altis
24.01.05, 13:57
21 stycznia wróciłam z Hurgady.
Spędziłam tam super wakacje z Biurem Alfa Star.
W pierwszym tygodniu mieszkałam w hotelu Empire położonym w centrum starej
Hurgady co dla zwolenników ciszy nie jest najlepszym miejscem. W Egipcie po
prostu jest hałas. Kierowcy bez przerwy trąbią - pozdrawiają się,oraz dają
znać idącym turystom, że są gotowi ich podwieźć. Są niezwykle uprzejmi.Można
umówić się na godzinę przed hotelem i będą punktualnie. Oczywiście trzeba się
targować. Dużo jeździłam taksówkami - na początku mówią 50LE,a naprawdę
płaci się 20LE - przejazd z Sakali do starej Hurgady. 1 USD = ok. 6 LE.
Uwaga - samotne
kobiety, obojętnie w jakim wieku bedą pytane o stan cywilny - ja po 2 dniach
mówiłam, że jestem w tym mieście z mężem i 3 dzieci. Inaczej wróciłabym z
przynajmniej 5 mężami!!! Poza tym 5 razy w ciągu dnia słychać nagłośnione
modlitwy co mnie zupełnie nie przeszkadzało.
W czasie mojego pobytu hotelu Empire, rezydentem był Ayman Farouk. Super
chłopak, dla którego nie ma problemu z załatwieniem czegokolwiek. Jest
punktualny, słowny, można mieć do niego absolutne zaufanie i co najważniejsze
ma cierpliwość do upierdliwych turystek. Można zadzwonić do niego o każdej
porze, poprosić o pomoc i napewno pomoże.
Po tygodniu, dzięki Aymanowi przeniosłam się do znajomych do hotelu Safir.
Koleny super hotel, gdzie odpoczywa się w super warunkach. Dużo czytałam
przed wyjazdem o niepunktualności autokarów, złym jedzeniu, brudnych
pokojach. Nic takiego nie zauważyłam. Wręcz przeciwnie: jedzenie w obu
hotelach było b. dobre - każdy znajdzie dla siebie smaczne dania - przewaga
warzyw przygotowanych w różny sposób, obsługa miła, uśmiechnięta, w
pokojach sprzątanie aż do przesady. Nie miałam żadnych problemów żołądkowych.
Byłam na trzech wycieczkach - z Alfa Star i zawsze autokary były punktualnie
i o wysokim standardzie. Niektórzy zamawiali wycieczki w biurach na mieście i
słyszałam, że w ostatniej chwili były odwoływane.
W Empire korzystałam z sejfu, natomiast w hotelu Safir w szufladzie komody
leżały pieniądze (różne),paszport i karty kredytowe zostawiałam to wszystko
bez stresu mimo iz sejf był również dostępny. Po wymeldowaniu się, kiedy
czekaliśmy na odwiezienie na lotnisko, miły człowiek z obsługi doniósł mi to
czego zapomniałam zabrać z szuflad.
Jeśli ktokolwiek chciałby dowiedzieć się więcej - zapraszam, mam mnóstwo
zdjęć i wrażeń.
Pozdrowienia dla fantastycznych, uśmiechniętych ludzi z Radomia: Natalki,
Waldka i Jurka, a specjalne podziękowania i całusy dla najlepszego rezydenta
jakiego do tej pory spotkałam AYMANA Farouk'a z Alfa Star w Hurgadzie.