sposob na zemste!?

19.03.05, 14:08
Hej wlsnie wrocilem z egiptu(bylo wspaniale)chcialem podielic sie swoimi
doswiadczeniami na temat zemsty faraona.Bylem z cala rodzina 2+2,juz dwa
tygodnie przed wyjazdem postanowilismy ze wzbogacamy nasze flore bakteryjna
pilismy wszyscy 1-2 jogurt dziennie, na miesjcu mimo bardzo duzego wyboru
jedzenia starlsmy sie nie przejadac nie mieszac po 10 potraw na raz( wielu
turystow nakladalo sobie przerozne menu na 1 posilek).staralismy sie nie jesc
owocow(chociaz sok z owocow czasem pilismy).Nie wiem czy po prostu udalo nam
sie nie zachorac czy poskutkowalo picie jogurtow w kazdym razie cala czworka
byla zdrowa na miejscu i po powrocie(juz tydzien w kraju).Dodam jeszce ze
nasze zoladki nie sa jakies super odporne w polsce nie raz mielismy lekie
biegunki tak ze ciekawy jestem inych opini i doswiadczen na ten temat(jest
dosc duzo wiadomosci o zemscie na tym forum).
    • neferett Re: sposob na zemste!? 19.03.05, 16:36
      Ludzie boja sie zemsty , pija wodke ( zapobiegawczo), jeszcze zanim zachoruja
      kupuja tabletki " na " zemste , myja zeby tylko woda z butelki ale nie stosuja
      sie do najprostrzej zasady : unikania misz-maszu na talerzu , szczegolnie w
      pierwszych dniach.
      Jogurt to tez dobry pomysl , choc ja ososbiscie nie lubie.Juz nie raz pisalam o
      Trilacu. Mysle , ze to dobra alternatywa dla jogurtu. 1 tabletka zawiera 1600
      milionow bakterii kwasu mlekowego , jest dobrzetolerowany i nieznane jest
      jakiekolwiek dzialanie uboczne, mozna dawac dzieciom. Zalecaja 1-2 tabletke 3x
      dziennie. My bralismy po 1 na dzien , pilismy i soki i herbaty od "miejscowych",
      palaszowalismy owoce , jedlismy lody i nic nam nie bylo. Ja nie ale maz ma
      baaardzo wrazliwy zoladek.
      • Gość: ania Re: sposob na zemste!? IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 19.03.05, 22:47
        wszystko zalezy od organizmu nie wiem czy to zalezy od jogurtu, bo ja od wielu
        lat pije jogurty kazdego dnia. nie miałam zemsty nawet mimo że jadłam wszystko
        naraz włąsnie jak to okreslacie misz masz. nie piłam wody z kranu zęby myłam
        wodą z kranu, nie jadłam surowizny chociaż piłam sok z owoców surowych ale nic
        mi się nie stało. to zalezy od odprności orgaznizmu.
        • ismailija Re: sposob na zemste!? 20.03.05, 19:33
          Po prostu: nie żreć wszystkiego co podają.
          W domu nikt nie ma szwedzkiego stołu. Je kanapkę, popija herbatą i leci do
          roboty, a tam poczuwa się do obowiązku spożycia wszystkiego z dużym zapasem -
          bo zapłacił.
          Byłam w styczniu, mieszkałam w dwóch hotelach, nie chorowałam i nie widziałam,
          aby ktoś z moich znajomych chorował. Był 2 letni chłopczyk i czuł się b.
          dobrze,mimo iż codziennie ustawiał się w kolejce po omlety na sniadanie.
          • madzia112 Re: sposob na zemste!? 20.03.05, 19:54
            To czy dopadnie nas zemsta to przede wszystkim kwestia indywidualnej odporności
            organizmu. Oczywiście zgadzam się z tym, że trzeba przestrzegać zasad higieny i
            nie pić wody z kranu oraz unikać surówek ( i jasna sprawa - nie robić z żołądka
            śmietnika popijając zmrożonym napojem ). Trilac to profilaktyka, nie zaszkodzi
            a może uchroni. Uważam jednak, że trzeba mieć ze sobą Nifuroksazyd, tak na
            wypadek wojny ;). I to nieprawda, że egipski Antinal działa, a polski lek nie.
    • Gość: cs Re: sposob na zemste!? IP: *.k29.webspeed.dk 20.03.05, 20:56
      A ja bym czul niedosyt, gdybym nie jadl wszystkieg ( prawie ) co bylo mozna.
      Mialem te zemste po 8 dniach i nie zaluje, przynajmniej jeszcze dzisiaj
      wspominam wspaniale jedzonko egipskie.
    • Gość: Gośka Re: sposob na zemste!? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.03.05, 09:56
      Wróciłam dwa tygodie temu. Byłam pierwszy raz w Egipcie, ale nie pierwszy w
      Afryce. Po raz pierwszy też spotkałam się wręcz z psychozą dot. problemów
      żołądkowych, które większość turystów chyba sobie projektuje znacznie wcześniej
      przed wyjazdem, a potem jest wręcz rozczarowana jeśli nie mają tej nieszczęsnej
      sraczki. Znajomym, z którymi byłam udzieliła się ta atmosfera i mimo, że
      zastosowali wszystkie rady, które wyczytali na forum i nie tylko, a do urlopu w
      Egipcie przygotowali się jak na wojnę z g....., to i tak mieli zasrane wakacje -
      w przenośni i dosłownie. Mnie się to nigdy nie zdarzyło i myślę, że większość
      osób odwiedzających Egipt też byłaby wolna od tej tzw. zemsty faraona, gdyby
      nie myślała o niej 24 godziny na dobę dwa miesiące przed wyjazdem i w trakcie
      urlopu. A swoją drogą, czyją zemstą należy określić sraczkę w Tunezji, a czyją
      w Maroku?
      Więcej luzu i mocnych zwieraczy,
      Gośka
      • kkaminska Re: sposob na zemste!? 21.03.05, 11:42
        Kolezanka ma duzo racji w tym co napisala."Zemsta" to wedlug mnie troche zalezy
        tez od nastawienia psychicznego.Przed wyjazdem do Hurgady przeczytalam mnostwo
        informacji na wszelkie tematy dotyczace Egiptu.Nie panikowalam myslac o
        problemach zoladkowych po prostu postanowilam to przyjac jako kolejna
        atrakcje ;)
        Bylam przygotowana majac ze soba Nifuroksazid, Scorbolamid i Xenne.Nie
        wydziwialam i zylam sobie normalnie bez dziwactw typu mycie zebow woda
        mineralna.
        Jadlam tez niezbyt bezpiecznie , bo zawsze nakladalam sobie po troszeczku z
        kazdego dania ktore mi sie podobalo.
        Jedyny srodek ostroznosci jaki zastosowalam przez pierwsze 3-4 dni to nie
        jedzenie owocow, nie picie drinkow z lodem ,swiezych sokow no i oczywiscie wody
        z kranu. Pozniej moje posilki skladaly si eprawie wylacznie z owocow i swiezych
        sokow i nic mi nie bylo.CZulam sie rewelacyjnie cale 2 tygodnie.

        Dopiero jak wrocilam do Polski puscily nerwy i zoladek zbuntowal sie przeciwko
        polskiemu papu ;) Ale bylo do przezycia.

        Nie bojcie sie zemsty i nie panikujcie. Nie pozwolcie zoladkowi panowac nad
        Waszymi wakacjami, ktore maja byc przeciez wspaniale i niezapomniane :)
        • arius5 A co to za problem ? 21.03.05, 14:31
          No bo co to za wielki problem ? Sraczka przez 1 dzien.
          Owszem, zdarzaja sie wyjatki, ale pod samochod tez mozna wpasc, jak ktos ma
          pecha.
          Zemsta nie jest nawet tego godna, zeby sobie tym glowe zawracac, a tym bardziej
          przygotowywac cale wakacje pod tym katem :o)
          Tabletki w kieszen i zapomnijcie o tym.
          • madzia112 Re: A co to za problem ? 21.03.05, 17:42
            No to chyba trzeba być nie lada hipochondrykiem aby od nastawienia psychicznego
            mieć takie sensacje jak wiele osób będących w Egipcie ;-) Do wszstkiego trzeba
            mieć zdrowe podejście, a od wzięcia z domu podręcznej apteczki jeszcze nikt się
            nie pochorował. A co do sensacji po powrocie do Polski to też całkiem
            powszechna rzecz i bynajmniej nie o podłożu psychogennym - przestawiamy się z
            powrotem na inną florę bakteryjną, inne jedzenie - tyle. Szczęśliwie nie
            chorowałam ani w trakcie pobytu ani po, ale osoby z którymi byłam jak
            najbardziej i o wielu także słyszałam. Ja już kiedyś to podsumowałam - rosyjska
            ruletka - nie wiesz czy trafi cię kula... :-)
      • Gość: Zakochana w Egipci Re: sposob na zemste!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 20:44
        Super post, cieszę się, że masz takie samo zdanie jak ja.
        Nigdy nie chorowałam w Egipcie, nie chorowali znajomi.
        Jak już ktoś zaszczepi sobie chorobę, to będzie rozczarowany nie mając sraczki.
        Cóż - mamy o czym rozmawiać na plaży i jako społeczeństwo malkontentów -
        skarżyć się na Egipt.
        Pozdrawiam tych Normalnych!!!!
        • Gość: Iwona Re: sposob na zemste!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 10:37
          Co za bzdura! Jak mozna zaszczepic sobie chorobę. Myślę że przydałoby się
          trochę pokory!!!!Ja byłam w Tunezji i nic mi nie było i nie szczególnie sie tym
          tematem interesowałam.Oczywiście będąc na miejscu zastosowałam się do sugestii
          r4ezydenta i nie jadłam surowych owoców i warzyw i nie piłam wody.zęby myłam
          jednak normalna wodą z kranu uważając że nie będę przesadzać,nigdy nie miałam
          problemów z zołądkiem ani z odpornością.Wszystko było ok i w związku z tym z
          pozytywnym nastawieniem jechałam do Egiptu myśląc tak samo jak ty i nie
          przywiązując szczególnej uwagi do głośnej zemsty Faraona.W Egipcie podobnie jak
          w Tunezji nie jadłam surowizny, nie piłam wody ale nie mogłam się oprzeć sokom
          ze świeżych owoców myśląc sobie że to nic takiego. I co? wielkie rozczarowanie-
          gorączka osłabienie bóle żołądka 3 dni przed powrotem.Nie mogłam dojść do
          siebie przez 2 tygodnie po powrocie do kraju i wspominam ten okres bardzo
          źle.Absolutnie nie zniechęciło mnie to do dalszych podróży,przeciwnie właśnie
          wróciłam z Kenii i zamierzam jeszcze wrócić do Egiptu ( nurkowanie),ale nie
          tłumacz ludziom bzdur że to kwestia nastawienia psychicznego ciesz się że
          ciebie to nie dopadło i trochę więcej pokory bo nigdy nie wiadomo..W moim
          hotelu w Egipcie sedes w toalecie przy restauracji był cały czas "zasrany" i
          wielu turystów chorowało.Czyżby wszyscy byli słabi psychicznie?
    • Gość: aska_275 Re: sposob na zemste!? IP: *.pl / *.pl 21.03.05, 19:34
      A ja tez byłam z rodzinka 2+2 i wszystko było ok. My z męzem dla kurazu
      wódeczke w ramach zemsty a dzieciaki bez problemowo. z jedzeniem na stołówce to
      tak jak wspomnielisciie misz masz i przezylismy 2 tyg. bez zemsty;)
    • adamail Re: sposob na zemste!? 23.03.05, 10:58
      Byłam dwa razy w Egipcie. Pierwsze co robię po przylocie, to biegnę do apteki
      po Antinal. Uwielbiam dobre, urozmaicone jedzenie i gdziekolwiek jestem muszę
      spróbować każdego dania. Za każdym razem gdy tylko poczułam coś niepokojącego w
      żołądku, od razu zażywałam tabletkę i nic mi nie było. Ostatnim razem obudziłam
      się w środku nocy z okropnym bólem brzucha, który wskazywał tylko na
      jedno...Ale pomysł spędzenia reszty nocy na sedesie nie spodobał mi się, więc
      zażyłam antinal i nurofen forte, żeby nie bolało. Za chwilę zasnęłam. Obudziłam
      się rano zdrowa. Pewnie każdy organizm reaguje inaczej, ale dla mnie nie ma nic
      lepszego niż antinal.
    • gracja271 Re: sposob na zemste!? 24.03.05, 12:06
      Własnie wrócilismy. Też obyło sie bez problemów żołądkowych :) Przez pierwszy
      tydzień nie jedlismy warzyw, nie mieszalismy wszystkich potrwa naraz,
      unikalismy deserów z kremami. Stopniowo jedlismy coraz bardziej róznorodnie. I
      nie było problemów:)
Pełna wersja