bakszysz, a ALL

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 11:01
We wrześniu wybieram się do Hurghady na 2tyg, pobyt w hotelu 5* z opcją All.
Muszę się przyznać, że pierwszy raz (dość przypadkowo zresztą) trafił mi się
hotel 5*, do tej pory zawsze jeździłem do 3* i do tego nigdy nie korzystałem z
opcji All. Moje pytania:
- czy w hotelu w którym obowiązuje tylko opcja ALL przyjęte są napiwki?
- ile powinien wynosić napiwek w hotelu 5* (zwyczajowe 10-15%)?
- czy napiwek zostawiony obsłudze sprzątającej pokoje w wysokości 2funtów to
za mało?
- na co zwrócić szczególną uwagę przebywając w hotelu 5*, żeby nie wyjść na
totalnego prostaka?
Moje pytania niektórym mogą wydać się głupie, ale wolę zbłaźnić się tutaj niż
tam na miejscu. Za wszelkie poważne odpowiedzi dziękuję.
    • kuba_halford Re: bakszysz, a ALL 31.08.05, 11:07
      Zaraz ci ktos odpisze zebys dawal najlepiej po 200 $ i chodzil w smokingu. Mam
      obawy ze szkoda twojej klawiatury niestety choc moze jedna osoba sie jakas
      znajdzie.
      pzdr.
      • Gość: olek Re: bakszysz, a ALL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 11:15
        Nie interesują mnie odpowiedzi w stylu "daj 200$". Nie jestem krezusem i
        poprostu nie stać mnie na to, ale masz rację że pewnie takich opini się
        doczekam. Moje pytania są powazne i takich też oczekuję odpowiedzi.
        • Gość: mariusz Re: bakszysz, a ALL IP: 195.205.73.* 31.08.05, 12:23
          bez przesady w 5* obsluga jest naprawde profesjonalna i nie ma zadnego
          uporczywego dopominania sie o bakszysz
          ja dawalem co 2 dzien 1$ za sprzatanie chyba ze zrobil cos extra to wiecej,
          boyowi od bagazu 2$ i w recepcji chyba 10 funtow bo mi zostaly+pare funciakow
          przy napojach, masz all wiec nie musisz chyba ze skorzystasz z innych knajpek
          ktorych w takich hotelach jest zwykle wiecej
          • Gość: olek Re: bakszysz, a ALL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 13:46
            Dzięki. Właśnie o takie odpowiedzi mi chodziło. O odpowiedzi ludzi, którzy byli
            i przeżyli :)
          • Gość: aga-wa Re: bakszysz, a ALL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 14:09
            no to dorzuce słowko:-)
            tez mieliśmy all...ale sprzataczowi uwazałam ze swięty "obowiazek" zwyczajowy
            jest dawac..wiec zawsze klepaki zostawialismy-1,2 lub 3 funty w zaleznosci od
            posiadania drobnych.
            barmann..mielismy all...ale po jakims zarcie ze strony barmana dalismy piatak
            funtow....tez niby da zartu..i zawsze bylo nalane z gorka chlodne zze slomką:-
            )))i byl jeszxcze bardziej przyjazny.
            prz kolacji jakos nie bylo okazji..poza tym wiele hoteli rozwiazalo
            to "skrzyneczkami z napisem TIPS
            czyli niby nie daje sie w lapke upatrzonemu tylko wszystkim.-nie widzialam
            czesto zeby ktos korzystal ze skrzyneczek:-((((
            czyli-bez przesady..mozna sie "wywdzieczyc" ale z umiarem.no chyba ze masz gest
            BOGATEGO NIEMCA wtedy nawet hamburger w all bedzie naszpikowany oliwkami
            owocami morza i co tam kucharzowi w barze przyzie do glowy:)))

    • Gość: ARA Re: bakszysz, a ALL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.05, 08:00
      W hotelu 4* z Allem dawałem kelnerowi co 3 dni 5 funtów egipskich. Rozpozmawał
      nas w drzwiach do restauracji, prowadził do wolnego stolika. Dawał 2 kpl.
      sztućców - osobne do dania głównego i osobne do ciast. Wiedział , że do obiadu
      pijemy piwo a do kolacji białe wino. Pilnował żeby kieliszki nie były puste,
      natychmiast dolewał. Było to bardzo przyjemne a przyznacie, że za niewielką
      cenę.
      Natomiast na pozostawione codziennie 2 funty za sprzątanie pokoju po tygodniu
      sprzątacz chyba się obraził. Przestał sprzątać, zabrał ręczniki pozostawiając
      tylko jeden mały. Ponieważ sprzątał kiepsko a my mieliśmy po 1 swoim ręczniku
      więc nie podnieśliśmy stawki.
      • cairo7 Re: bakszysz, a ALL 01.09.05, 11:14
        Hej i po co był ten strach?Dostałeś fajne odpowiedzi.Moim zdaniem codziennie 2
        funty dla sprzątacza jest ok.Możesz zastosować inny patent-daj mu 10 po
        tygodniu-będzie szczęśliwy,a cały tydzień będzie się starał.Osobiście nigdy ich
        codziennie nie męczę,wystarczy jak dostanę nowe ręczniki.Jeśli chodzi o napiwki
        dla kelnerów i barmanów-warto mieć wszędzie ulubionego i siadać w jego
        rewirze.5 funciaków dla niego jak pisała ARA też jest fajny pieniadz,a i tak
        nic nie zastąpi uśmiechu i miłego traktowania<bardzo lubią żartować,ale jest
        też fajnie zrobić im jakiegoś psikusa>.I skoro pytałes jak dobrze wypaść w 5*-
        to na kolację zawsze długie spodnie i koszulka,a nie T-short.Buty a nie
        klapki.Z resztą dasz sobie radę.Powodzenia.
Pełna wersja