"Nurkowanie" debiutantów. Prośba o radę :))

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 20:59
Proszę podpowiedźcie mi jakieś rozwiązanie. W przyszłym tygodniu po raz
pierwszy jadę do Egiptu. Niestety nie potrafię pływać :-( Mimo wszystko bardzo
bym chciała zobaczyć podwodny kolorowy świat. Dlatego mam pytanie: czy to
prawda, że istnieje możliwość pływania-nurkowania na powierzchni wody z
opiekunem? Zdaję sobie sprawę, że moje pytanie dla większośći z Was może wydać
się beznadziejnie głupie, ale ja mam nadzieję, że udzielicie mi jakieś rady i
wskazówki :) Wiem, że alternatywą może być wykupienie wycieczki katamaranem
lub łodzią podwodną, ale proszę powiedźcie, czy można spróbować nurkowania nie
potrafiąc pływać? Czy to prawda, że Morze Czerwone jest tak zasolone, że
ułatwia "pływanie" takim osobom jak ja??
    • Gość: Stiwi Re: "Nurkowanie" debiutantów. Prośba o radę :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 21:19
      Zgadza się, tak duże zasolenie samo utrzymuje Cię na powierzchni, więc osoby
      nie umiejące pływać mogą się nieźle dowartościować o czym przekonała się choćby
      moja siostra :-) A w najgorszym wypadku możesz wypożyczyć sobie kapok (czy też
      w przypadku wyprawy łodzią na snorkeling kapok jest w cenie), jednak słyszałem
      że pływa się w nim średnio wygodnie, już lepiej z centrum nurkowego wypożycz
      piankę. Jednak warto się przełamać i spróbować bez niczego położyć się na
      wodzie z maską i rurką.

      Polecam Ci również nie tylko snurkowanie, ale nurkowanie, tzw intro, kosztuje
      bodajże 60-70&, masz dwa zejścia z instruktorem pod wodę na głębokość 6-
      7metrów, wrażenia niesamowite (oddychanie pod wodą itp :) i niezapomniane do
      końca życia, ja się bałem, jednak się odważyłem, a dziś robię kurs nurkowania,
      bo świat podwodny jest naprawdę piękny.
      • Gość: Anka Re: "Nurkowanie" debiutantów. Prośba o radę :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 21:30
        Dzięki za pocieszające informację. Jednak nie mam do końca przechlapane :))
        Orientujesz się może, czy jak w centrum nurkowym powiem, że nie potrafię pływać
        to zajmą się mną w jakiś dokładniejszy sposób? Chodzi mi o to, czy można się
        czuć w miarę bezpiecznie? Twoja siostra wogóle nie potrafiła pływać i spróbowała
        nurkowania?
        • Gość: Stiwi Re: "Nurkowanie" debiutantów. Prośba o radę :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 23:35
          Aniu, moja siostra ma 12lat, nie umie pływać, ale sama zobaczyła że ją woda
          unosi i zaczęła pływać, a na początku jak popłyneliśmy snurkować łodzią, bała
          się poręczy oderwać w wodzie. Moja siostra próbowała nurkować, jednak nie dała
          rady, tj ubrała piankę, cały ciężki sprzęt z butlą itp, skoczyła, jednak
          przerosło ją to, prawdę mówią mnie też przerastało na początku, jednak
          wystarczy się zanurzyć i oddychać pod wodą oraz wyrównywać ciśnienie nosem (o
          wszystkim powie Ci instruktor przed nurkowaniem), on będzie regulował Twoją
          pływalność, będzie Cię trzymał za rękę, a Ty jedynie masz oddychać pod wodą,
          wyrównywać ciśnienie (które zmienia się wraz z głębokością) oraz podziwiać
          rybki i rafę. Wrażenia są niesamowite i nawet za drugim razem jak schodziłem to
          nie wiem czy nie panowała większa adrenalina niż pierwszym :-)

          Jedna, bardzo ważna rada, nie oddychaj aparatem oddechowym na powierzchni, bo
          wtedy nigdy nie zejdziesz pod wodę, na powierzchni oddycha się ciężko, masz
          wrażenie że się możesz udusić, ale wystarczy zanurzyć głowę w wodzie i pod wodą
          z aparatu oddechowego oddycha się nieporównywalnie łatwiej. Więc nie przejmuj
          się i pod wodę, a zapewniam że będziesz robiła kurs niebawem, tak jak robię ja
          teraz moją dziewczyną, która NIE UMIE pływać.
    • Gość: Beata Re: "Nurkowanie" debiutantów. Prośba o radę :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 22:12
      A gdzie się wybierasz do Sharm czy Hurgady ?
      • Gość: Anka Re: "Nurkowanie" debiutantów. Prośba o radę :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 22:14
        Do Hurghady.
        • Gość: mrozek20 Re: "Nurkowanie" debiutantów. Prośba o radę :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 22:42
          Aniu.
          Byłem w Egipcie miesiąc temu i nurkowalem.
          Możesz wykupić wycieczkę "NURKOWANIE" z lokalnego biora (30$), lub u rezydenta
          (50).
          Ja bralem z Orbit Tours i mielismy polska instruktorke.
          Na wstepie powiem iz ja tez kiepsko plywam.
          Jesli chcesz SNURKOWAC, to nie umiejac plywac nie polecam bez kapoka, lub
          pianki. ja plywalem tylko z maska i bez pletw i co bylo: nalecialo mi troszke
          wody do maski i sól dostala sie do oczu, to z kolei zaczynm szybciej oddychac i
          szybciej sie ruszac, lapie mnie skurcz w jedna noge i nie pozostaje ci nic
          innego, jak zdjac maske, wyjac rurke z geby i na samych rekach plynac na plytka
          woda(jesli snurkujesz z plazy). Ja sie troszke wystraszylem, ale wiem iz tego
          klopotu by nie bylo, jakbym mial pletwy, bo spokojnie nawet na jednej pletwie
          doplyniesz dosc szybko. To prawda, ze zasolenie morza jest tak duze, ze sie nie
          utopisz, ale za to mozesz spokojnie zachlysnac sie slona woda i w skrajnym
          wypadku podtopic sie na powierzchni, ale to skrajny przypadek. jak bedziecie
          we dwie osoby, to na twoim miejscu bym poplynal, pomimo moich nieciekawych
          doswiadczen ze snurkowaniem. Idealem byloby wziecie ze soba materaca do
          plywania. Jakby co, to za materac i jestes bezpieczna. Pomyslalem juz na miescu
          ze go zapomnialem.
          Druga sprawa no NURKOWANIE, tu umiejetnosc plywania jest po prostu zbyteczna.
          Jesli odwazysz sie skoczyc z jachtu (nie mozna schodzic) i zejsc pod wode, to o
          nic nie musisz sie martwic. Uklad jest taki ze na jednego "klienta" przypada
          jeden ratownik, chyba ze "klienci chca plynac razem".
          Ja mialem tak, ze instruktor wzial mnie za reke i tak 2 razy po 10-15 minut.
          Balem sie jak cholera, ale tylko do momentu zanurzenia jest srtasznie. pozniej
          juz jest bosko.
          Ocena:
          NURKOWANIE - trzeba koniecznie
          SNURKOWANIE - sama ocen czy sie nie boisz.
          Michal
          • Gość: Anka Re: "Nurkowanie" debiutantów. Prośba o radę :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 22:53
            Michał bardzo Ci dziękuję za pocieszające rady. Potrzebuję własnie kogoś kto
            będzie mnie trzymał "za rączkę" :) Masz może namiary na Orbit Tours, gdzie mogę
            ich znaleźć? Rozumiem, że warto skorzystać z ich usług?
          • Gość: jan Re: "Nurkowanie" debiutantów. Prośba o radę :)) IP: *.aster.pl 19.06.05, 23:12
            Miałem podobny problem. Pływam słabo a bardzo chciałem obejrzeć podwodne życie
            na rafie. Uwierzyłem w dużą wyporność słonej wody ale w wodzie nie czułem się
            zbyt pewnie. Początkowe snurkowania nie były pomyślne: zachłyśnięcia i ratowanie
            się metodą 'na łapu capu'- zabawny widok dla postronnych obserwatorów.
            Spróbowałem w kapoku i było bosko! Przestałem myśleć o pływaniu, wyporności,
            utrzymywaniu się na powierzchni itp., bez reszty mogłem podziwiać rybki i rafę.
            Życzę powodzenia.
    • kreola Re: "Nurkowanie" debiutantów. Prośba o radę :)) 19.06.05, 23:04
      Aniu,
      dla mnie pierwszy snorkeling byl naprawde ogromnym przezyciem. Nie umialam
      plywac, bylismy w Belize, wszyscy wyskakiwali z lodzi a ja umieralam na sama
      mysl, ze pod soba mam conajmniej 30 m wody!
      Dalam sie namowic na zalozenie kapoka i maski, wygramolilam sie z lodzi i
      prawie umarlam lezac juz na wodzie. Po pierwsze kapok kiepsko zapielam i dusil
      mnie od dolu. Po drugie maske zle zalozylam i obrywala mi uszy od gory. Z
      wrazenia zapomnialam ze trzeba oddychac i prawie sie udusilam. Rafa byla stara,
      wielka, szara, malo rybek i wygladala jak kamienny las. Bylam naprawde
      przerazona.
      Przy drugim zejsciu tez panikowalam, ale juz bylo ladniej, bardziej kolorowo.
      Troszke sie uspokoilam i juz pomogli mi dobrze zalozyc sprzet.
      Na trzecim snurkowaniu byly ogromne plaszczki i inne cuda i prawie zapomnialam
      ze sie boje.
      Kilka miesiecy pozniej polecialam do Egiptu i oczywiscie znowu wylazlam z lodzi
      w kapoku. Jeden z instruktorow jednak postawil sobie za punkt honoru, ze on ten
      kapok ze mnie zdejmie i po kilku minutach zrobil to!
      Co prawda kurczowo trzymalam go za ramie i pewnie gdyby nie to, ze byl
      czarnoskory to pewnie upiekszylabym go slicznymi siniaczkami;-)
      Od tamtej pory nie dosc, ze plywam - sama, bez kapoka i nie tylko w morzu, to
      jeszcze wynajelam sobie osobistego instruktora plywania, cwicze dwa razy w
      tygodniu, nurkuje i juz sie nie boje :) Teraz boje sie juz tylko duzych fal,
      ale to trauma po tym jak mnie Ocean Indyjski chcial zabrac. W Morzu Czerwonym
      raczej nic takiego Ci sie nie przydarzy, wiec smialo!
      Musisz sie koniecznie przelamac i w obecnsci kogos zaufanego zdjac kapok i
      wykonac probe utrzymania sie na wodzie. Wierz mi, ze Morze Czerwone to
      najlepsze miejsce, zeby to zrobic.

      Zycze Ci wspanialych wrazen i odwagi :)
      k.

      ps. po powrocie napisz koniecznie jak bylo!
    • Gość: tatm Re: "Nurkowanie" debiutantów. Prośba o radę :)) IP: *.idea.pl 19.06.05, 23:16
      kiedy i do którego hotelu lecisz?
      • Gość: Anka Re: "Nurkowanie" debiutantów. Prośba o radę :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 23:28
        Bardzo wszystkim dziękuję za rady. Teraz pojadę z nastawieniem "napewno
        zanurkuję!". Oczywiście po powrocie wszystko dokładnie zrelacjonuję na forum.
        Może ja będę mogła komuś służyć radą :))
        Lecimy już w następny wtorek!!!!
Pełna wersja