pierwszym poscie - jestesmy krajem hipokrytow. Duzo sie u nas gada
                o "wartosciach", a dzieci sa wychowywane na zakompleksione osoby i do tego
                narazane na duze zagrozenia. Np. podczas jazdy bez fotelika, co jest nagminne.
                Zachecam do zapoznania sie ze statystykami - ile dzieci ginie w wypadkach
                samochodowych w Polsce, a ile dzieci choruje podczas urlopu w Egipcie.
                Oczywiscie proporcjonalnie.

                > Wyjaśnij mi czemu uważasz, że wypoczynek dla 8 miesięcznego dziecka właśnie w
                > Egipcie i to w okresie, gdzie morze wcale nie jest takie ciepłe, jest
                > zdecydowanie lepszy niż np. wyjazd do Grecji, Hiszpanii, Włoch

                A gdzie ja cos takiego napisalam????? Napisalam tylko, ze wyjazd do Egiptu w
                lutym jest korzystniejszy dla dziecka niz trzymanie go w zagrypionej Polsce,
                mordowanie sie z kombinezonem i pilnowanie, zeby ktos przypadkiem na nie nie
                nakichal. Nie przypominam sobie, zebym stosowala jakies porownania z Grecja czy
                Wlochami. Nie konfabuluj.
                napisalam jeszce, ze jak sie chce jechac z dzieckiem do Egiptu, to na pewno
                duzo lepiej zrobic to wlasnie w lutym, a nie w sierpniu. Ot co.

                Nie podoba mi sie ton jakiego uzywasz. Nie podoba mi sie to "jesli wiesz co to
                kocher", zakladanie z gory, ze masz do czynienia z glupszymi od siebie.
                Jesli popelniles jakies bledy w zyciu (cos w tym stylu napisales), to nie
                atakuj innych, nie zachowuj sie jak wyrocznia, pozwol innym dokonywac wyborow,
                nie oceniaj, nie oczerniaj... Nie badz taki antypatyczny i nadety! Hmmm, czy ja
                przypadkiem nie trace czasu na te dyskusje?
                • Gość: eva2412 Re: Do Daniellap: Nie jestem hipokrytką IP: *.devs.futuro.pl 14.12.04, 19:21
                  Ten wątęk wzbudza bardzo dużo emocji. Niepotrzebnie. Moim zdaniem intencją jego
                  założycielki było znalezienie osób, które potwierdziłyby, że pobyt niemowlaka w
                  Egipcie niczym mu nie grozi. Ale chyba tylko jedna, może dwie osoby uważają
                  podobnie. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie. Ale nie można nazywać kogoś
                  hipokrytą, zarozumialcem itp. dlatego,że znając egipskie realia myśli inaczej.
                  Należę do tzw. "środowiska medycznego ", ale nie zabrałabym do Egiptu
                  niemowlęcia. Nie widzę powodu, by pomijając kwestię bakterii, narażać dziecko
                  na kąpiel w chlorowanym basenie, czy zbyt silne słońce.A co to za przyjemność
                  dla takiego malucha jazda w wózku w ulicznym tłumie, jeżeli jego głowa znajduje
                  się na wysokości kolan innych pieszych? Widziałam to w Hurghadzie. Ja mam ten
                  problem z głowy, bo moja córka jest dorosła. I jest to tylko moje
                  zdanie.Dlatego nie "ganię" matek myślących inaczej. Każdy sam podejmuje
                  decyzje i to też trzeba uszanować.
                • pc_maniac Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 14.12.04, 22:23
                  daniellap - Przepraszam, ale nie było moją intencją by pytanie o kocher
                  zabrzmiało złośliwie. Bardziej chodziło tu o fakt, że obecnie zdarza się bardzo
                  niewiele osób, które choć raz w życiu wyjechało pod namiot. Trochę szkoda, bo
                  to był naprawdę fajny sposób spędzania wakacji (np.w Mielnie, gdy jeszcze nie
                  było tam tłumów turystów) i siedziało się wieczorami przy ognisku z piwkiem w
                  ręku, śpiewając namiotowe piosenki.

                  Wiesz, czasem czytając to forum dochodzę do wniosku (tutaj w żadnej mierze nie
                  odnoszę się do Cebie), że turyści wyjeżdżający do Egiptu oczekują zbyt dużo i
                  gdyby te osoby choć parę razy spędziły wakacje nad polskim morzem na polu
                  namiotowym, to Egipt odbieraliby z goła inaczej.

                  Wracając do wątku:
                  Nikt nie napisał tutaj dwóch bardzo istotnych spraw, które rodzicom naprawdę
                  dają w kość. Jedno to cholernie wysokie krawężniki (3x wyższe niż w Polsce),
                  więc warto by było na wszelki wypadek wyprawy choćby do Sakkali wziąć
                  nosidełko, bo z wózkiem można cholery dostać.
                  Druga zaś mająca większy wpływ na pociechę, to straszny ruch samochodów,
                  których stan techniczny jest bardzo wątpliwy, a przez to unoszące się spaliny.
                  Dodam, że benzyna w Egipcie jast tak taniutka, że nawet na godzinnych postojach
                  kierowcom nie chce się wyłączać silnika, by klima cały czas chodziła. No i
                  jakiekolwiek wyjście na miasto może być dla dziecka nieco streujące - to ciągłe
                  upierdliwe trąbienie na każdego i wszędzie (tu polecam chodzić lewą stroną
                  ulicy, by choć trochę ten problem zniwelować).
                  • daniellap Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 14.12.04, 23:21
                    No my z mlodym to namioty już zaliczyliśmy, sami też mamy kupę pieknych
                    biwakowych wspomnien. Polskie morze uwielbiamy, polskie gory tez, a o Mazurach
                    nie wspomne.
                    Ciesze sie, ze rozmowa zeszla na konkrety - te krawezniki sa naprawde
                    upierdliwe, wiec nosidlo jak najbardziej wskazane.
                    Co do spalin i w ogole ruchu ulicznego, to dla rodzin z dziecmi zdecydowanie
                    polecam hotele lezace pare km od centrum, z wlasna plaza, z wlasna
                    infrastruktura. Ale chyba kazdy rodzic o tym wie i nikt by sie nie pchal z
                    wlasnej woli do smierdzacego centrum.
                    Tak wiec dla tych co sie wybieraja z maluchami dwie rady - dobrze sie
                    przygotowac pod wzgledem praktycznym; apteczka, kremy z filtrem, chustki na
                    glowe, itd itp oraz dobrze sie przygotowac powiedzmy, no, hm "merytorycznie".
                    Cudzyslow celowy, bo bardziej chodzi mi o to jaki hotel najlepiej wybrac, jak
                    rozwiazac problem spania, drzemek dziecka w ciagu dnia, posilkow, jak spedzac
                    czas na miejscu, dowiedziec sie co na miejscu da sie zobaczyc z dzieckiem, co
                    na pewno trzeba bedzie sobie darowac i czy aby na pewno na pewno ;).
                    I w tych przygotowaniach bardzo mogloby pomoc forum. Pod warunkiem, ze ludzie
                    skupia sie bardziej na pomaganiu innym, a mniej na udowadnianiu, ze ktos jest
                    nieodpowiedzialnym idiota, co wierzy w gusla :P (sorry, nie moglam sie oprzec)
                    Pozdrawiam cieplo. I zycze wszystkim milych wakacji. Mam wrazenie, ze wszyscy
                    za nimi tesknia i dlatego tacy sie zrobili zgryzliwi.
          • Gość: aw Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 16:16
            Racja. Byłam w Egipcie w październiku, w samolocie widziałam młodych rodziców w
            dzieckiem wyglądającym na ok. rok. Z tego co wiem byli oni na wczasach
            pobytowych. Mam nadzieję że dobrze się bawili, ale podczas drogi przez 95 %
            czasu któreś z rodziców zajęte było przy dziecku i pewnie podczas pobytu było
            tak samo. Oboje z męzem zastanawialiśmy się czy warto brać takiego malucha w
            taką drogę...
            • Gość: Gość Anisia Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.04, 17:10
              NINEJSZYM APELUJE SIĘ O POKÓJ NA FORUM.
              Szanowni, proszę, nie skaczmy do oczu. Dobrze, że można poznać odmienne zdania
              na ten temat.
              Ja zdecydowałam: jadę z rocznym i kilkuletnim dzieckiem. Zrobię wszystko co
              mogę aby pobyt był udany. Zdrowotnie również.
              Stosuję (już profilaktykę lacidofilem, ale też zabieram SWOJE jedzenie dla
              roczniaka, swoja wodę mineralna i swój czajnik, jak również pieluchy inne
              drobiazgi, w tym dobrze zaopatrzoną apteczkę. Będę unikać źródeł zakżenia na
              tyle, na ile to możliwe.
              Amen
              Przyznaję prawo innym do odmiennego zdania, ale nie lubię czytać jak
              podminowani forumowicze obrzucają się inwektywami jawnie czy w bardziej
              wyrafinowany sposób.
              PAX, wszak stres wpływa na obniżenie odporności,
              czego sobie i Państwu nie życzę!
              pozdro
            • antonii2 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 14.12.04, 17:35
              aw napisał(a):
              "Mam nadzieję że dobrze się bawili, ale podczas drogi przez 95 %
              czasu któreś z rodziców zajęte było przy dziecku i pewnie podczas pobytu było
              tak samo"

              Eee, to ze sie dziecku zatykaja uszy w samolocie i niektore kiepsko to znosza,
              wcale nie znaczy, ze tak samo kiepsko beda znosic robienie babek z piasku na
              plazy na miejscu ;) Do samolotu warto wziac dla dzieciaka picie i jedzenie, jak
              bedzie jadl przy starcie i ladawaniu, to mu sie odetkaja uszy i lepiej to
              przezyje.
              Popieram - swoja woda dla dziecka (lepiej w mniejszych flaszkach, bo sie nie
              psuje), bakterie kwasu mlekowego, swoje zarcie, czajnik i apteczka i heja. Zeby
              tez koniecznie myc w wodzie butelkowanej.
              Szkoda zycia na durne dyskusje. Szkoda zycia na siedzenie na tylku i
              wymadrzanie sie.
              • Gość: deo Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: 81.219.167.* 14.12.04, 19:57
                No to prosze mi powiedziec jakie korzysci odnosi 8 miesięczne dziecko z powodu
                przeniesienia go na tydzień z Polski do Egiptu ???
                • antonii2 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 14.12.04, 20:15
                  Jakie korzysci?
                  W lutym jest tych korzysci troche:
                  1. jest cieplej
                  2. dziecko duzo wiecej czasu moze spedzic na powietrzu. Wlasciwie caly dzien.
                  3. jest razem z rodzicami (w sensie nie podrzuca sie go dziadkom czy innym
                  osobom, co bardzo zle wplywa na psychike, szczegolnie wlasnie w wieku 8
                  miesiecy, najwiekszego przywiazania)
                  4. rodzice sa wypoczeci, zadowoleni z zycia i z tego, ze wspolnie spedzaja
                  urlop, a wiec i dziecko jest wtedy szczesliwe, ma poczucie bezpieczenstwa
                  5. nie ma wkolo tylu chorych, kaszlacych ludzi

                  To tak pokrotce.
                  • pc_maniac Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 14.12.04, 22:41
                    Antonii2 - Deo powinien nieco inaczej sformułować to pytanie o korzyści.
                    Ja zapytałbym się jakie są korzyści z Egiptu z dzieckiem, które dyskredytują
                    europejskie kraje Śródziemnomorskie, gdzie standard wypoczynku jest wyższy niż
                    Egipski.

                    Tutaj pozwolę sobie odpowiedzieć na pytanie daniellip czemu uważam, że wyjazd
                    do Egiptu jest szpanerstwem.
                    Nie, nie uważam, ze wyjazd do Egiptu jest szpanerstwem. Uważam, ze wyjazd do
                    Egiptu z 8 miesięcznym dzieckiem do tak odmiennego we wszystkim kraju jest
                    szpanerstwem, bo wydawałoby się, że jedzie się do Egiptu, by pozwiedzać,
                    ponurkować, poznać jego ciekawą historię czy kultur, poszwędać się, pobawić. A
                    z takim maluchem jest to delikanie mówiąc mało możliwe. Choć oczywiście rodzice
                    mogą zajmować się pociechą na zmianę. Jednak ja preferuję wyprawy poznawcze z
                    żoną, a nie samotnie, więc to nie dla mnie.
                    W lutym spodziewamy się dziecka, ale by nie popaść w przesadę nadopiekuńczości
                    postanowiliśmy, ze jednak po paru miesiącach zostawimy córkę teściom i
                    wyskoczymy sami ma pewien czas do Tajlandii.
                    Mamy pełne zaufanie do rodziców żony, więc nie będzie z tym problemu.
                    • Gość: Aga Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.acn.waw.pl 15.12.04, 00:04
                      Pc_maniac, juz nie wiem, gdzie ci odpisywać :) Chciałam tam gdzie pisała
                      daniellap, bo w pełni się z nią zgadzam, ale jednak odpowiem tu.

                      > wydawałoby się, że jedzie się do Egiptu, by pozwiedzać,
                      > ponurkować, poznać jego ciekawą historię czy kultur, poszwędać się, pobawić.
                      > z takim maluchem jest to delikanie mówiąc mało możliwe.
                      Ależ to jest możliwe :) My to rozwiazaliśmy jadąc ze znajomymi. Nurkowaliśmy
                      niemalże całymi dniami. Na zmianę - raz my, raz oni. Zwiedzić też zwiedziliśmy
                      trochę. Tak, by dla dzieci nie było to zbyt intensywne.

                      > rodzice mogą zajmować się pociechą na zmianę. Jednak ja preferuję wyprawy
                      >poznawcze z żoną, a nie samotnie, więc to nie dla mnie.

                      Ano właśnie, zaznaczajmy, że chodzi o nasze indywidualne preferencje. Nie
                      osądzajmy wyborów innych. Nie każdmu zależy na nurkowaniu z meżem/żoną ;) Żart
                      oczywiście. Nam też na tym bardzo zależy, wiec dlatego byliśmy ze znajomymi,
                      którzy podobnie jak my wzięli dwójkę dzieci.

                      > W lutym spodziewamy się dziecka,

                      GRATULACJE!!!!!!

                      >ale by nie popaść w przesadę nadopiekuńczości
                      > postanowiliśmy, ze jednak po paru miesiącach zostawimy córkę teściom i
                      > wyskoczymy sami ma pewien czas do Tajlandii.

                      Widzisz, to też jest dosyć kontrowersyjna decyzja i na pewno nie czułbyś się
                      dobrze, gdybym (jako psycholog akurat) napisała ci tu, że wg mnie to idiotyzm,
                      egoizm, poświecanie dziecka, które musi być karmione piersią, musi być blisko
                      mamy, itd. I zaraz rozpętałąby się burza, ludzie zaczeliby ci w niewybrednych
                      słowach pisać o niemoralności, zacofaniu, przedkładaniem swojego interesu nad
                      dobro dziecka...
                      Sam powiedz, nie chciałbyś na pewno dyskusji w takim tonie i na takim poziomie.

                      > Mamy pełne zaufanie do rodziców żony, więc nie będzie z tym problemu.

                      Zaufanie zaufaniem, ale zgadzam się z Antonim, że w wieku ok. 8 miesięcy
                      wytwarza się największe przywiązanie dziecka do matki i wtedy ono naprawdę
                      bardzo cierpi jak jest od niej oddzielane. Więc moim zdaniem to będzie problem.
                      Oczywiście, że nie zabrałabym dziecka do Tajlandii. Byłam tam miesiąc, uważam,
                      że to cudowny kraj, ale ze wzgledu na amebę i malarię bałabym sie wziąć córki.
                      Jeszcze nie teraz. Ale też nie zostawiłabym kilkumiesięcznego malucha z kimś
                      innym niż ja lub maż.

                      A co do tego co pisałeś wcześniej, pod postem danielli, to ja też donoszę, ze
                      wiem co to kocher, że kocham polskie morze, że skończyłam kurs przewodnika
                      beskidzkiego, przez całe studia należałam do klubu górskiego, znam się na
                      górach, znam się na pierwszej pomocy, umiem w trzaskający mróz na szczycie w
                      górach o 12 w nocy rozpalić ognisko i ugotować herbatę ze sniegu ;)

                      Oprócz tego żegluję, uwielbiamy z meżem spływy kajakowe, z dwuletnim dzieckiem
                      pływaliśmy kajakami, planujemy spływ jak młodsza ciut jeszcze podrośnie :)
                      Przy ognisku zdarłam gardło śpiewając z gitarą... Zjeździłam autostopem całą
                      Polskę i prawie całą Europę aż po Portugalię. Zwiedziłam z koleżanką Indie i
                      Nepal...
                      No naprawdę wyjazd do Egiptu nie był w zadnym wypadku szpanerstwem.
                      Z dziećmi jeździmy od zawsze. Byliśmy już nawet nie wiem ile razy na
                      przeróżnych wyprawach. Wydaje mi się, ze zachowujemy duże środki ostrożności
                      nie rezygnując jednocześnie z własnych pasji. Póki co żyjemy i jesteśmy
                      szczęśliwi. Więc proszę nie kłóćmy się, tylko wspierajmy :) Hehehe, jak to
                      zabrzmiało górnolotnie :)

                    • Gość: Aga Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.acn.waw.pl 15.12.04, 00:15
                      PC_maniac, napisalam do ciebie na priv :) Sprawdz skrzynke, prosze.
                • Gość: Anisia Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.04, 21:22
                  A kto napisał ,że na tydzień?
                  • Gość: deo Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: 81.219.167.* 15.12.04, 00:44
                    Ciekawe komu 8 miesięczne dziecko opowie o swojej wyprawie do Egiptu ... ale
                    zaszpanuje !!!
                    A moze by tak na Alaske !
                    • Gość: Anisia Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.04, 08:08
                      Deo, a wyjeżdżasz po to by innym o tym potem opowiadać?
                      Ciekawy punkt widzenia.
                    • wiewiora120 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 15.12.04, 10:22
                      Taaaak to rzeczywiście bardzo ciekawy punkt widzenia! Wychodzac z takich
                      założeń, że po co, skoro dziecko i tak nic nie będzie pamiętać, albo po co,
                      skoro dziecko i tak nikomu tego nie opowie, to nigdzie można by z dzieckiem nie
                      chodzić i nic z nim nie robić. Trzymać w kojcu, nie chodzić na wycieczki do
                      lasu, nie chodzić na basen, nie budować z klocków, nie kupować zabawek... Po
                      co, skoro to mały głupol, który i tak nic nie zapamięta i nikomu się nie
                      pochwali?
                      No tak, ale może chociaż zdjecia zostaną? I dzieki temu zaszpanuje kiedyś przed
                      swoją przyszłą narzeczoną, skoro niektórym tak bardzo na tym szpanie zalezy.
                      Bo ja myślałam, że chodzi po prostu o to, żeby robić to co się lubi, spędzać
                      czas razem tam gdzie się chce. Ale widzę, że jest wielu mądrych, co to wiedzą
                      lepiej jak mamy żyć.

                      Ja też jeżdzę z dzieckiem i nic nikomu do tego.
                      Dziewczyna na początku wyraźnie napisała do kogo jest skierowany ten post - do
                      rodziców, którzy mają doświadczenie w wyjazdach z dzieckiem. Nie rozumiem, po
                      jaką cholerę odzywają się inni mądrale?

                      Kluska, wiele rzeczy zostało już powiedzianych, ja jeszcze pomyślałam, że warto
                      zwrócić uwagę na to, by woda w basenie była podgrzewana, bo w lutym morze chyba
                      niezbyt ciepłe, a w basenach to woda raczej bardzo zimna. Hotelu konkretnego
                      nie polecę, bo nie byłam w Sharm. Ale na forum Hotele jest sporo opisów i można
                      coś wybrać pod kątem dziecka. Na animacje dla dzieci jeszcze raczej za
                      wcześnie, więc tym się kierować nie musicie.
                      • Gość: deo Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: 81.219.167.* 15.12.04, 16:21
                        No to jedź na Antarktydę lub Alaske z 8 - miesiecznym dzieckiem - tam tez żyją
                        niemowlaki i turystycznie Antarktyda moze ciekawsza też zaspokoisz swoja i
                        dziecka pasje podróżowania !.
                        Autorka jak podjęła juz decyzje o wyjeździe do Egiptu to moze sobie poszukac
                        na forum co trzeba zabrac jak sie zachowac itd.Troche wysiłku - tam wszystko
                        jest od A do Z o czym pisałem w pierwszym swoim poscie .
                        Poniewaz forum jest publiczne - to i odpowiedzi sa publiczne i możliwe sa różne
                        punkty widzenia na sprawe .
                        A poniewaz sprawa wyjazdu z małym dzieckiem jest tez publiczna na publicznym
                        forum to części autorom w tym oczywiscie mnie zalezy tez na tym by pokazać
                        minusy takiej wyprawy a mnie w szczególności zalezy na tym by przyszłe młode
                        matki choc przez chwile zastanowiły sie zanim ulegna magii zabierania dziecka w
                        jakakolwiek męczącą podróż czy to do Egiptu czy nawet tez do Włoch .
                        Zawsze sa za i przeciw.
                        Ponieważ będąc w Hrg widziałem wiele młodych par bez dzieci a z dziecmi były
                        / 8-mio mieśięcznymi to w ogóle nie widziałem / nieliczne pary - znaczy to
                        tyle ,że przytłaczająca większośc matek widzi więcej minusów niż plusów takiej
                        wyprawy .
                        A ze niektóre matki jeżdzą z 8 i chyba dwumiesięcznymi dziećmi jak w wątku
                        poniżej to ich sprawa .
                        Tolerancja - tak ..... Akceptacja - NIE
                        i taki jest wydźwięk moich postów .
                        Pzdr dla wszystkich zainteresowanych .

                        • stelmach5 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 15.12.04, 16:47
                          Koleś przestań pieprzyć, co ma piernik do wiatraka, Co ma Antarktyda do tego,
                          że ktoś bierze dziecko do 5 gwiazdkowego hotelu (popieram!)
                          Jesteś aroganckim bubkiem, chrzanisz "tolerancja - tak", a nietolerancja i
                          nienawiść aż z ciebie kipi. Nie chcesz brać dzieciaka, to go nie bierz, ale
                          przestań się czepiac ludzi.
                          Ja jak chodzę po ulicach, nawet tu, w Warszawie, to widzę, że większość ludzi
                          idzie sama, bez wózków, bez dzieci, widzę pary, ale z dziećmi idą nieliczni. I
                          nie wyciągam tak daleko idących wniosków. Bo niby co mam sobie pomyśleć?

                          Podkreślasz, ze zabieranie dzieci w podróż jest prywatną sprawą rodziców, a
                          jednocześnie przypieprzasz się, wysyłasz na Antarktydę lub Alaskę.
                          Tak, autorka może i podjela decyzję i ma prawo zakładać o tym wątek, moze się
                          tu zapytać, co należy zabrać dla dziecka i na co zwrócić uwagę. To jest właśnie
                          jej wysiłek - chce nawiązać kontakt z normalnymi, zorientowanymi i życzliwymi
                          ludźmi.

                          Może gdyby ciebie rodzice zabierali gdzieś jak byłeś mały, to teraz nie byłbyś
                          takim złośliwym sfrustrowanym kmiotkiem, miałbys trochę szersze horyzonty i
                          więcej tolerancji.
                          • Gość: deo Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: 81.219.167.* 15.12.04, 18:09
                            Najgorsze nie jest to , że po ulicach Warszawy chodzi ilus tam warszawiaków
                            rodem z Koziej Wólki takich jak ty stelmach tylko to , ze tacy psudo- stołeczni
                            obywatele nie majacy kompletnie zdolnosci własnego myslenia klepia to co im
                            tabloidy narysują bo czytac to juz trzeba umieć .W tym powtarzaniu słow
                            tolerancja itd - staraja sie byc świętsi od papieza
                            Toleruje Ciebie stelmach ale nie akceptuję tak jak toleruję pijaka na
                            ulicy ale nie akceptuję i mam prawo i nawet obowiązek o tym głośno mówić .
                            Co nie oznacza , ze zabraniam pijakowi pić wódki tak jak i autorce jechac do
                            Egiptu z 8 czy nawet miesięcznym dzieckiem a nawet niemowlakiem po porodzie .
                            Hrg to jeszcze jednak nie Warszawa więc jak wśród 40 -osobowej grupy młodych
                            ludzi nie ma par z niemowlakami albo jest tylko jedna para to wnioski sa
                            oczywiste ,
                            że pozostałe matki zostawiły swoje dzieci / niemowlaki / w domu .
                            Troche rozsądku i zdolnosci logicznego myślenia .
                            Zreszta jak Ci stelmach napisałem taka dyskusja juz sie odbyła na forum
                            gazety - tez nie dociera to do ciebie .
                            Trudno a byłes w Egipcie i ile widzieś 8 - miesięcznych niemowlaków ?


                          • Gość: askas_275 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.pl / *.pl 12.01.05, 23:18
                            Witam was wszystkich
                            Wyluzujcie troche kobitka sie spytała na forum a wy na nia z pazurami. Ja
                            jestem mama 2 dzieci i to jest mój pierwszy wyjazd do Egiptu i dopiero teraz
                            sie dowiedziałam o zemśie Faraona hihi;). Nie wszyscy są tak "wszechwiedzący
                            jak coniektórzy;)". Mysle, ze " KTO PYTA TEN NIE BŁADZI " A forum jest równiez
                            po to by uzyskac jakies informacje- prawda? Usmiechnijcie sie;)))
    • Gość: Agnieszka Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.acn.waw.pl 12.01.05, 12:58
      Wszystkim podróżującym z dzieckiem (również do Egiptu) polecam ciekawą ksiażkę
      Pascala:
      www.pascal.pl/index.php?m=produkt&a=z&id=486
      I udanych wyjazdów życzę całym rodzinom.
    • galeonsmok Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 24.01.05, 12:25
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=19795840
      W styczniowych "Podróżach" artykuł na ten temat, a takze opis hoteli
      przyjeznych dziecku i innych atrakcji w Egipcie.

      Wszystkim życzę miłych wakacji. Szczególnie tym, którzy wypoczywają całymi
      rodzinami. Nie dajcie sie wpedzac w poczucie winy, przygotowujcie się do
      wyjazdów solidnie i bawcie się dobrze.
      Wszystkim życzę również wiecej szacunku do siebie wzajemnie, mniej zajadłości,
      wiecej miłości ;)
      A mądralom życzę troszeczkę pokory.
    • olimpia2000 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 01.02.05, 16:17
      Kluska, no i co, luty się zaczął, kiedy wyjeżdżacie? Jak przygotowania?
      Popieram was, jedźcie i bawcie sie dobrze. Weźcie tylko wodę dla bąbla i
      apteczkę. Wybierzcie dobry hotel (pewnie już wybraliście?) i łapcie opaleniznę
      i dobre humory. Szkoda, ze tylko na tydzień jedziecie. Na 2 by było super. Ale
      dobre i to. U nas pogoda paskudna, wszyscy kichają, oderwiecie się od tego
      szarego świata.
      A jak czytam takie pełne nienawiści i wyższości posty jak niektóre tutaj, to...
      no, żal mi tych ludzi, którzy to piszą.
      Pa.
      • amon-re Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 01.02.05, 16:51
        My pojechaliśmy z 5 miesięcznym na pierwszy urlop. I było suuuuper :-)))

        Pozdro,
        • Gość: anisia Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.05, 19:09
          Byliśmy z 11-miesięcznym maluszkiem. Było genialnie! Nikt z naszej 6-tki (moi
          rodzice i nasza 4) nie miał jakichkolwiek problemów żołądkowych! Młody-młodszy
          wyżerał mi z talerza wszystko od ryżu do kurczaka poprzez warzywa gotowane i
          pieczywo, wędliny również.
          Powodzenia wszystkim podróżującym z maluchami! W naszym hotelu naliczyłma w
          ciągu jednego słonecznego popołudnia 18! wózków z maluchami. Najmłodsze miało
          na oko 4-5 miesięcy.
          Ludzie, nie dajcie się zwariować.
          Woda butelkowana Baraka była gotowana a surową myłam butle i smoczki, które
          następnie wrząca tą samą wodą wyparzałam.
          Mały był kąpany w bidecie z wodą kranową okraszoną tabletką nadmanganianu
          potasu. Któregoś dnia wepchał sobie do pyszczka łapę pełną żwiru z plaży -
          zdrowy i ma się dobrze. Jakby co, to zrobię badania na pasożyty. Reszta bez
          problemu. Hotel 4+* i wszystko grało.
          • Gość: ewa2361 Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 02.03.05, 22:41
            No to mnie pocieszylas jade do Sharm hotel Kiroseiz 5* z prawie 2-letnim
            dzieckiem i sie martwilam.A jak podróż samolotem?Wy byliscie z rodzicami wiec
            nie bylo problemu z opieka i wycieczkami fakultatywnymi,jak myslisz z czego
            moglibysmy z nia skorzystac?
            • Gość: podejrzliwy Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 22:47
              Jesli All to korzystaj z baru. Do woli a dzieciatko niechaj Spi..........W
              razie cos do jakes koledy napewno mu pomoga . Zaczynamy YUUUUUUUaaalej ze
              Jezzzzzzzuniu aaaaaa koldrkiiiiiiii ajajajjaj itd..........
              • Gość: podejrzliwy Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 22:51
                i jeszcze jedno slowo do Ewy!!!!!!! w samolocie mozecie skorzystac z toalety.
            • Gość: anisia Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.05, 08:01
              Ewo, my bylismy na wycieczce na Górze Św. Katarzyny ze starszym, ale była
              brytyjska parka z 5-miesięcznym maluchem w nosidełku. Dwulatek, niestety nie
              jest juz taki spolegliwy. Trudno powiedzieć. Na pewno spodoba mu się oglądanie
              rafy z łodzi o szklanych oknach pod pokładem. Warto wybrać jednak większą niż
              Aquascope, np Seascope. Po prostu jest mniej duszno. Moi rodzice byli na tej
              mniejszej i odradzili nam ją. Większa jest trochę droższa, niestety..
              Reszta imprez- moim zdaniem zbyt męcząca dla dwulatka.
              pozdr.
            • amon-re Re: Egipt z 8 mies. dzieckiem 03.03.05, 09:13
              Z 2 latkiem może być gorzej. Jeżeli jest wszystkożerny (pakuje do pyska co mu
              popadnie) jak moja Jula na przykład :-(

              Amon
Pełna wersja