Oasis

31.01.05, 18:15
Kto leci do Hurghada pytajcie o rezydenta Sayeda reszta to dupki
    • Gość: łowca kłamców Re: Oasis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 18:19
      Dupki to lecą do Hurghady z bankrutem Oasisem.
      Urlop w wersji hardcorowej: koczowanie na walizkach, zmiana hotelu na gorszy, 12
      godzin na lotnisku, rezydent nie mowiący po polsku. mam wymieniać dalej?
      • Gość: Monika Re: Oasis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 10:36
        Bez przesady. W zeszłym roku na przelomie wrzesnia i pazdziernika bylam w
        Hurghadzie z Oasisem i nie bylo tak zle. Owszem tranfer z lotniska do hotelu
        trwal skromne 4 godz. ale reszta naprawde bylo ok. Rezydentem byl Sayed. W
        naszym pokoju byly dwa pojedyncze lozka (co nam sie nie podobalo, bo chcielismy
        jedno malzenskie-w koncu to byla nasza podroz poslubna) oprocz tego nie dzialal
        pilot do telewizora i niedomykalo sie okno. Zglosilismy to rezydentowi i
        nastepnego dnia o 8 rano zjawil sie boy hotelowy i dogadalismy sie co do
        godziny usuniecia usterek. Po sniadaniu poszlismy na plaze, gdy z niej
        wrocilismy zastalismy naprawionego pilota oraz okno i co najlepsze malzenskie
        łoże.
        Ogolnie z uslug biura Oasis bylismy zadowoleni, zadnych przekretow wciagu
        naszego 2tyg. pobytu nie bylo. Zaimponowal nam rezydent ze w tak szybkim czasie
        udalo mu sie rozwiazac problemy w pokoju.

        Pozdrawiam
Pełna wersja