robert8888
14.07.05, 18:33
Powiedzcie mi szanowni forumowicze co zrobic z czyms takim: podczas wylotu po
nadaniu bagazu na miejscu w Egipcie okazalo sie ze baqaz podstawowy nie
dolecial. Spisano na ta okolicznosc protokol na lotnisku w Egipice. Na
pytanie skierowane do rezydenta co w takiej sytuacji - rezydent wzruszyl
ramionami, czyli brak reakcji z jego strony. Powiedzila jedynie ze tak sie
zdaza i bagaz moze dotrzec za dzien albo za tydzien. Bedac juz na miejscu
dokolanlismy zakupow najpotrzebniejszych rzeczy. Jak sie okazalo bagaz wcale
nie wylecial z Warszawy w tym dniu lecz w dniu nastepnym. W tym tez
dniu "szacowny rezydent" poinformowal ze jest do odebrania na lotnisku. W
jaki sposob zadac odszkodowania i czy od LOT'u, przewoznika egipskiego czy
tez od biura turystycznego od ktorego kupowalem pobyt? Zaznacza, iz na pismie
przedstawilem rezydentowi liste zakupow (i ich wartosc) jakie dokonalem w
pierwszym i drugim dniu pobytu w Egipcie (wtedy gdy nie mialem bagazu), liste
ta podpisal rezydent. Jednoczesnie poinformowalem o tym fakcie w dniu
przylotu biuro w ktorym dokonalem zakupu pobutu oraz biuto LOT'u. Ludzie mial
kiedys ktos taki problem??