Jakie jest jedzenie w hotelach?

IP: 62.233.134.* 27.05.05, 21:55
Moglibyście podać jakieś przykłady?
    • Gość: Lasagne Re: Jakie jest jedzenie w hotelach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 22:54
      Np. makaron.
    • Gość: ika Re: Jakie jest jedzenie w hotelach? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.05.05, 22:58
      a wejdż na forum HOTELE i poczytaj trochę i już
      • pc_maniac Re: Jakie jest jedzenie w hotelach? 28.05.05, 01:53
        Dość monotonne, jesli się przebywa tam 2 tygodnie.
        I niestety w zdecydowanej większości mdłe. Niestety nie ma ono nic wspólnego z
        kuchnią egipską.
        Podejrzewam, że kucharze hotelowi sądzą, że prawdziwa egipska kuchnia nie
        smakowałaby Europejczykom, a kuchni europejskiej nie znają, więc serwują coś co
        nawet niemowlakowi by przeszło przez gardło.
        Nie mówię, że nie ma wyboru, jest raz możesz wziąć danie z ryże, drugi raz z
        makaronem, a potem z ziemniakami, które chyba nawet importują. Tyle, że
        ziemniaków porządnie ugotować, czy przysmarzyć nie potrafią, a dania mięsne
        wymagają często przypraw.

        Za to słodkości to Egipcjanie mają naprawdę w dużych ilościach i każdy coś
        znajdzie dla siebie. O zupach nie będę wspominał, bo tam gdzie jadałem były jak
        pomyje. Choć myślę, ze i w niektórych hotelach może traficie na dobrą kuchnię,
        ale wyjatki potwierdzają jedynie regułę.
        • beata_blue Re: Jakie jest jedzenie w hotelach? 28.05.05, 14:34
          Ziemniaki to oni sami uprawiaja w delcie Nilu i nad nim, wiec importowac nie
          musza. To raczej my importujemy od nich wiosna tzw. "mlode" (z Cypru, Grecji i
          Wloch rowniez).
    • mateusz.b Re: Jakie jest jedzenie w hotelach? 28.05.05, 14:39
      jest smaczne , i nie malo.Jest praktycznie wszystko ,ja przez 2 tygodnie pobytu
      praktycznie jadlem co innego. Owszem bywalo czaesto to samo np.potrawki z
      ryzu:)))) ale nie przeszkadzalo mi to
      • Gość: meguś Re: Jakie jest jedzenie w hotelach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 17:09
        Hmmm raczej monotonne w hotelach ** i ***, ale od standargu**** i lepiej - na
        pewno nie bedize mozna narzekac. Ja spedziłam 2 tyg i własciwie potrawy sie nie
        powtarzały (w smaku ok, duzo owoców). OMIJAJ SŁABE HOTELE- tam jest podobno
        tragedia
    • aseretka Re: Jakie jest jedzenie w hotelach? 30.05.05, 07:58
      Generalnie śniadania mało ciekawe i monotonne. Przez cały tydzień dokładnie to
      samo: kawa, herbata, mleko, płatki, sok pomarańczowy ( bardzo rozwodniony )
      oraz hibiskus. Ser biały i żółty ( tylko jeden rodzaj ), jakaś wędlina
      wyglądająca jak nasza mortadela, ale zupełnie bez smaku, gotowana fasola (
      myślę, że to egipskie foul ), taameja, która wyglądem przypomina nasze kotlety
      mielone, ale jej głównym składnikiem jest nie mielone mięso, a mielona fasola z
      dodatkiem przypraw, jajka sadzone lub gotowane na twardo, naleśniki, duży wybór
      sałatek warzywnych. Spory wybór pieczywa.
      Obiady dużo lepsze i bardziej urozmaicone. Różne zupy, codziennie dwa gatunki.
      Wołowina w różnego rodzaju sosach, kurczaki faszerowane, skrzydełka pieczone na
      grilu, kasze, ryż, spaghetti, pieczone ziemniaki, i oczywiście kilka rodzaju
      rzeczywiście przepysznych, choć bardzo słodkich ciast.
      Tym, którzy zatęsknią za wieprzowiną polecam obiad w Polskiej Restauracji w
      hotelu Roma, gdzie za 25-30 funtów można zjeść karkówkę z grilla lub kotlet
      de`volai.
      Co do tego, ze w hotelach 4 i 5 gwiazdkowych jedzenie jest inne, to nie bardzo
      się zgadzam, bo rozmawiałam z kilkoma osobami, które były w takowych i ich
      relacje o jedzeniu były podobne do moich.
    • Gość: aw Re: Jakie jest jedzenie w hotelach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.05, 10:25
      w październiku podawali dużo smażonych warzyw które baaardzo mi smakowały.
      Również ryż z dodatkiem różnych przypraw był pyszny. Zupy do niczego, wyglądały
      nieźle ale były bez smaku. Na śniadanie jedliśmy świeżo przygotowane omlety z
      różnymi dodatkami, bardzo dobre były także sery, zwłaszcza taki podobny do
      fety. W drugim tygodniu pobytu jedliśmy także w restauracjach w El Gounie, nie
      było po tym żadnych problemów żołądkowych, a jedzenie pyszne.
Pełna wersja