liciec w Egipcie?

24.10.05, 00:28
Marzę o zwiedzaniu Egiptu. Dokładnie Kair i Luxor. Mogę jechać tylko w lipcu.
Doradźcie czy się tam nie usmażę? Podobno zbyt ciepłojest wtedy?
    • Gość: deo Re: liciec w Egipcie? IP: *.wss.zgierz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.05, 00:35
      Też byłem w lipcu ... jakos wróciłem i się nie usmażyłem ...
      ale ciepło jest w Luksorze z 60 C ...

      ale bez przesady na plaży parasol murzyński - chłodne piwko bezpośrednio
      z donisem do leżaka ... woda ciepła -ale to dobrze - jak sie chcesz ochłodzić
      to masz basen ... hotel klimatyzowany ...autokar tez ... więc bez przesady
      • pc_maniac Re: liciec w Egipcie? 24.10.05, 08:32
        Hm, Ewaela1 pisze o zwiedzaniu, więc nie ma to wiele wspólnego z leżeniem na
        plaży, a i z klimatyzowanego autokaru trzeba przecież wyjść.
        Choć oczywiście można zwiedzać w lipcu (zwiedzaliśmy tak podczas rejsu) to
        polecałbym jednak mniej upalne miesiące, np. wczesna wiosna lub późna jesień.
    • miriam_73 Re: liciec w Egipcie? 24.10.05, 09:12
      Pierwszy raz będąc w Egipcie, właśnie na objazdówce, byłam w 2 poł. lipca.
      Gorąco, ale sucho i zwykle jest lekki wiaterek, więc upał znosi się nieźle,
      niemniej konieczne jest bardzo dużo wody, nakrycia głowy, bardzo lekkie,
      przewiewne ubrania itd. W Dolinie Królów np. bylismy wcześnie rano, ale w
      grobowcach już panowała niesamowita duchota. Generalnie jednak dało się
      wytrzymać. Ja miałam kryzys tylko raz - przy niedokończonym obelisku w Aswanie -
      granit był tak rozgrzany, że człowiek się czuł jak na patelni.
    • Gość: Ela Re: liciec w Egipcie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.05, 09:22
      Ja co roku jeżdżę do Egiptu w 2 połowie lipca(tak mam urlop) i zwiedziłam
      prawie wszystko. Jast ciężko, ale można wytzymać. Konieczne jest nakrycie
      głowy, woda do picia, dobrze mieć wodę w aerozolu do rozpylania w momentach
      kryzysowych. Ja zwiedzałam Kair i Luksor z dziećmi(7 i 12lat) i wszyscy
      jesteśmy w dobrej formie. Pozdrawiam
      • Gość: deo Re: liciec w Egipcie? IP: *.devs.futuro.pl 24.10.05, 13:32
        Jak ma sie urlop w takim czasie albo takie okolicznosci ... dzieci szkoła
        itd ...
        to trudno ... trzeba jechać a naprawdę warto ... poczytac sobie bywalców
        co wziąć czego unikac i w drogę ....

        Zawsze w trakcie wycieczki znajdziesz gdzies troche cienia ...

        ja byłem z Triada na 7 + 7 i nikt naprawdę nie padł ...

        a ze ciepło to prawda ale akurat na Antarktydzie jest zimno ...
        zalezy co kto lubi ....
        pewno , że sa lepsze miesiące na wyjazd do Egiptu / jest zimniej /

        ale nie każdy emeryt ....

        pozdrawiam deo i w droge ... nie zastanawiaj sie ...
        • ewaela1 Re: liciec w Egipcie? 24.10.05, 22:33
          Dzięki Wam wszystkim. Uratowaliscie moje wakacyjne marzenie o Egipcie. I
          jeszcze jedno pytanko. Z jakim biurem leciec?
          • Gość: deo Re: liciec w Egipcie? IP: *.devs.futuro.pl 25.10.05, 00:21
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=26442754&a=26442754
            subiektywne rozważania pc_maniaka

            najpierw przeczytaj to co tam jest ...i potem decyduj co chcesz ....

            ja akurat byłem na 7 + 7 z Triada autokarem i byłem zadowolony ...
            ale jest teraz tyle ofert , że tylko wybierac ,,,,

            ale najpierw przeczytaj elementarz ...
          • Gość: dalloway Re: liciec w Egipcie? IP: *.chello.pl 26.10.05, 23:29
            Ja bym nie dała rady, ale słabo znosze upały. Teraz było mi ciężko w Dolinie
            Królów (jakieś 10 dni temu, 43 w cieniu), wyższej temperatury bym nie zniosła.
            Ale w końcu ludzie jeżdżą więc chyba się da. Polecam duzo wody, nakrycie głowy
            i cieniutka arabską szmatę - szal do zarzucenia na gołe ramiona lub nogi, gdy
            za bardzo praży. Do obeliska bym się w ogóle nie wybrała wlipcu, szczególnie,
            że to nie jest najbardziej fascynujący zabytek w Egipcie, a granit naprawdę
            daje popalić.
Pełna wersja