Czy brak znajomości jęz.ang. może zepsuć wakacje??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 19:34
Chciałbym sie wybrać do egiptu ale jedną z żeczy przemawiających żeby nie
jechać jest brak znajomości jęz. angielskiego. :-(
Myslę że jadąc tam był bym zmuszony tylko do relacji hotel plaża i nic
wiecej. Czy byscie mogli mi coś poradzić ?? z góry bardzo dziękuję!!

P.s
proszę sie ze mnie nie nabijać :-)))
    • scorpio1956 Re: Czy brak znajomości jęz.ang. może zepsuć waka 24.01.05, 20:34
      Znajomość języka ang. ułatwia porozumiewanie się z miejscowymi,ale nie
      uniemozliwia.Wycieczki fakultatywne masz w języku polskim.A poza tym każdy
      Polak jest niesamowitym lingwistą w języku rąk.Oni to zrozumieją.
      Wybieraj się ochoczo do Egiptu,bo warto jak cholera. Nie będziesz żałował(a)
    • koalabis Re: Czy brak znajomości jęz.ang. może zepsuć waka 25.01.05, 06:26
      Gość portalu: Sambor napisał(a):

      > Chciałbym sie wybrać do egiptu ale jedną z żeczy przemawiających żeby nie
      > jechać jest brak znajomości jęz. angielskiego. :-(
      > Myslę że jadąc tam był bym zmuszony tylko do relacji hotel plaża i nic
      > wiecej. Czy byscie mogli mi coś poradzić ?? z góry bardzo dziękuję!!

      Bez znajomości podstawowych słów będzie ciężko, ale nie zginiesz- najwyżej ręce
      będą trochę bolały. Sugeruję intensywny kurs (przez miesiąc codziennie godzinka
      lub dwie) aby poznać podstawowe zwroty i słowa. Gramatyka nie jest istotna- i
      tak mało kto przestrzega jej zasad w Egipcie.

      > P.s
      > proszę sie ze mnie nie nabijać :-)))

      Trochę głupio w dzisiejszych czasach nie znać chociaż podstaw angielskiego ,ale
      wiem, że to nie twoja zła wola tylko spuścizna po komunie.

      Pozdrawiam
      KOala
      • Gość: Dunia Re: Czy brak znajomości jęz.ang. może zepsuć waka IP: *.kis.uni-freiburg.de 25.01.05, 11:45
        > Trochę głupio w dzisiejszych czasach nie znać chociaż podstaw angielskiego ,ale
        > wiem, że to nie twoja zła wola tylko spuścizna po komunie.

        LOL :)
        Zapewniam Cie, ze i w krajach zachodnich, ktore nigdy nie mialy nic wspolnego z
        komunizmem, jest calkiem sporo ludzi, ktorzy nie potrafia sie dogadac po angielsku.
        • Gość: KOala Re: Czy brak znajomości jęz.ang. może zepsuć waka IP: *.poczta.poznan.pl 25.01.05, 11:50
          > Zapewniam Cie, ze i w krajach zachodnich, ktore nigdy nie mialy nic wspolnego
          z
          > komunizmem, jest calkiem sporo ludzi, ktorzy nie potrafia sie dogadac po
          angiel
          > sku.
          Zapewniam Cię, że tak nie jest. Tam każdy uczył się angielskiego tak jak moje
          pokolenie ruskiego.
          Chyba, że kraje zachodnie to te leżące na zachód od Rosji- wtedy się z tobą
          zgodzę.

          Pozdrawiam

          KOala
          • Gość: Monika Re: Czy brak znajomości jęz.ang. może zepsuć waka IP: 195.136.98.* 25.01.05, 12:05
            Tam każdy uczył się angielskiego tak jak moje
            > pokolenie ruskiego.

            No niekoniecznie jest tak różowo - np. młodzież w Austrii nawet jeśli uczyła
            się angielskiego, to nie chce go używać. Kilka ładnych lat temu nie dało się z
            nimi porozmawiać w języku angielskim - nawet w towarzyskich pogawędkach
            potrzebowali tłumaczenia... trochę to było żenaujące, bo ekipa z Polski mogła
            pogadać po angielsku z Węgrami i Czechami bez kłopotu, a z miejscowymi nie dało
            rady. Zdradzę, że miało to miejsce na olimpiadzie matematycznej, więc chyba
            miałam styczność z ludźmi wykształconymi.

            Za to w Egipcie, jak wszędzie na Świecie, znajomość języka by się przydała, ale
            większość spraw da się załatwić na migi, zakupy zawsze można zrobić w sklepie
            samoobsługowym, a wycieczki fakulatatywne daje się kupić w biurach, gdzie
            sprzedawcy mówią łamaną polszczyzną - jak dla mnie braki językowe nie powinny
            nikogo zniechęcić przed wyjazdem na urlop.

            Monika
            • Gość: KOala Re: Czy brak znajomości jęz.ang. może zepsuć waka IP: *.poczta.poznan.pl 25.01.05, 12:33
              > No niekoniecznie jest tak różowo - np. młodzież w Austrii nawet jeśli uczyła
              > się angielskiego, to nie chce go używać. Kilka ładnych lat temu nie dało się
              z
              > nimi porozmawiać w języku angielskim - nawet w towarzyskich pogawędkach
              > potrzebowali tłumaczenia... trochę to było żenaujące, bo ekipa z Polski mogła
              > pogadać po angielsku z Węgrami i Czechami bez kłopotu, a z miejscowymi nie
              dało

              Ja osobiście wiem jak jest w Niemczech i tam absolutnie każdy zna minimum
              podstawy angielskiego. I to nawet we wschodnich landach.

              > Za to w Egipcie, jak wszędzie na Świecie, znajomość języka by się przydała,
              ale
              >
              > większość spraw da się załatwić na migi, zakupy zawsze można zrobić w sklepie
              > samoobsługowym, a wycieczki fakulatatywne daje się kupić w biurach, gdzie
              > sprzedawcy mówią łamaną polszczyzną - jak dla mnie braki językowe nie powinny
              > nikogo zniechęcić przed wyjazdem na urlop.

              Byłem świadkiem jak człowiek (Polak) w oklicy czterdziestki pokazywał na migi,
              że chciałby otrzymac klucz z recepcji. Normalnie wstyd. Wystarczyłoby przed
              wyjazdem przyswoić sobie kilkanaście podstawowych zwrotów.
              Zobacz ile osób w twoim otoczeniu w wieku >30 lat potrafi porozumiec się po
              angielsku! Myslę, że nie będzie ich sporo.

              KOala
              • Gość: Dunia Re: Czy brak znajomości jęz.ang. może zepsuć waka IP: *.kis.uni-freiburg.de 25.01.05, 12:50
                > Ja osobiście wiem jak jest w Niemczech i tam absolutnie każdy zna minimum
                > podstawy angielskiego. I to nawet we wschodnich landach.

                Ja mieszkam w Niemczech od ponad 3 lat i znam calkiem sporo osob, ktore moze i
                kiedys zetknely sie z angielskim, ale nie potrafia sie w tym jezyku
                porozumiewac. Sprobuj w malym (i nieturystycznym) miasteczku na poludniu Niemiec
                zagadac do ekspedientki w piekarni po angielsku.(Been there, done that)

                Podobnie jest we Francji, Hiszpanii, Austrii... duzo osob mowi po angielsku,
                wiele nie chce, a wiele po prostu nie potrafi.




                • Gość: KOala Re: Czy brak znajomości jęz.ang. może zepsuć waka IP: *.poczta.poznan.pl 25.01.05, 13:44
                  Gość portalu: Dunia napisał(a):

                  > > Ja osobiście wiem jak jest w Niemczech i tam absolutnie każdy zna minimum
                  > > podstawy angielskiego. I to nawet we wschodnich landach.
                  >
                  > Ja mieszkam w Niemczech od ponad 3 lat i znam calkiem sporo osob, ktore moze i
                  > kiedys zetknely sie z angielskim, ale nie potrafia sie w tym jezyku
                  > porozumiewac. Sprobuj w malym (i nieturystycznym) miasteczku na poludniu
                  Niemie
                  > c
                  > zagadac do ekspedientki w piekarni po angielsku.(Been there, done that)
                  >
                  > Podobnie jest we Francji, Hiszpanii, Austrii... duzo osob mowi po angielsku,
                  > wiele nie chce, a wiele po prostu nie potrafi.

                  A spróbuj w centrum Europy w mieście Poznaniu lub dowolnym innym dużym mieście
                  zapytać się kogokolwiek powyżej 30 lat o drogę po angielsku- jak myślisz ile
                  osób podejmie temat? Jeżeli 10% to wg mnie dużo. A spróbuj to samo zrobić na
                  wsi. 1- 2% to będzie duży sukces.
                  Co my wogóle porównujemy?
                  Skoro jak sama napisałaś ..."we Francji, Hiszpanii, Austrii... duzo osob mowi
                  po angielsku, wiele nie chce, a wiele po prostu nie potrafi"... to w Polsce
                  prawie nikt nie mówi po angielsku, wielu by chciało mówić, ale są zbyt leniwi,
                  żeby zajrzeć do książki.
                  Cała nadzieja w młodzieży, która praktycznie od przedszkola ma styczność z
                  językiem.
                  • corrada Re: Czy brak znajomości jęz.ang. może zepsuć waka 25.01.05, 13:52
                    Gość portalu: KOala napisał(a):
                    w Polsce
                    > prawie nikt nie mówi po angielsku, wielu by chciało mówić, ale są zbyt
                    leniwi,
                    > żeby zajrzeć do książki.

                    No więc ja właśnie należę do tych zbyt leniwych, bo nie znam angielskiego w
                    ogóle. Znam jedynie włoski, hiszpański, francuski i rosyjski. I pomimo braku
                    znajomości angielskiego doskonale dawałam sobie radę i dogadywałam się w
                    Egipcie - i to wcale nie na migi. Tak więc uważam, że brak znajomości
                    angielskiego w żadnym wypadku nie może być powodem do rezygnacji z wyjazdu.
                    • Gość: KOala Re: Czy brak znajomości jęz.ang. może zepsuć waka IP: *.poczta.poznan.pl 25.01.05, 14:00
                      > No więc ja właśnie należę do tych zbyt leniwych, bo nie znam angielskiego w
                      > ogóle. Znam jedynie włoski, hiszpański, francuski i rosyjski. I pomimo braku
                      > znajomości angielskiego doskonale dawałam sobie radę i dogadywałam się w
                      > Egipcie - i to wcale nie na migi. Tak więc uważam, że brak znajomości
                      > angielskiego w żadnym wypadku nie może być powodem do rezygnacji z wyjazdu.

                      Przecież ja nigdzie tego nie napisałem. W żadnym wypadku nie należy rezygnować
                      z wyjazdu, należy tylko zapoznać się z podstawowymi zwrotami.

                      KOala
    • castorp Re: Czy brak znajomości jęz.ang. może zepsuć waka 25.01.05, 14:06
      Gość portalu: Sambor napisał(a):
      > ... ale jedną z żeczy przemawiających żeby nie
      > jechać jest brak znajomości jęz. angielskiego.

      Ty masz inny, znacznie poważniejszy problem niż brak znajomości angielskiego.
      Nie znasz podstaw ortografii języka ojczystego. Lepiej się nigdzie nie
      wybieraj, a jeśli już - to zabieraj ze sobą idąc na plażę słowniczek
      ortograficzny. Wtedy połączysz przyjemne z pożytecznym. Ale generalnie odradzam
      Ci jakikolwiek wyjazd zagraniczny. Wygląda na to, iż jesteś typowo
      nieeksportowym okazem i tylko wstydu nam (Polakom) narobisz za granicą.


      > proszę sie ze mnie nie nabijać :-)))

      Postaram się, ale to będzie trudne.
Pełna wersja