monika2203
11.03.05, 22:34
... to te na chwilę przed... kolejnym spotkaniem wymarzonego Egiptu...
kiedy jeszcze załatwiamy w wielkim pospiechu tyle spraw
przekazujemy w pracy najważniejsze sprawy, które tak naprawdę wcale aż tak
ważne nie są
po raz ostatni przed wyjazdem odwiedzamy rodzinę
pijemy piwko z przyjaciółmi mówiąc, że to już tuż, tuż...
ostatnie rzeczy pakujemy, z ostatnich rezygnujemy
i mało kiedy doceniamy to "tuz przed"
ech... za tydzień o tej porze znów tam będę
radość moja nie ma końca:)