Objazdówka z Alfastar 27.09-07.10

IP: *.cache.iB1.rudanet.com / *.rudanet.pl 13.10.05, 11:20
Tydzień temu wraz z żoną wróciliśmy z objazdówki po egipcie (7+7) z BP
Alfastar. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, żadnych zgrzytów i
niedociągnięć, przewodnik - egipcjanin o imieniu Imad - bardzo fajny, mimo,
ze nie integrowal sie zbytnio z grupa, rezydenci w hotelach bardzo pomocni i
przyjacielscy (pozdrawiamy panią Agnieszkę, która bardzo nam pomogła w
odzyskaniu sukni pozostawionej w Kairze w hotelu). Była to nasza podróz
poślubna i nic nie zepsuło nam humorów. Jesteśmy bardzo zadowoloeni ze
spędzonego czasu oraz z organizacji.
    • Gość: sq9 Re: Objazdówka z Alfastar 27.09-07.10 IP: *.chello.pl 17.10.05, 23:47
      imad.......no coz nic nie powiem o tym smiesznym gostku
      • Gość: magda Re: Objazdówka z Alfastar 27.09-07.10 IP: *.pse.pl / 195.38.12.* 18.10.05, 07:47
        Hej! ja bylam na objazdówce z Mahmudem ale z tego co słyszałam i widziałam to
        ludzie z drugiej grupy narzekali na Imada i często przy zwiedzaniu chodzili z
        nami. Pozdrawiam
        • Gość: sq9 Re: Objazdówka z Alfastar 27.09-07.10 IP: *.chello.pl 18.10.05, 10:12
          post rozczarowanej był bardzo realistyczny w opisie...zgadzam sie w zupelnosci z
          nia poniewaz bylem dokladnie na tym rejsie i objazdowce z imad(ł)em.Podzielam to
          zdanie i moze w koncu dorzuce swoje przemyslenia pisane na goraco podczas
          wycieczki bo czas juz chyba odpowiedni nadszedl........
          • Gość: sq9 Re: Objazdówka z Alfastar 27.09-07.10 IP: *.chello.pl 18.10.05, 10:18
            natomiast henio byl co prawda na poczatku podobny do imadła(druga grupa cos
            wspominala)natomiast pozniej podczas wycieczki do Abu Simbel docenilem jego i
            wiedze i zangazowanie w prace.Pozniej podcas podrozy pociagiem do Kairu Henio
            bawil sie z czescia grupy nie spiacej,a nad ranem pomimo tego ze nie bylismy z
            jego grupy przyszedl i powiedzial nam pare waznych informacji co do pobytu w
            Kairze.Imad(ł)o przyszlo troche pozniej i powiedzial pare zdan ktore wygladaly
            jak spelnienie ciezkiego obowiazku....reszta dalej w mojej opowiesci ale to moze
            w weekend
Pełna wersja