10 miesięczne dziecko do egiptu

22.10.05, 08:39
CZy zabrać 10 miesięczne dziecko do Egiptu? Chciałabym pojechać na tydzień do
Hilton Long Beach. Może ktoś był z takim małym dzieckiem. Waham się czy
jechać czy też nie?
    • Gość: deo Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu IP: *.wss.zgierz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.05, 08:53
      Oczywiście , że do porządnego hotelu możesz jechać ....
      Poczytaj forum - tu było wiele dyskusji na ten temat ....
      Jest na forum cały poradnik w tej sprawie ...
      Jeździli już z z dzieckiem jeszcze nie poczętym -właśnie poczętym - ślubnym
      czyli trzy miesięcznym - ciążowym - noworodkiem -niemowlakiem - itd ....
      i ok ....

      Ja jednak konsekwentnie zadaję pytanie .... tylko po co ???

      pzdr deo
      • belika Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 24.10.05, 12:13
        myślę, że "po wakacje" :)
    • jooasiaa Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 22.10.05, 10:43
      Kamila ja byłam tam z rocznym dzieckiem jak masz pytania pisz na priva bo tu
      cie zgnoją za to że planujesz urlop z dzieckiem...
      • pc_maniac Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 22.10.05, 13:55
        Żona była z młodszym dzieckiem, bo z 4,5 miesięcznym. Zachowując kilka
        podstawowych wymogów (permamentna ochrona przed słońcem oczu i główki, woda
        mineralna fabrycznie pakowana do robienia posiłków) powinno spowodować, że i Ty
        i dziecko będzie miało udany wyjazd.
        Oczywiście odradzam okres od późnej wiosny do wczesnej jesieni, jako okres
        największych upałów.

        Masz jakieś pytania? Chętnie odpowiem.
        • agulak1 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 20.11.05, 15:05
          PC_Maniacu, zadałam sobie trud i odnalazłam dyskusję, w którą kiedys tak bardzo
          bardzo się zaangazowałeś. Również dotyczyła wyjazdów do Egiptu z dziecmi, tylko
          Ty wypowiadałes się troszke jakby mniej grzecznie, bardziej radykalnie, bardziej
          hmmm, jakby to określic? Pozostawię to innym.
          Dla przypomnienia:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=18475795&a=18510382
          I z ciekawosci zapytam tylko - czy szanowna żona wzięła dla dziecka namiocik
          tlenowy? Kombinezon tlenowy? Butlę z tlenem dla dziecka?
          I jeszcze jedno pytanie - czy małżonka "dawała dzieciakowi z rana setkę polskiej
          żółądkowej do wypicia tak profilaktycznie"?
          Jak to nigdy nie warto się zaperzać, wywyższać.

          "...kolejna geniuszka uważa, że jak weźmie jedzonko, to
          uniknie "zemsty". OK, masz rację, weź, ale weź reównież namiocik tlenowy,
          kombinezon tlenowy i butle z tlenem dla dziecka.
          Bo tak się składa (a widać tego nie wiesz, choć jesteś na tyle dorosła by mieć
          już dziecko), że baterie nie siedzą wyłącznie w jedzeniu, ale rónież w
          powietrzu(...)"

          i po co? życie weryfikuje wszystko, po co robić za wszechwiedzącego mędrca,
          oceniającego i potępiającego innych?
          Pozdrawiam.
          • pc_maniac Do agulak1 21.11.05, 07:50
            Poza ostrzeganiem turystó przed skutkami, jakie mogą się przydarzyć dzieciom w
            Egipcie również informowałem jak tych negatywnych skutków uniknąć.
            U Ciebie zaś nie widzę ani jednej rady dla wyjeżdżających tam z dziećmi poza
            informacją "jedźcie".

            Po drugie zaś. Człowiek nie koń, ma prawo zmieniać poglądy, jednak nawet pomimo
            faktu, ze żona jechałą z córą w czerwcu, nadal jestem przeciwny (jej wyjazdowi
            zresztą również) wyjazdom z małymi dziećmi w lecie do Egiptu, ponieważ wiąże
            się to z większymi zagrożeniami dla dziecka, niż w innych porach roku.
            • agulak1 Re: Do agulak1 21.11.05, 11:33
              > U Ciebie zaś nie widzę ani jednej rady dla wyjeżdżających tam z dziećmi poza
              > informacją "jedźcie".

              To nieprawda!! Nigdy nikomu nie napisałam "jedźcie". W moich postach zawsze
              pojawiało się właśnie dużo rad na temat mi.in. ochrony przed słońcem, diety,
              picia, profilaktyki (chociażby trilac), a przede wszystkim zawsze, ale to zawsze
              podkreślałam konieczność KONSULTACJI Z LEKARZEM. Wiec nie zarzucaj mi takich
              rzeczy, bo udzieliłam tu wiele rad opartych na moim doświadczeniu i mojej
              wiedzy, nikogo natomiast nigdy bezmyslnie do niczego nie namawiałam. Ale tez i
              nie gnoiłam.
              Tu również zaproponowałam swoją pomoc. Na privie, żeby uniknąć między innymi
              takich komentarzy jak te Twoje w tym watku sprzed roku, który przytoczyłam.

              Wyjazd w czerwcu rzeczywiście nie uważam za zbyt rozsądny, szczególnie, że w
              innych porach roku tam jest bardzo przyjemnie i o niebo bezpieczniej. Ale nie
              wyobrazam sobie napisac Twojej żonie o gusłach i szamanach,
              nieodpowiedzialności, namiocikach tlenowych, wódeczce, nie okazuję pogardy dla
              jej wiedzy i ewentualnej niewiedzy. Nie twierdzę, ze jest nieukiem (!). Szanuję
              ją i jej nie obrażam, tym bardziej, że jej nie znam.

              > Po drugie zaś. Człowiek nie koń, ma prawo zmieniać poglądy,

              Jasne!!! Dlatego właśnie napisałam wcześniej, ze nigdy nie warto występować z
              pozycji wszechwiedzacego przemądrzałego mędrca, który na wszystko ma gotową
              ocenę, bo za rok może się okazać, ze nasz punkt widzenia zmienił się wraz z
              punktem siedzenia i po co było wcześniej tyle jadu i ironii wytaczać, jeśli już
              nie pisze sie o tych nieszczęsnych namiocikach tlenowych i o tym, że "baterie
              nie siedzą wyłącznie w jedzeniu, ale rónież w
              powietrzu, poręczach, łóżkach, ubraniu, piasku WSZĘDZIE, WSZĘDZIE, WSZĘDZIE.
              Taka już jest ich rola, ale cóż nieukom po wiedzy, gdy wiedzą lepiej.", tylko
              pisze sie: "Obawa przed "zemstą faraona" u dzieci jest nieco na wyrost, Owoce
              serwowane w hotelach, czy porządniejszych lokalach bez obaw Wasze
              dziecko spokojnie może pochłaniać w każdych ilościach." Zmiana ogromna.

              Fajnie, że Twój ton się zmienił, bardzo się z tego cieszę, naprawdę.
              Pozdrawiam serdecznie. Ciebie, dzieci i żonę ;)
              Oraz wszystkich podróżujących roządnie - z dziecmi, czy bez.

              • alex359 Re: Do agulak1 21.11.05, 12:04
                Agulak1 myślę, że jesteś super mamą :) ja z moim maleństwem też będę jeździła po
                świecie :)
                życzę duuuuużo zdrówka dla całej Twojej rodzinki
            • Gość: deo Re: Do agulak1 IP: *.wss.zgierz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 13:51
              Pc .. jak widze nadal nie jest euforystą wyjazdów z małym dzieckim do
              Egiptu .... ale ponieważ ma żonę kobietę z krwi i kości to nigdy nie
              wiadomo co kobiecie przyjdzie do głowy .... i co jej zrobić ...
              rozwieść się .... żarty ....
              dlatego też Pc i inni i ja też też piszą dla szacownych Dam instrukcję
              obsługi jak jechać i co zrobić aby dziecko w miarę bezpiecznie przebywało
              sobie w Egipcie ....

              Pozostaje otwarte pytanie ... tylko po co ...
              na to pytanie każda mama musi sobie odpowiedzieć sama ...
      • Gość: kasiapfkbez loga Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 13:17
        Byłam z rocznym i nic sie nie stało. Było tu parę wątków, tylko jakos nie umiem
        ich odnaleźć.
        POLECAM!!!!! przy dobrym przygotowaniu - urlop jak marzenie!!!!!
      • agulak1 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 20.11.05, 15:51
        Do mnie też możesz pisac na priv, byłam z dwojką - 2,5 roku i 4 miesiące. Było
        super! Boskie wakacje dla nas wszystkich.
        Jak pokazują dwaniejsze dyskusje, możesz faktycznie zostac tu zlinczowana ;)
        Po co? Jak to po co? Po to, żeby wypocząć i coś zobaczyć. Zreszta każdy jedzie
        po coś innego i po co się komukolwiek tłumaczyć.
        Pozdrawiam.
        • iberia29 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 20.11.05, 15:58
          rozumiem, ze safari czy dluga podroz autrokarem do kairu to raj dla takiego
          malenstwa?To sie nazywa egoizm matki.
          • agulak1 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 20.11.05, 16:06
            Dziękuję za Twą cenną uwagę Iberio :P
            Nie znasz mnie ani moich dzieci, nie masz pojęcia jak żyjemy, co lubimy, co
            robimy w życiu, jak spedzalismy ten urlop, czy byliśmy w Kairze, czy
            zabieraliśmy dzieci na safari, a tak mnie oceniasz.
            Hehehehehe. O czym ty mówisz? Jaki egoizm. Powiedziałam, ze dla nas WSZYSTKICH
            to był cudowny urlop. Wróciliśmy szczęśliwi i wypoczęci, a starsze dziecko (dziś
            3,5 letnie) ponad wszystko interesuje się teraz faraonami. Mamy już na ten temat
            wszystko co w Polsce dostępne dla takich dzieci na ten temat.
            Boleję nad skłonnością niektórych ludzi do udzielania innym pouczeń, do
            oceniania, jadowitych uwag pełnych wyższosci.
            I jednocześnie cieszę się bardzo, że z natury potrafię byc ponad takie
            powierzchowne oceny i cieszyc sie życiem. I ze nie mam potrzeby tłumaczenia się
            nikomu z tego co robię. A matkąą jestem super, że tak sie neiskromnie wyrażę :P

            A swoją drogą dyskusja sie wywiązuje, a jakże zgodnie z utartymi scenariuszami :)
            • iberia29 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 20.11.05, 17:03
              na pewno 4mies.malenstwo wiele zapamietalo z takich wojazy.
              Wybacz, ale dla mnie wyjazd z tak malym dzieckiem w taki klimat = siedzenie w
              cieniu, uwazanie na kazdym kroku na to chociazby co dziecko je, wiec niewiele
              ma to wspolnego z odpoczynkiem.
              To czy jestes dobra matka czy nie pozwol ocenic swoim dzieciom.
              Poza tym kazde dziecko inaczej znosi zmiane klimatu czy lot samolotem-jedno spi
              cala droge a inne dokladnie odwrotnie-urzadza koncert,tak sie sklada , ze nie
              kazdy ze wspolpasazerow musi i lubi to znosic.
              • agulak1 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 20.11.05, 22:48
                > na pewno 4mies.malenstwo wiele zapamietalo z takich wojazy.

                Dziecko z tego okresu w ogóle nic nie zapamięta. Wiec najlepiej zamknać je w
                pokoju, albo w kojcu. Na spacery nie chodzic, bo nie zapamięta. Wybacz, ale to
                nie jest dla mnie argument.

                > Wybacz, ale dla mnie wyjazd z tak malym dzieckiem w taki klimat = siedzenie w
                > cieniu, uwazanie na kazdym kroku na to chociazby co dziecko je, wiec niewiele
                > ma to wspolnego z odpoczynkiem.

                W taki klimat? W jaki znaczy się? Byliśmy w listopadzie, więc klimat był sto
                razy lepszy niż w Polsce, gdzie na dwór można było wyjść zaledwie na 2-3
                godziny, wszyscy w koło kichali, a dzieciaki znajomych chore z gilami do pasa.
                Super klimat.
                A tam temperatura taka jak u nas latem, ciepło, przyjemnie, można było naprawde
                wypocząć. Byliśmy ze znajomymi, również z dziećmi, wiec na zmiane sobie ich
                pilnowalismy jak spały na przykład i spokojnie można było posnurkować, byliśmy
                też na zmianę na quadach, sporo zobaczylismy.
                Podkreślam, że WSZYSCY wrócilismy zadowoleni, a dzieci były przeszczęśliwe. Bo z
                uporem maniaka to ignorujesz i wmawiasz mi, ze dzieci przeżyły jakąś traumę co
                najmniej.
                Było cudownie. Czemu tak bardzo z tym polemizujesz?
                To, że dla CIEBIE ma to niewiele wspólnego z wypoczynkiem, nie znaczy, że
                równiez dla mnie. Nie znasz nas, powtarzam.

                Czemu chciałabyś, zeby wszyscy żyli na Twoją modłę? Nie lubię ludzi, których
                misją życiową jest układanie życia innym i mówienie im co jest dobre, a co złe.

                > To czy jestes dobra matka czy nie pozwol ocenic swoim dzieciom.

                Oczywiście, że moim dzieciom. Więc Ciebie również proszę, byś mnie nie oceniała!
                Dlaczego dajesz sobie prawo, żeby mnie oceniać? I to jeszcze w taki
                nieprzyjemny powierzchowny sposób. Brrrr.
                A dzieci, póki co, chowaja się szczęśliwie w szczęśliwej rodzinie. Wiec chyba
                najgorzej nie jest :P

                > Poza tym kazde dziecko inaczej znosi zmiane klimatu czy lot samolotem

                Zgadza sie! Wiec przestań już uogólniać.
                W pełni zgadzam się z z postem Kruszynki.

                Zresztą każdy żyje inaczej, czego innego oczekuje od wakacji. Co kogo obchodzi
                gdzie kto jeździ. Co kogo obchodzi "czy nie lepiej nad Bałtyk". Nie, dla mnie
                nie lepiej, bo w Bałtyku zimna woda. Zreszta po cholerę się tłumaczyć?
                Nad Bałtyk tak w ogóle też z dziećmi jeździmy. I nad MOrze Sródziemne i nad
                ocean. I w górach z nosidłami chodziliśmy. Czy kogoś w ten sposób obrażamy? Tyle
                na tym forum nienawiści i przemądrzalstwa, ze aż nieprzyjemnie się robi.
                Ale takie właśnie chodzą opinie o wszystkich gazetowych forach. Wieczne
                awantury, pieniactwo i czepialstwo.
                • iberia29 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 21.11.05, 10:47
                  chyba uderzylam w czula strune..c.zego sie tak kobieto goraczkujesz?Wyluzuj
                  troche.Nikomu nie kaze zyc jak ja, tak trudno pojac, ze staram sie zrozumiec
                  takich ludzi jak ty?Ale wiesz co po twoim agresywnym poscie nie zamierzam.EOT
                  • agulak1 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 21.11.05, 11:11
                    Hihihi, nie zauważyłam, żebyś starała się mnie zrozumieć ;)
                    W listopadowym "Dziecku" jest fajny artykuł-relacja ludzi, którzy byli z dwojka
                    małych dzieci w Wietnamie. Polecam. Niekoniecznie od razu wyjazd ;), ale chociaż
                    lekturę. Jeśli rzeczywiscie starasz sie zrozumieć, to moze to byc mały krok do
                    tegoż zrozumienia.
                    • iberia29 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 21.11.05, 19:25
                      chyab sie nie pogniewasz, jak jednak tego czasopisma nie kupie ?;-)
    • iberia29 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 20.11.05, 15:40
      no wlasnie po co ?po co leciec kawal drogi zeby siedziec z Malenstwem w cieniu?
      Nie zobaczyc Kairu czy odpuscic safari?Jesli juz koniecznie chcesz cieply kraj
      to moze Kanaryjskie? Tam klimat jest nieco lagodniejszy...
      • kruszynka301 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 20.11.05, 19:30
        "no wlasnie po co ?po co leciec kawal drogi zeby siedziec z Malenstwem w cieniu?"
        Po co? Bo chcemy. Bo nurkujemy. Bo plażę mamy przy hotelu, a nie, jak na W-pach Kanaryjskich, oddaloną o kilkaset metrów. Kair to faktycznie przesada z małym dzieckiem, ale już wycieczka na Giftun, do wioski beduińskiej (moja 2-letnia wówczas córeczka była zachwycona), czy snurkowanie na Sharm el Naga jak najbardziej (przy maleństwie się zmieniają rodzice). Nie widzę problemu, w tym roku co drugie małżeństwo w październiku było z małym dzieckiem.

        Cóż z tego, że dziecko nie będzie niczego pamiętać? Przecież obojętnie, gdzie pojedziemy, maluch i tak nie zapamięta.
        • iberia29 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 20.11.05, 19:36
          po pierwsze chyba jest subtelna roznica miedzy dzieckiem 24 mies a 10 mies?
          Po drugie plaze masz pod nosem ok no i....siedzisz w cieniu.No chyba ze komus
          pasuje wieczne uciekanie przed slonkiem ale czy nie prosciej nad Baltyk?
          • kruszynka301 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 20.11.05, 19:51
            Iberio, nad Bałtykiem nie masz zagwarantowanej pogody, a poza tym woda 16 st. C raczej nie nadaje się do długich kąpieli;). Poza tym, nad Bałtykiem jest drożej, i termin też masz ograniczony.
            Kocham pływac, więc dla mnie zostawienie śpiącego dziecka na plaży z mężem (moje było notorycznym śpiochem) i godzinne snurkowanie na rafach czy nurkowanie z łodzi to prawdziwy relaks, na Bałtyku nie wytrzymałabym godziny w wodzie, poza tym już przyzwyczaiłam się do akwarium pod wodą;).

            Dlatego mając zagwarantowaną pogodę, kilkugodzinny dojazd (szybciej nam jest do Egiptu niż nad polskie morze), leżaki i parasole na plaży, Egipt wydaje mi się bardzo dobrym krajem na spędzenie rodzinnych wakacji, co naprawdę widać po ilości dzieci w hotelach.
            Oczywiście, nie mówię o miesiącach letnich, ale to jest chyba oczywiste.
            • iberia29 Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 20.11.05, 20:09
              jedyna sensowna wypowiedz matki w tym watku.
              • magda.e Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu 07.02.06, 11:10
                również byliśmy z naszą "młodą" - wówczas miała niecałe 10 miesięcy. było super! (no może oprócz ciężkiej walizki - 14 obiadków w słoikach, 14 deserków i 28 soczków. prócz tego mleko, pieluchy, chusteczki i kaszki. ale walizkę dzwigał mąż :), wiec było super!!!) w tym roku nasza już prawie 3 letnia córcia (kwietniowa jubilatka) będzie w egipcie po raz TRZECI i już dopytuje się: "no kiedy wreście pojedziemy i będę się kąpać w moziu???" pozdrawiam. PS. aha! w zeszłym roku byliśmy z nią w Luxorze - też przeżyła i było OK.
                • Gość: Martika Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.06, 12:04
                  Jako stara mama już się wypowiadałam na ten temat, ale chyba trochę zmieniłam
                  zdanie. Pamiętam taką scenę: tato z nosidełkiem na plecach na Ornaku pyta się
                  malucha gdzie idziemy - "Na ziawrat" odpiwada rezolutnie malec. Znam wielu
                  dorosłych, którzy są mocno zdziwieni, że jeżdże do Egiptu i czy się nie boję.
                  To dobrze, że nowoczesne mamy chcą i dbać o dziecko i same coś z życia mieć, a
                  nie zamknąć się w 4 ścianach z pieluchami. Jest tylko jedno ale... aby nie
                  przesadzić. Kilka razy w życiu byłam w sytuacji kiedy zapaliła mi się czerwona
                  lampka ("świnka" pod namiotem - uparłam się aby wracać do domu - okazało się,
                  że było duże zagrożenie słuchu dziecka) (mężowi zachciało się schodzić z
                  Kasprowego w zimie na nogach z dzieckiem - bez komentarza)- to tylko 2
                  przykłady a było wiele. Radzę każdej mamie zrobić sobie rachunek sumienia i
                  samej sobie odpowiedzieć czy jest wystarczająco odpowiedzialna, aby wyrzec się
                  czasami swoich przyjemności dla dobra dziecka. Myślę, że wszystkie negatywne
                  posty są skierowane do tych troszkę lekkomyśnych mam... Życzę wszystkim
                  dzieciakom miłej zabawy w Egipcie
            • Gość: deo Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu IP: *.wss.zgierz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 12:48
              Kocham pływac, więc dla mnie zostawienie śpiącego dziecka na plaży z mężem
              (moje było notorycznym śpiochem) i godzinne
              snurkowanie na rafach czy nurkowanie z łodzi to prawdziwy relaks,


              Gdzie te chłopy ????

              ten mąz to d ... nie chłop jak tak dalej pójdzie to niedługo
              fartuszek i spódniczke .... i za niańke robić ....

              wstyd .... nie ma już normalnych mężczyzn ????????????????????????????????

              Może jednak jak popatrzycie na ten Egipt to cos tam sie wam
              otworzy mężczyźni ....
              Obyście jednak nie przegieli w druga strone ......

              hahahahahahahahhahahahahahahahhahahahahahaha

              Pozdrawiam wszystkich i tych Felicjanów też .... jeszcze przyjdzie na
              was czas .....
    • Gość: ula Re: 10 miesięczne dziecko do egiptu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 14:24
      W sobote wróciłam z naszym 10 miesiecznym synkiem z Egiptu, byliśmy w Tabie w
      hotelu Radisson Sas. Przed wyjazdem siedziałam i czytałam wszystko co tu
      zostało napisane o wyjezdzie z tak małym dzieckiem i byłam raczej przerazona.
      Po powrocie musze jednak powiedziec, ze to były cudowne wakacje dla nas i dla
      naszego syneczka. Jezeli chcesz znac wiecej szczegółów zapraszam na gg 3520839.
      Ula
Pełna wersja