Udane wakacje w Egipcie

IP: *.polkomtel.com.pl 27.01.05, 10:46
Przyjeżdżasz na lotnisko, zimno jak diabli w tej Polsce, a tu za niedługo
czeka Cię przyjemne egipskie ciepło. Stoisz w tej ciasnej hali w tłumie
ludzi. Od razu odróżniasz Polaków buraków. Swojskie k...a rzucane co 30
sekund, zapach wódeczki. No tak, będzie świetny lot. Przechodzisz kontrolę,
buractwo rzuca się po alkohol do bezcłowego. Kolejka rośnie, napięcie też.
Ktoś wyrywa komuś ostatnią butelkę czerwonego łiskacza. Ktoś się przepycha.
Patrzysz na to i nadziwić się nie możesz. Idziemy go gate'u. Już jest
kolejka. Kilku podchmielonych gości drze się "otwórzcie otwórzcie", tylko po
co, skoro samolotu jeszcze nie ma. Wejście na pokład. Co za pech, przed tobą
i za tobą siedzą pijani buractwo polactwo. Klną i minutę po starcie żądają
alkoholu. Na słowo "alkohol płatny" robią awanturę. Rzucają w stewardessę
kanapką. Idiotyzm. Piją z podręcznych 0,75. Na szczęście lot trwa tylko 4
godziny a nawiew ustawiony na twoją twarz usuwa odór. Lądowanie, tradycyjne
brawa i już jesteś na egipskiej ziemi. Za plecami w kolejce znowu awantura.
Ja, wielki pan cham przyjechałem do Eigptu i nie chcę żadnych kolejek. Potem
awantura o znaczki wizowe. Potem awantura że rezydent nic nie wie.
Przyjeżdżamy do hotelu. Na szczęście buractwo kupiło last minute szczęśliwy
hotel i jadą gdzie indziej. W końcu błogi spokój. Zobaczę ich dopiero za 2
tygodnie. A jak będe miał nieszczęście to poczytam wypowiedzi jak to było źle
na forum. Bo przecież polak zapłacił 1000 złotych za wakacje i musi mieć
wszystko super. Po co czytać o Egipcie, wakacje w ciepłych krajach last
minute full lux serwis.

Z pozdrowieniami dla wszystkich, którzy nie marudzą,
i wiedzą coś o miejscu do którego jadą,

    • Gość: pawel Re: Udane wakacje w Egipcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 10:59
      niestety zgadzam sie z toba w 50%,mysle ze nie mozna az tak generalizowac z
      tymi chamami polaczkami i z drugiej strony z toba wielkim
      autorytetem,czlowiekiem guru,idealem,bez skazy.pomysl zanim obrazisz innch.z
      taka mentalnoscia zrobisz kariere w "nie"jerzego urbana.pozdrawiam.
      • Gość: max121 Re: Udane wakacje w Egipcie IP: *.chello.pl 27.01.05, 13:44
        Moim zdaniem autorowi chodziło o niektórych Polaków. A nie wszystkich. Niestety też widziałem takich ludzi. O wszystko pretensje i dużo alkoholu od samego początku.
      • desmo74 Re: Udane wakacje w Egipcie 27.01.05, 14:04
        Nie zgadzam się z Tobą. Nie należę do krytykantów, ale gdybym miała opowiedzieć
        o mojej podróży... niestety lwią jej część musiałby stanowić opowieści o
        pijanych jak świnie towarzyszach podróży (żygajacych w samolocie i autobusie),
        chamskich wobec stewardes, stwarzających zagrożenie... Było oczywiście też dużo
        ludzi, którzy nawet jeśli zmiękczali się ;-) w czasie podróży, nie tracili
        fasonu. Jednak bardziej kłuli w oczy (z wiadomych powodów) Ci
        pierwsi...Dlaczego noe można o tym powiedzieć?!

        Pozdr.
        D.
        --
        "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
    • Gość: cham Re: Udane wakacje w Egipcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 11:03
      zal mi ciebie,jestes choc z tego sam nie zdajesz sobie sprawy przykladaem
      typowego polskiego cwaniaczka z pekaesu co to wyroznia sie z tlumu i wszystko
      mu nie pasuje.
      • karolinach3 Re: Udane wakacje w Egipcie 27.01.05, 11:56
        Panowie przesadzacie. wyluzujcie...
        pozdrawiam
        • Gość: SYSIA Re: Udane wakacje w Egipcie IP: *.lodz.mm.pl 27.01.05, 12:38
          Ja tez uwarzam że przesadzacie. To tylko opinia jednego z ludzi którzy jadą i
          maja jakieś spostrzeżenia jedni piszą o brudzie w hotelu a drudzy o swoich
          towarzyszach podróży szkoda tylko ze M trafił(a) na takie a nie inne
          towarzystwo.Pozdrawim....
      • derduch Re: Udane wakacje w Egipcie 27.01.05, 12:56
        Dokładnie! Lecieliśmy w grudniu, moja rodzinka 3 osobowa i kumpla 4, tak więc
        kumpel siedział sam, a obok niego jakiś zgredzik-inteligent. My po starcie
        delikatnie odbezpieczamy połóweczke Finlandii, a jako ludzie towarzyscy pytamy
        się grzecznie czy szanowny pam moze na lufkę ma ochotę. Facio stwierdza z miną
        wyniosłą że "dla niego jest zawcześnie, poza tym on raczej niepijący jest". OK.
        Żeby więc facet miał lot bezstresowy i oparów wdychać nie musiał, kumpel
        zamienia się z żona na miejsca, tak więc nie przeszkadzamy mu swoją konsumpcją.
        Po chwili facet dostrzegł znajomych z przodu samolotu i zaraz do nich poszedł,
        reszte lotu przestał koło ich fotela, wrócił przed samym ladowaniem nawalony jak
        szpadel :-) Ledwo wysiadł z samolotu. A taki był ynteligent nie pijacy!
        Jak komuś szkodzi, to niech nie pije. Ja uważam że na te przeszło 4 godziny
        lotu, jak dwóch dorosłych facetów te 0,7 zniszczy to nikomu nic nie zaszkodzi.
        • josonia Re: Udane wakacje w Egipcie 27.01.05, 14:21
          ...wodka jest dla ludzi....przeciez wszystko zalezy od kultury osobistej,
          co do wakacji za 1000zlotych,pieniadz jest pieniadzem i nie ma znaczenia
          czy placisz zlotowke czy kilka zlotych....mimo wszystko mam nadzieje ze
          spedzilas udany czas w tym slonecznym kraju...zawsze mozesz wykupic przelot
          samolotem rejsowym i spedzic wakacyjny czas prywatnie i nie masz przymusu
          zorganizowanej grupy,uchroni Cie to od patrzenia na Polakow-pijakow i zlodzieji,
          nie wspominajac juz Polek:-)))to logiczne ze wykorzystujemy mozliwosc tanszych
          zakupow,nie powiesz mi ze nie kupisz okularow,perfum czy innych
          akcesoriow,wiedzac ze oszczedzasz 30%,wulgaryzmy w naszym jezyku staly sie
          jezykiem potocznym i przestaja juz ,,razic"....
          i pamietaj nie wyksztalcenie tylko kultura osobista jest twarza czlowieka
          • derduch Re: Udane wakacje w Egipcie 27.01.05, 14:25
            To chyba nie do mnie miało być lecz do założyciela wątku?
            Ja z pobytów w Egipcie jestem bardzo zadowlony :-)))
            • josonia Re: Udane wakacje w Egipcie 27.01.05, 15:46
              oczywiscie ze do zalozyciela watku....
        • Gość: rex Re: Udane wakacje w Egipcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 21:19
          Skutek jest taki że wlotach czarterowych lotu nie sprzedaje się alkocholu ijest
          zakaz spożywania awięc dzięki awanturom naszych pseudo turystów nie można
          zamówić na pokładzie np; piwa.
          • derduch Re: Udane wakacje w Egipcie 27.01.05, 21:38
            1. Co to jest alkochol?
            2. Co to są "wloty czarterowe"?
            3. Od kiedy nie działa sklep pokładowy, oświeć mnie?
            4. Od bajek to jest Cartoonnetwork :-)))
    • Gość: Monka Re: Udane wakacje w Egipcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:42
      A moim zdaniem nie powinno się wogóle w samolocie pić. Jejku czy my mamy po
      naście lat i jak tylko wyrwiemy się z domu to musimy od razu pić? Czy jadąc
      samochodem na wakacje gdzieś w kraju też pijecie?
      Poza tym jaka to kultura wyciągać butelkę na pokładzie? Tak samo jakby do
      knajpy z własnym zapleczem chodzić. Oj wstyd za rodaków.
      • Gość: Karolka Re: Udane wakacje w Egipcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:50
        Zyj i pozwól żyć innym Kotku.Poki nie robią Tobie lub komuś słabszemu krzywdy
        zostaw ich w spokoju.Mysleć możesz co chcesz, ale świete oburzenie jest chyba
        mocno przesadzone. Ja myśle ze założyciel wątku zrobił niezłą prowokacyjkę;)
        Tylko zaczynają się teraz przeginki w jedna i drugą stronę ;) pozdrawiam
        pijacych i niepijących we wszystkich środkach transportu ;)
        • Gość: Malediwy Re: Udane wakacje w Egipcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 18:32
          Jestem pilotem wycieczek ze sporym doświadczeniem. Ponad 70 wyjazdów
          zagranicznych na koncie. W Egipcie byłem dwa razy. Ale czy to Egipt czy też inne
          kraje to niestety przeciętny Polak jest zawsze rozpoznawalny ze względu na cechy
          wymienione w zaczynającym ten wątek poście. Alkochol to jedno ale w dobie nawału
          ofert last minute problemem jednak większym są zbyt duże wymagania w stosunku do
          ceny jaką ludzie płacą. Trochę świata zobaczyli i myślą, że nawet hotel ** to
          prawie jak Sharaton... Przykładów można by mnożyć ale wspomnę jeden na
          przypomnienie którego przysłowiowy scyzoryk mi się w kieszeni otwiera. Nie jest
          to doświadczenie z mojej pracy ale mojego kolegi.
          Jedno z biur podróży miało super last minute do Włoch. Cana 200zł. W cenie
          impreza 10 dniowa, przejazd, 7 noclegów w apartamencie, zwiedzanie Wenecji, San
          Marino, Rawenna. Na zbiórkę podjechał autokar zachodni marki Mercedes. Widziałem
          go, technicznie i wizualnie nie odbiegał od większości autokarów wożących
          turystów po Europie. Wychylił się jeden taki snob i ze złością pyta: "Chyba tym
          autokarem nie będziemy jechać do Włoch? Będziemy się przesiadać na granicy do
          jakiegoś lepszego?"
          W roku 1997 na imrezę do Włoch z takim samym programem wiozłem grupę znajomych.
          Cena imnprezy wynosiła 499zł. Była to naprawdę okazja bo ceny kształtowały się
          za taką impreże wtedy ok 600-700zł. Wszycy wrócili zadowoleni i szczęśliwi. A
          jechali AUTOSANEM!!!
Pełna wersja