zakupy przez internet w Egipcie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 12:05
www.virtualkhan.com/browseproducts/Index.html
po co latac po bazarku:-) mozna wszystko kupic przez internet z hotelowego
pokoju:-))
    • pc_maniac Re: zakupy przez internet w Egipcie 07.06.05, 13:15
      Gość portalu: ja to ja napisał(a):

      > po co latac po bazarku:-) mozna wszystko kupic przez internet z hotelowego
      > pokoju:-))

      Po co latać do Egiptu?!
      Można przecież równie dobrze kupić wszystko z własnego mieszkania?!
      Tylko po co?!
      Czy w ten sposób masz jakiekolwiek wspomnienia, tą przyjemność z targowania,
      obcowania z odmienną kulturą, czy nawet niesamowitą atmosferą bazarów?!
      • Gość: mc kwacz Re: zakupy przez internet w Egipcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 17:18
        PC ma racje po co leciec do Egiptu i wydawac kase na wczasy jak mozna wszystko
        kupic nie wychodzac z domu. tylko po co trzeba tez cos zobaczyc wszak poto sie
        tam wybieramy. pozdro dla wszystkich.
        • agent33 Re: zakupy przez internet w Egipcie 07.06.05, 20:45
          He he , a piasek słońce woda i rafa po ile chodzi???
      • Gość: ja to ja Re: zakupy przez internet w Egipcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 10:40
        Hmm czyzby "wczasy w Egipcie" pozbawiały resztek :poczucia humoru" i
        umiejętności dostrzegania zabawnego aspektu kupowania przez internet w kraju
        gdzie "targowanie się " jest świętym zwyczajem??
        Nie mam nic przeciw bazarom, ich specyficznej atmosferze....ale czy świetym
        obowiazkiem kazdego forumowicza jest zapoznanie się z natarczywoscią handlarzy
        jak Egipt długi????
        Już nie wystaczy leciec tam dla piramid, zabytków, Kolosów, rafy, słońca i ryb??
        • pc_maniac Re: zakupy przez internet w Egipcie 08.06.05, 11:21
          Gość portalu: ja to ja napisał(a):

          > ale czy świetym obowiazkiem kazdego forumowicza jest
          > zapoznanie się z natarczywoscią handlarzy jak Egipt długi????

          NO JASNE!
          Przecież ta natarczywość to też pewien koloryt tamtejszej cywilizacji, z którym
          w kraju nie spotkasz się nigdzie.

          No i w Twoim poście również nie wyczuwam tego "poczucia humoru" ;o)
          Inna sprawa, ze jak jest poczucie humoru, to i kwestia w jakim hotelu mnie
          zakwaterują się nie liczy.
Pełna wersja